pawel-44
29.08.08, 10:28
Ostatnio wyjechałem na weekend i po po powrocie zamarłem. Połowa moich ryb w
oczku pływała do góry brzuchem. Kompletnie nie wiedziałem co się stało. Nie
minęło kilka godzin a w oczku nie pozostała ani jedna żywa ryba. Byłem w szoku
bo ryby mieszkały już dwa lata i były bardzo przyzwyczajone do ludzi. Od
półtora roku nie wpuszczałem do oczka nowych ryb więc nie możliwe aby powodem
była za duża Ich ilość. Czy ktoś może wie co mogło być powodem śnięcia ryb?
Podejrzewam też że może ktoś nie życzliwy mógł nasypać czegoś do oczka,
ponieważ znajduje się ono w bliskiej odległości od ogrodzenia.