yoma 12.03.09, 19:39 jeszcze raz. Także za dżdżownicę. Taki bonus :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kazikowa1 ja też dziękuję 12.03.09, 21:14 wszystko leżakuje na balkonie (jeszcze nie wiem, czy też mam jakieś dodatki); dopiero teraz siedzę przy klawiaturze; ale ta yoma jest szybka ;-) - dzięki za wskazówki, również jakaś intuicja pchała mnie właściwą drogą na wschód i udało mi się bezproblemowo i szybko wylądować na miejscu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też dziękuję 12.03.09, 21:56 Ufff, przyznam że odetchnęłam :) Idziemy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja? :P Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Re: ja też 12.03.09, 22:12 > Ufff, przyznam że odetchnęłam :) Idziemy na wschód, tam musi być > jakaś cywilizacja? :P Hm... Te żupany, te kontusze, te czapy, te łby podgolone, te karabele wygięte jak półksiężyc... Ech! Łza się w oku kręci... A o sso sie rozchodzi... Z ukłonem! i zaciekawieniem niezdrowym M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 12.03.09, 22:18 Iże Horpyna niewiastą jest zacną, niechciwą, a braci ogrodniczej mniej umiejętnej życzliwą :) Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Hm... 12.03.09, 23:28 > Iże Horpyna niewiastą jest zacną, niechciwą, a braci ogrodniczej > mniej umiejętnej życzliwą :) Przymknąwszy oczęta swe modre puściłem wodze fantazji... Jednak cechy te szlachetne nie jako zmierzch a raczej z pejzażem porannym skojarzyć mi się raczyły... Z najniższymi ukłony! i okiem przymrużonym M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
kazikowa1 Re: ja też 13.03.09, 00:17 to i ja coś dołożę (tylko nie wiem, czy to przejdzie): www.horpyna.art.pl/ lub www.horpyna.art.pl/mp3/horpyna.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: ja też 13.03.09, 09:01 Nie przesadzaj, widziałaś przecież, jak sprawa wygląda. Horpyna jest istotą cwaną i skoro musi opróżnić kawałek ziemi z roślin, woli się nie męczyć. Niech inni to zielsko powynoszą... Mam nadzieję, że za kilka dni pójdzie następna porcja. Byle nie było za mokro. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 13.03.09, 10:28 Niech ci będzie, ale jeśli cwaniactwo jest z pożytkiem dla braci głupszych, to tym większa chwała dla ciebie. A, i mam zwyczaj chwalić dobrych ludzi publicznie, niech świat wie, że są :) Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: ja też 13.03.09, 10:52 yoma napisała: > Niech ci będzie, ale jeśli cwaniactwo jest z pożytkiem dla braci > głupszych, to tym większa chwała dla ciebie. A, i mam zwyczaj > chwalić dobrych ludzi publicznie, niech świat wie, że są :) Witam, A pochwalisz się może łupami?;-D Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 16.03.09, 21:26 Kokorycz, rudbekia, jaskier, brunnera, ubiorek, przegorzan, całe stado różnych cebulowych i Bóg wie, co jeszcze... A , i winorośl. Sztobry znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: ja też 16.03.09, 21:29 Brunnery nie było, ale nie pamiętam, co mogło być o podobnej nazwie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 16.03.09, 21:32 To może nie brunnera, czekaj, jak to się nazywa? Mam na końcu języka i jakoś na g. (Po czym się okaże, że było na ó kreskowane, bo to zawsze tak jest). Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: ja też 16.03.09, 21:38 Będzie tak, jak z tą rozmową w Tworkach: - Jak masz na imię? - Leon. - A jak to się pisze? - Tak jak koń. Przez jedno r. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 16.03.09, 21:43 Zaraz wezmę źródło i będę szukać na g. Powiedz lepiej, czy w łupie było coś na g... :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 16.03.09, 21:55 Nie, trzykrotka zupełnie inaczej wygląda. No takie duże liście, no! Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: ja też 17.03.09, 12:01 Bergenia? Należy Ci się jeszcze ciemnoróżowa, a Inguszetii jasnoróżowa. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: ja też 17.03.09, 12:09 No! Wiedziałam, że na g, no :) I co próbowałam przypomnieć sobie nazwę, to albo brunnera, albo gailardia, jakby nic innego na świecie nie było. Dziękuję. Poproszę. Mam zresztą, nawet ładna jest, ale nie aż taka duża. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 15:24 Witam, I ja dziękuję jeszcze raz;-D Łupów mam co niemiara i już nie mogę doczekać się aż zaczną mnie zarastać;-D Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 15:48 Ale to nie koniec, masz jeszcze sporo do wzięcia. Chociażby te, które jeszcze nie wyszły z ziemi. Zielony bat nie połamał się? Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 16:12 Witam, Nie połamał się, jest bardzo elastyczny. Wszystko dowiozłam w stanie wzorcowym;-D Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 21:30 Złotlin, jeden pęd z kawałkiem korzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 21:41 Zawsze można przyciąć. Tylko, że na nim są już pączki kwiatowe, więc trochę szkoda. Można przyciąć po przekwitnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Horpyna, dzięki 16.03.09, 21:56 Nie będę ciąć :) Wożenie długich i tłukących współpasażerów chabazi mam opanowane... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Horpyna, dzięki 17.03.09, 15:16 Zwłaszcza, że od kilku lat nie płaci się za bagaż w pojazdach ZTM. Możesz darmo przewieźć wszystko, co przejdzie przez drzwi i zmieści się w środku, he, he... A tak przy okazji, to ode mnie do domu masz chyba bezpośredni autobus. Nie zdążyłam Ci powiedzieć, bo było to w ostatniej chwili i akurat nie było wtedy konieczne. Oby przestało padać i znów trochę obeschło, bo nie da się chodzić po tej mokrej glinie. Wrrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Horpyna, dzięki 17.03.09, 16:19 Jeśli mówisz o 107, to owszem, tylko on jeździ raz na dwa lata. Słońce wyszło... Zobaczymy jutro, jak z tym zapowiadanym mrozem i dujawicą. W każdym razie już widzę, że przesuwam urlop, czyli w przyszłym tygodniu też mogę cię odwiedzić. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Horpyna, dzięki 17.03.09, 18:19 Jeździ rzadko, ale trzyma się rozkładu, jak wyjeżdża ode mnie. Bo jest to niedaleko od pętli i nie ma korków. Natomiast z Mokotowa do mnie nie daje się nim jeździć, bo ma przedtem taką trasę, że trudno przewidzieć opóźnienia. Taki autobus w jedną stronę. Ale istnieją rzadziej kursujące autobusy. Zapowiadają ocieplenie w niedzielę, może w przyszłym tygodniu da się żyć... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Horpyna, dzięki 17.03.09, 18:23 Bo to jest autobus ostatnia deska ratunku. Zgubisz się w Warszawie, znajdź 107, a na pewno gdzieś dojedziesz :) Odpowiedz Link Zgłoś