ewa553
10.10.08, 22:42
Oprocz pol kota (na spolke z sasiadem), mam teraz rowniez jeza w
ogrodzie (tez pol)! Zadomowil sie w haszczach miedzy ogrodem moim i
sasiada. Kot jest chyba niezadowlony, bo jezyk wyzera mu z miseczki.
Ale tpo juz musza miedzy soba zalatwic. Martwi mnie co innego,
dlatego pytam tu o rade. Czy slyszeliscie juz kaszlacego jeza?
Slyszalam juz te dzwieki, bylam pewna ze to moje pol kota, wiec mu
do jedzenia dodawalam "lekarstwo". Ale teraz sasiad mowi ze to jez
wydaje takie dzwieki. Nie znam sie na jezach, a Wy macie rozne
takie, wiec pewnie i wieksze doswiadczenie jak ja. Podpowiedzce co
to jest i czy musze malego wylowic z krzakow i zawiesc do weta?
Pozdrawiam zloto-jesiennie-i-kolorowo-slonecznie!