Dodaj do ulubionych

Mrówki na pąkach piwonii

25.05.03, 18:51
Skąd? Dlaczego? Aż tyle? Na każdym pąku aż gęsto! I tak co roku. Dodam, że
piwonie mam najpiękniejsze na wrocławskim Biskupinie. Dziś podwiązywałam
łodygi, bo kwiaty będą tak ciężkie, że opadają na ziemię, potem ptrząsałam
się z mrówek (różnokolorowych) przez godzinę.
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: Mrówki na pąkach piwonii 25.05.03, 19:45
      Witam
      U mnie od lat jest dokładnie tak samo. Moje metody walki to podobnie jak u Ciebie strząsanie, a od czasu do czasu czymś owadobójczym pryskamy. Na szczęście pomaga, bo ja swoje piwonie uważam za bylinowe królowe ogrodu :-) Ja myślę, że one musza bardzo lubic piwoniowy sok.
      • isis! Re: Mrówki na pąkach piwonii 25.05.03, 21:26
        ptasik napisała:

        > ja swoje piwonie uważam za bylinowe królowe ogrodu :-) Ja myślę, że on
        > e musza bardzo lubic piwoniowy sok.

        Ja też je doceniam, a właśnie zaczynają rozkwitać... ach :)
        Mąż też powiedział, że lubią sok piwonii, chyba macie rację...
      • barbinator Re: Mrówki na pąkach piwonii 26.05.03, 15:10
        ptasik napisała:

        > Witam
        > U mnie od lat jest dokładnie tak samo. Moje metody walki to podobnie jak u
        Cieb
        > ie strząsanie, a od czasu do czasu czymś owadobójczym pryskamy. Na szczęście
        po
        > maga, bo ja swoje piwonie uważam za bylinowe królowe ogrodu :-) Ja myślę, że
        on
        > e musza bardzo lubic piwoniowy sok.

        Sprawdź dokładnie, czy przyczyną inwazji mrówek nie są mszyce.
        Mrówki zjadają mszyce, więc być może dzięki nim twoje piwonie są takie ładne...
        Gdyby tak było, to opryski nie byłyby najlepszym pomysłem.
        Pozdr. B.
        • ptasik Re: Mrówki na pąkach piwonii 26.05.03, 15:50
          Tak to prawda, że mrówki zjadają mszyce, ale najpierw je sobie hodują !!! Słowo
          Wiem, bo wielokrotnie widziałam ten proceder na innych roślinach - np. na bzie
          czarnym, wiciokrzewie. Nie ma natomiast mowy o współwystepowaniu mrówek i mszyc
          na pąkach piwonii. Tam mrówki występują samodzielnie, a w przypadku braku
          reakcji pąki piwonii zamiast rozkwitać zasychają. Myślę, że tu mamy raczej do
          czynienia z opijaniem się sokiem. Przecież w skład diety mrówek wchodzą także
          roślinki. Widziałaś kiedyś ogryzek jabłka np. dokładnie pokryty mrówkami
          opychającymi się bez ograniczeń. Taki ogryzek prawie sie rusza. I bardzo
          podobnie jest z innymi słodkościami - truskawki, poziomki, maliny itp. itd.
          • control Re: Mrówki na pąkach piwonii 26.05.03, 18:21
            Z moich obserwacji wynika, że mrówki nie zjadają mszyc. Przeciwnie - hoduja je
            jak człowiek krowy i podobnie jak człowiek podpija krowom mleko, tak mrówki coś
            tam z tych cholernych mszyc wypijają
    • ikusia2 Re: Mrówki na pąkach piwonii 30.05.03, 11:06
      Control ma rację, mrówki nie zjadają mszyc lecz bronią ich, gdyż mszyce
      wydzielają rosę miodową czyli spadź, tak lubianą przez mróweczki i np.
      pszczoły (miodek spadziwy - mniam!) Natomiast naturalnymi wrogami mszyc są
      biedronki i złotooki.
      Pozdrawiam
      I.
      • ptasik Re: Mrówki na pąkach piwonii 30.05.03, 11:19
        Zgadzam się z Wami. W swojej hodowli są dalece wyspecjalizowane. Otóż
        przedwczoraj grzebiąc sobie w ziemi przyuważyłam jak mrówki nosiły gdzieś
        malutkie zdrowiutkie zielone mszyce. Nie zauważyłam gdzie bo jak zobaczyły moje
        gigantyczne jak dla nich oko tuż nad nimi to uciekły w popłochu :-)))
        Apropo mrówek - wczoraj w ogrodzie znalazłam martwego kreta - od razu mówię, że
        to nie ja, bo skoro są pod ochroną to nie korzystam z pozwolenia, że w
        zamknietym ogrodzie można je unieszkodliwiać. (Ja w ogóle staram się mało co
        unieszkodliwiać i dopiero wtedy kiedy rzeczywiście natura z tym czyms sobie
        sama nie da rady). Ale zmierzam do czegoś innego. Ponieważ nie wiedziałam co
        kretowi zaszkodziło , a nie chciałam, aby jeżeli to cos było szkodliwe komuś
        zaszkodziło (ptakom, moim psom) poszłam zabrać kreta ,a właściwie jego ciałko ,
        żeby je zakopać. Po ruszeniu kreta z jego pyszczka wyszły setki mrówek......
        Potwierdza to, że mrówki są wszystkożerne.
        Pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie
        Katula
    • jerzy.wozniak Re: Mrówki na pąkach piwonii 31.05.03, 20:25
      Witam na forum Gazety!
      Piwonie maja słodki nektar który ściąga mrówki darniowe tak samo jak mszyce.
      Coż poradzicie że te żądłówki uwielbiają cukier! Niestety walka z nimi jest
      trudna a przy masowych pojawach mogą niszczyć paki i kwiaty. Całe szczęście
      niewiele, więc chyba im to wybaczycie? Oj widzę, że nie bo waszych oczętach
      widać marzenia o mrówkojadzie! Ech ci ogrodnicy!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ptasik O owadach ogólnie 02.06.03, 08:43
        Zbiorę tu swoje uwagi o owadach niejako ze wszystkich wątków. Czuję sie nie
        jako wywołana przez Jurka do tablicy jako ogrodnik z marzeniem o mrówkojadzie:-)
        Pisaliście z M.Jotem o fantastycznym świecie owadów. Zgadzam się z Wami w
        zupełności - to świat zaiste fenomenalny a na obserwacjach owadów, ja akurat
        przy użyciu aparaty cyfrowego spędzam godziny całe i nigdy mi dosyć. Makro
        zdjęcia owadów pokazują jak niesamowicie są zbudowane, jakie mają oczy, jak
        zwinnie poruszją się po roślinkach chwytając swoimi zwinnymi girkami liście w
        poprzek, jak mrówki pilnują i dbają o mszyce, jak .....
        Mogłabym godzinami....
        Na wczorajszym spacerze przedwieczornym w zachwyt wprowadził mnie tumult
        pszczół i innych nektarojadów na akacjach w pobliskim lesie. Spotkawszy przy
        jednej kilka szerszeni z szacunkiem się wycofałam wnioskując, że mogą mieć
        gdzieś blisko gniazdo. Do domu szłam oblizując sie i przełykając ślinkę na mysl
        o miodzie akacjowym...
        Ale mrówki - po pierwsze na tychże akacjach spotkałam pszczołe, martwą,
        obrabianą przez mrówki - usmierciły, czy tylko wykorzystywały trupka? Wczesniej
        martwy kredyt z setkami mrówek w sobie
        Po drugie w swoim ogrdzie mrówek mam miliony. Są wszędzie, na ziemi wyraźnie
        widać ich szlaki spacerowe naziemne i podziemne z otworkami wentylacyjnymi...
        Są pod każdym kamieniem i przy wielu roslinach. Ale to mnie nie rusza....
        Walcze tylko z mrówkami gmachówkami, które zajęły jedną z morw no i z tymi na
        piwoniach walczyłam - popryskałam raz jeden (tak, tak ja, a właściwie mój mąż).
        Potem wystraczyło już strząsanie, a teraz dałam im już spokój całkowity, bo
        piwoniom, która właśnie zaczynaja u mnie kwitnąć już nie zaszkodzą. Czasem
        inaczej sie nie da, naprawdę.
        • piasia mrówkojad 02.06.03, 09:47
          To ja chciałam mieć mrówkojada!

          Bo ja mam najgorsze mrówki świata, a Polski na pewno! Ja mam Wścieklicę
          Zwyczajną, bardziej znaną jako czerwona mrówka.

          To straszna zgaga, gryzie jak tylko poczuje ciepło ludzkiego ciała, zwykle bez
          powodu, gnieździ się wszędzie, poczynając od kępy trawy, poprzez porzuconą
          starą deskę, a skończywszy na mrowisku pod kamieniem. Ukąszenie bardzo boli - i
          w dodatku promieniuje do węzłów chłonnych. Mrówka dziabnie w kostkę, a rwie aż
          w pachwinie.

          Odkąd w pewnych punktach mojego ogrodu pojawiły się inne mrówki - jasnożółte i
          szare, chucham na nie i dmucham, żeby się rozprzestrzeniły i wygryzły
          wścieklicę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka