Dodaj do ulubionych

przerywanie roślin

24.04.08, 10:18
Proszę o podpowiedź jak fachowo przerywać maleńkie roslinki?
Wysiałam do donicy maciejkę, trzymam ją w domu, ładnie
wykiełkowała,ale chyba jest za gęsta. Nie mam pojęcia jak sprytnie
ją przerzedzić tak by nie uszkodzić wszystkich roslinek. Poza tym
czy można posadzic gdzie indziej te, które się wyrwie? I w którym
momencie wzrostu przerywać (ile listków powinna miec roslinka)?
Obserwuj wątek
    • gabula777 Re: przerywanie roślin 24.04.08, 12:12
      Im wcześniej przerwiesz tym lepiej.Możesz teraz wyrwać tam gdzie zbyt gęsto, a
      jak podrośnie to jeszcze raz, żeby rośliny rosły w odstępach ok.2 cm.Ważne, żeby
      po zabiegu obcisnąć siewki palcami i troszkę podlać.Wyrwane rośliny nie nadają
      się do posadzenia.Maciejka musi mieć lekką glebę i dużo słońca,żeby rośliny były
      krępe, inaczej będzie się pokładać.
      • krupcia71 Re: przerywanie roślin 24.04.08, 12:24
        dzięki! zrobię to chyba pęsetą kosmetyczną :-))) myslisz, że nie ma
        szans, by te wyrwane roślinki przyjęły się w innym miejscu?
        • horpyna4 Re: przerywanie roślin 24.04.08, 14:01
          Maciejka nie znosi przesadzania.
          Przerywanie roślin polega właśnie na wyrywaniu nadmiarów i wyrzucaniu
          ich. Stosuje się w przypadku roślin nie nadających się do pikowania,
          a mających drobne nasiona. Bo w przypadku dużych nasion (groszek,
          łubin, wilec) można je po prostu wtykać do gruntu tam, gdzie ma
          roślina wyrosnąć. Ale drobnych nasionek pojedynczo raczej się nie da.
          Ponieważ takie nasiona są tanie i jest ich dużo, nie należy
          rozpaczać, jak nawet 90% pójdzie na straty. Trzeba po prostu
          zostawiać siewki w przyzwoitych odległościach, bo za gęste marnieją
          i pokładają się.
          Jeżeli chcemy ograniczyć straty nasion, to muszą być rzadko siane.
          Popularnym sposobem jest równomierne wymieszanie "maczkowatych"
          nasion z drobnym piaskiem (piasku musi być dużo) i sianie takiej
          mieszanki. Ta sama ilość nasion starczy wtedy na dużo większy obszar
          i mniej siewek będzie do wyrwania i wyrzucenia.
          • krupcia71 Re: przerywanie roślin 24.04.08, 14:15
            dzięki!!! super pomysł z tym piaskiem. Oczywiście sama bym na to nie
            wpadła. Nie tak bardzo mi zal tych wyrwanych roslinek, co tego, że
            kiedy zdarzało mi się przerywac cokolwiek, najczęściej w ogóle nic z
            mojej uprawy nie wychodziło. Jesli od razu posieje rzadziej,
            przerywanie bedzie łatwiejsze. Mama nadzieję, że dzięki waszym
            dobrym radom będe mogła cieszyć się słdkim zapachem maciejki w
            ciepłe czerwcowe wieczory :-)
            • gabula777 Re: przerywanie roślin 24.04.08, 21:20
              > kiedy zdarzało mi się przerywac cokolwiek, najczęściej w ogóle nic z
              > mojej uprawy nie wychodziło.

              Nie wychodziło, bo po przerwaniu czegokolwiek np. marchewki ważne, żeby obsypać
              i obcisnąć rośliny ziemią i podlać.Chodzi o to, że wyrywając zostaje
              'obluzowany' w ziemi korzeń rośliny która zostaje , a to nie sprzyja dalszemu
              rozwojowi.Trzeba podlać by ziemia oblepiła korzenie (szczególnie takich roślin,
              które mają palowe, mało rozgałęzione korzenie) jak wspomniana marchewka, czy
              maciejka.
              • krupcia71 Re: przerywanie roślin 28.04.08, 15:16
                Przerwalam, probowalam docisnac, ale jak to zrobic, by nie uszkodzic
                tych malenkich roslinek??? Podlalam, zobczymy. Na razie wszystkie
                roślinki w doniczce "leżą", a przed przerwaniem byly ladnie
                wzniosle. To chyba jak dla mnie wyższa szkola jazdy. A co stanie
                sie, kiedy nie przerwe i zostawie gesto?
          • deerzet Cierpliwiej ... 28.04.08, 15:26
            Cierpliwiej siać, trzy razy dłużej niz zwykle, ZIARNKO PO ZIARNKU i
            rzadziutko - i nie ma czego przerzedzać.

            Co rok tak czynię z marchwią i pietruchą [?] - ŻADNEGO
            przerzedzania...
            Kiedyś "piaseczkowałem" - samo przerzedzanie trwało ZA DŁUGO, choć
            mini-marchewki - mmniamm - smaczniutkie!
            • krupcia71 Re: Cierpliwiej ... 30.04.08, 12:00
              to tez jest sposób ;-)!
              • anna.2007 Re: Cierpliwiej ... 30.04.08, 14:54
                Leżą bo straciły podporę w sąsiadach. Mogłaś przerywać trochę
                wcześniej zanim wybujały. Poczekaj, powinny się podnieść lub dopiero
                następne liście będą na baczność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka