14.06.07, 12:44
do mojego sasiada ogrodkowego przybiegl :)))) zolw. Sasiad ywiesil
ogloszenie, moze ktos sie zglosi. Jesli nie, chce mi go oddac. I tu pytanie:
radzicie czy odradzacie? Jaki stosunek maja zolwie do zab? Czy oprocz
dostarczanych przeze mnie salat, zjadalby mi taki pancernik rosliny? Gdybym
go miala trzymac w jakims ogrodzonym miejscu, to nie jestem zainteresowana.
Albo biegajacy po ogrodzie, albo wcale. Co radzicie?
PS Znacie ten dowcip o zolwiu w ZOO i myk, myk?
Obserwuj wątek
    • zuzazuzazuza To zalezy jaki zolw.. 14.06.07, 13:11
      Prawdopodobnie to zolw grecki. najwazniejsze jest to, ze taki zolw nie moze
      zimowac luzem w ogrodzie,musisz go zabrac do domu.
      Zolw nie jest specjalnie klopotliwym domownikiem. Najlepiej go karmic: wlasna
      zielenina z ogrodu (koniczyna, liscie mlecza) pysznosci to arbuz, truskawki i
      inne wodniste owoce. Czasem mozna dac zolwiowi troche miesa (moj np. podjada
      kocie zarcie) albo chleba.
      Zolw raczej nie zje zaby, no chyba ze juz bedzie bardzo duzy:)
      Zolw jak bedzie chodzil luzem, wybierze sobie ulubione miejsca, w ktorych
      bedzie spedzal duzo czasu (zazwyczaj spiac). Co dziwne one maja swietna pamiec
      przestrzenna i wystawione w jednej czesci ogrodu bardzo szybko przemieszczaja
      sie pod swoja ukochana wisienke..
      Co wazne: zolw moze sie zakopac w piasku, zle jesli spadnie z murku (tarasu,
      schodow).czasem trzeba mu obciac pazury..
      Acha, ja moja zolwisie w zimie puszczam w domu luzem i ona sobie zasypia w
      kaciku pod kuchenka albo kolo kaloryfera. Wiosna kreci sie po domu (uwaga na
      starszych ludzi: moga rozdeptac) a jak juz na dobre obudzi to pelznie do
      przedpokoju i staje pod drzwiami do ogrodu..
      • ewa553 Re: To zalezy jaki zolw.. 14.06.07, 14:26
        to co piszesz nie podoba mi sie zanadto Nie chce zwierzatka do domu (mam juz
        dwa koty), tylko do ogrodu. Czekam dalej na wiesci, czy bedzie mi w ogrodzie
        zjadal co popadnie. Koniczyny mam dosc, ale jak mu powiedziec, ze ma jesc TYLKO
        koniczyne?
        • zuzazuzazuza To zalezy jaki zolw.. 14.06.07, 21:35
          Wiesz zolw i dwa koty to nie jest problem..Jedno jest pewne, mroznej zimy zolw
          na zewnatrz nie przetrzyma..
          Mozna zolwia odniesc do ZOO, do szkoly albo nawet do sklepu zoologicznego,
          albo poszukac na forum zwierzeta hodowcow..
          szczerze mowiac, zolw nie jest szczegolnie kontaktowym zwierzatkiem, tak
          naprawde wcale nie jest kontaktowy...
          ot jest sobie, taki maly czolg w domu..
          • ewa553 Re: To zalezy jaki zolw.. 15.06.07, 08:26
            Nie rozmawialam wczoraj z sasiadem, zrobiue to dzisiaj. Nie podoba mi sie co
            zrobil: zolw jest w srodku takiego ogrodzenia o rozmiarach wiekszej beczki.
            Jest to z siatki. Ma tam wode i salate, ale miotal sie wczoraj tak, ze gdyby
            nie inni sasiedzi, przeszlabym tam, aby go wyzwolic. Probowal sie wydostac, a
            co natrafial na ten plotek to sie prawie przewracal. Widac bylo mocno rozowe
            "podwozie". Nie wiem czy to taka rasa, czy tez zaczerwienil sie ze
            zdenerwowania. Nie smiejcie sie: koty jak sie bardzo zdenerwuja (np. w drodze
            do weta), to czerwieni im sie wnetrze pyszczka (otwieraja szeroko ze strachu)
            i uszy. Moze u zolwi jest to brzuch?
            • zuzazuzazuza Re: To zalezy jaki zolw.. 15.06.07, 08:52
              Zolw w takim ciasnym zamknieciu nie jest szczesliwy, to pewne.
              Mysle, ze dobrze byloby go oddac w "dobre rece" , do zoo, poszukac kogos na
              forum.
              Moze ktos uzna, ze przesada jest przejmowanie sie samopoczuciem zolwia, ale jak
              juz zaczelas sie tym interesowac to chyba przepalo.
              Moze inny sasiad by go wzial?
    • szadoka Re: zolw 14.06.07, 15:27
      Pytanie co to za zolw ? Jesli wodny a masz glebokie oczko wodne i jeszcze
      mieszkasz w cieplejszym rejonie to moze mieszkac na dworze. Podobno ludzie
      nawypuszczali zowi czerwonolicych w okolicach Wroclawia i "skorupiaki" sobie
      radza. Acha, jesli sie zdecydujesz , wg fachowcow , salata jest tym dla zolwia
      co dla czlowieka czipsy. Pyszne ale niezbyt zdrowe.
      • szadoka Re: zolw 14.06.07, 15:32
        Ewo dopiero teraz zauwazylam , ze to Twoj jest ten cudny watek o zabach :)
        Zolwie czerwonolice sa drapieznikami. Szkoda Twoich malenkich krolewiczow zakletych.
    • ewa553 Re: zolw 14.06.07, 20:08
      dzieki szadoka. tego sie wlasnie obawialam, ze zabki poczuja sie zagrozone w
      swoim krolestwie. Zostawie zolwia sasiadowi.
      • 33qq Re: zolw 14.06.07, 20:47
        Spróbujcie nawiązać kontakt z hodowcami, szkoda zwierzaka. Pasjonaci z pewnością
        się znajdą i zaopiekują się nim odpowiednio.
    • mirzan Re: zolw 14.06.07, 21:31
      I tu pytanie:
      > radzicie czy odradzacie? Jaki stosunek maja zolwie do zab?

      Żaba to płaz, zółw to gad, stosunku nie będzie żadnego.
      • anna.2007 Re: zolw 15.06.07, 09:19
        Chyba, że stosunek konsumpcyjny będzie miał gad do płaza.
        • 33qq Re: zolw 15.06.07, 11:02
          Już widzę jak żółw ściga żabę
    • dorota.alex Re: zolw 15.06.07, 11:08
      ja tez mialam kiedys zolwia. Pojechalam z nim do babci do ogrodka pod lasem. No i zolw mi uciekl.
      Rodzina do dzis sie ze mnie smieje, ze on "myk, myk..." jak tylko odwrocilam wzrok od niego! Ale
      przestraszony zolw czasami chowa sie w skorupie... a czasami zwiewa galopem i wtedy naprawde jest
      szybki. Mogl sie jeszcze zakopac gdzies w piasku... Szukalismy go w kilka osob przez 3 dni, no i niestety
      przepadl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka