Dodaj do ulubionych

Trawnik. Pytanie do doświadczonych :)

20.10.08, 15:10
Mam ziemię: ładniutka.
Mam na niej trawę: badziewiana.
I co dalej? :)
Czy przekopać działkę od nowa, wyrównac, posiac trawę?? Czy siac na
tym co jest?
Co polecacie?

P.S. Będę zadawac śmieszne pytania, ale to mój debiut
pt: "ROLNIK" :)
Obserwuj wątek
    • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 20.10.08, 16:23
      Opisz dokladniej problem: na czym polega badziewiastosc trawy?
      • nek9 Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 21.10.08, 08:52
        W niektórych miejscach nie ma jej wcale. W innych znowu: busz!
        Nie wiem czym wyrównac teren by był to prosty trawnik :( Grabiami?
        Chyba nie wyjdzie mi prosto.
        No i czy trawę posiać teraz, czy na wiosnę?
        • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 21.10.08, 13:59
          Siac wiosna, teraz juz za pozno.
          Mozesz przekopac i zostawic na zime, ale trawa moze sie nie zdazyc
          rozlozyc, wiec ja bym usunela darn (mozesz ja dac na kompost).
          Instrukcje co robic dalej sa tutaj:
          www.castorama.pl/porady/ogrod/zakladanie-i-pielegnacja-
          trawnika.html
          www.trawniczek.pl/zakladanie-trawnika/
        • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 10:34
          A tam, gdzie nie ma wcale, to co jest? Goły placek, np.pod drzewem? Mech? Co
          innego (nie chcę pisać: chwasty, bo jak ktoś trafnie zauważył, nie ma chwastów,
          są rośliny niepożądane w danym miejscu)?
          • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 10:46
            Z definicji chwast to roslina niepożądana w danej uprawie.
            • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 11:10
              Zwał jak zwał, chodzi mi o to, żeby nie rzucać się z wrzaskiem na coś, co jest
              uznane za "chwast", bo może być całkiem dekoracyjne :) Całe lato miałam na
              balkonie wierzbownicę i była bardzo ładna. Inna rzecz, że w przyszłym roku
              pewnie będę ją miała wszędzie :)

              Poza tym u Nek, jeśli tam, gdzie nie ma trawy, rosną "chwasty", to pewnie i co
              innego wyrośnie.
              • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 13:03
                Nie jak zwal to zwal, definicje sa konieczne, zeby wiedziec o czym
                sie mowi i zeby nie bylo nieporozumien.
                "chwasty, rośliny niepożądane z punktu widzenia człowieka,
                występujące w uprawach, wśród roślin pól, łąk i pastwisk, ogrodów i
                lasów;" Encyklopedia PWN

                A co rozumiesz pod pojeciem "chwasty" (w cudzyslowiu)?
                • leloop Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 13:52
                  ten punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. mnie osobiscie tzw.
                  chwasty (pisze "tzw", zeby nie bylo, ze w cudzyslowiu) specjalnie
                  nie robia. jezeli pchaja sie na grzadke z pietruszka to je wyrywam
                  uzywajac przy tym slownictwa potocznie uznanego za wulgarne. jezeli
                  rosna grzecznie obok tej grzadki to pies je drapal widac lubia :)
                  wiem, ze w ten sposob przysparzam sobie pracy ale z drugiej strony
                  nie marnuje czasu latajac z obledem w oczach i wyszukujac przerazone
                  mlecze czy inne stokrotki (tak, tak niektorzy nie toleruja stokrotek
                  na swoich wypieszczonych trawnikach). zreszta jezeli ktos chce byc
                  po modzie to od dluzszego czasu juz panuja tendencje
                  na "zapuszczony" ogrod, oczywiscie wszystko under control
                  • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 14:09
                    Jesli stokrotka nie jest przez kogos niepozadana na trawniku to nie
                    jest chwastem i tyle.
                    • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 16:10
                      No i właśnie o tym mówię :)

                      Tak jak z tą wierzbownicą, ja jej nie uprawiałam, więc można by ją podciągnąć
                      pod chwast, ale wysiała się, wyrosła, zakwitła, ładna jest, Bóg z nią.

                      Natomiast na Ogrodzie na wiosnę pojawia się pełno wątków typu "stokrotka na
                      trawniku! ratunku!" i mnie to szczerze mówiąc śmieszy, no ale jak kto musi mieć
                      wylizany trawnik pod sznurek, to niech sobie ma, choć żal.
                      • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 16:11
                        Aha, Nek - cała ta dyskusja to nothing personal, a pytania, co rośnie tam, gdzie
                        nie ma trawy, zadawałam po to, żeby ew. coś doradzić.
                        • obrobka_skrawaniem Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 16:38
                          Wlasnie, wracajac do trawnika, to co by tam nie roslo, jesli trawnik
                          jest krzywy (a tak zrozumialam) to nawet przy najpiekniejszej
                          murawie bedzie brzydko wygladal, wiec chyba nie ma sensu zatrawianie
                          tych plackow. Trzeba teren zniwelowac.
                          • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 22.10.08, 19:23
                            Albo go wyrównać optycznie, jeśli to jest górka czy skarpa, to trawa na czubku,
                            a niżej coraz wyższe nasadzenia.
                            • lellapolella Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 23.10.08, 15:16
                              Powinnam siedzieć cicho, bo nie jestem trawnikowo doświadczona ale kusi mnie
                              jednak, żeby się wtrącić... Generalnie i obiektywnie obrobka ma rację ale czy
                              naprawdę nek tak ci zależy na tym trawniku, żeby zrywać darń, niwelować itp? Dla
                              mnie wyzwaniem byłoby wykorzystać to, co jest zamiast robić to, co mają inni(nie
                              mówiąc o tym, że wciąż będziesz wtedy porównywać swoje i ich
                              dokonania)Sprawdziłabym, czy na łysinach nic nie rośnie czy po prostu jest tam
                              coś ZAMIAST trawy, tak jak pisała yoma i po prostu zaczęłabym je obsadzać, bo
                              chyba planujesz coś oprócz trawnika, no nie? Chyba, że organicznie nie znosisz
                              takich niedoskonałości, wtedy trudno...Powodzenia
                              Podoba mi się ta pewuenowska definicja, oznacza, że np. na plantacji pokrzywy,
                              róża byłaby chwastem:)Tylko dlaczego na co dzień to pokrzywę a nie różę nazywamy
                              tym niewdzięcznym mianem? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dobrze to,
                              leloop, ujęłaś.
                              • yoma Re: Trawnik. Pytanie do doświadczonych :) 23.10.08, 19:17
                                A i łysiny można obsadzić, wiem, bo moja uprawa roli zaczęła się praktycznie od
                                wielkiego, gołego placka pod starym klonem. Przeszkadzał mi ten placek. I już
                                nie ma placka, zielono jest :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka