30.01.06, 20:13
Czy ma ktoś może tem kwiat i jak go przechowuje ,tzn czy pozostawić na zimę
w gruncie czy wykopać i przenieść do piwnicy?Mój odpoczywa w piwnicy ale
nadal nie wiem czy dobrze robię , proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • Gość: malinarak Re: Agapant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:16
      Jerzy pisał juz o tej roslince.
      Podam Ci link, a Ty sobie odszukaj.
      Pozdrawiam.M

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=19385570&a=19598119
    • pinkink Re: Agapant=afrykanska lilia = lilia Nilu 30.01.06, 21:29
      Chyba o tym samym mowa ale u mnie nazywa sie ta roslina afrykanska lilia albo
      lilia Nilu.
      Jest to w moich warunkach bardzo agresywna roslina i razem z bialym, motylkowym
      storczykiem i asparagusem pozera moj ogrod centymetr po centymetrze. Ma klacza,
      nie cebulki.
      Zalaczam trzy niezbyt atrakcyjne letnie zdjecia ale tylko takimi dysponuje.
      Moze obrazek przemowi lepiej do tych, ktorym, tak jak mnie, nazwa nie zawsze do
      rozpoznania wystarcza

      img457.imageshack.us/img457/6526/aga2el.jpg
      img457.imageshack.us/img457/4597/aga18pj.jpg
      img210.imageshack.us/img210/2853/lilienilu7uc.jpg
      i jedno aktualne, dzisiejsze:
      img234.imageshack.us/img234/3686/jan30aga7du.jpg
      • magze Re: Agapant=afrykanska lilia = lilia Nilu 31.01.06, 19:55
        czy ten cycas na ostatnim zdjęciu zimuje na zewnątrz, czy go jakoś chronisz?
        • pinkink Sago palm 31.01.06, 20:11
          magze napisała:

          > czy ten cycas na ostatnim zdjęciu zimuje na zewnątrz, czy go jakoś chronisz?

          Rozumiem, ze pytasz o sago, tak?
          To wspaniale rosliny.
          Siedza caly czas w ogrodzie. Obie b.mlode. Mam nadzieje, ze sa odmiennej plci
          ale to sie dopiero okaze za kilkanascie lat.

          Wtedy zacznie sie to, na co czekam: fascynujacy spektakl z otwieraniem wielkiego
          / mniej wiecej rozmiaru kapusty/ paka u sago samicy; z wielkimi jak kasztany,
          czerwonymi nasionkami wewnatrz, ktore trzeba zapylic, jesli w okolicy nie bedzie
          sago-meskiego. Cos niesamowitego!
          W sasiedztwie rosna stare sago i wybiore sie z aparatem, zeby je pocykac.
          Wtedy pokaze.
          • pinkink Re: Sago palm 31.01.06, 21:29
            Zanim zrobie wlasne zdjecia sciagnelam z sieci troche info o przedmiocie mojej
            fascynacji. Mam nadzieje, ze nie tylko mojej.

            www.rhapisgardens.com/sagos/sagoseed.htm
            • magze Re: Sago palm 31.01.06, 22:46
              bardzo mi się podobają. U nas można je hodować tylko w domu. Miałam taką
              roślinkę przez parę lat, ale niestety uschła mi i teraz stoi w wazonie jako
              element suchego bukietu. Czy one wolno rosną w warunkach naturalnych?
              • pinkink Re: Sago palm 01.02.06, 07:03
                magze napisała:

                "Czy one wolno rosną w warunkach naturalnych?"


                Bardzo wolno.
                Sa rzeczywiscie fascynujace i to z kilku powodow.
                Jak pisalam wczesniej, sa rozdzielnoplciowe.
                Przez pierwszych 15-20 lat nie wiadomo, czy to on, czy ona.

                Dlugo czekaja na dojrzalosc ale kiedy juz ja osiagna korzystaja z niej w bardzo
                spektakularny sposob.
                Sa przy tym b.dlugowieczne, moga zyc pareset lat.
                To dinozaury posrod roslin. Jako gatunek sa stare, wywodza sie z okresu
                jurajskiego i sa takie stare jak dinozaury.
                Sa rownoczesnie odporne na wiele niesprzyjajacych warunkow, poza dlugo trwajacym
                mrozem. Sa jak stare smoki- nic ich nie rusza .

                Posylam link ze zdjeciem czerwonych i duzych jak orzechy wloskie nasion, ktore
                roslina-samica ma w swoim brzuchu.

                www.texasriviera.com/gthumbs2/00nov20-1sagofm.html
                A to ogromne szyszki z meskiego sago z pylkiem, ktorym zapyla sie sago damskie

                www.texasriviera.com/gthumbs2/Sago_pollination.html

                Sago mozna rozmnazac przez nasiona jak i przez wyrostki(?)--przepraszam, ja nie
                znam odpowiedniego polskiego slowa; Amerykanie mowia "pups"-; to, co wyrasta
                obok rosliny matecznej--.

                Och, moglabym o nich mowic i pisac dlugo, bo bardzo je lubie.
                Sa takie sexy))))
                Moze zaloze niedlugo osobny watek na ten temat.)))

                Pozdrawiam i zaluje, ze Twoje sago sie zmarnowalo.




        • jerzy.wozniak Re: Agapant=afrykanska lilia = lilia Nilu 06.02.06, 06:34
          Palma sagowcowa a cykasy to dwie rośliny z różnych światów. Wnętrze cykasów
          jest trujące zaś palmy sagowcowej jadalne. (palm o jadalnym wnętrzu kłodziny
          jest więcej) pisałem o tym obszernie wiele razy na forum.
          Jurek
          • pinkink do p. Jurka W.----> sago palm=cycas revoluta, 06.02.06, 08:49
            jerzy.wozniak napisał:

            > Palma sagowcowa a cykasy to dwie rośliny z różnych światów. Wnętrze cykasów
            > jest trujące zaś palmy sagowcowej jadalne. (palm o jadalnym wnętrzu kłodziny
            > jest więcej) pisałem o tym obszernie wiele razy na forum.
            > Jurek


            No to przykro mi, Panie Jurku, ze mamy rozne zdania na ten temat. Mysle, ze to
            moze byc skutek roznicy w nazwach stosowanych w innych obszarach jezykowych.

            Cycas revoluta to jest inaczej sago palm.

            Latwo sie o tym przekonac otwierajac jakakolwiek angielskojezyczna wyszukiwarke.
            www.rhapisgardens.com/sagos/sagoseed.htm
            www.rhapisgardens.com/sagos/
            davesgarden.com/pf/go/53327
            www.emilycompost.com/sago_palm1.htm
            etc., etc


            Nigdzie nie pisalam o zaletach smakowych palmy sago ani tez nie namawialam do
            jej jedzenia.
            Nie ma ona istotnie nic wspolnego z afrykanskim daniem o tej nazwie bo tez nie o
            przysmakach mowilismy.
            Nasza rozbieznosc w opinii nie zmienia mojej sympatii dla Pana.)))
            Pozdrawiam.
    • mazumo Re: Agapant 30.01.06, 23:39
      tak to jest agapant,ja swojego takze trzymam w chłodnym miejscu,rzadko
      podlewam,przenoszę do szklarni w marcu i pieknie zakwitł w zeszłym
      roku,pierwszy raz od trzech lat,na ty forum była mowa o tym ze w cieplejszych
      rejonach Polski możliwe jest przezimowanie agapantu w gruncie po dokładnym
      okryciu,ale ja chyba na ten sposób się nie skuszę.
    • podyanty Re: Agapant 01.02.06, 12:06
      Agapanty bywaja rowniez biale, oraz prawie czarne. Ja mam rowniez niebieskie miniatury.
      Jest to roslina w zasadzie nie do zabicia : susza mu nie szkodzi, zimno tez nie specjalnie - w moich
      okolicach w zimie temperatura moze spasc nad ranem do -8/9 stopni (bez sniegu). Mysle, ze zachodniej
      Polsce moznaby zaryzykowac prztrzymywanie tej rosliny w gruncie (po uprzednim przykryciu).
      Pozdrowienia.
      • zyga5 Re: Agapant 01.02.06, 23:09
        Właśnie ja jestem z tej zachodniej Polski /Szczecinek/ i moje już drugą zimę
        przebywają w gruncie obsypane korą.Ale ubiegła zima była cieplejsza,bo teraz
        maksymalnie było minus 22C.Mam nadzieję że przeżyją,są przecież już dorosłe i
        głęboko zakorzenione.

        Z pozdrowieniami Zygmunt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka