Dodaj do ulubionych

ALOES - i nie tylko....

14.11.03, 14:15
Mam jeszcze jeden problem. Rok temu przywiozłam z Hiszpanii zaszczepkę aloesu
(no, najprawdopodobniej...), wyrwaną bezpośrednio z dużej rośliny, tuż przy
ziemi. Przyjęła sie, wolniutko sobie rośnie.
Po roku znalazłam na podstawce doniczki pływające w wodzie półprzeźroczyste
glizdy, różnej długości, m/w ok. od 2 do 5 cm. Wywaliłam je i nie dopuszczam
do wody na podstawce, ale nie wiem:
- co to jest
- czy to COŚ nie żyje czasem w ziemi......

Proszę o poradę....
Obserwuj wątek
    • ibirka Re: ALOES - i nie tylko.... 15.11.03, 16:13
      ojej, ale horror
      brr
      ja nie mam aż takich robali, nie wiem co to jest ale generalnie na robale
      mam "tarcznik" tabletki owadobójcze, są też pałeczki nawozowo-owadobójcze, ale
      czy to na takie mutanty działa to nie wiem.
    • jerzy.wozniak Re: ALOES - i nie tylko.... 16.11.03, 08:32
      Czasem z roślinami można ściągnąć różne robaczki szczególnie, gdy zbieramy je
      nie z doniczek, ale z parków itp. Nicienie bo właśnie to one zadomowiły się w
      doniczce nie są specjalnie szkodliwe dla rośliny jednak co innego park, a co
      innego doniczka o małej objętości ziemi. Można roślinę podlać maceratem z
      nikotyny lub co bardziej polecam roztworem środka Basudin.
      Jurek
      • zoozanna Re: ALOES - i nie tylko.... 17.11.03, 11:41
        jerzy.wozniak napisał:

        > Czasem z roślinami można ściągnąć różne robaczki szczególnie, gdy zbieramy je
        > nie z doniczek, ale z parków itp. Nicienie bo właśnie to one zadomowiły się w
        > doniczce nie są specjalnie szkodliwe dla rośliny jednak co innego park, a co
        > innego doniczka o małej objętości ziemi. Można roślinę podlać maceratem z
        > nikotyny lub co bardziej polecam roztworem środka Basudin.
        > Jurek


        Jurku, czyżby te nicienie wylęgały się przez cały rok? A może po prostu
        wczesniej ich nie zauważyłam?.... I czy ma jakieś znaczenie to, że zaszczepkę
        przywiozłam z Hiszpanii?
        • lukaszkozub Re: ALOES - i nie tylko.... 18.11.03, 19:44
          Nicienie glebowe, żyją na całym świecie, a ich ilość jest przeogromna (do
          kilkudziesięciu tysięcy w m3 gleby) więc niezaleznie skąd wzięłabyś glebę
          (oczywiście pod warunkiem, że niezdezynfekowaną) to byłyby w niej nicienie.
          Ps. Jestes pewna, ze twój aloes nie jest agawą?
          • zoozanna Re: ALOES - i nie tylko.... 20.11.03, 14:27
            Nie, teraz już nie jestem pewna - obejrzałam w internecie po 1 zdjęciu jednego
            i drugiego i to, co mam, to coś pomiędzy aloesem a agawą. Tzn. nie ma takich
            grubych liści jak "normalny" aloes ale ma delikatne kolce, rośnie wolno....
            Jak rozróżnić????
            • lukaszkozub Re: ALOES - i nie tylko.... 20.11.03, 19:17
              Powiem, że rzeczywiscie nie jest to zadanie łatwe i pewnie sam nie miałbym
              problemy. Aloes ma wyraznie węższe liście, które nie teworzą całej
              kolistej "rozety" a wyrastaja jakby na zasadzie "te co wyzej prawie
              prostopadłe do tych ponizej" oraz wykształca sie wyraxny "pień" tj jedne liscie
              maja nasadę ponad swioimi poprzednikami. Agawa tworzy wyraźniejszą "rozetę", a
              liscie wszystkie "kończą się" przy samej ziemi w jednym punkcie. Poza tym sam
              będac w Hiszpanii i innych krajach śródziemnomorskich widzałem na poboczach,
              skarpach itp. pełno agaw, które przywiezione tam z Ameryki zdziczały i rosną
              wszedzie, natomiast aloesów nie zauwazyłem. Poza tym aloes jest wyraźnie
              delikatniejszy i mniejszy, a agawy rosną naprawde wielkie.
            • lukaszkozub Re: ALOES - i nie tylko.... 20.11.03, 19:19
              PS. Agawa też może miec delikatne kolce na brzegach lisci. I jeszcze jedno
              aloesy rosną do góry i moga wykształcic pień, a agawy zostaja przy ziemi.
              • zoozanna Re: ALOES - i nie tylko.... 21.11.03, 08:52
                Jeśli tak.... to chyba jednak agawa!!!
    • jerzy.wozniak Re: ALOES - i nie tylko.... 20.11.03, 07:55
      Nicienie (mogą być tez inne robaki) żyją w glebie, a ich jaja przywiozłaś z
      korzeniami roślin. Dlatego na granicach są kontrole fitosanitarne które
      wymagają dokumentów na przewożone rośliny. W ten bowiem sposób przepuszczono
      do Polski m inn. szrotówka i wiele innych szkodników. Co prawda takie jak
      twoje "robaczki" giną u nas zima i stanowią kłopot tylko w uprawach pod
      szkłem. Ale i tu w ostatnich latach dostało się do nas wie uciążliwych
      szkodników jak na przykład roztocza niszczące liście wielu kwiatów ozdobnych.
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka