22.03.03, 07:39
W ub. roku kupilam akację - kwitla cudnie żółtymi kuleczkami.Lato i jesień
przeżyla w dobrej formie. Poczytałam na jej temat i potraktowalam jak dziko
rosnący krzew w Australii- czyli niezbyt przejmowalam się. Niestety mam suche
drzewko, ktore lekko podlewam, trzymam w chlodnym pokoju i cierpliwie
sprawdzam suche gałązki. ciągle nie daje znaków życia - czy zmarnowalam .
Podobnie z mandewilią - ale ta daje mi nadzieję.
Staram się o moje rośliny a ciągle mi coś wypada - bardzo to przeżywam.
Pozdrawiam .
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: akacja 25.03.03, 21:17
      Witam na forum Gazety!
      Może zacznijmy od tego ze nie zawsze to co się nazywa w kwiaciarni akacja,
      jest rzeczywiście akacją – dotyczy to większości sprzedanych roślin. Dlatego
      najpierw należy sprawdzić w poradnikach co to może być. W twoim wypadku może to
      być na przykład mimoza która jest bardzo podobna, lub o zgrozo podobne do
      mimozy akacje zwane mimozami Uff. W kwiaciarniach czasem bywa również akacja
      uzbrojona pochodząca z wilgotnych rejonów Australii. Jest to roślina trudna do
      uprawy ponieważ w mieszkaniu ma za ciepło i przede wszystkim za sucho. Rady, że
      należy ja trzymać w chłodzie są niepełne, gdyż chłodne i suche powietrze ją
      również wykańcza. Podczas takiego spoczynku należy dbać aby podłoże było zawsze
      lekko wilgotne. Jak przeschnie to po akacji. Przed spoczynkiem akację tniemy
      skracając jej pędy, co pomaga jej w przetrwaniu zimowego okresu.
      Jerzy Woźniak
      • wini3 Re: akacja 26.03.03, 01:44
        dziękuje bardzo. to akacja uzbrojona i niestety już chyba po niej.
        Mimozę też już miałam z nasionka i polecam wszystkim mamom - dużo radości daje
        dzieciom dotykanie roślinki - czuje się, że to naprawdę żyje.
        • jerzy.wozniak Re: akacja 29.03.03, 07:44
          Witam ponownie
          Szkoda! że po niej. Co do dzieci i kwiatków dla nich, napisałem dwa artykuły na
          ten temat (niestety tylko jeden w polskiej prasie) , więc jak chcecie to
          wstawię go jako wątek.
          Jurek
          • wini3 Re: akacja 30.03.03, 16:34
            Oczywiście prosimy o powtórzenie wiadomości co dla dzieci, by zaszczepić
            zainteresowanie dla wszystkiego co żywe. A dorośli też mogą się uczyć!
            pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: akacja 31.03.03, 20:37
      Kwiaty dla milusińskich, czyli czym skorupka...
      W pokoju dziecka rośliny powinny być nie tylko elementem dekoracyjnym. Przy
      odrobinie naszej pomocy mogą stać się pierwszym krokiem na drodze poznania
      przez małego człowieka otaczającego go świata przyrody.

      Zielona edukacja
      Rośliny nie wzbudzają tak silnego zainteresowania dziecka jak zabawki i
      zwierzęta, do których można się przytulić, pogłaskać je i czym można się
      pobawić. Dlatego powinniśmy zdawać sobie sprawę, że nawet najbardziej
      atrakcyjny kwiat przegra walkę o uczucia naszych milusińskich z białą myszką.
      Ale mimo to warto wykorzystać choćby najmniejsze zainteresowanie dziecka
      roślinami i wytłumaczyć mu, dlaczego je podlewamy i do czego potrzebne jest im
      światło. Warto także zachęcić dziecko do opieki nad zielonymi domownikami.
      Obcowanie z roślinami pozwoli mu bowiem nie tylko lepiej poznać otaczający
      świat, ale również zrozumieć, że są one jednym z żywych elementów przyrody.
      Takie obserwacje z pewnością będą miały większy wpływ na kształtowanie jego
      wrażliwości niż lekcje botaniki, w czasie których nasze pokolenie uprawiało
      fasolkę na mokrej wacie, aby ją później wyrzucić do śmieci.

      Co dla milusińskich?
      Roślin do dziecinnego pokoju nie należy dobierać przypadkowo. Przede wszystkim
      powinny być to gatunki łatwe w uprawie, a więc znoszące nawet poważne
      uchybienia pielęgnacyjne. Ponieważ dzieci, wiedzione naturalną ciekawością,
      mogą obrywać liście lub przeprowadzać na swych zielonych podopiecznych
      drobne „doświadczenia”, gatunki rosnące w ich pokoju powinny być odporne na
      takie eksperymenty. Pamiętajmy, także, by doniczki z roślinami, którymi
      opiekuje się dziecko, nie stały wysoko. Trzeba umieścić je w takim miejscu, aby
      dziecko miało do nich łatwy dostęp i bez wysiłku mogło swoje kwiaty podlewać,
      oglądać i dotykać.

      Ruch znaczy życie
      Dla dzieci ruch jest przejawem życia, trudno im więc wytłumaczyć, że coś, co
      się nie rusza, żyje. Dlatego warto umieścić w pokoju dziecka takie rośliny, u
      których od razu widać, że żyją. Należy tu łatwa do kupienia mimoza, reagująca
      na najlżejsze dotkniecie składaniem liści, czy rośliny owadożerne, takie jak
      muchołówka (dionea). Ta ostatnia nie tylko się rusza, ale również poluje na
      muchy, które chwyta w swoje liście, co dla dzieci jest z pewnością wielką
      atrakcją.

      Kładziemy cebule spać
      Doskonałą zabawą może być również opieka nad łatwym w uprawie hipeastrum.
      Najlepiej kupić cebulę i pomóc dziecku posadzić ją do doniczki. W niedługim
      czasie roślina ta zakwita ogromnymi kwiatami. Pod koniec lata pozwalamy dziecku
      ułożyć cebulę w chłodnym pomieszczeniu. Tego typu lekcje przyrody pokazują, jak
      różne są rośliny, i uczą cierpliwości przy ich pielęgnowaniu. Uświadamiają też,
      że nie wszystko dzieje się tak szybko jak w komputerowej grze. Do tego celu
      nadają się również łatwo kwitnące krokusy, szafirki i wiele innych roślin
      których cebule są sprzedawane na wiosnę w sklepach ogrodniczych. Popularne
      jesienią cyklameny również nasze dziecko może ułożyć do snu na początku lata
      okrywając je kołderką z torfu.

      Dzieci na liściach
      Wiele roślin tworzy tak zwane rozmnóżki - młode roślinki na końcach pędów lub
      liści. Do najczęściej spotykanych należą zielistka oraz dwa gatunki kalanchoe,
      zwane popularnie żyworódkami. Tworzą one na brzegach liści liczne dzieci, które
      mają już maleńkie korzonki. To doskonała zabawa - z pomocą rodziców stworzyć
      mały żyworodny las.

      Rośliny ołówki
      Dzieci najbardziej fascynują proste geometryczne kształty, dlatego rosliny do
      ich pokoju powinny wyrózniac się z pośród innych. Tak jak pokazana na zdjęciu
      ceropegia przypominająca ołówek, czy drzewkowata euforbia, która nie podlewana
      szybko gubi liście, aby równie szybko wypuścić je ponownie gdy tylko ją
      napoimy. O takich roślinach możemy opowiedzieć króciutką historyjkę, która
      stworzy emocjonalny kontakt dziecka z zielonym domownikiem.

      Nie wymagające i bezpieczne
      Oprócz wymienionych powyżej roślin „edukacyjnych” do niezbyt słonecznego pokoju
      polecamy szczególnie aglonemy, o delikatnych i kolorowych liściach, dracenę
      dermeńską oraz sansewierię. Ta ostatnia jest jedną z najmniej wymagających
      roślin doniczkowych - świetnie rośnie zarówno na słonecznym parapecie, jak i w
      głębi pokoju.
      Do słonecznych pomieszczeń znakomicie nadaje się natomiast drzewko szczęścia
      oraz inne rodzaje gruboszy, piękne rozetowe eszewerie, kalanchoe oraz
      trzykrotka i gatunki pokrewne. Pokoju dziecka ni należy przeładowywać kwiatami.
      Lepiej pozostawić mu wolny parapet, aby stały tam zabawki nie kwiaty. Najlepiej
      kupić 2-3 duże rośliny i kilka roślin ciekawostek np. mimoza czy żyworódka
      umieszczając je w głębi pokoju.

      Które nie są bezpieczne?
      Dzieci lubią przyglądać się interesującym je obiektom z bliska, stąd o wiele
      łatwiej u nich o poważniejsze obrażenia niż u osób dorosłych. Dlatego też w
      dziecinnym pokoju nie powinny znajdować się rośliny ze sztywnymi, ostro
      zaskoczonymi liśćmi oraz te mające kolce lub ciernie takie jak na przykład
      agawy większość kaktusów i wilczomleczy. Nie powinniśmy również stawiać tam
      kwiatów, których sok może powodować uczulenia lub podrażnienia oczu i skóry.
      Należą tu wszystkie gatunki wilczomleczy, difenbachie, krotony oraz oleandry.
      Ten ostatni nie powinien w czasie kwitnienia stać w pokoju sypialnym. W
      sprzedaży znajdują się również rośliny o ozdobnych owocach, których spożycie
      może wywołać podrażnienia układu pokarmowego. Najczęściej spotykaną jest
      psianka paprykowa i papryczka. Ich piękne czerwone owoce wprost zachęcają do
      zjedzenia. Również rośliny wydzielające olejki etyczne lub posiadają silnie
      pachnące kwiaty nie powinny rosnąć w pokoju, w którym śpi nasze dziecko.
      Pamiętajmy ze również niebezpieczne rośliny balkonowe takie jak np. modne
      ostatnio datury powinniśmy trzymać z daleka od dzieci.

      O czym musimy pamiętać
      Przede wszystkim zwracajmy uwagę na to, aby dziecko po sadzeniu roślin
      czy „dłubaniu” w ziemi zawsze myło ręce. I przynajmniej na początku objaśniajmy
      mu zasady pielęgnowania zielonego domownika - że nie musi on tak jak my pić
      kilka razy dziennie i nie wolno stawiać go w ciemnym kącie. Pamiętajmy także,
      że jeśli nasze dziecko ma alergię, trzeba uzgodnić z lekarzem, jakie rośliny
      mogą znajdować się w jego pokoju.

      Jerzy Woźniak
      • wini3 Re: akacja 01.04.03, 06:48
        Dziękuję bardzo - wydrukowałam. Przekażę zainteresowanym.
        Pytanie - czy papryczka jest niejadalna? kiedyś w Bułgarii gospodyni ostrzegała
        mnie przed malutką ozdobną ale sądziłam ze myśli o psiance. jak dotąd nie
        probowałam ale miałam zamiar - myślałam że chodzi wyłącznie o ostrość!
        Pozdrawiam i idę kopać dół kompostowy wg. zaleceń!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka