Dodaj do ulubionych

Problem z kotami

11.03.09, 12:36
Ja mam problem z kotami sąsiadki najbliższej oraz dalszych.W
ubiegłym roku założyłam piekny ogród, ale kocury sąsiedzke upodobały
sobie miejsce w moim ogrodzie oraz przy drzwiach wejściowych do domu
do "obsikiwania ". lubią też zostawiać swoje grusze odchody na
trawniku , pod iglakami na korze. Wchodzą do karmnika dla ptaków,
gdzie wisiała słoninka dla sikorek i definitywnie ptaszki
przepędziły.Nie mam już siły walczyć z tymi kocurami. Rozmowy z
sąsiadka nie skutkują. Codziennie rano wypuszcza 3 kocury z domu na
zewnątrz i ponownie na noc wpuszcza do mieszkania.Kiedyś lubiłam
koty, teraz nie mogę na nie już patrzeć.Ika
Obserwuj wątek
    • edziakrys Re: Problem z kotami 11.03.09, 13:52
      Wspolczuje ci, tym bardziej, ze kocham koty ajeszce bardziej
      roslinki. Nie mam takiego problemu, ale sprobuj poszukac czegos
      takiego:

      www.odstraszacze.com/index.php?category_id=199
      www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=6506
      Znam za to to:
      www.gardeningdirect.co.uk/Coleus-Scaredy-Cat/XF182,default,pd.html
      the-plant-directory.co.uk/coleus-canina-scardy-cat-10cm-pot-p-1566.html

      Ten coleus rzeczywiscie ma wstretny zapach i niestety jest to tylko
      roslina rabatowa. Ale za to latwo ja rozmnozyc z sadzonek i raczej
      z przezimowaniem tez nie ma problemu. Nie wiem tylko gdzie to w
      Polsce dostac, popytaj u producentow.
      Powodzenia
      • bakali Re: Problem z kotami 11.03.09, 14:44
        Tam, gdzie nikt poza kotami nie chodzi, na trawniku, pod iglakami albo na
        ścieżkach ich wędrówek mozna połozyć płasko na ziemi jakieś kłujące gałazki, np.
        po przycinaniu róży czy agrestu. Jak kot raz się ukłuje w łapę, już się
        zniechęci do chodzenia po tych miejscach.
        • haritka sama mam koty i tez mi psoca w ogrodzie,ale 11.03.09, 15:21
          używam odstraszaczy i kłujących gałęzi latem poleje wodą z węża i jest lepiej
          • zoltra Re: sama mam koty i tez mi psoca w ogrodzie,ale 11.03.09, 16:55
            Mam ten sam problem, nie dość że paskudne kocisko upodobało sobie moje krzesła
            na tarasie i tam się wyleguje to na dodatek przyłapałam go na łapaniu ryb w
            oczku,kiedy zwróciłam uwagę sąsiadowi na ten problem odpowiedział niby żartem że
            jego kot nie jada ryb.
            • joma24 Re: sama mam koty i tez mi psoca w ogrodzie,ale 11.03.09, 18:16
              tez mam ten problem, w zimie miałam odłączone ale w tamtym roku
              kupiłam na allegro odstraszacz (drogi, bo chyba z 180 pln dałam) ,
              ale dziaółał On wydaje taki niski, piskliwy dzwięk , który jest
              podobno nieprzyjemny dla kotów , wg mnie w tamtym roku było ich
              mniej, teraz znowu podłaczyłam i po mału chyba rzadziej wchodzą ,
              tez dzwięk jest dla nich nieprzyjemny, więc nie lubią tam przebywac.
              w lecie planuję tez zlać wodą, to tez podobno pomaga !
              • tube-roza Re: sama mam koty i tez mi psoca w ogrodzie,ale 11.03.09, 22:11
                mam podobny problem, koty sąsiadów nie tylko brudzą, wyjadają rybki,
                ale upodobały sobie spanie , załatwianie potrzeb więc i wydrapywanie
                w roślinkach. teraz ledwo zaczął schodzić śnieg, nie mam już
                żagwinów, rudbekii i wielu innych, bo wydrapane są do gołej ziemi.
                Żal patrzeć. No i te smrody na patio - ohyda. Chciałam kupić taki
                odstraszacz,o jakim pisze joma, ale mam sporą działkę ( 700 m) więc
                nie zadziała na całości. A nie ma miejsa, gdzie nie byłoby śladów
                ich urzędowania. Latem rozsypuję preparat odstraszający, robię to
                systematycznie co jakiś czas, ale w sumie wychodzi drogo i
                dotychczas nie zauważyłam skuteczności.
    • mili_vanili Re: Problem z kotami 11.03.09, 22:56
      Ty masz trzy sąsiedzkie koty, ja 6 (!), z czego jedna z kotek jest
      już w ciąży :/

      Bardzo lubię zwierzęta, koty także, ale jestem zwolenniczką
      racjonalnego rozmnażania zwierząt. Te co pewien czas te są czas
      zozjeżdzane na drodze i - co ważne - nie są odrobaczane.

      Przesiadają na tarasowych kanapach i fotelach (jestem b. uczulona na
      koty), a na dodatek sikają w donice, które tam stoją...

      Zdesperowana dwa najmłodsze z nich / kocury/ wykastrowałam u weta.
      Ale na odstraszacz chyba też sie zdecyduje.
    • deerzet Re: nienawiść do kotów [wizyt] 12.03.09, 01:53
      Znajomy mój kiedyś podstawę swego karmnika dla
      ptaków "zelektryfikował" oplatając podłączem drutu [nagiego na
      słupku] do gniazdka 220 Volt. Ale mu już wtedy własne dzieci
      podrosły, zagrożenia dla nich, po instruktażu, nie było.
      Gdyby się on nie wyprowadził był - podpowiedziałbym mu to:

      [kot cudzy]
      www.easypet.pl/cat168-id127-ogrodowy-odstraszacz-psow-i-kotow.aspx

      lub to:
      [kot własny]
      www.easypet.pl/cat170-id68-niewidzialne-ogrodzenie-dla-kota-petsafe.aspx

      Miłośnikom psów ku uwadze:
      www.easypet.pl/Artykul-6.aspx

      A preparaty w proszku do rozsypywania p-ko kotom wietrzeją, po
      deszczu wypłukują się.
      Koty polubić można. Naprawdę można.
      d.
    • phelix Re: Problem z kotami 12.03.09, 09:04
      sprawę załatwia tylko pole minowe.
    • szantx Re: Problem z kotami 12.03.09, 12:06
      www.militaria.pl/magnum/wiatrowka_magnum_sport_5,5_mm_p4909.xml
      • deerzet Koty za płoty, wół do karety 12.03.09, 12:17
        wyborcza.pl/1,75248,6373413,Dlaczego_strzelal_.html
        • zoltra Re: Koty za płoty, wół do karety 12.03.09, 14:14
          Chyba jednak spróbuję potraktować go wodą .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka