Dodaj do ulubionych

Trawnik zaatakowany przez mlecze.

02.05.08, 21:27
Mam stary trawnik na którym rozrosły mlecze.Są wszędzie i jest ich
bardzo dużo.Co można na to poradzić?? Nie uśmiecha mi się
przekopywanie podwórka bo jest to spory teren. Czego użyć i w jaki
sposób (proszę o w miarę dokładną instrukcję)aby się ich pozbyć.Czy
będe musiała całe lato z nimi walczyć?? chciałabym pocieszyć się w
tym roku jeszcze ładną trawką :(
z góry Dziękuję za pomoc.pozdr.
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 02.05.08, 22:20
      chciałabym pocieszyć się w
      > tym roku jeszcze ładną trawką :(

      Najładniejsza to taka w żółte ciapki.Już mi chodzi wino za kwiatów
      mniszka.
      • inguszetia_2006 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 02.05.08, 22:25
        Witam,
        Z mniszkiem w rozkwicie ciężko się walczy, bo jest taki ładny;-)
        Ja nie mam go aż tak dużo, ale to co mam to powyrywam i ususzę;-)
        Baba zielacha odezwała się we mnie. W końcu, na własnym trawniku
        wyhodowane, to i ekologiczne i sprawdzone;-)Jeszcze się mniszek
        przyda;-)
        Pzdr.
        Inguszetia
        • minniemouse Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 02.05.08, 23:33
          alez zostaw!! taki trawnik mozna bez problemu strzyc. ja tam lubie
          moje zotle ciapki!

          Minnie
        • effi007 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 02.05.08, 23:34
          wyrywać, wyrywać.
          na mniszka w rozkwicie ni ema sposobu bardziej skutecznego.
          • dar61 Lojojojojoj... 03.05.08, 00:51
            Kto [która] wyrywa ten [ta] rozmnaża te mlecze nad podziw.
            Po roku są wręcz w tym miejscu zdziesięciokrotnione...

            Zachwalam WYDŁUBYWAĆ je mechanicznie specjalna długachną łopatką
            wąskoostrzową. Albo specjalnym wykręcaczem harpunokształtnym.
            Do nabycia w dobrych... - tfu, ech te reklamy.

            Chemii unikać. Trawnik rodziców po niej wręcz zanikał - mimo że
            preparat odpowiedni był, na dwuliścienne, i odpow. stężony...



    • mamap Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 08:33
      Wycinac dlugim nozem. Systematycznie., ile sie da. Nawet szybko
      idzie. Nie ma lepszego sposobu.Jak trawnik wielki zagonic rodzine.
      • mirzan Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 08:36
        Czy mogę wiedzieć, po co to robić?
        • ewa553 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 10:08
          dokladnie to pytanie mi sie nasunelo mirzanie. Ja od razu zauwazylam
          u siebie, ze trwanik nie pielegnowany przez pare lat,
          zarosl "zielskami". Najcudowniejszymi, jakie sobie mozna wyobrazic.
          Najwiecej jest stokrotek, sporo malych niebieskich kwiatuszkow i
          troche mleczy. W zyciu (nie tylko w ogrodzie) stosuje zasade: czego
          sie nie da zwalczyc/zmienic, to nalezy polubic. Nie sprawilo mi to
          najmniejszych trudnosci, bo tak piekna kolorowa lake trzeba po
          prostu lubiec! Martwilam sie bardzo przed pierwszym koszeniem, serce
          mi po prostu pekalo, jak znikaly kwiatuszki. Ale one czuja, jak sie
          je kocha i natychmiast odrosly. Moj sasiad ma wypielegnowany trawnik
          i jak go porownuje z moja laka kwiecista, to moge natychmiast zrobic
          wyklad na temat wyzszosci laki (uonki) na trawnikiem.
          Dlatego przyjrzyj sie jeszcze raz swojej plamistej laczce i zastanow
          sie, w jakim ceku chcesz miec zielony dywan? Moze jednak polubisz
          swoje mlecze?
          A swoja droga ktos tu pisal o zbieraniu mleczu na ziola: moze ktos
          podrzuci tu opis na co i po co i jak?
          Pozdrawiam wszystkich milosnikow kolorowych trawnikow!
          • yola1976 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 10:38
            kiedyś w "Rok w ogrodzie" prowadzący robił chyba wywar/napar z
            mniszka, który pomoć bardzo przyspiesza kompostowanie. Zielonego
            pojęcia nie mam o ilościach i proporcjach. Syrop z kwiatów znajoma
            stosuje na przeziębienie.
            Pozdrawiam z mojego mniszkowego trawnika :)
            • irenazu Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 11:00
              A jeżeli jednak nie chcesz mieć mleczy tylko trawkę-ja mam taki mały kawałek z
              mniszkiem,drugi większy ze stokrotkami i fiołkami,to na mniszka polecam oprysk
              Substralem na mniszka.Swego czasu miałam tylko mniszka i to też nie jest
              najlepsze rozwiązanie,chociaż piękne na wiosnę,ale latem wystarczyło posiedzieć
              na tej niby łące, uklęknąć i wszystko poplamione,a plamy z mniszka na kolanach
              czy łokciach to nie najpiękniejszy widok.Bo kocyk czy spodnie to jakoś potem się
              dopiorą.
            • inguszetia_2006 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 11:09
              Witam,
              Mniszek nie pomoże w przeziębiemu;-) To ziele pobudzające wątrobę do
              produkcji zółci, a także obniżające poziom cukru we krwi w
              początkowym stadium cukrzycy. Warto więc pić wywar z mniszka przy
              chorej wątrobie(marskość, otłuszczenie watroby itp.) oraz przy
              niewydolności nerek, gdy człowiek "trzyma wodę", mówiąc potocznie;-)
              A inaczej, gdy tworzą się obrzęki.
              Bardzo pomaga na otłuszczoną watrobę.
              Stosować następująco;
              Łyżka korzeni lub kwiatów(po równo)na 1,5 szklanki wody.
              Pić po pół szklanki 2, 3 razy dziennie.
              Można łączyć z szałwią, mirtem, pietruszką,rdestem ptasim.
              Można też pić sok ze świeżych korzeni mniszka, 30-50 kropli w
              kieliszku wody 2-4 razy dziennie przed jedzeniem. Działanie to samo.
              Podaję za; "Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy.", red.A.Ożarowski,
              Warszawa 1976, PZWL, s.214, 215
              Pozdrawiam,
              Inguszetia
            • gp221 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 18:52
              Proszę oto przepis.
              1 kg ziela mniszka (korzenie,kwiaty i zielone) pokroić i zalać wodą o
              temperaturze 40-50 stopni i polać kompost. Czynność powtarzać. Nie zapisałam
              tylko,czy ta mikstura ma stać,czy od razu się leje na kompost.
              • lizzie74 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 04.05.08, 11:42
                Musi postać 1-2 tyg. (zależy od temperatury). Ta mikstura nazywa się
                gnojówka z mniszka i kiedy zacznie śmierdzieć jak gnojówka, to
                znaczy, że jest gotowa. Jeśli ktoś ma dużo samozaparcia, to może
                rozcieńczyć wodą 1:10 i podlewać rośliny, świetny nawóz.
                • ewa553 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 04.05.08, 12:39
                  czyli ta sama smrodliwa zabawa co z pokrzywami.
              • szadoka Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 06.05.08, 12:43
                Odstawic na 24h. To nie jest gnojowka. Podobno ma magicznie
                przyspieszac kompostowanie ale dopuki ktos mi nie wyjasni mechanizmu
                to ja nie bardzo w to wierze.
          • mirzan Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 12:26

            > A swoja droga ktos tu pisal o zbieraniu mleczu na ziola: moze ktos
            > podrzuci tu opis na co i po co i jak?

            Instrukcja obsługi mniszka:
            picasaweb.google.pl/liliumster
          • madissa Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 22:49
            Rozumiem i popieram podejście! Na moim trawniczku też niewiele jest trawy, ale za to od wczesnej wiosny kwitną różne "zielska"; najpierw na fioletowo i niebiesko, później na żółto, następnie są cudne mlecze, aż wreszcie przychodzi czas na pierwsze wiosenne "sianokosy", bo niestety 1/ jak nie podetnę, to w trosce o swój wypielęgnowany trawnik sąsiadka ukradkiem i z bolesną miną będzie te mlecze pojedynczo wyskubywać (sic!), 2/ w kolejce czekają rumianki-samosiejki, które nie podcinane rosną w nieskończoność. Na szczęście mlecze i tak się wysieją.
    • barbarasz3 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 12:21
      gabrielo. ja mam sprawdzony przez siebie 100%sposób,kupiłam w
      ogrodniczym małą buteleczkę trucizny( na pudełku narysowany jest
      mlecz)w aptece strzykawkę i igłę już nie pamiętam chyba zg. z
      instrukcją rozcieczyłam i w każdy korzeń "mały zastrzyk" nie musisz
      jednego dnia ale trzeba pamietać które były już "zaszczepione"
      gwarancja 100% u mnie na trawniku już drugi rok pozdrawiam.
      • piotrazona Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 13:21
        Ja też uwielbiam łąki i mój trawnik jest mocno naturalny, ale na
        litość niektórzy kochają trawiaste połacie, bez nieproszonych gości -
        wycinanie jest skuteczne, a jeśli chodzi o chemię - Starane (oprysk,
        zaręczam że trawy nie ruszy!) lub malowanie pędzelkiem wierzchołoków
        wzrostu zanim zakwitnie nierozcieńczonym Roundupem, jeśli jest
        więcej można mazaczem (taka rurka ze sznurem na końcu w kształcie
        pętli, do rurki wlewa się Roundup pół na pół z wodą sznur tym
        nasiąka i tym sznurem trzeba po mniszkach przejechać. Zastrzyki to
        też dobre rozwiązanie
      • szadoka Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 13:41
        Sposob ze strzykawka przypomina mi spsob trucia pchel. Trzeba zlapac pchle i
        nasypac jej trutki do pyska... :))) Ja mam tez mlecyki. Po godzinie wydlubywania
        ich nozem stwierdzilam, ze ladne sa i walczyc z nimi nie bede.
        • effi007 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 14:12
          wycinanie nożem, zastrzyki - to żmudna robota.
          Jak pisałam powyżej WYRYWAM, albo dokładniej WYCIĄGAM z korzeniem.
          Aby to łatwo zrobić nalezy wcześniej ten fragment darni podważyć
          widłami. Niektóre wychodzą jak z masła inne opornie, ale 15 minut
          takiej robótki to naprawdę nie jest uciązliwe, a po jakimś czasie i
          mniszki znikną z całego trawnika.
          Można je oczywiście polubić, ale sa niezwykle żywotne i po jakimś
          czasie całkowicie opanują cały trawnik.
          Oczywiscie będą wracać co roku...

          • gabriela177 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 03.05.08, 15:18
            Dziękuję za cudowne rady ;) Ale CAŁE SZCZĘŚCIE nie choruję na
            marskość wątroby czy inne tego typu dolegliwości.Tak jak to pięknie
            powiedziała irenazu: " pięknie na wiosnę..."
            Jak chciałabym popatrześ sobie na piękną łąkę mam ją za rogiem
            (współczuje innym, którzy nie mają:).

            Wielkie podziękowania dla barabasz i piotrazona.
            Pozdrawiam.
            • deerzet W imieniu trzmieli 03.05.08, 18:12
              W imieniu trzmieli, dzikich pszczół i innych zapylaczy błagam o
              litość dla mleczy.
              Coś - za coś.
              Dużo [zapylonych] owoców za tych kilka mniszków.
              Warto.


              {Gabriela} napisała:
              [... piękną łąkę mam (...) za rogiem ...]

              A to trzeba od razu tak mówić...
              Aerochorii parasolików mniszkowych się nie zmoże.
              Łąka owa - za blisko.

              A tak na poważnie to się nazywa biodywersyfikacja czyli
              bioróżnorodność na trawniku.
              • gabula777 Re: W imieniu trzmieli 03.05.08, 19:30
                Jak ziemia pod trawnikiem mało zbita to i mlecze ładne rosną, ale jeśli zbity
                grunt, to są po prostu takie niewyrośnięte, z szeroko rozłożonymi listkami, po
                prostu szpecą trawnik i hamują wzrost trawy w tym miejscu.Ja wydłubuję dłutem co
                roku mniszki i babki z często używanego trawnika przed domem (jak robi się to
                regularnie co roku to nie ma ich dużo), zaś w ogrodzie pozwalam rosnąć, tylko z
                rabat usuwam.
                • ewa553 Re: W imieniu trzmieli 03.05.08, 20:16
                  przekonal mnie troszke argument o kocyku na trawie, ale... no tak,
                  ja bym kocyka na mojej lace nie kladla, bo szkoda mi tego pieknego
                  kwietnika. Stawiam sobie lezak na tarasie przy lace albo - jesli
                  slonce sie przesunie - na sciezce biegnacej miedzy trawnikami i tak
                  leze wygodnie i mam piekny widok, szum pszczolek, swiergot ptakow,
                  no i zabie kocerty (ale dzis daly kocert!!!). Po trawniku lubie
                  czasami pospacerowac na bosaka, ale nic wiecej.
                  • gabriela177 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 03.05.08, 21:17
                    Ludzie chcecie mieć łąkę zamiast trawnika ..proszę bardzo.Mnie na
                    pewno do tego nie przekonacie.
                    Ładnie było jeszcze ze 2 lata temu.Teraz praktycznie nie mam
                    trawy!!!! rosną same mlecze i dokładnie jak w opisie
                    gabula777 : "jeśli grunt zbity...szpecą trawnik i chamują wzrost
                    trawy".- której już praktycznie nie mam!!!!!
                    A co do trzmieli to sadzę im co roku bardzo ładne kwiatki ale w
                    innym miejscu :) ..więc chyba taka zła nie jestem...
                    • effi007 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 04.05.08, 09:24
                      rowy, łąki i inne miejsca sa teraz pokryte mniszkiem, więc bez
                      przesady z tą gościnnością.
                      • ewa553 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 04.05.08, 10:41
                        to nie przesadna goscinnosc i nie krytyka Twojego Gabrielo
                        upodobania do ladnej, zielonej trawy. Tylko kazdy ma okazje
                        opowiedziec tu, jaki trawnik lubi i wtedy mozna pomyslec czy i Tobie
                        by sie to podobalo. Jak nie, jak wolisz walke z wiatrakami, pardon,
                        z mniszkiem, to przeciez Twoja sprawa i nikt Cie nie krytykuje. Ja -
                        mimo ze moj ogrod lezy naprawde niedaleko natury i pieknych lak
                        nadrenskich, wole miec rowniez w ogrodzie wiecej natury. Kaczence
                        nad oczkiem, a nie tylko w lesie (widzialam ostatnio cale pola nad
                        lesna rzeczka), niemalze dziko rosnace ziola, ktore przyciagaja
                        pszczoly z okolicznych uli itd.itd. To jest moj wybor, do ktorego
                        nikogo nie namawiam, tylko ew.proponuje. Czy tez zwracam uwage na
                        urok takiego ogrodu. I takich tu na forum jest wiele - co zauwazam z
                        przyjemnoscia i dlatego to forum tak lubie.
                        • deerzet Prezencik 04.05.08, 10:51
                          trawnikowe marzenie:
                          images.encyclopediadramatica.com/images/f/f8/Garfield_47.JPG
                          • ewa553 Re: Prezencik 04.05.08, 12:44
                            masz dzisiaj Dzien Garfielda? Tez go lubie. i jak on uwielbiam
                            Lasagne:))))
                            • deerzet Re: lazania 04.05.08, 16:06
                              Mniej kłopotliwe łazanki też smaczne, choć bezwitaminowe - na
                              przednówku szkodliwe.

                              Idę skosić trochę witaminizowanych mniszków na obiadosałatkę.
                              Smacznego {Ewie} i wszystkim.

                              ___
                              Kot napatoczył mi się przypadkiem.
                              Miałem gdzieś oryginalną "linkę" - a wskoczyła mi jakaś stronka
                              entuzjastów tego kota i ich jego przeróbki.
                              Odradzam wchodzić w jej "odnogi" - linkują się tam jakieś paskudztwa.
                              D.

                              * * *
                              Aby do jutra.
                        • gabriela177 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 04.05.08, 13:04
                          Więc właśnie napisałam.... że nie uda wam się mnie przekonać:)
                          I jeszcze na koniec dopiszę zainteresowanym cudowny sposób na walkę
                          z mniszkiem.I mam nadzieję że nie nazwę tego ..."walką z
                          wiatrakiami" :) Nawet zakupiłam już specyfik o nazwie Bofix 260EC
                          (podobno trawy nie rusza:) Pojedziemy z chemią po całości :)))

                          O EWENTUALNYCH POWODZENIACH BĄDŹ NIE BĘDĘ INFORMOWAŁA:)
                          pozdrawiam i na jakiś czas żegnam.
                          ps.dyskusji o tej strasznej zbrodni!!! nie będę podejmowała.
                          • dotkaoczko Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 06.05.08, 09:36
                            Wypróbowałam środki chemiczne p/ mniszkom, sprawdzają się tylko przy
                            młodych egzemplarzach, tych które mają korzenie dorodne jak duże
                            marchewki chemia się nie ima. Najskuteczniejszy sposób to po deszczu
                            (najlepiej kilkudniowym)podważanie widłami (amerykańskimi- z
                            płaskimi zębami), te duże wychodzą jak z masła a trawa zostaje,
                            wystarczy przydeptac i nie ma śladu działalności. Po takim zabiegu
                            trawa się wzmacnia i ładniej rozrasta (jak jest sucho - trzeba
                            podlewać). Nie da się tak postępować ze zbyt młodymi egzemplarzami,
                            ale dla nich jest chemia, jak było na początku.
                            Od strony ulicy miałam trawnik zółty od mleczy, wykopałam je w
                            zeszłym roku, w tym mam kilka sztuk a przy okazji trawa się rozrosła
                            i wygląda nieporównanie lepiej niż w zeszłym roku.
                            Życzę sukcesów w walce z chwastami, rozumiem zamiłowanie do
                            nieskazitelnej zieleni trawnika na tle którego kwitnące rosliny
                            prezentują się okazale i nic nie zakłóca harmonii widoku (zaraz
                            dostanę po nosie za nieekologiczne postawy).
                            Pozdrawiam wszystkich serdecznie, Dorota
                            • mirzan Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze!!! 06.05.08, 13:05

                              > Życzę sukcesów w walce z chwastami, rozumiem zamiłowanie do
                              > nieskazitelnej zieleni trawnika na tle którego kwitnące rosliny
                              > prezentują się okazale i nic nie zakłóca harmonii widoku

                              Gorsz sprawa, jeśli na tle trawnika nie ma się co prezentować, gdyby
                              chociaż jakiś krasnal...
              • piotrazona Re: W imieniu trzmieli 05.05.08, 11:04
                bioróżnorodność OK, ale jak się pozwoli mniszkom na więcej to zajmą
                całość i to wtedy już jest sprawa monotematyczna, a więc niczemu nie
                służy
                • deerzet Re: mono-sprawa 06.05.08, 01:53
                  My, człekokształtni sami jesteśmy temu winni.
                  Zjedliśmy tury, krów się nie opłaca hodować a nawet chodować, kozy
                  to takie pospolite, strusie jeszcze za awangardowe...

                  Czas na surówki z zieleniny, o Panowie i Panie!
    • effi007 Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 04.05.08, 21:53
      Czuję się przekonana. Poszłam z ciekawości na łąkę przyjrzeć się
      mniszkom :) ... i doszłam do wniosku, że piękne są rzeczywiście.
      Zebrałam trochę kwiatów i warzę syrop :))
      • minniemouse Re: Trawnik zaatakowany przez mlecze. 04.05.08, 22:54
        """Nawet zakupiłam już specyfik o nazwie Bofix 260EC
        (podobno trawy nie rusza:) Pojedziemy z chemią po całości :)))"""

        brawo. naukowcy na alarm bija zeby ratowac nasza planete, a ty
        kupujesz chemie.

        Minnie
        • effi007 wielbicielom mleczy dedykuję :) 06.05.08, 05:59
          Zrobiłam syrop i konfiturę z mniszka - pychotka. Polecam!

          Przepis tutaj:
          nastrojowyogrod.blogspot.com/2008/05/mniszkowy-delikates-syrop-i-konfitura-z.html
          • piotrazona Re: wielbicielom mleczy dedykuję :) 06.05.08, 07:18
            winko też niczego sobie!
            • effi007 Re: wielbicielom mleczy dedykuję :) 06.05.08, 10:21
              ojej. przyjemne z pozytecznym - uwielbiam :)
              a jaki jest przepis?


              • piotrazona Re: wielbicielom mleczy dedykuję :) 06.05.08, 12:19
                A prosty - na 1 kg cukru musimy uzbierać około 250 (sztuk ha, ha!)
                kwiatów mniszka, bez łodyg. W pełni rozkwitu oczywiście. Bez
                paprochów. Nie zbieranych przy drodze (ruchliwej), przy szambie,
                przy sadach towarowych, przy zakładach przemyslowych i w innych
                podejrzanych okolicach. Wkładamy do gąsiorka (piękne naczynie),
                zalewamy wodą przegotowaną z cukrem, dodajemy drożdże (winiarskie
                oczywiście), korek, zaciemnione pomierszczenie na 2 tygodnie.
                Kwiatki opadną na dno, czyściutką górę zlewamy
                Można robić też nalewkę, na spirytusie
    • jokaer Re: chemia-chwasty-człowiek 06.05.08, 10:48
      na świecie wytępiono 60 % pożytecznych chwastów, co zaowocowało nie tylko skutkami takimi jak wysuszanie się wierzchniej warstwy gleby, ale zaburzyło inne struktury ( np: wśród koników polnych istnieje ścisły podział na żywienie się konkretnymi roślinami- trawami), chyba nie muszę pisać dalej, że to z kolei zaburza kolejną grupę, która żywi się konikami itd itd itd ;

      wg szacunków straty jakie przynosiły chwasty w uprawach to było zaledwie 2 - 3 % uprawy;
      tak więc te 60 % kontra raptem parę procent

      przetrwały chwasty najsilniejsze, bo nie maja konkurencji, najodporniejsze, czy to dobrze ? chyba nie, bo przecież prowadzi to do monokultury, a monokultury wiadomo do czego prowadzą

      w swoim działaniu człowiek najczęsciej ogranicza się do widzenia tego co mu potrzebne i nie chce spojrzenia na świat kompleksowego -
      bo mu tak wygodnie

      acha, roundap ma być wycofany z produkcji

      a z takich powyciąganych ręcznie mleczy byłby wspaniały kompost :)
      nie mówiąc o pysznym winie z kwiatów

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • effi007 Re: chemia-chwasty-człowiek 06.05.08, 12:40
        piotrazona
        dzięki za przepis. a ile wody na te podane sztuki kwiatkow?

        joaker,
        a z jakiego źródła wiesz o tym wycofaniu?



        • jokaer Re: chemia-chwasty-człowiek 06.05.08, 15:48
          dziś byłam w centrum ogrodniczym - dawnym Cnosie i rozmawiałam z jednym
          pracownikiem, który ma hopla ekologicznego :)


          ---
          dagmargallery.republika.pl/
          www.ogrodziolowy.republika.pl/
          • irenazu Re: chemia-chwasty-człowiek 06.05.08, 16:57
            O!!!to lecę zakupić kilka butelek na zapas.Jak kupię świeży to na 5 lat mi
            wystarczy,a potem coś znowu wymyślą:DDD Pozdrawiam ekologów!!! Równowaga jest
            najważniejsza-na jednego ekologa-jeden wielbiciel chemii;P
    • ewa553 smieszna rzecz, 06.05.08, 17:41
      ale u mnie rosna prawie same ladne "zielska", co mnie zwalnia od
      myslenia pt."jak pozbyc sie zielsk". Przede wszystkim mam ogromne
      ilosci malych, dzikich bratkow. Jak one teraz pieknie kwitna! Drugie
      miejsce na liscie grzadkowych gosci zajmuje modraczek, tzn. nazywa
      sie inaczej, tez na niebiesko, ale ja zawsze ta nazwe zapominam.
      Wyglada slicznie, jak miniaturki hiacyntow o bardzo intensywnym
      kolorze niebieskim. W tym roku pokazalo sie w kilku miejscach inne
      zielsko: kwiatki biale, przypominaja mi przebisniegi, albo moze
      tylko mysle, ze przebisniegi tak wygladaja? Maja wzrost modraczkow,
      kwiaty to dzwonki piecioramienne, ale odwrocone paleczkami w gore:
      ani nic czekaja na zapylenie:)))) A na lace mimo nieingerowania,
      zmienilo sie cos: jest mniej mleczy, za to pokazaly sie w wiekszych
      ilosciach te zolte lakowe kwiaty, ktore sa podobne do kaczencow,
      tylko delikatniejsze, drobniejsze. Stokrotek jak zwykle wbrod,
      niebieskich plaskich lakowych tez pelno. Niezle to wszystko wyglada.
      Zastanawiam sie czy obecnosc tych zoltych lakowych kwiatkow ma
      jakies znaczenie? Laka nie jest wilgotna. Ziemia jest gliniasta.
      Ktos mi poradzil - ale to nie w zwiazku z kwiatami - aby jesienia
      czy na zime posypac lake wapnem. Co o tym sadzicie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka