Dodaj do ulubionych

Najpierw radość potem problem

16.02.07, 13:41
Od marca będę szczęśliwą posiadaczką dużego tarasu (47 m.kw.)Taras mieści się
na dachu na 5 piętrze,od strony południowo-zachodniej
.Moja prośba dotyczy porady, jakich roślin użyć do zasłonięcia się,względnie
szybko, przed sąsiadami, biorąc pod uwagę fakt ,że może tam nieziemsko wiać?
Zaznaczam,że moje doświadczenia z roślinkami są zerowe.
Cieszę się, znalazłam to FORUM bo widzę,że wypowiadają się tutaj prawdziwi
znawcy tematu .Za zainteresowanie i pomoc z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: Najpierw radość potem problem 17.02.07, 09:47
      Oj, może być problem. Jeśli ten taras na dachu ma ziemne podłoże, mogą tam być
      sadzone tylko niskie rośliny z płytkim systemem korzeniowym. Irys bródkowy to
      szczyt wysokości w ogrodzie na dachu. Natomiast w donicach o 50 cm. głębokości
      można sadzić pnącza z tym, że w takich warunkach rosną one b. wolno i nigdy nie
      osiągną wielkości ogrodowych. Sąsiadów należy polubić zamiast się przed
      nimi "zasłaniać".
      • ewa553 Re: Najpierw radość potem problem 17.02.07, 09:53
        Takie tarasy na dachu ogladam coraz czesciej w moim miescie. Od wielu lat jest
        w Niemczech moda na nie. Najczesciej oprocz roznego rodzaju kwiatow widze
        normalne drzewa typu brzoza. Wprawdzie u nas jest cieplej jak w Polsce (zima),
        ale chyba drzewka zniosa polska zime, szczegolnie jesli sie opatuli kubly w
        ktorych rosna? A zagospodarowanie tak duzego tarasu nie jest na pewno proste,
        wiec 1-2 drzewka by moze dobrze zrobily? Mialam brzozke na balkonie, rosla
        bardzo szybko.
        • zarazzapomne11 Re: Najpierw radość potem problem 17.02.07, 11:05
          Właśnie taki tarasik mi się marzy.Myślę,że niezbędne będę jakieś konstrukcje
          drewniane stanowiące podpory dla roślin ,stanowiące jednocześnie osłony przed
          wiatrami.
      • zarazzapomne11 Re: Najpierw radość potem problem 17.02.07, 10:55
        Nie wiem jakie podłoże ma ten taras,ale pod spodem jest mieszkanie,więc chyba
        zimne nie jest-tak wnioskuję.Wyobrażam sobie ten taras obsadzony iglakami i
        drzewkami, ale pierwsze informacje nieco ostudzają moje zapały.
        Chcę traktować ten taras jak letni otwarty pokój,tym bardziej,że metraż mojego
        mieszkania to całe 54m.kw.i niechętnie "gościłabym" tam sąsiadów przez cały
        czas-ale z pewnością ich bardzo polubię.
    • dakusia iglaki miniaturowe badz bardzo wolno rosnace 17.02.07, 10:43
      powinny sobie bez problemu na tarasie w donicach poradzic :-)
      • przemoaj5 Re: iglaki miniaturowe badz bardzo wolno rosnace 17.02.07, 12:11
        Szanowna Pani.
        Sadząc rośliny należy pamiętać by znosiły ekstremalne warunki i jednocześnie
        trzeba mieć świadomość tego że korzenie też będą miały ograniczenia. Na około
        proponję zrobić ścianę z wyższych roślin. Proponuję Żywotnik zachodni (Thuja
        occidentalis 'Stolvijk') oraz jałowce. Kosodrzewina może posłużyć za
        wypełnienie. W mnijszych donicach - skrzyniach proponuję Trzmielina Fortune'a
        (Euonymus Fortunei 'Emerald 'n' Gaiety')oraz barwinek mniejszy (Vinca minor)

        Doskonale w takich warunkach sprawdzą się również różnego trawy ozdobne. Trzeba
        również pomyśleć o kompozycyjnym doborze roślin.

        Z wyrazami szacunku
        Przemysław Jakubowski
        • zarazzapomne11 Re: iglaki miniaturowe badz bardzo wolno rosnace 17.02.07, 13:31
          Bardzo dziękuję za zainteresowanie.
          Czy tuje i jałowce,o których Pan pisze,są na tyle odporne na wiatry,że będą
          stanowiły wystarczającą ochronę dla niższych roślin? Muszę poszukać w internecie
          fotografii tych roślinek,które Pan poleca,bo jestem nowicjuszką w temacie i same
          nazwy niewiele mi mówią.
          Kompozycyjny dobór roślin - zgadzam się - to decyduje o efekcie końcowym,ale nim
          to osiągnę muszę jeszcze zdobyć dużo informacji i nie ukrywam,że liczę bardzo na
          fachową wiedzę użytkowników tego Forum.
          Pozdrawiam - Nowicjuszka
    • zarazzapomne11 Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 14:35
      Może jednak na Forum jest więcej właścicieli takich tarasów i zechcieliby
      podzielić się swoimi doświadczeniami w zagospodarowaniu takiej
      przestrzeni(47m.kw.)Dziękuję.
      • awok Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 15:12
        Ja, ja... O mnie piszesz...
        Otóż ja miałam ponad 50 metrowy taras...
        Ale na etapie budowy mieszkania wymysliłam sobie, że częściowo go zabuduję i
        juz po odbiorze mieszkania dobudowałam pokój - 12m2. W ten sposób zostały mi
        dwa tarasy, każdy po ponad 20m2.
        Jeden północno-wschodni. Drugi - południowo-zachodni.
        Trzecie piętro. Gdańsk.
        Ponieważ mieszkam już 5 lat, więc mam trochę doświadczeń.
        Otóż z roślin duzych mam kilka tuji. W olbrzymiastych donicach. Same rosliny
        mają po jakieś 150-170cm. jakoś zimuja, ale to nie ja je kontroluję... Na
        przykład jedna z małych roślin (mam 4 wysokie i 3 mniejsze) zaczęła brązowieć,
        zrzucać gałązki i wygląda kiepsko... A "opiekę" ma taka jak reszta. Którejś
        zimy przemarzł mi ładny srebrny świerk, ale zamierzam jeszcze z nim spróbować.
        Jakoś nie mam szczęścia do pnączy. A próbowałam i z wiciokrzewem, i z różnymi
        odmianami clematisu. Nawet zwykły bluszcz coś marudzi.
        Aby odgrodzić się od sąsiadów na słonecznym tarasie podwyższylismy tradycyjną
        balustradę i powiesilismy na słupkach deski w poprzek. Zachowalismy między nimi
        odstępy aby uniknąć efetktu żagla, ale daje to nieco prywatności i chroni
        rosliny przed wiatrem.
        Latem mam pełno donic z różnymi roslinami. częściowo jednoroczne - różne -
        bratki, lobelie, co tam mi się spodoba... Ale mam tez wieloletnie - margaretki
        i inne... W tym roku, po słabej zimie praktycznie całe towarzystwo juz sie
        przebudziło i zdrowo odbija...
        W pierwszym roku miałam całe donice tulipanów, ale w kolejnym roku były juz
        gorsze i odpusciłam sobie.
        Przyznaję, że z chęcią posadziłabym jakieś "drzewa", które jednak zniosa
        ograniczoną objętość donic, i które nie padna po kilku latach.
        U mnie nie ma windy, więc wszystko to wniosłam na własnym grzbiecie, ale
        zdecydowanie chcę jeszcze...
        Jeśli jesteś na etapie budowy to pomyśl o wyprowadzeniu wody na zewnątrz.
        Ja co prawda podłączam waż w łazience i podlewam "przez okno", ale kranik na
        tarasie byłby bardzo praktyczny.
        Taras jest super. jednak decyzja o rozbudowie też była trafiona. Z 55m zrobiło
        mi się 68m i wciąż mam się gdzie opalać.
        Jeśli masz pytania - pisz :-)
        • awok Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 15:33
          no to mnie wzięło...
          poszłam na taras zobaczyć co słychać, zreszta od kilku dni już chodzę...
          Otóż zeszłoroczny wiciokrzew przetrwał... Mam też z wieloletnich lawendę...
          Co roku próbuję też coś siać - były astry, cynie, dzwonki (te to chyba nawet
          przetrwały), drobne aksamitki i inne...
          Mam też jedną trawę ozdobną...
          Trochę to wszystko bez ładu, ale eksperymentuję, bo nie wiem co sie uda...
          Marzy mi się swoja pietruszka, jakieś ziółka i może pomidorki... Ale prób
          jeszcze nie było...
          Fajna wiosna przed Tobą :-)
        • zarazzapomne11 Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 16:12
          Wielkie dzięki za chęć podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.
          Też myślałam o częściowej zabudowie, ale obawiam się,że developer mnie wyśmieje.
          .Mam pytania
          1) jak duże donice mają tuje?
          2) czy sądzisz,że pnącza "marudzą" bo za bardzo wieje?
          3) Jakiej mniej więcej wys. masz tą drewnianą konstrukcję na balkonie?
          Z kwiatkami w tym roku sobie odpuszczę i skoncentruję się na drzewach i
          krzewach.Chciałabym stworzyć jakąś ciekawą kompozycję,ale wiem,że to nie będzie
          takie proste.
          Kranik na tarasie już jest-od czegoś trzeba zacząć .
          Jeszcze raz wielkie dzięki.
          • awok Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 17:33
            Jeśli idzie o zabudowę to zrobiłam to "sama". KOszt za metr wyszedł mi 50%
            niższy niż koszt metra mieszkania. Ale zabawy było przy tym wiele...
            Wielkość donic: 45cm, średnica - 50cm.
            Odnośnie pnączy to nie wiem, chociaż wiciokrzew ma młode odbicia, więc może ten
            pierwszy był falstartem? U Rodziców w ogrodzie rosnie jak dziki. Jesli idzie o
            clematisy to wydaje mi się, że za mocno wiało (płot mam od ubiegłego lata).
            Płot (bo wygląda to jak płot) ma ok. 180cm. Chodziło nam żeby był do tzw.
            wysokości wzroku. I tak są jeszcze te przestrzenie między deskami, ale na
            upartego można to jakoś zakryć...
            Z tym, że płot jest pomiędzy tarasami, od strony frontu budynku nadal zawiewa ;-
            )
            Z porażek odnotuję też wszelkiego rodzaju formy pienne (czyli na nóżce) - padła
            trzmielina, ze dwie róże, i cos tam jeszcze. Ale może jeszcze kiedys
            zaryzykuje, bo fajnie to wygląda.
            Mam też spory krzew oleandra. Aktualnie od miesiąca w domu. Ale jak kwitnie to
            wygląda fajnie.
            Jak wynajdziesz jakieś "drzwa" tarasowe to pisz.
            Rada: wpisuj bardziej precyzyjne tematy, wtedy ludziska-specjaliści łatwiej
            łapią przynetę na wejście do twojego wpisu, a nie o "radościach i problemach" -
            na to złapiesz tylko mnie ;-)
            Moi sąsiedzi zadaszyli część swojego tarasu...
            • zarazzapomne11 Re: Najpierw radość potem problem 19.02.07, 18:16
              Zawsze to przyjemnie mieć bratnią duszę w tych codziennych radościach i
              problemach, a tak poważnie to niewiele o tym wszystkim wiem.Sądzę,że niebawem
              będę zadawała bardziej precyzyjne pytania, bo będę wiedziała o co pytać - a na
              razie to same niewiadome.Pozdrawiam gorąco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka