Dodaj do ulubionych

Ptasie widoki:-)

10.09.03, 10:51
Musze sie wam pochwalic, musze, bo uschne:-)
Otoz wczorajszegopopludnia zostalam nagle wywolana przez Swojego Mezczyzne
Zycia z blogiego leniuchowania w fotelu na dwor:
- chodz szybko tylko cicho - mowi On
- wiem, na polus iedza dwa kruki widzialam - mowie ja
- nie, to nie kruki, chodz szybko tylko cicho - mowi On
No to wyszlam, wyszlam i lotem blyskawicy, tylko cicho wrocilam do domu po
sprzet fotopotyczny - aparati lornetke, bo na moim siwzo zaoranym polu przezd
domem urzedowala rodzina bocianow, 5 sztuk, rodzice i trojka mlodych, wiem na
pewno, bo trzy mialy nie do konca wybarwione dzioby....
Nie musze pisac ile radosci mi to spotkanie sprawilo?
Ale to nie byl koniec wrazen, bo pomiedzy bocianami baraszowala mewa
pospolita, a za nimi urzedowaly wspomniane kruki:-)
Wieczorem bociany zniknely, pomyslalam, ze moze zrobily sobie tutaj
przystanek przed afrykanska podroza, choc z drugiej strony mialam nadzieje,
ze odlecialy na nocleg, na jakies dzrewo w podroz afrykanska bociany wylatuja
stadnie, najpierw sejmikujac....
No i rano odslaniam okna w sypialni a na polu urzeduje moja bociania rodzina
tym razem w towarzystwie myszolowa, dotychczasowego krola tego pola....


A w tzw. miedzyczasie okolo 23 wczoraj mialam okazje wysluchac uszatki na
mojej lipie przekrzykujacej sie z psem:-) Wolala kuek, kuek....
Wczesniej myslalam, ze to plomykowka, bo gulgala, ale wczoraj sie postaralam
zapamietalam odglosy i po sprawdzeniu wyszlo, ze to usztaka alarmujaco
wola "kuek, kuek, kuek"....
A moze wczesniej byla plomykowka?

Sama juz nie wiem, ale to mniej wazne....

Trwaja jesienne przeloty, zadzierajcie glowy i patrzcie, a jak cos
wypatrzycie to dzielcie sie z nami, prosze :-)
Obserwuj wątek
    • palo_ma1 Re: Ptasie widoki:-) 10.09.03, 15:54
      Mam pewnie specyficzne poczucie humoru,
      bo kiedy zdarzy mi się podobna (a niecodzienna) sytuacja,
      zderzenie cywilizacyjnej codzienności z dziką przyrodą
      - na przykład sarna hasająca pomiędzy blokami,
      to ze śmiechem przypominam sobie komentarz kolegi
      co do owej sarny:
      "Pewnie uciekła komuś z piwnicy..."
      Pozdrawiam pm
      • kropka Re: Ptasie widoki:-) 11.09.03, 14:20
        Katula, a to nie za późno na odlot bocianów? Bo u mnie sejmik był gdzieś w
        połowie sierpnia i po bocianach nawet dym nie został. Zwróć uwagę, czy młode są
        całe i zdrowe. Może niezdolne do długiego lotu i rodzice zwlekają?
        Bociany mają zwyczaj zabijania młodych, które nie mogą odlecieć. Straszne to,
        ale z punktu widzenia bocianów bardziej humanitarne, niż zostawienie na pastwę
        mrozów. Widocznie bociany nie wiedzą, że w Polsce ludzie je lubią i zawsze
        znajdzie się ciepły kąt dla ich dzieci :)
        • ptasik Re: Ptasie widoki:-) 11.09.03, 14:45
          Kropka, jak ja Ci dziekuje za ten post:-)
          Slowo:-)
          O tym samym mysle od dwoch dni i od dwoch dni pytam madrych ludzi od bocianow i
          ptakow co mam z tym faktem zrobic. Bociany jak najbardziej wygladaja na zdrowe
          i bardzo zadowolone. Mam obserowowac i w razie czego skontaktowac sie z ludzmi
          z PRONATURY. Oni pomoga, jak bedzie trzeba to zostana zlapane i oddane na
          zimowe przechowanie. Przy okazji dowiedzialam sie, ze ostatnimi czasy
          pojedyncze bociany, albo takie grupki jak moje lataj po Polsce bardzo dlugo.
          Nad Siemianowka widziano bociana jeszcze w zeszlym roku w listopadzie! A Jacek
          Betleja napisal, ze na Gornym Slasku to nawet jeden bodajze w zeszlym roku
          szczesliwie zimowal i ze ten proceder moze sie nasilac.
          Doradzil, jak i inni ornitolodzy na razie tylko obserowowac co niniejszym
          czynie. Dzisiaj, jak doniosl wywiad domowy bocianow nie ma. Moze najadly sie
          juz do woli i odlecialy.
          Raz jeszcze Ci dziekuje
          • kropka Re: Ptasie widoki:-) 11.09.03, 21:01
            właściwie to jest zupełnie ciepło, więc gdzie się mają spieszyć? :)
            • ptasik Re: Ptasie widoki:-) 11.09.03, 22:10
              Najadly sie, wykorzystujac swiezy pokarm wyorany na wierzch i odlecialy....
              Szczesliwej drogi, a wroccie tu do mnie, prosze:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka