Dodaj do ulubionych

Forum. Słów luźnych kilka

26.01.06, 12:34
Na fali ostatnich (lecz nie tylko) wydarzeń celowo zaśmiecam forum wątkiem
nowym a nic nie wnoszącym...
Mało tego. Jak zwykle powtarzał się będę.
Forum to wolność wypowiedzi, lecz również wolna wola czy wypowiedzi te
traktować z uwagą czy też lekce sobie je ważyć.
To Forum od początku było swoistym ogrodem, choć wirtualnym jeno.
Tu za „żywopłotem” można było się schować przed jazgotem realnej i wirtualnej
rzeczywistości. Tu panował spokój, tu niemalże jak w czytelni zniżano głos do
szeptu by nie zagłuszyć szmeru wiatru, śpiewu ptasząt i owadów grania...
Tu jakimś dziwnym trafem każdy potrafił znaleźć zakątek dla siebie...
Lecz jak długo można tolerować coś, co tak zdecydowanie odbiega od reszty
całej? Czyż w pojęciu (jedynie słusznym) demokracji może być miejsce dla
takich indywidualnych zachcianek? Toż to przecie niemalże cuchnie anarchią?
Więc jakiś czas temu i w tym ogrodzie zaczęły tryskać „zdrowe” źródełka dając
początek strumyczkom, które z kolei powoli acz nieuchronnie zaczęły pokrywać
wszystko szlamem.
Oczywiście, że należy pochylać się nad ukochaną roślinką a już szczególnie w
ogrodzie. Lecz do licha nie zapominajmy przy tym o całej reszcie! Ogród to
nie tylko badylek lecz i cała jego otoczka owa specyficzna, często tajemna
aura...
Wydarte z ram płótno i owszem jest najcenniejsze i najważniejsze, lecz bez
oprawy przecie jakieś niekompletne.
Można oczywiście zjeść obiad w kuchni czy w jakimś „fast foodzie” i mimo że
efekt w postaci napełnionego „kałduna” osiągniemy to przecie czegoś w tym
wszystkim jednak brak...
A jeśli ktoś nie ma pojęcia „czego”? To już (wybaczcie) nie moje zmartwienie.
Na pytanie: po co on te pierdoły tu wypisuje?
Odpowiadam: Bo mam prawo pisać. Bo mam prawo bronić swego „zakątka”. Bo coś
na naszych oczach zaczyna ginąć a tyle już zginęło... Bo uważam, że nie
wszystko co byłe jest z zasady złe. Bo z melancholią wspominam tych, którzy
tu kiedyś bywali wnosząc swoją obecnością tak wiele...

Słowo do ostatnich „wybryków”:
„Pamiętaj szanuj ludzi, którzy na ciebie pracują”
Tak rzekł mi daaawno temu (gdym gó..arzem był jeszcze) dziad mój, stary
wyzyskiwacz który w wyniku migracji zwanej repatriacją i
tzw. „sprawiedliwości dziejowej” stracił wszystko włącznie z grobami przodków.
Nie tylko krwiopijstwem, lecz również takimi zasadami kierowano się drzewiej.
Były to ciemne, prymitywne czasy, gdy umowy miast spisywać w asyście oddziału
prawników gwarantowano słowem jeno.
Te czasy już minęły...
Świat idzie do przodu, świat się rozwija, już wszyscy są piśmienni i światli,
i tylko czegoś jakby brakowało... i tylko czegoś jednak żal...
Cóż mam sądzić o kimś, kto biega tu z jakimś transparentem-odezwą od wątku do
wątku nie bacząc, że depcze kwiatki czy inny szczypiorek, kto hałaśliwie
zagłusza mi świergot ptaka, kto zasłania mi sobą misterną konstrukcję
dmuchawca?
Cóż mam rzec, gdy ktoś nie bacząc na mnie nie ma szacunku nawet dla siebie?
Cóż... Pewnie kiedyś zabrakło czegoś...? Kiedyś ktoś zapomniał lub nie
potrafił udzielić wskazówki...
A ta strata już niestety jest nie do odrobienia... Tego już niestety nie jest
w stanie zmienić żaden dyplom...

PS Musiałem coś nagryzmolić, bo mnie już zaczęło nosić!
A teraz możecie to wywalić, bo nie ma to nijakiego związku z forum. Tym Forum
oczywiście.

Najniższe ukłony!
Tęskniący za minionym zatwardziały konserwatysta M.J.
Obserwuj wątek
    • akk7 Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 12:46
      Jestem przeciw wywaleniu tego postu, nieco zmiękczona konserwatystka, ale nie
      co do szacunku do siebie i do innych
    • bafra Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 13:01
      mjot1 napisał:


      >
      > Najniższe ukłony!
      > Tęskniący za minionym zatwardziały konserwatysta M.J.

      Hmmmmmmmm,w zadumie głębokiej to przeczytałam.Podpisuję się oburącz!
      Pozdrawiam ! bf
    • malinarak Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 13:02
      MJot, jak zwykle masz rację.
      Przykucnę sobie cichutko pod jałowcem
      i przemyślę dokładnie to ,co napisłeś.
      Pozdrawiam.Malina (bardzo zmartwiona)
    • magze Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 13:20
      Mjocie- dziękuję za te kilka słów. To jakby powrót do... poprzedniej atmosfery
      forum - zaufania i bezpiecznej wymiany poglądów, doświadczeń, owoców swej
      pracy i osiągnięć.
      Masz rację, to chyba już nie wróci. Nikt bowiem nie będzie miał pewności , czy
      nie zostanie on/ona wykorzystany/a.
      Bardzo mi przykro.
      Magda
      • akinka6 Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 14:06
        Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. A teraz gdy przeczytałam Mjocie Twój
        post, to mnie coś tąpnęło. Komu to przeszkadzało, że było na tym forum tak
        przyjemnie, że każdy pytający i odpowiadający widział tego drugiego, a nie
        tylko siebie. Obiema rękami Mjocie podpisuję się pod Twoim postem.
    • nnike Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 14:05
      Życie nie znosi próżni. Gdy na forum eksperckim, de facto eksperta nie ma,
      zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie zapychał dziurę i udzielał porad, gdzie
      tylko się da, wietrząc w tym swój interes.
      A że to hochsztapler i oszust? Musiało minąć trochę czasu, by moje przeczucia
      się sprawdziły.
      Z przykrością stwierdzam, że okupiłam je ignorem od szanowanych na forum osób.
      Może teraz mnie zrozumieją i nawet przeproszą?
    • antares777 noli turbare circulos meos 26.01.06, 14:27
      swo.pwn.pl/haslo.php?id=19010
      mjot1 napisał:

      > (...) Ogród to
      > nie tylko badylek lecz i cała jego otoczka owa specyficzna, często tajemna
      > aura...

      :)))

      > Tu za „żywopłotem” można było się schować przed jazgotem realnej i
      > wirtualnej
      > rzeczywistości. Tu panował spokój, tu niemalże jak w czytelni zniżano głos do
      > szeptu by nie zagłuszyć szmeru wiatru, śpiewu ptasząt i owadów grania...
      > Tu jakimś dziwnym trafem każdy potrafił znaleźć zakątek dla siebie...

      :))))

      > A jeśli ktoś nie ma pojęcia „czego”? To już (wybaczcie) nie moje zm
      > artwienie.

      :(((
      Hmmm... A jednak Twoje - nasze, rzec chciałem.
      Dlaczego?
      Bo jemu nawet przez myśl nie przemknie, że mógłby mieć takie zmartwienie, a my
      tymczasem, od dni kilku, niczym innym się nie zajmujemy :(

      > Cóż mam sądzić o kimś, kto biega tu z jakimś transparentem-odezwą od wątku do
      > wątku nie bacząc, że depcze kwiatki czy inny szczypiorek, kto hałaśliwie
      > zagłusza mi świergot ptaka, kto zasłania mi sobą misterną konstrukcję
      > dmuchawca?

      A sądź se co chcesz, jak nie masz innego zajęcia - powie świat nowoczesny - a
      nam nie przeszkadzaj, bo my przyszłość kreujemy.

      I tak to powoli, cichym zakrzyknięciem "nie depcz moich dmuchawców"
      powróciliśmy do Archimedesa.

      Cieszmy się, bo przyszłość nam jaśnieje. Aż po oczach wali :((((

      Pomachiwajki
      Stary, zwapniały, zdrewniały, zgred
    • uczycielka1 Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 15:27
      Bardzo ładnie i trafnie napisane.
      Ja na tym forum jestem od bardzo niedawna, coś miesiąc może i nie wiem jak tu drzewiej bywało. Ale mam nadzieję, że pod wpływem (słusznych z resztą) emocji przesadzacie z tym czarnowidztwem. Aż nie chce mi się wierzyć, że jedna osoba mogłaby mieć tak destrukcyjny wpływ na tzw. całokształt. OK, zdarzyło się coś złego, ale przecież ten człowiek jest tu skończony. Nieważne ilu peudonimów używa, prędzej czy później to i tak wychodzi.
      Więc może nie będzie tak źle? Życzę wam i sobie, aby to forum było znowu takim jakie wy pamiętacie a ja bym chciała.
      pozdrawiam
    • wiosna20051 Re: Forum. Słów luźnych kilka 26.01.06, 16:43
      fajny film ostatnio widzialam :) i fajne zdanie tam padlo:

      "przeszlosc minela, przyszlosci nie znamy, wiec liczy sie tylko terazniejszosc".

      pozdrawiam
      wiosna


      www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
    • jerzy.wozniak Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 08:28
      Tak Mjocie,
      odchodzimy w niebyt, te czasy powoli mijają jak wszystko wokół, świat się
      zmienia idzie nowe, jest ono inne niż to co było kiedyś, inne - ale nie oceniam
      ani lepsze ani gorsze – inne to czas pokaże czy będzie ono coś wnosiło czy
      burzyło. Jak wiesz cenię sobie twe uwagi i jak zwykle masz rację, co gorsza
      tego nie zatrzymamy. Niedawno miałem okazję obejrzeć filmy młodych (10-16)
      ludzi po takim obozie filmowym. Kręcili własne filmy i etiudy niczym nie
      kierowani. Zgroza 90% to bzdurna napie..ka bez widocznego sensu i puenty.
      Kilka to opowieści w stylu horror, a zaledwie kilka było na poziomie, bo miało
      puentę i sens. Ale nie o tym chciałem, w tych filmach nie ma nic o uczuciach,
      przyrodzie, relacjach z innymi ludźmi, jakiegoś ciepła, nie mówiąc już o takim
      nastroju, który kiedyś był na tym forum, niby nic się nie działo a jednak czuć
      było, że jest tu coś. Teraz jak na tych filmikach, bzdurne docinki i co gorsze
      nie śmieszne, docinki, uwagi nie na miejscu. Ot widzę, że młodzi opanowali
      częściowo teren, wychowani na gó..anym, siedzącym i pozbawionych jakichkolwiek
      moralnych podwalin filmie amerykańskim (bo jak można mieć moralne podwaliny
      paląc napalmem o ostatnio fosforem kobiety i dzieci!), to widać mjocie nawet
      tu, na tym forum. Widać, że wielu z nich nigdy nie zatrzymało się w lesie, aby
      przez sekundę choć chłonąć otaczający świat taki jaki był jeszcze nie tak dawno
      temu, tylko taki był! Człowiek stanowił w nim jego część integralną, choć sam
      wyróżniał się w niej jak mógł, ale jego szczęście niewiele wówczas mógł i żył
      jak przyroda nie było możliwości oderwania się od niej. Teraz jest mjocie
      inaczej. Często rodzice wypożyczają mnie, abym młodych ludzi oprowadził po
      jakimś urokliwym zakątku i coś im opowiedział o otoczeniu bo w szkole nie
      nauczyli 12-16 latków jak wygląda klon i dąb. Myślisz mjocie, ze oni są tym
      zainteresowani??? Nie są, las to świat miniony (dla nich) oprowadziłem już
      dziesiątki dzieciaków, żaden z nich nie miało najmniejszego zainteresowania
      (nie liczę sztucznego) tym co ich otacza, czego nie rozumieją i czego tak
      naprawdę się boją, bo zwykle strach ma podłoże w tym ze czegoś nie rozumiemy
      lub nie możemy zdefiniować.
      Tak mjocie idzie nowe i takie forum pełne życia i nastroju już nie wróci,
      dlatego już wielu z tąd odeszło, zostali nieliczni, ale oni zostaną zagłuszeni
      tupotem buciorów, kręcących dupami raperów wytatuowanych jak starzy
      wielorybnicy i tym podobnych objawów nowego. Całe szczęście Mjocie, że lasu nie
      wytną, a ponieważ nie będą do nich wchodzić będziemy mogli w większej ciszy go
      podziwiać.
      Do zobaczenia więc na szlaku
      Jurek
      • wiosna20051 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 09:51
        to wielkie uogolnienie i skad tyle pesymizmu?
        macie racje, ze wiele sie zmienilo, ale czy tylko na gorsze? (zreszta jakies
        nowe zawsze idzie). troche mi to przypomina narzekanie jednego pokolenia na
        drugie, czyli problem stary jak swiat.
        a oprocz ludzi, ktorych nic nie interesuje poza siedzeniem przed tv przy piwku
        i narzekaniem, ja widze wokol siebie naprawde duzo wartosciowych osob,
        szczegolenie tych mlodych. nie mozna pisac, ze oni wszyscy sa do kitu, ze nic
        ich nie obchodzi. zreszta to, jak uksztaltowana jest mlodziez zalezy akurat nie
        od filmow amerykanskich, czy nieamerykanskich, tylko do nas - RODZICOW. wiec
        popatrzmy moze najpierw na siebie, jakie MY przekazujemy im wartosci?
        i wiecej wiary i optymizmu.

        pozdrawiam
        wiosna


        www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
        • nelena Re: Forum. Słów luźnych kilka 02.02.06, 09:40
          A ja sie pochwale...moje dziecko jest czułe na wszystko,co żyje,uwielbia
          wycieczki rowerowe do lasu,potrafi nazywac drzewa i okreslic po szczebiocie ptaki...
          Myślę,ze od nas zalezy,czy dzieci beda sie interesowały kretyńskimi wygłupami i
          zyly zyciem idoli TV,czy tez beda ponad to,co tak na chama pcha im sie do główek
          przez multimedia.
          Uwierzmy w nasz wpływ na dzieci i swiat,moze chociaz ocalimy wrazliwosc i piękno
          ducha w czesci,a to zawsze jest szansa na odrodzenie..
      • pieskuba Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 10:47
        No to mnie Pan zaskoczył panie Jerzy... Pan i taki pesymizm? Chyba nam ktoś
        eksperta podmienił :o)))

        Na pociechę dodam, że wychowuję dwójkę uroczych dzieci, z których starsze
        (dziesięcioletnia dziewczynka) uwielbia być w lesie, kocha ptaki, obserwuje je
        godzinami a jej największym marzeniem jest hodowanie stadka kur:o) Sporo wie o
        roślinach, a już z pewnością umie rozróżniać drzewa. Z Pańską wiedzą o
        przyrodzie jest Pan jednym z jej autorytetów.
        Młodsze (trzyletni chłopiec) ostatnie lato spędził wąchając z zachwytem lilie,
        podlewając wszystko co się da (ze szczególnym uwzględnieniem mamusi) i z zapałem
        przesadzając rojniki na z góry upatrzone pozycje (codziennie inne). Rojniki
        wytrzymały :o)

        Dzieci będą takie, na jakie zostaną wychowane przez rodziców. Nie wszyscy są
        bezdusznymi potworami :o)))

        pieskuba
      • poppy3 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 10:49
        Myślisz mjocie, ze oni są tym
        > zainteresowani??? Nie są, las to świat miniony (dla nich) oprowadziłem już
        > dziesiątki dzieciaków, żaden z nich nie miało najmniejszego zainteresowania
        > (nie liczę sztucznego) tym co ich otacza, czego nie rozumieją i czego tak
        > naprawdę się boją

        Czyżby to znaczyło, że jestem stara????? ;-) a mówią, żem niedojrzała...
        Może to dziwne pokolenie 12-16-latków przeżywających przełom, bo ja przebywam w
        otoczeniu 3-latków żyjących zwierzętami, roślinami, przyrodą,(no i bajkami)
        szukam obecnie przedszkola - mam do wyboru - leśne, ekologiczne, muzyczne,
        angielskojęzyczne. Czyli
        może trochę więcej optymizmu :-)
        skoro ludzie widzą sens utworzenia czy posłania dziecka do przedszkola
        leśnego :-)
        • jack9 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 11:15
          Przyłączam się do tych głosów - nie ulegajmy stereotypowemu myśleniu
          jakiś czas temu moja praca zetknęła mnie z dwudziestoletnim chłopakiem - łysy,
          spodnie w rozmiarze XXL - na pierwszy rzut oka - dresiarz z blokowiska. Moi
          koledzy z pracy dopowiedzieli sobie resztę - chłopak pewnie będzie w pracy
          palił trawę, pił piwo i olewał robotę.
          A tymczasem jest sumienny, obowiązkowy a gdy poznaliśmy się lepiej okazło się
          że jego hobby to przydomowy ogródek i uprawa roślin do ogrodów skalnych.
          Dobre, co?
      • wejeska Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 20:05
        Jestem nowa i stara.Nowa,bo pierwszy raz sie odzywam,a stara dlatego,ze ogladam
        to forum od lat.Nie ma takiego drugiego nigdzie i basta.To prawda,ze w pewnym
        momencie pojawily sie klimaty z innej bajki i poczulam sie zaniepokojona,ale
        tylko przez chwile.Ta nowa stylistyka nie przyjmie sie tutaj,bo pasuje,jak wol
        do karety.Zaden Mjot,amadyn,Ekspert ani im podobni nie odejda w niebyt
        dopoty,dopoki spiewaja lasy.A te spiewaja wiecznie,ogrody tez i dzieje sie tam
        codziennie tyle tajemniczych rzeczy,ze nie sposob pominac ich milczeniem.O
        tajemnicach ogrodow opowiada sie jednak w szczegolny sposob.Tajemnice nie
        znosza hucpy,wtranzalania sie z kopytami,madrzenia sie i tym
        podobnych.Prawda,ze sporo tego wszedzie,ale Wasz wirtualny ogrod,jak pisze Mjot
        ciagle istnieje i ten najprawdziwszy wcale nie jest wirtualny.Dla mnie jest
        najprawdziwsza rzeczywistoscia,ktora pokochalam od samego tylko ogladania i Was
        tez choc nigdy z Wami nie gadalam.Nie zapowiadajcie wiec juz nigdy zadnej
        rejterady.
      • best-seler1 Re: Forum. Słów luźnych kilka 31.01.06, 19:16
        Żaden z nich?! Chyba przesadziłeś, Drogi Jurku, troszeczkę :)
        • gebo13 Re: Forum. Słów luźnych kilka 01.02.06, 03:58
          Jeśli o słowa lużne można...

          Spotkałam kiedyś w życiu człowieka.
          Byłam zapracowana, zagoniona i samotna.
          Był to człowiek, była ONA drobna, krucha , malutka
          Radziła sobie z samotnością i przeciwnościami losu.
          Radziła sobie i gnała na pomoc
          Tą pomoc wyczuwałam w każdej godzinie mego życia.
          Jest pięknym LOTOSEM dla mnie, dla ludzi..
          Jest jedyna!! Dziękuję Bogu za takie pokolenie!
    • morgana_le_fay Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 09:40
      mjot1 napisał:
      > Forum to wolność wypowiedzi,


      I potwierdza się stara prawda, że do wolności trzeba dojrzeć, dorosnąć, że, niech wspomnę słowa ks. Tischnera: "wolność nie oznacza dowolności i jest nam _zadana_, nie _dana_".

      Od kilku miesięcy siedzę jakoś tak jakby przycupnięta pod krzaczkiem, wycofana z głównego nurtu. Czekałam na takie słowa. Czekałam na wyrwanie mnie ze zwątpienia, czy to na czym mi zależy wogóle ma jakiś sens w obecnym świecie.
      I tak sobie pomyślałam, że to moje dłubanie w ziemi, to zmaganie się z prostą, ciężką, fizyczną pracą - podczas gdy cały świat szuka wygody, komfortu i wszelakiego blichtru - ma jednak sens. Bo to jest moja prawda, mój kontakt z Życiem, z Absolutem, ...z Bogiem....

      Mjotcie,
      Bardzo Ci dziękuję za te słowa.

      morgana.
    • elissa0 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 11:29
      Ten watek popsuł mi trochę nastrój...moje zapędy ogrodnicze ujawniły się w
      wieku13 lat , i tak pozostało.Czekam zawsze niecierpliwie na wiosnę , by już
      zaczać coś robić w ogródku.Przychodzi lato -jest pięknie,aja siedzę na
      ławeczce i myślę po co to wszystko...Tak mi smutno jakoś,bo przeminę jak te
      rośliny, bo jestem taka "nieważna" :-((
      • poppy3 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 16:08
        > zaczać coś robić w ogródku.Przychodzi lato -jest pięknie,aja siedzę na
        > ławeczce i myślę po co to wszystko...Tak mi smutno jakoś,bo przeminę jak te
        > rośliny, bo jestem taka "nieważna" :-((

        Żyj chwilą. Nie smuć się na zapas. Ciesz się ogrodem wiosną, latem i jesienią,
        a zimą storczykami w domu. To, że jesteśmy tu tylko w "przejazdem" nie znaczy,
        że jesteśmy zbędni. Wręcz przeciwnie. Każda malutka trawka i każdy kamyczek
        mają ogromne znaczenie. Tak i my. To, że jesteśmy przez chwilę kropelką, która
        zaraz wpadnie do oceanu, nie świadczy o tym, ze jesteśmy nieważni. Jesteśmy
        częścią tego świata. I proszę mi tu nie marudzić, tylko zaplanować nowe
        grządki ;-)
        • litorija Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 19:20
          Poppy3 - dzięki za Twoje słowa - przyłączam jeśli można..
          Ciągłe oglądanie się w przeszłość nie ma sensu i zamiast snuć smutne historie o
          bajecznej przeszłości, która już nie powróci, może warto zaiteresować się tym CO
          JEST? Na przeszłość i przyszłość wpływu nie mamy. Poruszamy się tylko w
          teraźniejszości.
          Wiatr przewraca kartki księgi - to od NAS zależy czy będą pachniały lasem i łąką.


          p.s. co to za opozycje:
          1. my - oni?
          2. przeszłość - teraźniejszość?

          Formum tworzą wszyscy, którzy wchodzą do tego ogrodu.
          • ktom3 Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 20:20
            No cóż. Forum jest otwarte jak hipermarket a nawet i dłużej 24 h na dobę.
            Spotykamy się tu przypadkiem, czasami zostajemy na dłużej.A jak to jest z
            miejscami otwartymi ciągle gdzie wejście nic nie kosztuje ano tak, że mogą tam
            zjawić różni ludzie, którzy coś ze sobą przynoszą. Taki tygiel w którym dzieje
            się wiele, czasami dzieje się a nic z tego nie wynika. Piszę te słowa i
            przyznam się,że nie przeczytałem dokładnie ani jednej odpowiedzi, dzieciak
            wrzeszczy i włazi mi na ręce a żona po całym dniu z nim spedzonym jest
            wykończona. Przed chwilą wypiłem piwo, nie znoszę i nie rozumię poezji, nie
            słucham muzy poważnej w sprawach ogrodowych jestem prawie zawsze pragmatykiem.
            I tak tu sobię przebywam, coś napiszę o coś spytam. Pewne watki mnie nużą .Taki
            ze mnie przypadek jeszcze na razie z młodego pokolenia. To tyle wystarczy.

            Pozdrowionka

            Tomek

            Ps.

            Zauważyłem, że forum jest dynamiczne. Raz aktywny jest Ktoś a potem Ktoś34
            Inny. Mamy liderów, którzy ciągnę ten peleton. Czasami lider jest beznadziejny
            ale peleton i tak dalej kreci pod jego przwodnictwem. Gdzieś tam jedziemy.
            Jest dobrze. Mój kochany dzieciak mi wrzeszczy.
          • mirzan Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 21:30
            Na przeszłość i przyszłość wpływu nie mamy. Poruszamy się tylko w
            > teraźniejszości.
            > Wiatr przewraca kartki księgi - to od NAS zależy czy będą pachniały lasem i
            łąką.

            Mam wrażenie,ze mamy wpływ i na przeszłość i na przyszłosć.Przeszłość
            można upiększyć, pomijając niepotrzebne fakty.Po co wspominać ilu ludzi
            straciło życie, skoro odkryto kilka nowych roślin.Które i tak rosły, bo im
            nikt nie przeszkadzał.
            Największy wpływ mamy na przyszłość, sianie kwiatów, to upiększanie
            przyszłosci.
            Ja się uparłem, aby cały kraj zaśmiecić liliami i komu mogę,wciskam nasionka.
            Mirzan
            >
            >
            • litorija Re: Forum. Słów luźnych kilka 30.01.06, 23:20
              Litorija
              > Na przeszłość i przyszłość wpływu nie mamy. Poruszamy się tylko w
              > > teraźniejszości.
              > > Wiatr przewraca kartki księgi - to od NAS zależy czy będą pachniały lasem
              > i
              > łąką.
              >
              Mirzan
              > Mam wrażenie,ze mamy wpływ i na przeszłość i na przyszłosć.Przeszłość
              > można upiększyć, pomijając niepotrzebne fakty.Po co wspominać ilu ludzi
              > straciło życie, skoro odkryto kilka nowych roślin.Które i tak rosły, bo im
              > nikt nie przeszkadzał.
              > Największy wpływ mamy na przyszłość, sianie kwiatów, to upiększanie
              > przyszłosci.
              > Ja się uparłem, aby cały kraj zaśmiecić liliami i komu mogę,wciskam nasionka.
              > Mirzan
              > >

              pamięć to jedno, ja nie mówię o życiu chwilą - bo to nie ma sensu. Mówię o
              dziłaniu. Ale pamięć o przeszłości trzeba zachować a o przyszłości myśleć, ale
              działamy w teraźnieszości.
              Ola
            • poppy3 Re: Forum. Słów luźnych kilka 31.01.06, 17:12
              > Ja się uparłem, aby cały kraj zaśmiecić liliami i komu mogę,wciskam nasionka.
              > Mirzan

              Trzymam za słowo. Uwielbiam lilie.
              • saxifraga Sursum corda! Nie dajcie sie! 31.01.06, 18:18
                Jestem nowa na tym forum (czasami zagladam do "kuchni"), ale jako ze kocham
                grzebanie w ziemi, postanowilam tu zerknac.
                Nie wiem co tu zaszlo przedtem, ale cokolowiek by to nie bylo, nie wolno
                niektorych glupich uwag brac zbyt powaznie. Ale wiem co masz na mysli - jak
                widze smieci w lesie, to mi serce krwawi. Ale nie daje mu sie wykrwawic, tylko
                ubieram gumowe rekawice, biore worek i ide je zbierac. Nie uprzatne calego
                swiata, ale sama swiadomosc, ze nie jestem sama w tych poczynaniach, daje mi
                sporo satysfakcji. Kazdy, kto udekoruje chocby tylko swoje okno skrzyneczka z
                kwiatkami, juz daje drugim radosc. A dzielenie sie pieknem i dobrem wzbogaca
                darujacych.
                W tym duchu, wszystkich milosnikow przyrody serdecznie pozdrawiam.
                Saxifraga

                P.S. Nie wiedzialam, ze w domowych warunkach mozna lilie z nasionek rozmnazac.
                Prosze o wiecej informacji.




            • foxtrot3 Re: Forum. Słów luźnych kilka 31.01.06, 17:55
              I chwala ci za to ,bo wszystko co piekne nie powinno byc pomijane/nie obrazajac innych roslin/
    • ptasik Re: Forum. Słów luźnych kilka 02.02.06, 21:31
      Jak ja marzę o tym, żeby stare wróciło.....
      Żeby stali, dawni Bywalcy wrócili....
      żeby wróciła dawna przepyszna atmosfera z naszymi zwariowanymi pomysłami i tematami...

      Niestety....
      Nie bywam tu całymi tygodniami, ba miesiącami bo nie mam nadziei..
      Bo nie ta atmosfera jaka jest tu teraz.....
      Zaglądam...
      Od czasu do czasu...
      Ale coraz rzadziej...

      I niektórzy piszą, że można się nie oglądać za siebie, że nowe wcale nie jest takie złe....
      Że trzeba patrzeć w przyszłość....
      Ale to stare...
      To dawne forum...

      TO BYŁO JEDNO Z CUDOWNIEJSZYCH ZJAWISK JAKIE SPOTKAŁAM...
      CI WSPANIALI LUDZIE

      Została garstka, ale musiscie pamiętać, że w zasadzie, za drobnymi wyjątkami tak bardzo nadawalismy na tych samych falach....
      Pletliśmy to swoje trzy po trzy o Ogrodzie Mateczki Natury i było CUDNIE

      Mam też wrażenie, że albo ja Cię M.Jocie nie zrozumiałam, albo inni ...

      I tak patrząc i przygladając się zimowemu Ogrodowi Mateczki Natury wokół Katulowiska z gębą z zachwytu rozdziawioną szeroko mjotam się straszliwie bo korci, bardzo korci....
      Żeby wjeść tu i napisac
      - o ptakach w ogrodzie
      - o polu
      - o jajach na sosnie
      - o......
      Oj byłoby tego....
      • enlilu Re: Forum. Słów luźnych kilka 02.02.06, 22:49
        ptasik napisała:

        > Jak ja marzę o tym, żeby stare wróciło.....
        > Żeby stali, dawni Bywalcy wrócili....
        >
        Daj sama dobry przykład zamiast narzekać. :-)
        >
        > ... z gębą z zachwytu rozdziawioną szeroko mjotam się straszliwie bo korci,
        > bardzo korci....
        > Żeby wjeść tu i napisac
        > - o ptakach w ogrodzie
        > - o polu
        > - o jajach na sosnie
        > - o......
        > Oj byłoby tego....
        >
        Co prawda preferuję raczej krótkie formy wypowiedzi ale też jestem wspaniałym
        człowiekiem, no i oczywiście bardzo skromnym. ;-)
        Enlilu
        • kalin_a Re: Forum. Słów luźnych kilka 03.02.06, 08:29
          Czyli rozumiem, że jako nowa (kiedyś tylko czytająca)jestem tu niepotrezbna,
          psuje atmosferę, pisze pierdoły, nie doceniam uroków ogrodu poza gadki o
          badylach i innych pierdołach, zburzyłam wspaniałą atmosferę, weszłam z
          buciorami to tego zakontku miodem płynącego i zostawiłam sam szlam......??
          Hmmm
          no cóż
          moze i są tacy którzy maja monopol
          w takim razie bardzo przepraszam że ośmieliłam się zepsuć jako nowicjusz to
          sielskie forum:-(
          • ptasik Ludziska 03.02.06, 09:20
            Nie dajcie się zwariować
            To nie o to chodzi
            Nie bierzcie tego do siebie, choć wszystkim, a sobie przede wszystkim nieustająco powtarzam, że rachunek sumienia od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi

            Kalin_a Ty i Inni sa tu bardzo potrzebni

            Częstokroć wszyscy piszemy rózne "pierdoły"
            Chodzi mi o atmosferę generalnie rzecz biorąc
            Kiedyś My (starzy, nowi, wszyscy) jak ognia unikalismy niepotrzebnych kłótni, obrażania się nazwajem, szukania dziury w całym
            Wiem, mam świadomość, że to zdanie może być znowu jak kij w mrowisko
            Tylko własnie o to chodzi, żebyśmy w takich sytuacjach, jak ktoś wpuszcza taki tekst jak M.Jot, jak ja, jak inni nie obrażali się na siebie nazwajem, nie czuli poszkodowani tylko pamiętali, że byłoby dla nas wszystkich starych, nowych, wszystkich CUDOWNIE, gdyby nasz ogród był ostoją spokoju, sympatii, przyjaźni, zachwytów...
            Żebyśmy w zalezności od sytuacji żartowali albo razem się martwili
            Żebyśmy sobie nawzajem pomagali, wysłuchiwali się wzajemnie, podpowiadali - bez złości, bez agresji, bez niepotrzebnych przytyczek...

            To takie skomplikowane jest, żeby wyłapać kontekst i ideę takich apeli

            Nie obrażajmy się wzajemnie na siebie, nie kłóćmy jak mamy różne zdania w jakiś kwestiach...

            Dla mnie to proste

            Musimy liczyć się z tym, że i do naszego ogrodu czasem wejdzie jakiś szkodni, ba plaga szkodników, ale nawet w takiej sytuacji bardzo bym chciała, marzy mi się mimo wszystko opanowanie i spokój
            • kalin_a Re: Ludziska 03.02.06, 10:56
              "I tak patrząc i przygladając się zimowemu Ogrodowi Mateczki Natury wokół
              Katulowiska z gębą z zachwytu rozdziawioną szeroko
              mjotam się straszliwie bo korci, bardzo korci....
              Żeby wjeść tu i napisac
              - o ptakach w ogrodzie
              - o polu
              - o jajach na sosnie
              - o......
              Oj byłoby tego.... "

              to pisz, zakładasz że teraz nowi nie zrozumieją twojego zachwytu?
              A i pytanie skoro było tu tak wspaniale czemu się skończyło, gdzie stara kadra,
              może czas żeby Ktoś wzniecił dawnego ducha tego forum a na 100% znajda się
              osoby, które też czują temat.
              A co do " Kiedyś My (starzy, nowi, wszyscy) jak ognia unikalismy niepotrzebnych
              kłótni, obrażania się nazwajem, szukania dziury w
              całym" - to oczywiście nikomu i niczemu nie służy, ale forum to forum każdy ma
              wstęp.


              A i jeszcze jedno - wcale się nie obrażam, i nie mam zamiaru nigdzie się stąd
              ruszać, bo chociaż amatorka ogrodnicza ze mnie wielka to i tak was lubię.
              I żyje nadzieją, że będę mogła jeszcze zaznać tej atmosfery ogrodu cichego,
              pieknego o jakiej mówicie

              Pozdro all
        • ptasik Enlilu 03.02.06, 09:22
          Jeśli odebrałeś moją wypowiedź jako osoby unoszącej się jakąs pychą, wynoszącej się nad innych to przepraszam
          • enlilu Re: bel esprit 03.02.06, 12:26
            ptasik napisała:

            > Jeśli odebrałeś moją wypowiedź jako osoby unoszącej się jakąs pychą,
            > wynoszącej się nad innych to przepraszam
            >
            No tak a mnie sie wydawało, że zestawienie jestem wspaniały i jestem skromny
            jest dowcipne. Widzę, że bez ciężkiego sprzętu dydaktycznego się nie
            obejdzie. ;-(
            Enlilu
            • ptasik Re: bel esprit 03.02.06, 15:32
              ok:)))
              Dajmy spokój:)))
              No ale masz rację coś w tym jest, wspaniały skromny człowiek hmmmm :))))
      • mjot1 Nie powinienem... 04.02.06, 16:41
        Rozmyślasz Ptasiku: „...albo ja Cię M.Jocie nie zrozumiałam, albo inni ...”
        Na tyle na ile ja sam siebie rozumiem (a co jak widać łatwym nie jest) to
        jednak to drugie.
        Cóż Forum to również (do)wolność rozumienia tego, co się czyta.

        Pod czochradłem myśli mnogość wielka mi się kłębi...
        Chyba jednak nie powinienem, jednak zmilczę bom już wystarczająco tu namieszał.

        A przypominam wszystkim: przymusu nijakiego nie ma by czytać, że tuż obok
        namalowany jest taki maluteńki czerwony koszyczek wynalazek niezwykle poręczny
        i wbrew pozorom skuteczny.

        Najniższe ukłony!
        Szczerze zadziwiony treściami wypowiedzi M.J.
    • userid Przepraszam... 03.02.06, 13:21
      a o co chodzi?
      ;)

      ---
      W czasie zimy ogrodnicy się nudzą,
      to ogólnie zna-a-na rzecz.
      Choć mniej brudzą się
      i mniej trudzą się
      ale straaaasznie nudzą się... zimą.
      ;)
      • ptasik Re: Przepraszam... 03.02.06, 15:33

        Userid
        Ja "siem" nie nudzę i jeszcze się brudzę:))))
    • agnie_cha Re: Forum. Słów luźnych kilka 03.02.06, 15:49
      Hm...
      Czytuję to forum od jakiegoś czasu, i cieszyłam się, że jest to takie miejsce, gdzie można znaleźć wiele cennych informacji dot. roślinek mniejszych i większych, informacji tym cenniejszych, że opartych na "żywym" doświadczeniu.
      Raptem jak diabeł z pudełka wyskoczył wątek o nieetycznym zachowaniu jednej z osób. I dobrze, że wyskoczył, bo może uchroni to na przyszłość przed podobnymi zachowaniami.
      Ale potem zaczęliście wszyscy, no jakaś część narzekać na to forum, że nowe idzie itd itp. A przecież przypominam, niemiła sytuacja, jaka spowodowała te narzekania, była póki co spowodowana JEDNĄ osobą ! Czy jest to powód, żeby całe miejsce "spotkań" uznać za złe? Chyba widząc chwast na swojej ukochanej rabacie po prostu wyrywacie ten chwast i dalej pelęgnujecie rabatę a nie spisujecie ją na straty? Porównujecie to forum do ogrodu, słusznie, ale to by oznaczało, że my jesteśmy w nich roślinami,i jak rośliny jedni są wieloletni, inni tylko roczni. Czy wyobrażacie sobie ogród bez nowości, cebulowych i samosiejek?
      Więc przestańcie narzekać i szykujcie się do nadchodzącej (zbyt powoli oj zbyt powoli) wiosny!
      Pozdrawiam wszystkich.
      • omar5 Re: Forum. Słów luźnych kilka 03.02.06, 16:00
        Czy sprawiscie sobie juz kalendarz biodynamiczny?
      • ptasik Re: Forum. Słów luźnych kilka 03.02.06, 22:54
        agnie_cha napisała:

        > Porównujecie to forum do ogrodu, słusznie, ale to by oznaczało, że my j
        > esteśmy w nich roślinami,i jak rośliny jedni są wieloletni, inni tylko roczni.
        > Czy wyobrażacie sobie ogród bez nowości, cebulowych i samosiejek?
        > Więc przestańcie narzekać i szykujcie się do nadchodzącej (zbyt powoli oj zbyt
        > powoli) wiosny!

        Szalenie trafnie to napisałaś:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka