11.08.03, 09:50
By to jasny szlag trafił, wcięło mi dwa napisane i wysłane wątki. I kilka
postów. Co się dzieje???

A chodzi mi o mszarnię - jak założyć, jak przygotować podłoże, czy każdy mech
można po prostu przynieść z jego własnym podłożem i posadzić, na czym osadzić
kożuch mchu zdjęty ze starego muru (muru nie przeniosę), czy można torfowca
posadzić w niecce wyłożonej folią i napełnionej błotem itd. Jednym słowem
zakładam mszarnię, potrzebuję pomocy!
Obserwuj wątek
    • kropka Re: mszarnia 11.08.03, 13:27
      Jak to: co się dzieje? Admin Adam rewolucję na portalu robi :(
      Jak chcesz, to zajrzyj na Forum o Forum po szczegóły.

      • ptasik Re: mszarnia 11.08.03, 13:51
        Pi czytasz w moich myślach czy co?
        Po pierwsze też będę zakładać, po drugie takiej jednej Babie stąd będę wysyłać
        jak tylko odżyją po tej strasznej suszy i miałam pytać jak je do tej podróży
        przygotować, poczynając od wykopania z ziemi. Na razie nie tykałam bo się
        bałam, że bez niezbędnego zasilenia mojej wiedzy mogę jedynie zmarnować, a od
        tego jestem daleka:-)
        Pozdrawiam
        Katula
    • jerzy.wozniak Re: mszarnia 19.08.03, 07:28
      Witam na forum Gazety!
      Piasiu, przepraszam że odpisuje dopiero teraz, ale mam taki natłok pracy, że
      już nie bardzo wiem jak się nazywam. Napisz mi dokładnie jakie warunki ma
      miejsce gdzie chcesz założyć mszarnię, a napisze ci wszystko krok po kroku
      razem z wyliczeniem gatunków mchów i porostów najodpowiedniejszych do
      zasiedlenia.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • piasia Re: mszarnia 19.08.03, 09:09
        Dziękuję Jurku za ofertę pomocy.

        Nie gniewam się za opóźnienie w odpisywaniu, bo zdaję sobie sprawę (chociaż
        pobieżnie) co to znaczy być ekspertem na takim forum jak to - każde z nas
        wymyśla sobie inne problemy ;)

        A jakaś odrobina urlopu tez Ci się przeciez należy, prawda?

        Moje miejsce pod mszarnię to kawałek ogrodu pod jabłonią i śliwą. Tu ziemia
        jest trochę lepsza - poznaję to po chwastach. Rośnie tu mniszek, mlecze, trawa
        kupkówka, szerokolistna babka i kilka innych, nierozpoznanych. Kawałek dalej
        zaczynają się ostre trawy i babka wąskolistna = jest bardziej sucho.

        Prawie przez cały dzień jest tu głęboki cień - światło dociera przez liście
        drzew, a te są gęste.

        Największy problem to opadające owoce - w przyszłym roku zamierzam opryskać tę
        jabłoń solidnie, żeby nie spadały robaczywki i nadgniłki.

        Jest tez drugi wątek na ten sam temat - pt. Zakladamy mszarnię. Temat się
        zdublował przez zamieszanie adminowe na forum. Tam wpisałam listę roslin, które
        mszarni mogą (mogą?) towarzyszyć jako bliżsi i dalsi sąsiedzi.
        Możesz Twoje porady wpisać tu albo tam - zaglądam na obydwa wątki.
        Czeka cierpliwie, bo na pewno za mszarnię nie wezmę się dziś ani jutro.
        Najpierw macierzankarnia ;)))

        Pozdrawiam
        • piasia Re: mszarnia 25.08.03, 12:51
          Podciągam wątek - czekam na odzew - już przywlokłam z lasu trzy paprocie, i z
          wysypiska śmieci jednego widłaka (wiem, że chroniony, ale lepiej mu będzie u
          mnie niż na wysypisku, gdzie go mogą zasypać np. watą szklaną.
          • piasia Re: mszarnia 26.08.03, 09:13
            Już posadziłam te trzy paprocie i jednego widłaka, i jeszcze coś co nazywa się
            siódmaczek leśny.... i czekam na porady...
            • ptasik Re: mszarnia 26.08.03, 10:51
              :-))))))))
              a nie zrobilas juz wszystkiego :-)))))
              lada moment to Ty nam bedziesz radzic:-))
              a na lace wlasnie odzywaja mchy piaskowe, bo wygladaly dotad tak, jakby byly
              tylko wspomnieniem mchow. Tym samym przekonaly mnie do siebie calkowicie i lada
              dzien wyladuja w moim ogrodzie :-)
            • kropka Re: mszarnia 26.08.03, 14:24
              Piasiu, Ty mszarnię, czy paprociarnię zakładasz? :))
              • bergo1 Re: mszarnia 26.08.03, 14:50
                wczoraj pojechalam do lasu i jakos "wykopalam" ( nie wiem jakiego slowa uzyc ) 3 rodzaje mchu - piekneeeeeeee - wsadzilam je w swoja ziemie, lekko ziemia opruszylam ( bo to takie delikatne dla mnie - korzeni prawie nie widac ), podlalam i zobaczymy..... pewnie zeschnie...
                Jak mam "przenosic" mech z lasu do ogrodu?? W jaki sposob technicznie Wy go wygrzebujecie z ziemi i czy Wam sie przyjmuje?
                Mialam ochote jeszcze na takie male krzaczki kwitnace teraz na rozowo - bardzo podobne ale ladniejsze i bujniesze ( pewnie odmiana ogordowa ) sprzedaja teraz w kazdym sklepie - nazywa sie toto chyba calluna czy cos w tym stylu.
                Mialam niestety problem z dokopaniem sie do korzeni,a poniewaz wialo zimno wiec szybko z lasu razem z mchem w plecaku ucieklam :))))))
                • ptasik Re: mszarnia 26.08.03, 14:57
                  bergo1 napisała:

                  > wczoraj pojechalam do lasu i jakos "wykopalam" ( nie wiem jakiego slowa
                  uzyc )
                  > 3 rodzaje mchu - piekneeeeeeee - wsadzilam je w swoja ziemie, lekko ziemia
                  opru
                  > szylam ( bo to takie delikatne dla mnie - korzeni prawie nie widac ),
                  podlalam
                  > i zobaczymy..... pewnie zeschnie...

                  No jaki skuteczny ogrodnik:-)))


                  > Jak mam "przenosic" mech z lasu do ogrodu?? W jaki sposob technicznie Wy go
                  wyg
                  > rzebujecie z ziemi i czy Wam sie przyjmuje?

                  Ja Ci powiem za jakis czas, pewnie, ze uschnal :-))))

                  > Mialam ochote jeszcze na takie male krzaczki kwitnace teraz na rozowo -
                  bardzo
                  > podobne ale ladniejsze i bujniesze ( pewnie odmiana ogordowa ) sprzedaja
                  teraz
                  > w kazdym sklepie - nazywa sie toto chyba calluna czy cos w tym stylu.
                  > Mialam niestety problem z dokopaniem sie do korzeni,a poniewaz wialo zimno
                  wiec
                  > szybko z lasu razem z mchem w plecaku ucieklam :))))))

                  No i niech mi tu ktos znajdzie kogos normalnego:-)))))))))))))

                  Katula
                  • piasia Re: mszarnia 27.08.03, 08:58
                    Rety, co za towarzystwo.... co jeden (jedna) to bardziej zakręcony/a. Ten
                    zakłada takie wątki, że nie da się ominąć, tamta pisze opowiadania, dzięki
                    którym wkrótce nas wywalą z pracy za kwiczenie przed komputerem, jeszcze inna
                    co chwila domaga się opowieści o ptakach, co poniektórzy chwalą się znalezionym
                    pająkiem, albo publicznie przyznają do KRADZIEŻY z lasu roślin prawnie
                    chronionych. I jeszcze są z tego dumni.

                    A Szef tego forum, zamiast ryknąć, walnąć piąchą w klawiaturę i przywołać całe
                    to tałatajstwo do porządku, jeszcze dokłada swoje opowieści o jakichś
                    wyjątkowych obrzydlistwach.

                    Słowo daję, całe życie z wariatami.

                    A teraz do rzeczy:

                    Widzę, że mszarnia jest zaraźliwa. I to też dowód na to, że nasze zdrowie
                    psychiczne jest z lekka nadwerężone. Wystarczy, że Guru coś mimochodem bąknie,
                    a my już się na to rzucamy jak sępy. Bąknął o pająkach - już latamy po
                    chaszczach niepomni na wrodzoną arachofobię czy uczulenie na chaszcze. Bąknął o
                    innych owadach - już mnożą się złotooki, pasikoniki, nadrzewki, chrząszcze
                    jelonki i inne pełzająco-latające paskudztwa, fuj. Bąknął o mszarni - a my już -
                    z plecakami, łopatami, widłami gnamy do lasu po mchy i paprocie (wszak mchy i
                    paprocie tworzą związek nierozerwalny, nawet taka kreskówka była o dwóch
                    facetach co razem mieszkali). A potem zakładamy te swoje mszarnie,
                    macierzankarnie i inne wydumane dziwolągi, zamiast zadowolić się tym co
                    wszyscy - płaskim trawnikiem z iglakiem pośrodku.
                    I jeszcze mamy czelność wymieniac się dobrymi radami, spostrzeżeniami, a nawet -
                    o zgrozo - roślinami zdobytymi ponad wszelką wątpliwość nielegalnie.

                    Co za naród.

                    Nie zmieniajcie się, błagam!
                    • ptasik Re: mszarnia 27.08.03, 11:09
                      I ja do apelu sie dolaczam:

                      TYLKO SIE NIE ZMIENIAJCIE

                      Co do Szefa tego forum - no coz - jaki pan taki kram:-)
                      • bergo1 Kradziez 27.08.03, 17:08
                        Ja chcialam tylko dodac, ze kradziezy nie popelnilam :)
                        Nie mieszkam w POlsce - tutaj lasow jest pelno i mozna sobie z nich niewielkie roslinki wywozic itd... A czy te mchy i te czerwono - bordowe krzaczki sa pod ochrona? Nie sadze - rosna one naprawde wszedzie, wokol domow tez je widzialam.

                        jak na razie nie uschlo!!!!!!!!!! :)))))))))))))))))))))))))
                        • kropka Re: Kradziez 27.08.03, 18:15
                          Matttko!
                          Czy jest na sali lekarz?
                          • jerzy.wozniak Re: Kradziez 28.08.03, 07:41
                            Uwaga to stan normalny!! tu tak czasem się dzieje, ale szkoda ze nie czekacie
                            na moje conieco o mszarni. Już kończę dzieło wstępne pod zagławiem " Jakie
                            mchy, porosty i paprociewy może któs sadzić pod domem"
                            Jurek
                            • ptasik Kropka, co Ci??? 28.08.03, 08:14
                              Mattttko, Kropka co Ci?
                              Potrzebujesz pomocy? :-))))
                              Ja nie, u mnie w normie:-)))
                              Bergo - i sumienie masz tak calkiem czyste? To czemu wialas z tego lasu? :-)))
                              • piasia Re: Kropka, co Ci??? 28.08.03, 09:26
                                Bergo napisała

                                > Ja chcialam tylko dodac, ze kradziezy nie popelnilam :)

                                Aha, uderz w stół, nożyce się odezwą ;))))))))
                                A kto Ci tu cokolwiek zarzucał? Ja nie napisałam o TOBIE! Tylko o sobie (te
                                widłaki...) no ale cóż, na złodzieju czapka gore ;)))))))))))

                                Słowo daję, lekarza! Dla nas wszystkich! Nie minie tyzdień, a lekarz dołączy do
                                naszego grona ;))))))
                              • bergo1 Re: Kropka, co Ci??? 28.08.03, 13:38
                                wialam, bo hmmmmmmmm wialo :))))))))))
                                tzn sie wiatr - zimny -polnocny :) O!!!!!!!!!!
                            • kropka Re: Kradziez 29.08.03, 15:10
                              Jurku, ja jestem grzeczna. Siedze cichutko w kąciku i czekam.
                              Dość już roslin namarnowałam. Jak Was mam, to będę strrrrrrrrasznie fachowa :)
            • mjot1 Re: mszarnia 29.08.03, 09:40
              Siódmaczek... leśny...
              Baaardzo nazwa mnie się podoba!
              Siódmaczek..... hmmmm....
              A jaka bestia jest skromniutko piękna!
    • ta_ Re: mszarnia 29.08.03, 00:59
      Dołączam z przyjemnością do zakręconych na tym forum :)
      Mój bilet wstępu :
      przesadzanie w ulewnym deszczu, do 23.00 w październiku ( czarna noc) rzędu
      berberysów. Latarka przytwierdzona do czoła :)))
      Gdy sąsiad wypadł pogonić "złodzieja",a zobaczył mnie, z ulgą westchnął "aaaa,
      to pani..." i machnął ręką.
      Przyzwyczaiłam sąsiadów do takich ekscesów, polubili mnie i mój ogród,wreszcie
      sami zaczęli o swoje obejścia dbać. Jest wokół coraz piękniej :)))
      A teraz bedę zakładać mszarnię! Cienia ci u mnie dostatek.

      Ta_
      • ptasik A jednak:-) 29.08.03, 10:20
        Matttttko
        Czy jest na sali lekarz

        Ta_ kupuje pomysl z latarka i podlewac nie musialas :-)))))))

        Katula
        • ptasik Re: A jednak:-) 29.08.03, 10:23
          a swoja droga co teraz bede musiala na glowe zalozyc, zeby Was zaskoczyc?
          wiaderko juz mialam, ale to juz kiedys opowiadalam, chyba :-)))
      • piasia Re: mszarnia 29.08.03, 10:23
        Witaj, witaj!

        Twój bilet wstępu przebija chyba nas wszystkich ;)
        Będziesz się tu dobrze czuła ;))))
    • mjot1 Re: mszarnia 29.08.03, 10:22
      Jodłowy las z rzadka tylko zakłócony świerkiem i bukiem... ogarnięty zawsze
      takim jakimś zielonym wilgotnym półmrokiem... i całe dywany mchów! Mchów takich
      grubaśnych, puszystych, mięciutkich, jak piernaty. Żaden dywan „strzyżony” nie
      ma takiej miękkości, sprężystości...
      A w tej intensywnej zieloności ciemnobrązowe łebki podgrzybków. Są takie
      dorodne. Czapeczki takie kształtne a trzony grubaśne jak u borowika i głęboko
      schowane w puchu. Takie chłodniutkie i wilgotne... Czasem trafi się goryczak z
      intensywnie kremowym podbiciem czapeczki...
      Chodzisz tak stąpając bezszelestnie po tych wspaniałych poduchach, przystając i
      kłaniając się co chwilka... a czas ten potworny wynalazek ludzkości tu nie
      istnieje... tu w tej ciszy i przyjemnym półmrocznym chłodzie rozdartym
      gdzieniegdzie ostrymi sztyletami promieni panują i obowiązują inne reguły...
      Czas tu spędzony nie jest Ci liczony, wydarłeś go losowi tylko dla siebie!
      Usiądź na chwilkę na pniu, na jakże wygodnym zydlu pokrytym wspaniałą tapicerką
      z mchu. Jeśli lubisz zapal sobie i puszczając dym w kierunku cieniutkich
      ukośnych kresek światła patrz jak kłębi się rysując przedziwne baśniowe
      przestrzenne obrazy... wsłuchaj się w ciszę... teraz dopiero dotarły do ciebie
      srebrne dźwięki strumyczka płynącego nieopodal i delikatny szum jodeł...
      Spróbuj odczytać komunikat nadawany właśnie „morsem” przez dzięcioła. Przyjrzyj
      się jasnobrązowej żabce z ciekawymi akcentami ciemniejszych plamek, jej
      niezwykłej smukłości i sprawności. Popatrz na wytrwały marsz żuka, który
      poprzez gąszcz przeszkód maszeruje w kierunku niedostrzeżonego przez Ciebie
      dorodnego podgrzybka... Zostaw! Masz już przecie dość w kobiałce.
      Czas wracać niestety.
      Wynurzasz się na przeraźliwie jaskrawą, skwarną przestrzeń. Jest tak ciepło, że
      aż nie wierzysz sobie, że są tak przyjemne miejsca, że byłeś w takim przed
      chwilką jeszcze.
      Wrócisz tam jeszcze nie raz...

      Proszę Was nie wynieście mi całego mchu z lasu!

      Najniższe ukłony!
      Lekko zaniepokojony M.J.
      PS Niestety to obrazek sprzed dwóch lat jeśli chodzi o grzyby. :-(
      Reszta jest aktualna.
      • ptasik Do Pi i M.Jota 29.08.03, 15:56
        Zauwazyliscie nasza synchronizacje w czasie?
        Niewiarygodne:-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka