ewa553
07.11.08, 18:56
napracowalam sie w ostatnich dniach, ze ojej! Bo tez stale jest cos
do roboty w ogrodzie. Co dwa dni duze grabienie lisci. Wywozenie ich.
Dzis nabralam nadziei, ze sie ta stale powtarzajaca czynnosc zbliza
do konca. Wisnia i grusza maja po mniej wiecej 5 listkow jeszcze. No
tyle ze jablonie jeszcze w pelnym listowiu co mnie szczegolnie
dziwi, bo stale pod nimi grabie gory lisci. Ciekawe ile takich lisci
ma drzewo? No i dzis po raz ostatni kosilam trawe. Za bardzo
podrosla bo i wilgotno (nie mokro) i cieplo i raz po raz slonce
swieci.
Przycielam dzis ladnie bluszcz ktory przypelza do mnie od sasiada i
zarasta czesc tarasu. Juz sie za daleko posunal, wiec trzeba bylo
zrobic porzadek. Meble ogrodowe pomyte i schowane. Czesc grzadek
skopanych. Jakos nie pamietam zebym w poprzednich latach byla tak
duzo w ogrodzie jesienia.
Mam drobny problem: sasiad ma na granicy naszej dzialki ladnie
kwitnace latem krzaki ozdobne. Rosna z metr od naszej granicy, a na
samej granicy ma paprocie. Ladnie wygladaja latem, ale teraz i zima
okropnie. Brazowo zrudziale, zmiete i zwiedle. Nie wolno mi jego
roslinek dotykac, a on nic z tym nie robi. Jasne, od jego strony sa
te ladne drzewka, nie musi jak ja, patrzec na te smutasy. Czy
paprocie sie obcina? Moze mu zaproponuje, ze sie tym zajme? Ale
musze najpierw wiedziec, co sie z tym fantem robi. Wie ktos tutaj?