Dodaj do ulubionych

las brzozowy

29.01.08, 16:14
Na mojej działce rośnie młody las brzozowy. Pod koniec lata miedzy
brzozami pojawia sie nawłoć oraz masa przeróznych chwastów, które
uniemozliwiaja spacer po lesie:( W jaki sposób można się pozbyć tych
chwastów!!jakich srodkow uzyc, tak by nie zaszkodzic jednoczesnie
brzozom? Szczerze powiedziawszy nawłoci też juz mam dość!!!
Chcialabym, by moj lasek stał sie przejrzysty! Marzy mi sie, by
stworzyc kilka polan lesnych z paprociami i wrzosem! Bardzo prosze o
pomoc!
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: las brzozowy 29.01.08, 16:29
      rzecz jasna, że będzie rosło to co jest w okolicy;

      możesz wyrywać niepożadane rosliny ręcznie,
      wrzosy lubią kwasną glebę, paprocie różnie;

      jeśli teren bedzie sukcesywnie zadeptywany to też trochę inaczej będzie rosło,
      bo przede wszystkim to co jest bardziej odporne na deptanie;

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      • horpyna4 Re: las brzozowy 29.01.08, 18:39
        Nawłocie niestety potrafią zachwaścić ogromny teren, bo przodukują
        mnóstwo nasion. A do tego jeszcze są byliną, i to rozłogową.
        Wytępienie polega na starannym wypruwaniu z kłączami i obcinaniu
        kwiatostanów, jeżeli nie nadąża się z wyrywaniem.
        Sukcesywne zadeptywanie terenu jest słuszne, zwłaszcza przy
        pozostawianiu ściółki z opadających liści. Taka przydeptywana warstwa
        chroni przed chwastami, a poza tym suche liście na ziemi w lesie są
        jak najbardziej na miejscu.
        • anials Re: las brzozowy 30.01.08, 10:40
          Kosić! Wiem, że to pewnie duży teren, ale to szybsze niż ręczne
          wyrywanie (bez którego pewnie i tak sie nie obędzie). Ja kosiłam
          regularnie chwasty w sadzie i wszystkie wysokie nie wytrzymały!
          Teraz też są chwasty ale niziutkie - perz, koniczyna, jaskierki,
          miniaturowe mlecze... :-)
          • deerzet Równo po łbach? 30.01.08, 14:04
            A gdzie biodywersyfikacja?
            Gdzie zasady ogrodowe rodem z Japonii
            (obłe+wysokie+niskie+szerokie etc).

            Gdze sztuka ogrodowa rodem z Anglii
            (francuskich "strzyżaków" ufryzowanych nie zachwając)?

            Gdzie feng szłej, że tak powiem, WIATR I WODA?

            Tysiące lat tradycji - a tu..

            Równo po łbach??

            To już lepiej opony-kwietniki i bielone cegły.

            [?]
            • armeria lasek 30.01.08, 17:45
              Zagospodarowanie lasku, niełatwa rzecz.
              Na chaszcza rzeczywiście najlepsze jest koszenie 3-4 razy w roku
              Sama mam taki leśny zakątek na działce, z tym, że rosną same iglaki, pod tym marna trawka. Na razie posadziłam w niej cebulicę. Planuję jeszcze barwinek, kopytnik, bluszcz, marzankę,przylaszczki, zawilce, fiołki, złoć, paprocie no i koniecznie parzydło leśne!
              Chętnie bym widziała choć mały kobierzec ziarnopłonu, ale czy to się da, ktoś wie?
              Marzą mi się też wrzosy i wrzośce, ale to raczej na obrzeżu, bo potrzebują osłoniętego, ale nasłonecznionego stanowiska (poza tym nawożenia i okrywania na zimę).
              • horpyna4 Re: lasek 30.01.08, 18:31
                Ziarnopłon jest typową rośliną lasu liściastego. Potrzebuje słońca
                (a właściwie światła) wiosną, kiedy drzewa są bezlistne. Potem część
                nadziemna zamiera, zostają pod ziemią bulwki. Jeżeli masz lasek
                iglasty, to sadź ziarnopłon na obrzeżu, nie pod samymi drzewami.
                Ewentualnie pod jakimiś liściastymi krzewami, które tracą na zimę
                liście. Dobrze też rośnie ziarnopłon pod paprociami, które ruszają
                na wiosnę dopiero wtedy, jak ziarnopłon traci liście. To dobre
                połączenie, bo nie przeszkadzają sobie nawzajem. A może pod
                parzydłem?
                Ziarnopłon jest niewymagającym chwastem. W Warszawie opanował spore
                połacie trawników w parkach pod drzewami. Oczywiście nie nadaje się
                na piaszczyste i suche miejsca, ale przeciętna ziemia bez nawożenia
                już jest OK.
                • gabula777 Re: lasek 30.01.08, 21:12
                  Bulwki ziarnopłonu najlepiej wykopać w jakimś upatrzonym wcześniej miejscu jak
                  liście zaczną powoli zasychać.Liście zasychają i 'znikają' w dość szybkim
                  tempie, szczególnie w słonecznym miejscu, więc trzeba pilnować, wykopać i od
                  razu posadzić gdzie chce się je mieć.
                  • horpyna4 Re: lasek 31.01.08, 13:22
                    Ja nie czekałam na zasychanie liści. Wykopałam z bryłką ziemi z
                    jakiegoś przydrożnego rowu. Rośliny do cienia dobrze się przyjmują
                    o każdej porze roku, bo nie przypieka ich słońce.
                    • armeria Re: lasek 31.01.08, 18:56
                      Horpyno i gabulo, dzięki za wieści o ziarnopłonie.
                      Teraz czekam, aż zakwitnie :)
    • lukaszkozub Re: las brzozowy 30.01.08, 23:02
      Wiem, że nie zabrzmi to może zbyt romantycznie, ale pojawianie się nawłoci (a
      pewnie także i wrotycza oraz bylicy) świadczy o tym, ze niej jest to prawdziwy
      las brzozowy ale stadium zarastania porzuconego pola uprawnego,
      najprawdopodobniej mocno nawożonego. Pierwsze stadium sukcesji na takich średnio
      żyznych i trochę wilgotnych polach tworzy właśnie nawłoć szczególnie tam gdzie
      gleba była mocno naruszona) i brzozy. Potem zazwyczaj prowadzi to do lasu
      liściastego w typie dąbrowy lub grądu (lasu grabowo-debowego). Raczej nie
      powstanie tam bór czyli nie będą dobrze rosły wrzosy (ja mam u siebie siedliska
      borowe i u porzucone pola porastają najpierw szczotlichą i kocankami piaskowymi
      a potem sosną i jałowcem - ani nawłoć ani brzoza się nie utrzyma). Wrzosy są
      roślinami o niskiej zdolności konkurencyjnej przystosowanymi do najuboższych
      siedlisk, tak więc utrzymanie go na przenawożonym siedlisku (a takie pewnie było
      skoro obficie pojawia się nawłoć) wymaga intensywnego odchwaszczania.
      Nawłoci jest się bardzo trudno pozbyć, dlatego nawet najbardziej zatwardziali
      ekolodzy który tez walczą z nawłocią (to obca inwazyjna roślina) polecają
      Rundup. Jak będziesz pryskać tylko nawłoć to brzozy nie ucierpią. Niestety
      trzeba to pryskanie prowadzić do skutku aż będzie tylko gleba, apotem najlepiej
      coś tam zasiać tak aby nie pozwolić powrócić nawłoci.

      Pozdrawiam

      Łukasz
      • jokaer Re: las brzozowy 31.01.08, 08:26
        tak chyba jest w istocie, bo tu gdzie mieszkam ( osiedle) jest teren
        przeznaczony na zabudowę - jest to bardzo duzy obszar BYŁYCH UPRAWNYCH PÓL i te
        pola, które juz zostały porzucone i nic sie na nich nie robi są zarośnięte
        dokładnie jak mówisz:
        nawłocią , wrotyczem, brzozami


        ---
        dagmargallery.republika.pl/
        • effi007 Re: las brzozowy 31.01.08, 16:57
          w rzeczy samej tak być musi :)
          u mnie po sąsiedzku jest ogród porzucony i w 4 roku całkowicie
          opanowany przez nawłoć, która chytrze łypie nasionkiem na mój
          ogródek - kurde.
          Okoliczne działki - byłe POLA UPRAWNE - też są zarośnięte morzem
          nawłoci.
      • peggysue11 Re: las brzozowy 01.02.08, 22:25
        No wkoncu konkretna odpowiedz na moje pytanie!!:)) dzieki wielkie
        lukaszkozub!!! Skorzystam zatem z Twojej madrosci :)) i zapytam
        jeszcze- ile czasu musi uplynac po zastosowaniu roundap'u, by moc
        posadzic cos innego?
        • lukaszkozub Re: las brzozowy 02.02.08, 20:23
          Niestety ja sam tego srodka nie stosowałem.

          Najlepiej przeczytać na opakowaniu co radzi proucent.

          iem, ze można niszczyć tylko wybrane rosliny np. smarując im pedzelkiem liście
          tym preparatem. Docera on szybko do korzeni i zabija tylko te posmarowana
          roślinę. Z tego co wiem to w glebie w ogóle nie działa.

          Pozdr

          Łukasz
        • deerzet Re: randap vel roundup 04.02.08, 11:25
          {Peggysue11}: [...ile czasu musi uplynac po...]

          A to zależy {PelasioZuzio} co chcemy tym herbicydem
          zabić.
          Ja stosuję ten systemiczny herbicyd nawet na odrośla
          drzew, natrętnie odbijających mi 10 metrów od swej
          matecznej. Na te robinie i osiki - pancerne są . Dany,
          posmarowany odrost zabija - drzewa matecznego - nie!.

          Świetnie sprawdza sie ten randap na zielne.
          Szczególnie w okresie bujnego POCZĄTKOWEGO rozwoju w
          sezonie wegetacyjnym. Zalecam - kapnąć KROPLĘ tegoż
          na wierzchołek rośliny. Po tygodniu więdnie, po 2 -
          martwieje.
          Nie rozcieńczać preparatu!

          Ciekawe, że na ten sposób wpadłem wcześniej, niż
          producent tegoż preparatu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka