Dodaj do ulubionych

co sadzicie o dniu sprzatanie swiata?

06.02.06, 12:16
odbywa sie co roku. wychowacy biora swoje klasy do lasu, parku, czy na
skwerki i dzieciaki chodza z worami i zbieraja smieci.
czy uwazacie, ze jest to dobra metoda edukacji i rozwoju swiadomosci
ekologicznej wsrod dzieci i mlodziezy, a przy okazji usuniecie smieci?
czy moze my dorosli nie powinnismy zwyczajnie smiecic i wychowywac swoje
pociechy w duchu szacunku do otaczajacego nas swiata?

pozdrawiam
wiosna


www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm
Obserwuj wątek
    • kalin_a Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 13:20
      To nic nie da :-(((
      Większość dzieci traktuje to jako wolne od zajęć,
      Wydaje mi się że szacukek dla przyrody wynosi się z domu, segregowanie śmieci,
      szanowanie osiedlowych drzewek, czy trzymanie papierka po cukierku w kieszeni
      jeżeli nie ma nigdzie kosza.
      Moje dziecko ma dopiero 3 latka ale już zeszłego lata podlewało własną konęwką,
      wąchało kwiatuszki, wie co to kosz i po co go wymyślili... wszystko w rękach
      rodziców....
      • kropka Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 13:44
        czyli z założenia dzieci z domu dziecka nie mogą mieć szacunku do przyrody?
        Uważam, że ta akcja jest rewelacyjna.
        Z wlasnego doświadczenia: moje dzieci, które "zalapały" się w szkole na
        sprzatanie, nie wyrzucą żadnego papierka na ulicę, a każdy biwak zaczynają od
        wykopania głębokiego śmietnika. Gdybym to ja im kazała, to byłabym upierdliwą
        matką. Jak same pomachały rączkami, to poznały trud sprzątania i widok i smród
        zaśmieconej zieleni.
        Kiedyś będąc w Niemczech u znajomych poszłam z ich córeczką (7-8 lat) po
        zakupy. Dziecko mnie ostro instruowało: kup mleko w kartonie, bo karton się
        spali. Te torebki są ekologiczne, a tamte nie. Nie kupuj. Owoce z tej firmy
        dojrzewają naturalnie, a z tamtej są pędzone. Nie kupuj. Ten towar jest
        niemiecki. Kup go. Popieramy niemieckie towary. Szklane butelki włóż do
        niebieskiego worka. W środę przyjeżdża samochód i zabiera tylko szkło.
        To było ładnych parę lat temu. W niemieckich szkołach, na lekcjach wychowaczych
        uczono ekologii i współczesnego, "pokojowego" patriotyzmu.
        Byłam i jestem zachwycona.
        • kalin_a Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 13:49
          oki :-)
          • artekb1 Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 14:14
            Uwazam to za jeden z kolejnych idiotycznych pomyslow.
            Porzadkowac powinni ci ktorzy smieca!
            Wyslac dzieci ktore nie maja odpowiedniej odziezy ochronnej chocby rekawiczek
            czy sprzetu do tego celu - skandal!

            Poza tym wychowywac trzeba zaczac doroslych.
            To oni jadac samochodami wyrzucaja przez okna butelki, odpadki,pety i.t.p.
            Smiecac w miejscach przeznaczonych do wypoczynku czy chocazby zbierajac jagody
            czy grzyby...
          • kalin_a Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 14:43
            i jeszcze jedno - szkoła to jedno ale
            jeżeli nawet dziecko posiada odpowiednią wiedzę i bardzo bardzo chcę ją
            stosowac,to jeżeli rodzice nie przykładają wagi do tego tematu, to wydaje mi
            się że większość dzieci więcej zachowań powiela z domu rodzinnego niż ze szkoły
            • eleanorrigby Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 15:03
              My segreguejmy śmieci odkąd jest to w Polsce możliwe,dla naszych dzieci jest to
              naturalne.Odpadki organiczne idą na kompost,chleb wozimy do zaprzyjaźnionej
              pani,reszta do specjalnych pojemników.Papierków żadne z dzieci nie rzuci na
              ulicę,staramy się nie wylewać niepotrzebnie wody,każde miejsce zostawiać po
              sobie w takim stanie,w jakim je zastaliśmy itd.Uważam,że to wystarczy i nie
              chcę,żeby moje dzieci sprzątały śmieci po kimś,bo one same mają wystarczającą
              wiedzę i dbają o czystość na co dzień,a ten kto śmieci uczy się tylko,że nie ma
              czym się przejmować,bo i tak inni posprzątają.Jeśli szkoła nie ma całego
              programu edukacji ekologicznej i nie pomaga rodzicom wyrabiać odopwiednich
              nawyków u dzieci,to jednorazowa akcja ma niewielki sens.
              • enlilu Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 16:03
                eleanorrigby napisała:
                >
                > nie chcę,żeby moje dzieci sprzątały śmieci po kimś
                >
                Jakoś egoistycznie mi to zabrzmiało. :-(
                Enlilu
                PS Ustawa śmieciowa czeka na odważnych posłów. Nie odśnieżajmy dachu nad sejmem.
                • eleanorrigby Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 19:51
                  Pewnie tak,ale to mnie nie martwi.Staram się być w porządku,nie szkodzić
                  środowisku i innym,ale nie widzę powodu,żeby sprzątać po cwaniaczkach,którym
                  szkoda płacić za wywóz śmieci i wywalają je do lasu,albo niechlujach,którzy
                  wszysko i wszystkich mają w...Co innego pomóc komuś,kto nie może,nie potrafi
                  itp.,a co innego robić coś za kogoś,komu się zwyczajnie nie chce.
                  Od niedawna mieszkam pod miastem i widzę codziennie co nieco.Np.pewien
                  pan,tzw."najbogatszy w całej wsi",śmieci wywalał...po prostu przez płot,na
                  sąsiednią działkę.Jak drugi sąsiad zaczął budowę,musiał wywieźć z niej sterty
                  śmieci,stare meble,złoża śmierdzącej,skoszonej trawy itp.Ciekawe,gdzie teraz
                  ten pierwszy wyrzuca takie rzeczy i czyje dzieci je potem sprzątają?
                  Inni "gospodarze" są bardziej uświadomieni-nie wyrzucają,tylko palą-opony,worki
                  foliowe i meble oczywiście.A że cała okolica śmierdzi,to nie ich sprawa,oni
                  przywykli.
              • ciociaklementyna Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 19:54
                eleanorrigby napisała:

                > ...nie chcę,żeby moje dzieci sprzątały śmieci po kimś...
                > ...jednorazowa akcja ma niewielki sens.

                Ja - przeciwnie, uwazam, ze ta akcja ma wielki sens. Edukacja jest bardzo
                potrzebna, ale takie sprzatanie to nie tylko edukacja, ale i praktyczne
                spotkanie ze skutkami smiecenia.
                Dziwi mnie wielkopanska postawa "nie chce, zeby moje dzieci sprzataly po
                innych&.
                Sama biore co roku wczesna wiosna udzial w spolecznym sprzataniu pobliskiego
                parku. Wprawdzie nie ma tam dzieci, ale jest dwoch profesorow uniwersytetu,
                plastyczka, dziennikarz i generalnie inteligencja.
                Nikt nie czuje sie upokorzony, ze sprzata po swintuchach, ktorzy zostawiaja tam
                butelki po piwie, papiery, niedopalki papierosow, szmaty, a nawet zuzyte
                prezerwatywy.
                Do sprzatania dostajemy gumowe rekawice, kije ze szpikulcem na koncu i
                plastikowe worki. Po skonczeniu pracy rozjezdzamy sie do domow, myjemy sie i
                przebieramy, a po plus minus godzinie spotykamy sie w niedalekiej pizzerii na
                lunch w sympatycznej atmosferze i poczuciu wykonanej dobrej roboty.
                Pizza, piwo i coca-cola po ruchu na swiezym powietrzu smakuja znakomicie.
                Polecam wszystkim taka zabawe.
                ck
                • eleanorrigby Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 20:09
                  Cóż.O gustach się nie dyskutuje :)
                  • ciociaklementyna Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 20:28
                    eleanorrigby napisała:

                    > Cóż.O gustach się nie dyskutuje :)

                    A mnie sie zdaje, ze tu nie gustach mowa, tylko o wartosciach. I wychowywaniu
                    dzieci. Tu czesto widze, jak dziecko podnosi w parku papierek albo butelke i
                    biegnie z tym do kosza, nie krecac nosem pod tytulem "ja nie bede po kims
                    sprzatac".
                    ck

    • mjot1 Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 06.02.06, 20:32
      "Jestem za a nawet przeciw"
      cytując znaną osobistość :-)
      A poniżej kilka uzasadnień, które mi się akurat nasunęły

      „Za”:
      Jeśli rodzic uchyli okno samochodu by przez nie cisnąć jakieś zbędne już
      opakowanie usłyszy: „tato nie wolno zanieczyszczać ziemi”
      Oczywiście rodzic słowem krótkim a w treści bogatym wskaże g..niarzowi właściwe
      mu miejsce w szeregu, lecz następnym razem być może jednak się zastanowi?
      Jako że sprawca zawsze kiedyś wraca na miejsce popełnienia tak też i nasz
      dzielny szkrab niechybnie po jakimś czasie wybierze się na spacer drogą, którą
      uprzątnął był uprzednio z góry śmieci.
      Podczas spaceru niechybnie dostrzeże, iż cała jego mozolna praca poszła w
      diabły a pobocza ponownie dokładnie są zaśmiecone dobrem wszelakim.
      Nasz szkrab posiadający młody jeszcze a więc i chłonny umysł dostanie oto
      wspaniałą niekonwencjonalną lekcję wychowawczą i naukę o społeczeństwie
      (naszym).
      Od tej pory nikt już mu nie wciśnie głupot o tym, jacy to my jesteśmy wspaniali
      i ileż to inne ciemne nacje nam winny zawdzięczać.

      No i czy szkoła i np. dom muszą się nawzajem wykluczać?
      Przecież na takich właśnie akcjach wielu po raz pierwszy zostaje olśnionych ową
      niezwykłą prawdą, że: Nie należy śmiecić.

      „Przeciw”:
      Cóż mnie owa „akcyjność” jakoś dziwnie kojarzy się z nieodległym przecie a
      świetlanym czasem „czynów społecznych”, podczas których coś tam spontanicznie
      (ponoć) robiono.
      Bo przecie jest to jedynie jednorazowa „akcja” z której nietrudno wyciągnąć
      wniosek, że oto dziś sprzątamy a w pozostałe dni roku wiadomo...
      A mnie tak się jakoś marzy by było na odwrót...

      Cytat z pamięci:
      „Dziennikarz dziwił się, że lasy są czyste.
      Tym razem zdziwił się Juha I:
      Przecież zwierzęta nie śmiecą a człowiek jeżeli napotka w lesie jakikolwiek
      śmieć to go weźmie i wyniesie z lasu”
      Czy coś takiego jest możliwe w naszej społeczności? Cóż... szczerze wątpię.
      Ale jeżeli cokolwiek może zbliżyć nas ku temu choćby o jeden malusieńki kroczek
      to warto.

      Najniższe ukłony!
      Jak w wersie pierwszym M.J.
      • pinkink nie smiec we wlasnym domu, Polsce. 06.02.06, 23:11
        Edukowac jest podobno dobrze przez przyklad ale jeszcze lepiej poprzez wlasne
        doswiadczenie.
        Mieszkam w takiej czesci USA, gdzie za wyrzucenie niedopalka z samochodu placi
        sie niezla kare -czesc w postaci robot publicznych. Znajomy Polak spedzil
        kilkanascie sobot porzadkujac jeden z parkow. Nie zaden menel--specjalista
        wysokiej klasy z zarobkami pow. 100tys. rocznie. Zasuwal az milo. Oprocz tego
        placil kare pieniezna oczywiscie.

        Widzialam reklame w tv sponsorowana przez stan. Oto, jak to szlo:

        Dwaj faceci trzymajacy oburacz wielkie pojemniki ze smieciami dzwonia do drzwi.
        Otwiera im nieco gamoniowaty facet w szlafroku.
        Tych dwoch pyta, czy lubi czystosc w swoim domu. Szlafrok troche stropiony
        odpowiada, ze naturalnie.
        Przybysze wywalaja pojemniki ze smieciami do domu.
        Szlafrok w szoku.
        Napis: Kalifornia jest twoim domem. Nie smiec we wlasnym domu.
        Powiecie, ze to malo finezyjna lopatologia, ale mnie spodobalo sie. Bylo mocne.
        Od razu pomyslalam o moim bylym domu-Polsce...



        Po trzecie; ludzie chodza zawsze z woreczkami prowadzac na spacer swoje psy.
        Zbieraja do nich kupy.

        To sie nie stalo z dnia na dzien. Cierpliwa edukacja + dbalosc samego miasta o
        estetyke. Jest pieknie, wszedzie rosna wspaniale, zadbane kwiaty. Poprostu nie
        chce sie naruszyc tego piekna. Na to w koncu ida nasze podatki.

        Akcyjne zbieranie smieci tez sie organizuje ale poprzez wolontariat.

        Bez wzgledu na to, jak nieprawdopodobnie to moze brzmiec w Polsce,
        kalifornijczycy maja sobie za honor trzymac czystosc i o nia dbac.

      • ciociaklementyna Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 07.02.06, 00:44
        mjot1 napisał:

        > Podczas spaceru niechybnie dostrzeże, iż cała jego mozolna praca poszła w
        > diabły a pobocza ponownie dokładnie są zaśmiecone dobrem wszelakim.
        > ...
        > Od tej pory nikt już mu nie wciśnie głupot o tym, jacy to my jesteśmy wspaniali i ileż to inne ciemne
        nacje nam winny zawdzięczać.

        A wiesz, Mjotku, co ja bym powiedziala, gdyby moje dziecko takie zjawisko dostrzeglo?
        Powiedzialabym: "Widzisz, kochany(a), to jest akurat tak, jak u nas w domu. Ja sprzatam, a ty robisz
        balagan. I na drugi dzien nie ma sladu po moim sprzataniu. Wiec jak ci teraz przykro, to moze sie
        umowimy, ze bedziesz sie bardziej pilnowal, co?"
        I kto wie, moze lekcja nie poszlaby na marne.
        Skwapliwie wykorzystujaca okazje do edukacji,
        ck.
      • pinkink do mjot 07.02.06, 01:08
        mjot1 napisał:

        >
        > Od tej pory nikt już mu nie wciśnie głupot o tym, jacy to my jesteśmy wspaniali
        >
        > i ileż to inne ciemne nacje nam winny zawdzięczać.

        Taka konstatacja, byloby z duza, choc uboczna, przyznaje, korzyscia dla dzieciecia.

    • czupurkowata Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 07.02.06, 08:48
      A ja pamiętam jak parenaście lat temu sprzątaliśmy wraz ze szkołą osiedlowy
      lasek i jak później było w nim pięknie przez jakiś czas....Teraz szkoły
      "sprzątają" raz w roku, a po tygodniu jest juz tak samo. Dzieci i młodzież
      więcej teraz śmiecą, niszczą drzewa, piją piwko itd...Sama biorę często
      reklamówkę i sprzątam po tych brudaskach o których wiem że mają czysto i
      prześlicznie w domach...Myślę że gdyby takie akcje były zaraz po zimie, przed
      wakacjami i tuż po wakacjach ...może by się coś zmieniło. Może do tych młodych
      móżdżków zajrzałaby pozytywna wibracja?
    • wiosna20051 Re: co sadzicie o dniu sprzatanie swiata? 16.02.06, 10:15
      mnie rowniez idea tej akcji podoba sie. chyba w ogole w Polsce mamy za malo
      spolecznych akcji, niektorym wrecz kojarza sie z poprzednim systemem i okresem
      czynow spolecznych. trudno, ich sprawa, na szczescie obecna mlodziez nie ma
      takich wspomnien.
      natomiast szkoda, ze takie akcje sa organizowane tylko raz w roku i nie zawsze
      zapewnia sie dzieciakom odpowiedniego 'sprzetu' (rekawice, worki). ja jeszcze
      zaprosilabym do wspolpracy rodzicow. taka akcja - szkola-dzieciaki-rodzice
      czesto przynosi wszystkim duze korzysci.
      niestety obserwuje, ze troche aspoleczny zrobil sie nasz narod - zamknac sie w
      domu, opuscic zaluzje i udawac, ze nie ma dookola problemow. zaluje, ze nawet
      ludzie mieszkajacy obok siebie, sa dla siebie wrogiem, konkurencja? a takie
      male, lokalne spolecznosci moga naprawde duzo zdzialac, mozna znalezc wspolne
      zainteresowania, przyjazn i pomocna dusze, a i radoscie przy tym niemalo.

      pozdrawiam
      wiosna


      www.in-tra.com.pl/galeria/galeria.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka