12.05.08, 21:39

W domu mam pełno mrówek z podwórka,zaklejamy z mężem szparki,nawet mikroskopijne i ciągle ich pełno.Skąd??? przecież dom ma drzwi pozamykane.W kuchni codziennie rano jest ich pełno,a szczególnie jak coś słodkiego jest na tależyku w zlewie lub na stole.Nawet parę kropli rozlanego słodkiego napoju do picia,jeśli zostaje nie wytarty to rano całe wrowisko na tym zeruje.Maleńkie są i czarne,taki jak na ogrodzie.Jak się ich pozbyć??
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: Pomocy!!! 12.05.08, 22:04
      W książce o sodzie autor pisał,że można mrówki podkarmić sodą.
      Ja myślę,że można wymieszać z cukrem, gdyby nie chciały jej zanieść
      do swego domu.
    • krynia58 Re: Pomocy!!! 12.05.08, 22:50
      Ależ mrówki są bardzo pożyteczne. Moja znajoma miała i mrówki
      i szczypawki. I każda zatłuczoną szczypawkę, mrówki wynosiły na
      swoich grzbietach. Ale tak na poważnie.
      Mrówki nie lubią gdy im się zakłóca spokój. Jako, że mieszkaliśmy na
      parterze, mrówek był ogrom. Aż kiedyś robiliśmy remont. O dziwo.
      Mrówki wyprowadziły się... do sąsiada. Potem powróciły.
      Ale wtedy już był kot w domu. I kot jak to kot.
      Z nudów - pac łapką mrówkę. I tak potrafił pół dnia.
      I wyprowadziły się. Na zawsze.
      • nieskorzanka Re: Pomocy!!! 13.05.08, 10:36
        Moje mrówki wyprowadziły się jak porozkładałam w miejscach ich
        występowania liście orzecha włoskiego, co 2-3 dni dając świeże.
    • inguszetia_2006 Re: Pomocy!!! 13.05.08, 11:11
      Witam,
      Kup truciznę na mrówki, bo niedługo będziesz je miała w łóżku;-)
      Ja przez litość i sympatię do tej czarnej armii nie robiłam nic. I
      zdominowały dom;-) Teraz juz nie mam litości. Tak swoja drogą, jak
      one to robią, że wchodzą do słoika z cukrem. Zamkniętego i tam sobie
      siedzą;-)Nigdy więcej;-) Mrówka musi znać sowje miejsce, a tym
      miejscem nie jest mój dom. Mój dom, to moja twierdza;-) Intruz
      ginie;-) Litość mam tylko dla pająków, zresztą nigdy się ich nie
      bałam i ciągle je lubię.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • malaugena Re: Pomocy!!! 15.05.08, 17:22
      od kilku lat mam z tymi potworami spokój - porozkładane kawałki
      cynamonu zrobiły swoje a wczesniej wyłaziły nawet z gniazdek
      elektrycznych.
    • deerzet Był w szafce niedokręcony ... 15.05.08, 21:02
      Był w szafce niedokręcony słoik z miodem.
      Po wakacjach zastałem szlaczek do słoiczka z ogródka jakiejś kolonii
      zgłodniałych mrówek.
      Nic nie dało wykładanie trucizn.
      Chyba z dwa miesiące gniotłem bidule na blacie kuchennym. Co
      podniosłem leżący tam przedmiot - rozpryskiwały się na boki w
      przestrachu na światło.
      Wytłukłem, cóż..., CAŁE stadko - spokój powrócił...
      Dziś - starczy dokładnie zakręcać miodne słoiki, cukru nie używać
      [tak, tak - tylko do zapraw kompotopodobnych stosujemy] i kwita!

      A mrówki pół metra za oknem mają swą hodowlę mszyc na śliwie tam
      rosnącej. Miłościwie tych mszyc nie opryskuję...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka