30.11.02, 16:37
Po tym co napisał pan o wycieczce do Grecji żądam informacji o czymś
cieplejszym!! I nie chcę słyszeć o tym, że nie mam pan czasu – do diaska,
dopiero tu przeczytałam fajne informacje turystyczne – czy pan jest pilotem
wycieczek?
Kapryśna
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: wycieczki 30.11.02, 21:41
      Znów trudne pytanie!
      Każdy bowiem ma odmienna definicje wypoczynku, więc tak jak poprzednio pisze od
      siebie. Ciepło to Afryka (nie piszę tu o wycieczkach na Bali Mauritius itp. ze
      względu na ich ceny). Pomijam Maroko – kraj przepiękny ale tylko z dala od
      turystycznych kurortów i ich atrakcji. Niestety zbyt dla nas drogi i w części
      północnej miejscami nieprzyjemny gdyż turystów eksploatuje się tu nieco ponad
      miarę. Maroko jest piękne na południu dzikie, spalone słońcem, a mieszkańcy nie
      są tu omamieni turystyczną mamoną i traktują przybyszy jak za dawnych czasów.
      Niestety cena takiej wycieczki jest również dość wysoka. Najbliższa i
      najatrakcyjniejsza jest niewątpliwie Tunezja i o niej napiszę szerzej. Niestety
      Egipt zasmucił mnie strasznie gdyż hotele z czterema gwiazdkami maja co
      najwyżej dwie, kraj zwiedzamy w konwojach – kretyńska turystyka. Osławiona rafa
      na morzu czerwonym jest śmiechu warta – chyba że dla tych którzy nie widzieli
      rafy koralowej w jej prawdziwym wydaniu. Jedzenie podłe nawet w hotelach więcej
      niż trzy gwiazdki. W atrakcyjnych miejscach piramidy itp. – tłok większy niż
      na Różyckiego czyli zero obcowania z zabytkami sprzed tysiącleci. Na dodatek
      wszystko drogie, a biura turystyczne w pogoni za forsą potrafią zataić tak
      istotne informacje jak ta, że plaża hotelowa jest jednoczesne plażą miejską
      odwiedzaną przez mieszkańców sporego miasta. I wiele innych równie
      skreślających ich jako wiarygodnych partnerów w podróży.
      Tunezja jeszcze nie tak dawno świeciła pustkami, dzisiaj to jedno z miejsc
      najczęściej odwiedzanych przez spragnionych słońca i ciepła mieszkańców Europy.
      Ogromne środki które to niewielkie państwo przeznaczyło na budowę hoteli oraz
      rozwój turystyki, oraz dogodne położenie zaledwie 2-3 godziny lotu samolotem
      sprawiły że Tunezja dla mieszkańców Europy stała się popularnym miejscem
      spędzania wakacji. Jest to atrakcyjne miejsce wypoczynku zarówno dla tych
      którzy zmęczeni ciągłym biegiem chcą po prostu poleżeć na plaży jak i dla tych
      którym marzą się wyprawy przez pustynię. Niewysokie koszy oraz sezon trwający
      od kwietnia do października sprawiają, że wakacje w tym egzotycznym kraju są
      czasem nawet tańsze niż w Polsce.

      Gdzie jechać czyli trochę o specyfice kraju
      Polecam hotele 3- i więcej gwiazdkowe. Tylko one bowiem gwarantują wysoki
      poziom usług sprawną klimatyzacje oraz dobre wyżywienie. Najlepiej wybierać
      hotele położone w centrach hotelowych. Są to oddalone od miast położone przy
      czystych plażach ciągi hoteli z których każdy jest otoczony rozległym parkiem.
      Możemy tu wieczorem wyjść na spacer z daleka od kurzu i gwaru arabskich wiosek.
      Nie polecam wypoczynku w hotelach znajdujących się w miastach takich jak Susse,
      w których codzienny gwar będzie przeszkadzał nam w wypoczynku. Polecam
      natomiast takie hotele miasteczka jak Skanes położony na przedmieściach
      Monastiru. Znajduje się on co prawda niedaleko lotniska, ale na terenie hoteli
      nie słychać samolotów. Oprócz pięknych hoteli mamy tez możliwość zwiedzenia
      pięknego arabskiego miasta, oddalonego o niecała godzinę drogi, a taksówką
      (kilka dolarów) 15 minut. Jeśli proponują wam Dżerbę to możecie także jechać,
      ale jak mowię hotele powyżej trzech gwiazdek. Na tej wyspie właściwie nie ma
      gdzie chodzić poza pięknymi rozległymi plażami (myślę o tych koło hoteli). Cala
      wyspa bowiem to plaski naleśnik otoczony płytkim morzem i nie ma tu wiele do
      zwiedzania. Za to ma wielka zaletę ze leży znacznie dalej na południe niż
      reszta miejscowości hotelowych i wycieczka na Saharę jest znacznie ciekawsza,
      mniej mecząca i co najważniejsze tańsza.
      Zwiedzanie
      Tunezja to nie tylko kraj egzotyczny, ale również niezwykle ciekawy i pełen
      zabytków. Są tu pozostałości nie tylko wspaniałej Kartaginy ale również
      niezliczone zabytki z okresu gdy była najbogatszą prowincją Cesarstwa
      Rzymskiego. miejsca te możemy obejrzeć wybierając się na wycieczki fakultatywne
      oferowane przez każde biuro podróży. Zwiedzanie Tunezji na własną rękę jest ze
      względów bezpieczeństwa właściwie niemożliwe. Możemy natomiast indywidualnie
      wypożyczyć jeepa z kierowcą i ruszyć w nieznane. Taka wyprawa kosztuje około
      400 dolarów, a cena zależy głownie od standardu zarezerwowanych hoteli no i
      czasu jej trwania. Te 400 papierów to za pełne trzy dni wałęsania się po
      bezdrożach, właściwie według uznania bo kierowca jest gotów zawieźć nas tam
      gdzie chcemy. No oczywiście na koniec należy starym zwyczajem coś mu odpalić.
      Ruszajmy wiec na nowo odkrywać Afrykę, arabscy przewodnicy ciągle polecają nowe
      trasy i ciekawe miejsca, zarówno dla tych, których stać na wynajęcie samochodu
      jak i dla tych którzy Afrykę chcą odkrywać z okien klimatyzowanego autokaru.
      Miłego wypoczynku,
      Jerzy Woźniak
      • mwm Re: wycieczki 01.12.02, 19:07
        Panie Jurku!
        Jak milo sie z Panem zgodzic nie tylko w temacie golebi :-)
        Popieram Panskie turystyczne preferencje! Tunezje polecam goraco.
        A od siebie dodalabym jeszcze Wyspy Kanaryjskie. Lato przez okragly rok. I
        piekne krajobrazy - szczegolnie na Teneryfie.
        Nie cierpie zimy i gdybym mogla - przeczekalabym ta pore roku na jakiejs
        cieplej wyspie.
        W Warszawie sypie snieg - brrr. Dobrze, ze u nas na Slasku jeszcze sucho i w
        miare "cieplo".
        Pozdrawiam serdecznie - Malgosia
    • jerzy.wozniak Re: wycieczki 08.12.02, 08:59
      Witam na forum Gazety!
      Na tych wyspach spędziłem bardzo dużo czasu przygotowując doktorat z
      endemicznych sukulentów wysp Kanaryjskich oraz robią zdjęcia do hiszpańskiej
      książki o roślinności tych wysp. Jeśli więc będziecie mieli jakieś pytania
      odnośnie hoteli lub miejsc, które warto zobaczyć to się polecam. Na samej Gran
      Canarii zrobiłem samochodem prawie 3000 kilometrów, co zważywszy ze wyspa ma
      około 300 km obwodu uzmysłowi wam ze byłem prawie wszędzie.
      No to do zobaczenia na Kanarach w Lutym-Marcu!
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka