Dodaj do ulubionych

coś poodgryzało liście funkii

02.06.09, 08:32
Co to może być, nie zjadło tych liści, wszystkie leżały tak jak
spadły. Łodyżki zostały nierówno ścięte (odgryzione). To była moja
najśliczniejsza funkia a teraz obraz nędzy i rozpaczy. Uchowało się
ze cztery listki, mam nadzieję, ze odrośnie. Boję się o pozostałe
funkie. Może gdyby było wiadomo, jaki zwierz to zrobił udałoby się
uratować pozostałe.
Poradźcie coś, proszę.
Pozdrawiam, Dorota
Obserwuj wątek
    • mali_na Re: coś poodgryzało liście funkii 02.06.09, 08:36
      Pierwsze słyszę, to musiała być wielka bestia... żeby tak prawie wszystkie
      liście. Masz może Ty lub sąsiedzi kota? Bo tylko to przychodzi mi na myśl.
      Mój kocur, w domu czasami odgryza liście w domowych
      • dotkaoczko Re: coś poodgryzało liście funkii 02.06.09, 09:07
        Nie mam kota, ale w sąsiedztwie kotów nie brakuje, odwiedzają ogród
        wprawiając mojego psa we wściekłość. Ale żeby zamiast polować na
        plagę nornic, zabrały się za przycinanie roślinek w ogrodzie, to bym
        się nie spodziewała. A może to jakieś inne "dzikie" zwierzaki mają
        takie upodobania (znęcania się nad roślinkami)?
        Co o tym myślicie ?
        • minniemouse Re: coś poodgryzało liście funkii 02.06.09, 09:15
          a ja odgryzione miejsce wyglada? moze to gasienice. sa takie co
          lubia przegryzc ped na pol.

          Minnie
          • dorka556 Re: coś poodgryzało liście funkii 02.06.09, 09:41
            U mnie jest to samo. Wokół funkii leżą odgryzione liście. Sąsiadka mówiła, że to wiewiórki jedzą łodyżki a blaszki liściowe zostawiają (podobno widziała). Mieszkamy przy lesie, tutaj jest pełno wiewiórek.
          • dotkaoczko Re: coś poodgryzało liście funkii 02.06.09, 09:42
            Odgryzione miejsce ma poszarpane brzegi. Tych odgryzionych liści
            było ze 40, trudno mi sobie wyobrazić aż tak pracowitą gąsienicę.
            Inna sprawa, że dla każdego zwierza było dużo pracy z tym
            odgryzaniem. Bo to była śliczna, gęsta, wyrośnięta funkia :(.
            Cieszyła oczy nadzwyczajną urodą i gdyby nie ogrodzenie, to
            posądzałabym jakiś zazdrosnych ogrodników. Moja mama posądzała kozę,
            ale ta chyba by zjadła liście, ale kozy też nie mamy a płot ma 1,5 m
            wysokości.
            • dar61 musi wiewiór niedowitaminizowany jakiś 02.06.09, 11:57
              • dotkaoczko Re: musi wiewiór niedowitaminizowany jakiś 02.06.09, 13:22
                Ogromne dzięki za podpowiedzi. Choćbym myślała do końca świata, nie
                wymyśliłabym, że to mogłyby być wiewiórki. Widywałam je czasami w
                ogrodzie w pobliżu leszczyny, nie wiedziałam, że gustują również w
                hostach. Takie śliczne a takie niegrzeczne. Nie wiem, jak je
                zniechęcić to konsumowania moich pojedynczych egzemplarzy różnych
                funkii. Sąsiad posiadający ogród w pobliżu parku ma tych funkii całą
                aleję i nie widać u niego żadnych szkód, a moja pojedynczą
                wypatrzyły te śliczne bestie ;(
                • dar61 Bydlątko wolno biegające 02.06.09, 13:50
                  Bydlątko wolno biegające, nawet wolnobieżne - w postaci psa czy kota
                  ogrodowego, da {Dotce_oczku}, i funkiom, odsapkę.
                  Albo fretka.
                  Albo tchórz.
                  Cóż...
                  • tamaryszek44 Re: Bydlątko wolno biegające 02.06.09, 13:56
                    Podobno funkia jest przysmakiem ślimaków.
                  • dotkaoczko Re: Bydlątko wolno biegające 02.06.09, 14:08
                    Bydlątko jest, ale nie odstępuje mnie na krok. Śpi niestety w domu,
                    wieczorem zatem ogród niechroniony pozostaje na pastwę dzikiej
                    zwierzyny. W dzień też zresztą nie jest lepiej, woli czekać na mnie
                    w domu, pozostawione w ogrodzie, tytułem protestu wykopuje jałowce z
                    piaskowej skarpy (nie trzeba się zbytnio natrudzić a efekt
                    spektakularny, poza tym cień jałowca chroni przed słońcem).
                    Żadne dodatkowe bydlątko nie ma szans się zadomowić, bo obecne jest
                    bardzo zaborcze i nie znosi konkurencji.
                    Dzięki za rady, może jeszcze jakiś inny odstraszacz, jakieś rośliny
                    nielubiane przez wiewiórki?
                    • dagusia333 Re: Bydlątko wolno biegające 02.06.09, 15:16
                      Zajrzyj tu
                      forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=13855
                      • minniemouse Re: Bydlątko wolno biegające 02.06.09, 21:27
                        wiewiora to prawdopodobne. moze klatka na ptaszki. niektorzy
                        trzymaja w nich pnacza dla ozdoby:


                        dickeybirds.com/Antique-decorative-bird-cage.jpg
                        dickeybirds.com/Chinese-bird-cage.jpg
                        www.keepingpetbirds.com/wp-content/uploads/2009/01/cage_1.jpg
                        Minnie






                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
                        • dorka556 Re: Bydlątko wolno biegające 03.06.09, 06:45
                          Jednak stawiałabym na wiewióra. Przyjrzałam się uważnie hostom, nie mają ani 1 dziurki. Poza tym te zwierzątka są wybredne. Smakują im tylko hosty z białymi smugami, widocznie są delikatniejsze. Te całkiem zielone leżą z ogonkami. Odcięły je, spróbowały i zostawiły.
                          • dar61 kamerka ... 03.06.09, 09:30
                            Kamerka nakabelkowa, w komputer wpięta, dałaby sen może {Dotce} i
                            {Oczku}.
                            W razie gdyby co, można by nagranie z podglądu sądowi ogrodowemu
                            udostępnić - a potem wiewiórowi ząbki utrzeć, odszkodowanie w skórce
                            wyprawionej pozyskać...
                            • dotkaoczko Re: kamerka ... 03.06.09, 14:18
                              Ta...kamerka to byłoby coś. Miałabym chociaż jakiś pożytek ze
                              zniszczenia funkii w postaci podglądnięcia jak pałaszują je
                              wiewiórki.
                              A miałam nadzieję, że sprawcą okaże się jakiś niesympatyczny gryzoń,
                              na którego uda się przygotować jakąś pułapkę. A tak, jakoś nie
                              zależy mi na przepędzaniu tych małych, rudych drani. Ale podglądanie
                              ich to niezły pomysł. Tylko nie wiem czy one podjadają rośliny w
                              ogrodzie w dzień czy w nocy, nie znam ich upodobań.
                              Do nocnych harców potrzebna byłaby inna kamerka ?
                              • deerzet Kamerka na podczerwień ... 03.06.09, 20:36
                                Kamerka na podczerwień jest o niebo droższa niż taka zwykła [w
                                detalu zwykła idzie za sto zeteł, jak widziałem], uzupełniona o
                                kilkadziesiąt metrów kabla i podświetlenie słabą żarówką.

                                Za 200 złotych mielibyśmy niezłą rozrywkę ...
                                Ale co na to sąsiedzi?

                                ---

                                Kto lubi podglądać per camera - niech ma:

                                www.bociany.ittv.pl/aplet/index.htm
    • minniemouse Re: coś poodgryzało liście funkii 04.06.09, 11:08
      hej, brakuje tu jednego mojego posta, moze w koncu nie wyslalam a
      moze go kosmos wcial. w kazdym razie tlumaczylam w nim ze funkie
      pomylilam z fuksjami, i stad moja propozycja wiszacych klatek -
      niektorzy trzymaja rosliny zwisajace w klatkach. szczegolnie rozne
      bluszcze, hoje itp pnacza bo to nawet ladnie wyglada.

      no ale funkie (hosty) rosna w gruncie to pewnie klatki nie za bardzo
      chyba ze nimi poprzykrywac?...

      Minnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka