Dodaj do ulubionych

30-letni sad

07.04.08, 09:42
witam, chciałabym sie poradzić, kupiłam działke ze starym sadem,
jest ok 20 drzew, jabłoni , wisni i czereśni, który jest bardzo
zaniedbany, pierwsza myśl, to oczywiście zlikwidoiwać go, teraz sie
waham może go lepiej zostawić, ale trzeba go odmłodzić i chyba
powinni to zrobic specjaliści, wiec pytanie czy może ktoś zna
takiego fachowca z podkarpacia? czy może lepiej zlikwidować ten sad
i posadzić młode drzewa?
Obserwuj wątek
    • wami41 Re: To dojrzaly sad 07.04.08, 17:16
      30 letni sad to dojrzaly sad.Slyszalem, ze drzewa owocowe w pelni
      owocowania moga byc w wieku 50 lat.Wszystko zalezy od utrzymania i
      nawozenia,ochrony roslin. Zwykle stare odmiany drzew owocowych byly
      odporne na choroby, wisnie i czeresnie odmian ktorych juz teraz nie
      znajdziesz. Radze wiec zastanowic sie. Przeciac, przyciac nawiezc i
      zobaczyc co z tego bedzie. Zniszczyc zawsze mozna. Powodzenia
      • kasiaba1 Re: To dojrzaly sad 07.04.08, 18:06
        Za nic bym nie wycięła takiego sadu! Raczej własną piersią bym
        broniła ;)
        Zaopiekuj się tymi drzewami, nie wycinaj pochopnie, proszę :)
        • gabula777 Re: To dojrzaly sad 07.04.08, 18:53
          Za żadne skarby nie wycięłabym takiego sadu.Ja mam taki w sąsiedztwie, widok
          wiosną jest niesamowity i tylko modlę się, żeby ktoś młody z rodziny właścicieli
          nie wpadł na pomysł zrównania z ziemią i posadzenia nowych drzewek.Niby nic nie
          jest wieczne, ale próbowałam sadzić u siebie współczesne, niskopienne drzewka i
          męczę się prawie z tym 20 lat bez efektów, a ziemia ta sama co u sąsiadów.Te
          nowe odmiany ciągle chorują, bez oprysków chyba nie da się wyhodować zdrowych
          drzewek.Zdesperowani w zeszłym roku wycięliśmy wszystkie 'niemrawe owocówki',
          będzie więcej miejsca na inne rośliny.Na szczęście właściciele częstują nas
          swoimi owocami z tego sadu.
          Może poczekać rok, zobaczyć w lecie w jakim stanie są drzewa, nawozić nie ma
          sensu starych drzew, korzeniami sięgają głęboko, może ktoś mógłby doradzić jak
          ewentualnie przyciąć co nieco.Na własną rękę kiedy się nie wie jak to robić
          można popsuć.
          • dominikjandomin Re: To dojrzaly sad 20.04.08, 20:42
            gabula777 napisała:

            > Za żadne skarby nie wycięłabym takiego sadu.Ja mam taki w sąsiedztwie, widok
            > wiosną jest niesamowity i tylko modlę się, żeby ktoś młody z rodziny właściciel
            > i
            > nie wpadł na pomysł zrównania z ziemią i posadzenia nowych drzewek.Niby nic nie
            > jest wieczne, ale próbowałam sadzić u siebie współczesne, niskopienne drzewka i
            > męczę się prawie z tym 20 lat bez efektów, a ziemia ta sama co u sąsiadów.Te
            > nowe odmiany ciągle chorują, bez oprysków chyba nie da się wyhodować zdrowych
            > drzewek.

            Nie męcz się. Kup STARE odmiany silnie rosnące, szczepione wg starych zasad na
            starodawnych podkładkach. Są w sprzedaży, do znalezienie w necie (hasła pomocne
            w guglu: "stare sady", "stare odmiany", "bioróżnorodność").
    • jokaer Re: 30-letni sad 07.04.08, 19:35
      niech Cie Bozia broni wycinać, niech obejrzy to jakis fachowiec, czy coś nie chore, jak poprzycinac itd, ja własnie posadziłam na działce jesienią stare odmiany jabloni;
      ten rok pokaże Ci co te drzewa są warte , jakie maja owoce, wtedy podejmiesz decyzje

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • pomolog Re: 30-letni sad 07.04.08, 20:22
        jokaer napisała:

        > ...niech obejrzy to jakis fachowiec, ...

        to najlepsza rada - najpierw fachowa ocena stanu zdrowotnego i (w
        przypadku 30letnich drzew) żywotnosciowego sadu... żywotność drzew
        owocowych nie jest az tak długa jak piszecie - ma na to wpływ wiele
        czynników, od najwazniejszego:
        podkładka, uwarunkowania glebowe i klimatyczne, ogólna zdrowotność
        drzew (w szczególności choroby kory i drewna), przemarznięcia w
        czasie zim, uszkodzenia itd. Neleży pamiętać że produkcyjność drzew
        owocowych już w 15-20 roku życia zaczyna spadać...
        Pozdrawiam
        P.
        • aguskac Re: 30-letni sad 08.04.08, 07:31
          "Produkcyjność " może i spada, ale nasze przydomowe sady nie są nastawione na
          produkcję. Mam stary sad, w tamtym roku go obniżyliśmy sporo, bo jabłonie rosły
          zbyt wysoko. Mają ponad 30 lat, a drzewa są oblepione jabłuszkami tak, że
          gałęzie uginają się do ziemi!!
          Nie trzeba ich pryskać i to jest piękne. Młode drzewka, które dosadzam od kilu
          lat ciągle na coś chorują i trzeba robić oprysk za opryskiem, bo jak nie jakiś
          grzyb to mszyce itp.
          • pomolog Re: 30-letni sad 08.04.08, 08:35
            aguskac napisała:

            > "Produkcyjność " może i spada, ale nasze przydomowe sady nie są
            nastawione na
            > produkcję.

            Dokładnie tak, dlatego właśnie że to nie jest sad towarowy uważam,
            że warto nadal pozostawić drzewka (szczególnie jeśli wysokość plonu
            nas zadowala) i cieszyć się ich owocami - pod jednym wszak
            warunkiem - że drzewa są wystarczająco zdrowe i silne - a to już
            dobrze gdyby ocenił fachowiec...

            > Nie trzeba ich pryskać i to jest piękne. Młode drzewka, które
            dosadzam od kilu
            > lat ciągle na coś chorują i trzeba robić oprysk za opryskiem, bo
            jak nie jakiś
            > grzyb to mszyce itp.

            Kilka razy już o tym wspominałem - napiszę po raz ostatni... to nie
            jest tak! To mit... Odporność na choroby i szkodniki nie jest
            zależna od wieku drzewa czy tego czy jest to odmiana stara czy
            nowa... W ogóle skąd taki podział? Zarówno wśród znanych nam od lat
            odmian, jak i tych wyhodowanych w ostatnich kilkudziesięciu można
            znaleźć takie które są bardziej podatne na choroby, jaki te bardziej
            odporne. I nawet gdyby kompletnie generalizując porównać większość
            odmian roślin sadowniczych i zastosować (jakby nie było sztuczny)
            podział na stare (tzn. jakie?) i nowe (jakie?) to i tak bilans
            wyszedłby raczej na korzyść tych nowszych - a to tylko z uwagi na
            to, że jednym z istotnych kierunków współczesnej hodowli jest
            odporność na choroby...
            mnie osobiście interesuje ten podział na stare i nowe... jakie
            kryterium czasu przy podziale bierzecie pod uwagę? Odmiana stara
            to....
            napiszcie jakie jest Wasze zdanie
            Pozdrawiam serdecznie
            P.
            • 1bewi Re: 30-letni sad 08.04.08, 09:36
              no i decyzja została podjeta, sad zostaje.
              macie racje, szkoda mi go wycinać i co do fachowca, tylko nie znam
              nikogo takiego i nawet nie wiem gdzie go szukać. Czytam ksiązki,
              zaopatruje sie w narzedzia, ale boje sie , że sama nie dam rady.
              Słuchajcie te drzewa maja tyle lat co ja, działke znam i drzewa
              też,owocują, pomimo tego że był bardzo zaniedbany i zapomniany przez
              włascicieli, nie było zadnego przycinania i nawożenia, wapnowania
              przed zima itp. sam przetrwał, dzici w lecie wspinały sie na te
              drzewa zrywały wisnie i jabłka a czeresnia jest dość wysoko wiec ja
              nawet łamały zeby dostać sie do owoców. Obecnie szukam maści
              ogrodniczej do smarowania ran po cięciu, przeczytałam, żeby
              odmłodzić te drzewa trzeba je skrócić o 1/3.
              Jak możecie mi coś fachowo podpowiedzieć, to bardzo proszę, skoro
              decyzje juz pomogliście mi podjąć.
              • pomolog Re: 30-letni sad 08.04.08, 09:56
                1bewi napisała:

                > Obecnie szukam maści
                > ogrodniczej do smarowania ran po cięciu, przeczytałam, żeby
                > odmłodzić te drzewa trzeba je skrócić o 1/3.

                Co do masci - w prawie każdym sklepie ogrodniczym kupisz pastę
                Funaben (ewentualnie podobne np. Dendromal)... jeszcze kupisz - bo
                już nie długo zostana wycofane ze sprzedaży :( Odnośnie cięcia - nie
                o formujące chodzi - tylko o odnawiające (inaczej odmładzające)...
                to oznacza w skrócie że po cieciu na drzewie pozostają jedynie pędy
                jednoroczne, dwuletnie (i w zależności od typu owocowanie odmiany
                czasem trzyletnie)odchodzące od przewodnika... podstawowym celem
                takiego cięcia jest usunięcie starszych gałęzi
                Pozdrawiam
                P.
              • olsza_czarna Re: 30-letni sad 08.04.08, 10:02
                1bewi, ja w sierpniu kupiłam domek z sadem sadzonym tuż po wojnie,
                drzewa mają po ok. 60 lat, wysokość dwupiętrowego domu i gałęzie
                splecione ze sobą jak w lesie. Jesienią sąsiedzi radzili: "pani, to
                trzeba wykarczować, to trzeba zaorać". Na szczęście przez zimę
                pooglądałam na zdjęciach, jak przepiękne, naturalistyczne ogrody
                ludzie urządzają w starych sadach i jestem już odporna na te rady!
                W tym roku będę ten sad tylko obserwować, zobaczę które drzewa żyją,
                czy owocują, czy są zdrowe (jakie to drzewa, to już wiem od...
                sąsiadów). Jesienią ew. przycinanie.
                A od teraz - ptasie KONCERTY. Okazuje się, że mieszka w tych
                drzewach mnóstwo ptaków bardzogłośnośpiewających...

            • dominikjandomin Re: 30-letni sad 20.04.08, 21:09
              pomolog napisał:

              > Kilka razy już o tym wspominałem - napiszę po raz ostatni... to nie
              > jest tak! To mit... Odporność na choroby i szkodniki nie jest
              > zależna od wieku drzewa czy tego czy jest to odmiana stara czy
              > nowa... W ogóle skąd taki podział? Zarówno wśród znanych nam od lat
              > odmian, jak i tych wyhodowanych w ostatnich kilkudziesięciu można
              > znaleźć takie które są bardziej podatne na choroby, jaki te bardziej
              > odporne. I nawet gdyby kompletnie generalizując porównać większość
              > odmian roślin sadowniczych i zastosować (jakby nie było sztuczny)
              > podział na stare (tzn. jakie?) i nowe (jakie?) to i tak bilans
              > wyszedłby raczej na korzyść tych nowszych - a to tylko z uwagi na
              > to, że jednym z istotnych kierunków współczesnej hodowli jest
              > odporność na choroby...

              Niedokońca.

              Nowoczesne odmiany towarowe, przeznaczone do sadów intensywnych, maja
              "przewidziane" opryski i różnorodne zabiegi, zwłaszcza chemiczne. I tak jest tez
              traktowana "odporność na choroby" - jest to często "odporność ze wspomaganiem
              chemicznym". "Stare", ludowe odmiany, musiały sobie radzić bez tego - ich
              odporność może być zdecydowanie większa.

              Nie wspominając o innych aspektach, jak smak, który jest pomijany przy produkcji
              nowych odmian, gdzie liczy się tylko wielkość i stałość produkcji.

              > mnie osobiście interesuje ten podział na stare i nowe... jakie
              > kryterium czasu przy podziale bierzecie pod uwagę? Odmiana stara
              > to...

              Stara, to stara. Choćby kryterium wieku wytworzenia. Choćby brak patentu na nią.
              Albo to, ze zachwalane były w książkach kucharskich już w XIX wieku (lub
              wcześniej). Kucharskich, nie ogrodniczych, bo o smaku owoców mowa.

              Dziwne, ze podpisujesz się "pomolog", a nie rozumiesz, co to jest stara odmiana.
              Może warto się zainteresować choćby programem ochrony starych sadów?
    • jokaer Re: specjalista 08.04.08, 10:27
      podkarpacie to przecież niedaleko sadowniczy rejon, nie wiem gdzie Twój sad się
      mieści, ale największe zagłębie to okolice Łącka w nowosądeckim;
      najlepiej byłoby nawiązać kontakt z jakimś szkółkarzem, sadownikiem;

      jeśli nic z tych rzeczy to samemu tez można, ale polecałabym koniecznie
      książeczki niejakiego Augustyna Miki odnosnie cięcia drzew- poszukaj w necie a w
      każdej księgarni realnej też powinny być bo były wznowienia, i są rózne wersje i
      trzeba wybrać taką gdzie bedzie o starych drzewach;

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • 1bewi Re: specjalista 08.04.08, 10:39
        mój sad jest koło Rzeszowa, za miastem. Co do maści i książek to już
        szukam, no i zoreientuje sie kto w okolicy by mi pomógł.
        • jokaer Re: specjalista 08.04.08, 10:55
          no to zimy są tam jednak solidne,

          nawiasem mówiąc rejon Kolbuszowej to rejon sadowniczy szczególnie orzecha włoskiego

          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
    • jokaer Re:do pomologa 08.04.08, 10:36
      no właśnie odnosnie tych starych drzew- w moim odczuciu 30 letnie drzewa
      niekonieniecznie muszą być starymi odmianami, bo przecież 30 lat temu to akurat
      lata 70- te , a więc lata największego boomu sadowniczego rozpropagowanego przez
      Pieniążka- profesora sadownika;

      co wcale nie znaczy, że odmiany te są niedobre, skoro wytrwały tyle czasu i zimy
      ich nie zmogły , a przecież w tym czasie surowe zimy były no i choroby nie dobiły;

      ja kupiłam stare odmiany , takie jeszcze grubo przedwojenne, w szkółce
      specjalizującej się koło Opola Lubelskiego
      ( z całej Polski sie do nich zjeżdżają )

      moje odmiany:
      ananas berżenicki, grafsztynek inflancki,niezrównana pasegoda, reneta szara i
      kulona,kosztela,

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • 1bewi Re:do pomologa 08.04.08, 11:21
        podpowiedzcie mi jeszcze prosze odnośnie nawożenia, czy jest sens
        faktycznie tak stare drzewa nawozic, chodzi mi o ich głęboki system
        korzeniowy? jeżeli tak to czym? jak je wzmocnić
        • jokaer Re:nawożenie 08.04.08, 12:35

          ma sens, tylko trzeba rozsypac nawóz praktycznie na całej powierzchni sadu, bo
          sypie sie jak zasięg koron, nawozem wieloskładnikowym najlepiej teraz azofoską,
          a jeśli gleba jest zakwaszona ( trzeba by zbadać odczyn )to saletrą wapniową

          www.uprawy.pl/sady/sad_owocujacy/dawki/
          www.lubon.com.pl/page.php/1/0/show/391
          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • dominikjandomin Re:do pomologa 20.04.08, 21:16
          1bewi napisała:

          > podpowiedzcie mi jeszcze prosze odnośnie nawożenia, czy jest sens
          > faktycznie tak stare drzewa nawozic, chodzi mi o ich głęboki system
          > korzeniowy? jeżeli tak to czym? jak je wzmocnić

          Zależy.

          Jaką masz glebę i czy występują niedobory mikroelementów (w książkach
          sadowniczych powinien być rozdział na ten temat). Wtedy możesz (a nawet
          niedobory winnaś) uzupełnić, może być dolistnie wiosną.
      • pomolog Re:do pomologa 08.04.08, 11:32
        jokaer napisała:

        > no właśnie odnosnie tych starych drzew- w moim odczuciu 30 letnie
        drzewa
        > niekonieniecznie muszą być starymi odmianami, bo przecież 30 lat
        temu to akurat
        > lata 70- te , a więc lata największego boomu sadowniczego
        rozpropagowanego prze
        > z
        > Pieniążka- profesora sadownika;

        Tak, choć nie o wiek drzew mi chodziło w pytaniu do Was... tylko o
        sam podział tzn. jakie odmiany określacie jako stare? bo 30lat temu
        równie dobrze mogło być rozmnożone drzewo odmiany wyhodowanej w
        latach sześćdziesiątych, jak i odmiana z XV wieku... gdzie w/g Was
        jest ta granica? czy to jakaś konkretna data i czego (tzn.
        wyhodowania, wprowadzenia do uprawy, opisania, może wpisania do
        doboru odmian...?)


        > co wcale nie znaczy, że odmiany te są niedobre, skoro wytrwały
        tyle czasu i zim
        > y
        > ich nie zmogły , a przecież w tym czasie surowe zimy były no i
        choroby nie dobi
        > ły;

        daleki byłbym od określania ich (tym bardziej ogólnie) jako gorsze
        czy lepsze... po prostu chciałem zwrócić Waszą uwagę, że to czy
        odmiana jest czy nie jest odporna na daną chorobę w ogóle nie zależy
        od tego, czy znamy ją lat dwadzieścia czy pięćset... i to że tzw.
        stare odmiany są odporne na choroby to mit :) owszem - wiele jest, a
        wiele nie (tak samo jak te nowsze)...

        > ja kupiłam stare odmiany , takie jeszcze grubo przedwojenne, w
        szkółce
        > specjalizującej się koło Opola Lubelskiego
        > ( z całej Polski sie do nich zjeżdżają )
        >
        > moje odmiany:
        > ananas berżenicki, grafsztynek inflancki,niezrównana pasegoda,
        reneta szara i
        > kulona,kosztela,

        jesteś pewna że masz prawdziwą Szarą Renetę?:))
        Pozdrawiam serdecznie
        P.
        > ---
        > dagmargallery.republika.pl/
        > www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • irenazu Re:do pomologa 08.04.08, 12:16
          Nie posiadam starego sadu,a szkoda ale mam jedną malinówkę tak
          ok.40-letnią.Przycinamy ją w miarę oszczędnie(robi to mój mąż a on bardzo boi
          się ogołocić ją trochę mocniej więc wycina tylko "wilki"),zresztą była trochę
          zapuszczona jak ją kupiliśmy(oczywiście w komplecie z domem i działką),mam też
          ogromnego orzecha włoskiego.I bardzo się cieszę,że je mam.Smak jabłek jest
          nieporównywalny do żadnych nowych odmian-to taka rasowa malinówka z niebieskawym
          nalotem,z kruchym białym miąższem i wcale nie przeszkadza mi,że owocuje co drugi
          rok,dla smaku owoców warto czekać.Posadziliśmy też nowe drzewka,ale tych starych
          nie chcę się pozbywać i mam nadzieję,że jeszcze mnie przeżyją.Zresztą w
          programie "Maja w ogrodzie" usłyszałam,że jabłonie mogą żyć o wiele,wiele dłużej
          niż ludzie. Zresztą lubię widok starych drzew o każdej porze roku.Masz
          rację,pielęgnuj i dbaj o skarb jaki posiadasz!!!
          • jokaer Re:wilki 08.04.08, 12:25
            przycinane wilki zamieniają się w pędy owocujące, mozna wtedy odmłodzić drzewa


            ---
            dagmargallery.republika.pl/
            www.ogrodziolowy.republika.pl/
        • jokaer Re:do pomologa 08.04.08, 12:22
          hm ?

          sk2.pl/7788
          • pomolog Re:do jokaer 08.04.08, 14:03
            yyy:) wiem, znam, czytałem i dlatego powątpiewam... więcej
            szczegułów (jak chcesz) to juz może osobiście :)
            Pozdrawiam
            P.
            • jokaer Re:tak, prawdy sie nie boję :))))) 08.04.08, 14:13
              • pomolog Re:tak, prawdy sie nie boję :))))) 08.04.08, 17:23
                Ok - więc będzie bez owijania w bawełnę i nie bezboleśnie :))) a tak
                poważnie opiszę Ci pewna historię :) zajrzyj potem na skrzynkę :)
                Pozdrawiam
                P.
                • 1bewi Re:tak, prawdy sie nie boję :))))) 10.04.08, 07:56
                  witaj, mam jeszcze do Ciebie pytanie, ponieważ bede musiała sama
                  odmłodzić sobie sad ( niestety potwierdza sie zasada, że jak umiesz
                  liczyc to licz na siebie)i widziałam ostatnio jak byłam młode (2-
                  l2tnie) drzewka obok tych starych i jestem pewna, że nikt ich nie
                  sadził. Czy mam je wyciąć? to są dziczki?
                  • pomolog Re:odrosty 10.04.08, 08:18
                    Tak, najprawdopodobniej to odrosty korzeniowe... rosnąc sobie
                    swododnie, bez ingerencji są zapewne sporych rozmiarów... usuń je
                    koniecznie
                    Pozdrawiam
                    P.
        • tram_ktos co z tą szarą renetą? 20.04.08, 00:33
          A mógłbyś więcej napisać, o co chodzi z tą przwdziwą szarą renetą?
          Pytam się, bo kupiłem szare renety w 3 miejscach: w Wandzinie,
          Bolestraszycach i pod Skierniewicami.
          O ile drzewa z Wandzina i rejonu Skierniewic wydają się być podobne,
          o tyle reneta z Bolestraszyc wyróżnia się znacznie późniejszym
          okresem wegetacji i na moje oko trochę innymi liśćmi.
          Teraz obie 'wczesne' renety wypuszczają listki, a tej z Bolestraszyc
          jeszcze pąki nie popękały!
    • jokaer Re: do 1bewi 16.04.08, 08:35
      byc może znasz już ta stronę, ale na wszelki wypadek podaję jej adres jest tam sporo ciekawych rzeczy , własnie odnośnie cięcia starych drzew, wydaje mi sie , że nie ma znaczenia , czy to odmiana stara czy po prostu duże starsze drzewo; uwagi są bardzo ciekawe
      podaje link
      www.staresady.republika.pl/index_pl.htm
      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka