Dodaj do ulubionych

czy wszystkie sroki są tak złosliwe

27.05.03, 17:45
Moja suka podpadła sroce. Powodów nie znam. Faktem jest, ze złosliwy ptak nie
daje jej spokoju. Puka jej w bude, dziobie w tyłek. Jest to z jej strony
wyraźna bezinteresowna złosliwość. Czy wszystkie sroki są takie? Boje się, że
gdy sroka za bardzo się rozochoci, to suka ja kiedyś capnie (juz raz
poleciało kilka piór), a wtedy będzie po ptaszku
Obserwuj wątek
    • yawokim Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 27.05.03, 23:26
      e

      co sie martwisz

      nagraj na wideo

      wyslij do ' smiechu warte'

      wygrac mozesz niezle gadzety, np pile lancuchowa /kiedys mozna bylo wygrac/
    • citisus Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 01:44
      Chyba tak. U mnie atakują mojego kota, choć jest
      dla nich na balkonie zupełnie niegroźny.
      Skrzeczą, wrzeszczą i pozorują atak, choć w porę
      się wycofują z respektem. Tyle, że kot jest wściekły i rozdrażniony.
      Mało co z balkonu nie wyskoczy. Jak jest na tarasie to już nie są takie
      odważne.
      Co ciekawe wróble też się z kotem drażnią.


    • ikusia2 Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 08:53
      U mnie jest podobnie. Ma dwa psy (pies i suka)i kilka "zaprzyjaźnionych" z
      nimi srok. Czasem podglądamy je z synem i wprost umieramy ze śmiechu: potrafią
      np. przyleciec we dwie:jedna siedzi na ogrodzeniu i odciąga uwagę piesków a
      druga w tym czasie dobiera się im do resztek w miskach. Potem zamiana...Ale
      czasem rzeczywiście potrafia być złośliwe, agresywne, mam wrażenie, że
      specjalnie drażnią się z pieskami.
      I.
    • alluette Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 09:09
      to u mnie są chyba mniej groźne sroki - jedyne co robią, to kradną mydło, jak
      tylko zostawi się je gdzieś na dworzu

      pozdr.
      a
      • ptasik Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 09:39
        Nie, nie wszystkie
        Należałoby zacząc od tego, że sroki, podobnie jak inne krukowate to bardzo
        inteligentne ptaki i towarzyskie jednocześnie, przyzwyczajają się do środowiska
        i stworów , z którymi żyją na jednym terenie, a zdarza się, że oswajają się do
        tego stopnia, że zostają domownikami. (było na ten temat w jednym z wątków w
        ubiegłym roku).
        Zachowania, o których piszecie niekoniecznie świadczą o złośliwości ptaków.
        Control zaczęłaś od stwierdzenia, że Twoja suka podpała sroce, a to
        wystarczyłoby już za wytłumaczenie jej zachowania. Ale powody mogą być zupełnie
        inne. Po pierwsze sroka po prostu szuka towarzysza do zabawy, po drugie
        wybrała sobie gdzieś w okolicy miejsce na odchowanie ptaków, po trzecie już
        odchowała i uważa Twoją sukę za zagrożenie, po czwarte bardzo jej się podoba
        buda i chce ją zawłaszczyć :-)
        Co do zabawy sama widziałam jak kruki robiły w balona mojego psa, który jak je
        zauwazył siedzące na polu to chciał załapać. Normalnie bawiły sie z nim w
        ganianego i głupiego Jasia jednocześnie, a pies do końca się nie zorientował,
        padł ze zmęczenia.
        W drugim przypadku citisus nie napisał, czy kot urzęduje tylko na balkonie i
        na tarasie, czy prowadzi zywot wolny i łazi po całej okolicy. Przyczyna
        zachowania srok może być podobna - gdzies w okolicy chowają młode, a może być,
        że kot, stworzenie wolne i swobodne łazi po tej okolicy, wspinając się także na
        drzewa i autentycznie zagraża pisklętom. Potwierdza to niejako zachowanie
        wróbli.
        Sroki Ikusi są przezabawne z tym odciąganiem psów od jedzenia :-))) i myślę, że
        to powteirdza myśl o przebiegłości i sprycie tych ptaków. A że czasem atakują -
        bo może psy nie zostawiły im jedzenia :-)))

        A o tym, że nie sa złośliwe wiem na pewno, bo u mnie od dwóch lat mieszkają
        sroki i psy nie wchodząc sobie w paradę. Pisałam o nich w jakimś wcześniejszym
        wątku. To dodam tylko, że absolutnie nie zauwazyłam żadnych bojowych zachowań z
        ich strony w stosunku do psów. Może dlatego, że regularnie je podkarmiam? A
        może dlatego, że pies był tu przezd nimi, zawsze, a może dlatego, że wiedzą, że
        przy żółwim tempie mojego psa nie stanowi dla nich żadnego zagrożenia ;-)

        Myślę, że Wasze pupile dadzą sobei rade same, a Wy przy okazji macie możliwości
        oglądania sroczych przedstawień.



        Pozdrawiam serdecznie
        Katula
        • ikusia2 Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 10:15
          Moje sroczki to prawdziwe aktorki:))
          Taki teatrzyk w ich wykonaniu obserwujemy co kilka dni. Ostatnio asystowały mi
          w przesadzaniu jałowców. Siedziały w bezpiecznej odległości i bacznie
          obserwowały moje poczynania. A przekrzykiwały sie przy tym jak nakręcone.
          Pewnie komentowały i doradzały:)
          • ptasik Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 10:27
            Ja bardzo lubie podglądać swoje, z okien domu, jak kapią się w miesce z wodą
            wystawionej ptakom jako poidło. No i prześmieszne były pierwsze próby latania
            tegorocznych osesków, choć to na pewno nie był popis aktorski tylko stresująca
            nauka latania.
            A gadać to one rzeczywiście potrafią:-) Mnie ostatnio obgadywały jak siedziałam
            w malinach, a one, cała conajmniej 5 srokowa rodzina mnie okrążyły. Też
            pilnowały i doradzały jak uporządkowac maliny, żeby owoców było na tyle dużo,
            żeby się miały czym opychać :-)))
            • ikusia2 Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 10:39
              Śmieszne są:))
              Czy to możliwe, że od kilku lat są to te same sroki? Jak długo żyją?, czy
              przywiązują się do miejsca?
              Pozdrawiam
              I.

              A tak przy okazji, podpytam Ciebie jako miłosniczkę ptaków i znawcę tematu:
              Czy tylko mi się wydaje, czy z każdym rokiem coraz mniej jaskółek widuję?
              (centralna Polska). Jeszcze kilka lat temu miałam kilka gniazd jaskółczych w
              zabudowaniach gospodarczych u teściów. Ostatnio ich nie ma:(
              • ptasik Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 28.05.03, 11:20
                Już odpowiadam, od ręki na to czego jestem pewna :-)

                > Czy to możliwe, że od kilku lat są to te same sroki?
                Jak długo żyją?, czy przywiązują się do miejsca?

                Z tego co wiem to sroki rzeczywiście sa ptakami stosunkowo długowiecznymi, na
                jutro sprawdzę dokładnie to Ci napiszę ile lat średnio żyje sroka :-)
                Jak najbardziej możliwe jest, że od lat obserwujesz te same ptaki. Teren
                rodziców po odchowaniu jest opuszczany przez młode. Jeżeli teren, na którym
                uzrędują im pasuje pod każdym względem to zostaja na nim, oczywiście.


                > A tak przy okazji, podpytam Ciebie jako miłosniczkę ptaków i znawcę tematu:
                Dziekuję Ci bardzo ze te komplementa, aczkolwiek z tym znawstwem to bardzo
                różnie bywa. W każdym razie staram się wiedzieć dużo, coraz więcej i ciągle się
                w tym kierunku edukuję.

                > Czy tylko mi się wydaje, czy z każdym rokiem coraz mniej jaskółek widuję?
                > (centralna Polska). Jeszcze kilka lat temu miałam kilka gniazd jaskółczych w
                > zabudowaniach gospodarczych u teściów. Ostatnio ich nie ma:(
                Zacznę od końca - a czy w zabudowaniach gospoadrzcych teściów są hodowane
                jakies zwierzęta? A były wcześniej?
                Otóż podstawe diety jaskółki stanowią owady, dużo owadów, stąd najchętniej i
                najczęściej osiedlają się na terenach wiejskich, przy zabudowaniach
                gospodarczych, w których są właśnie hodowane zwierzęta, przy czym niezbyt
                sterylnie (potrzebne jesto to co owady przyciąga :-))) )
                Ja też zwróciłam uwagę na to, że moich okolicach (Dolny Śląsk) jest jaskółek
                mniej niż kiedyś, aczkolwiek jak zaczęłam przyglądac się problemowi z bliska,
                to z radością stwierdziłam, że nie jest aż tak źle. We wsi, nieopodal, której
                mieszkam jaskółek jest sporo i mają sie całkiem nieźle.
                A ostanio stadko kłócących się zajadle jaskółek spotkałam w mieście i sprawiło
                mi to mnóstwo frajdy. W niedzielę widziałam ich sporo na Stawach
                Przemkowskich . To może nie jest aż tak źle.
                Problem polega też na tym, że jaskółki mają się bardzo ciężko w związku z tym,
                że próbowały sie przystosowac do zmieniających się warunków i zakłądać gniazda
                pod dachami garaży, domków, we wnękach okiennych i na balkonach bloków. ALe,
                niestety takie wysiadujące, karmiące jaskółki i ich pisklaki brudzą mocno
                odchodami , co powoduje , że 4 na 5 gniazd jest zrzucanych jeszcze w tarkcie
                budowy, choć to przecież można posprzątać, albo tak jak to robią ci bardzo
                nieliczni popodkładać jakieś osłony pod gniazdami, które takie sprzątanie
                bardzo ułatwiają.
                Najlepiej będzie widać czy ilość jaskółek mocno się zmniejszyła na jesieni jak
                będą zwoływać sejmiki przed odlotem do ciepłych krajów.
                Życzę Ci szybkiego spotkania duuuuuuuuuuuużej liczby jaskółek
                Ciepło i serdecznie pozdrawiam
                Katula
                • ptasik Długość życia srok 29.05.03, 08:35
                  No i przejrzałam niemalże wszystko co mam w domu, łącznie z encyklopedią ptaków
                  i nie znalazłam ile żyją sroki, a ponieważ nie chcę Cię wprowadzać w błąd to
                  strzelała nie będę :-)
                  Może zajrzy tu ktoś kto wie dokładnie i rozwieje nasze wątpliwości
    • ikusia2 Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 29.05.03, 09:49
      Katula, dziękuję za odpowiedź. Sama tez zaczęłam szukać info na temat srok.
      A co do "moich" jaskółek: rzeczywiście, jeszcze niedawno w zabudowaniach,
      gdzie wiły gniazda były zwierzaki. Teraz ich nie ma, to i jaskółki się
      wyniosły.
      Muszę częściej patrzeć w niebo, może są...Jak siedzą na drutach i słupach to
      wyglądają jak ćwierćnutki:))
      Pozdrawiam serdecznie.
      I.
    • ikusia2 Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 29.05.03, 10:07
      Trochę żartem:

      Jan Brzechwa
      "Sroka"

      Siedzi sroka na żerdzi
      I twierdzi,

      Że cukier jest słony,
      Że mrówka jest większa od wrony,
      Że woda w morzu jest sucha,
      Że wół jest lżejszy niż mucha,
      Że mleko jest czerwone,
      Że żmija gryzie ogonem,
      Że raki rosną na dębie,
      Że kowal ogień ma w gębie,
      Że najlepiej fruwają krowy,
      Że najładniej śpiewają sowy,
      Że bocian ma dziób zamiast głowy,
      Że lód jest gorący,
      Że ryby się pasą na łące,
      Że trawa jest blaszana,
      Że noc zaczyna się z rana,

      Ale nikt tego wszystkiego nie słucha,
      Bo wiadomo, że sroka jest kłamczucha.
    • jerzy.wozniak Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 31.05.03, 07:49
      Witam ptakolubów!
      Złośliwi są tylko ludzie, zwierzęta nie znają takiego uczucia, a każe ich
      działanie jest związane z ich życiem i ochrona potomstwa. Sroki jak wiele
      ptaków bardzo intensywnie chronią własne gniazdo. Dlatego atakują większość
      zwierząt będących w ich pobliżu. Takie zachowanie skutkuje gdyż jak widać srok
      jest dużo, a wielu innych ptaków już prawie nie widać! Proszę więc abyście nie
      poczytywali zachowań zwierząt do naszych ludzkich podłości. Sroka to bardzo
      inteligentny ptak – podobnie jak wszystkie krukowate – i chwała jej za to.
      Natomiast opowieści o sroce złodziejce, podstępnej i złośliwej, odurzmy miedzy
      ludowe klechdy i bajki – piękne, folklor, ale z prawda mają niewiele wspólnego.
      Na koniec jeszcze dodam że np. puszczyk potrafi przy gnieździe mocno zranić
      człowieka, a sam zostałem wielokrotnie podziobany w głowę przez mewę czarną gdy
      fotografowałem ich kolonie gniazdową. Nie była to wina złośliwej ohydnej mewy
      atakującej dobrotliwego Jurusia tylko moja bo nachalnie naruszałem jej
      prywatność. Ptaki tez się bronią! I to bardzo sobie w nich cenię. Lubię istoty
      które z ludźmi chcą mieć jak najmniej wspólnego i zawsze są niezależne.
      Jurek
      • piasia w kwestii jaskółek 02.06.03, 09:21
        Drobne sprostowanie - w zabudowaniach gospodarczych (obora, stajnia, chlew)
        gnieżdżą się jaskółki DYMÓWKI. Dymówki mają gniazda wewnątrz budynku.

        Te co budują gniazda pod okapem, nad balkonem itd. to nie jaskółki,
        które "probują się przystosować" tylko jaskółki OKNÓWKI.

        Mój kolega który mieszka na dziesiątym piętrze wiezowca, ma na balkonie gniazdo
        oknówek. A w gnieździe pisklaki.

        Sądze także, że nie brak zwierząt wpływa na spadek liczebności jaskółek - much
        jest przeciez pod dostatkiem wszędzie. Powód jest bardziej - dosłownie -
        przyziemny.

        Jak powszechnie wiadomo, jaskółki budują gniazdka z błota. A gdzie jeszcze
        można znaleźć błotnistą wiejską drogę czy podwórze? Wszędzie asfalt i kostka
        brukowa. Czyli - nie brak pokarmu, bo tego było, jest i będzie mnóstwo, ale
        brak budulca...
        • ptasik Re: w kwestii jaskółek 02.06.03, 10:11
          Witaj Pi
        • ptasik Re: w kwestii jaskółek 02.06.03, 10:31
          Z mojego mozolnie wystukanego postu zostało tylko powitanie :-(

          Nic mi nie zostało tylko powtórzyć

          No rzeczywiście udzielając odpowiedzi Ikusi nie pomyślałam o rozgraniczeniu
          zwyczaji jaskółek wg ich odmian, przy czym się chyba ze mną zgodzisz, że w tym
          konkretnym przypadku miałam rację.

          Zgadzam się z Tobą, że przyczyna wskazana przez Ciebie jest jak nabardziej
          logiczna, stąd wypowiedzi nas obu tworzą katalog przyczyn zmniejszania się
          populacji jaskółek w Polsce:-)
          Rzeczywiście brak błota to istotna przyczyna, dlatego jaskółek jest więcej tam
          gdzie w ich bliskim sąsiedztwie jest woda. Miałam szczęście widzieć kolonię
          jaskółek brzegówek w ścianie nad brzegiem niesamowicie czystego jeziora. Widok
          niesamowity.

          U nas podobno i tak jeszcze nie jest najgorzej z jaskółkami, choć strach
          pomysleć co będzie dalej przy coraz sterylniejszych warunkach hodowli zwierząt,
          przy wybrukowaniu wszystkiego co się da, przy wzmagających się suszach i braku
          najzwyklejszych kałuż, wreszcie przy narastającej fali dbałości o parapety i
          balkony...
          Podobno na Zachodzie Europy miłośnicy tych ptaków aby zachęcić jaskółki do
          osiedlania na swoim terenie przyklejają im w odpowiednich miejscach sztyczne
          gniazda.

          Pozdrawiam wszystkich miłośników jaskółek
          Katula
    • cereusfoto Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 03.06.03, 15:02
      Wszystkie i to bez wyjątku !!! Raz widziałam nawet jak uczyły swoje dzieci jak
      należy atakować zaskrońca, który był tak wystraszony ( osaczony ), że nie
      wiedział gdzie się schować; dziobały go i ciągnęły ,a małe się tylko
      przyglądały - nie bojąc się zupełnie...
      • ptasik Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 03.06.03, 15:38
        cereusfoto napisała:

        > Wszystkie i to bez wyjątku !!! Raz widziałam nawet jak uczyły swoje dzieci
        jak
        > należy atakować zaskrońca, który był tak wystraszony ( osaczony ), że nie
        > wiedział gdzie się schować; dziobały go i ciągnęły ,a małe się tylko
        > przyglądały - nie bojąc się zupełnie...

        Uczyły swoje dzieci jak zdobywać pożywienie - a to chyba naturalne, że rodzice
        uczą dzieci takich rzeczy u tych gatunków stworów żyjących, które zdolności do
        samodzielnego życia uczą się z czasem.
        Sroki w odróżnieniu do nas ludzi nie muszą wiedzieć, że zaskrońce są pod
        ochroną z racji tego, że są zagrożone wyginięciem.
        Sroki, podobnie jak wszytkie krukowate sa wszystkożerne, a w okresie kiedy
        młode dorastają potrzebują po prostu białka zwierzęcego.
        Wiele zachowań zwierząt nas ludzi bulwersuje, tylko czy aby na pewno mamy rację?
        Kruki np. zabijają w celu zjedzenie młode cielaki, które nie mają szans na
        przeżycie, bo rodzą się chore. Ale te same kruki np. sprzątają z terenu gdzie
        łanie się cielą łożyska i inne pozostałości poporodowe. Przy okazji zdarza się
        neistety, że zabijają cielaki, które w wyniku ciężkiego porodu nie dają znaku
        zycia zaraz po urodzeniu. Zapadają podobno w jakąś śpiączkę.
        Gdzieś czytałam, że ktoś znał kruka, który nauczył się wykorzystywać myśliwych.
        Leciał po prostu jego tropem, nieodstraszany strzałami z broni, czekał, aż
        myśliwy wypatroszy na miejscu swój łup i sprzątał teren po myśliwym. Bardzo
        pożądane zachowanie, nieprawdaż?
        Myślę, że takich pozytywnych przykładów zachowań zwierzyny jest sporo.
        Katula
        • piasia Re: czy wszystkie sroki są tak złosliwe 03.06.03, 16:21
          ptasik napisała:
          > Myślę, że takich pozytywnych przykładów zachowań zwierzyny jest sporo.

          Czytałam, że sroki potrafią zbierac padlinę nawet z autostrad. Robią to tak
          sprytnie, że nikomu nie udało się rozjechać samej sroki.

          A inne krukowate (nie pomnę czy kawki czy wrony) są takie cwane, że przy
          przejściach dla pieszych rzucają na ziemię orzechy włoskie, żeby samochód je
          zmiażdżył. A dlaczego przy przejściach? Bo tutaj samochody zwalniają a nawet
          stają, więc można orzecha pozbierać bez ryzyka.

          Ot, ptasie móżdżki.


          PS: Bym nie zdzierżyła, gdybym się nie dopisała po Ptasiku ;)
          • ptasik Do Pi 03.06.03, 17:45
            No tak, jasne, sprawdzasz czy nie walnęłam gafy :-)))
            I co ?
            Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie
            Katula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka