Dodaj do ulubionych

Mały biały domek

24.12.03, 09:21
Lubię być na dyżurze w pracy w Wigilię. NIkt nie dzwoni, cisza, spokój....
Nareszcie mam czas poczytać dokładnie Wasze posty. Przy okazji paru wątków
popłakałam się ze śmiechu!

Ogólnie dziś taki szczęśliwy i radosny dzień. Moje szczęście potęguje fakt,
że nadchodzą pierwsze święta w moim własnym, pięknym małym domku. Chciałabym
zapytać, kto z Was jeszcze ma szczęście mieć mały, biały domek???? Janeta to
wiem, wyczytałam właśnie przed chwilą. Kto jeszcze?

Mój domek jest z założenia niewielki. Raz, że nie lubię sprzątać zbytnio :-),
dwa, że utrzymanie kosztuje znacznie mniej niż wielkiej willi. No i na
działce (1.041 m) miało być mało domku a dużo wszelkiego rodzaju zielska i
miejsca do brykania dzieciaków. Prosta bryła domku, dwuspadowy czerwony dach.
Mój domek spełnionych marzeń

Katasia
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: Mały biały domek 24.12.03, 09:23
      Mój jest czerwony, ceglany, ale nie mniej szczęśliwy:-)

      Tak dom to przede wszystkim powino być miejsce spełnionych marzeń:)

      Wszystkiego dobrego Kasiu
    • janeta5 Re: Mały biały domek 24.12.03, 10:02
      Katasiu kochana! Ja niestety nie mam "prawdziwego" białego domku" ,ani
      ceglanego.Mój "mały biały domek" ,to po prostu altanka na działce.Altanka ma
      "salon" :) ,stryszek ,pomieszczenie na narzędzia i miejsce
      odosbnienia :).Domek jest biały,ma spadzisty dach i porośnięty jest z jednej
      strony winoroślą.Jest bardzo kochany,lubię w nim przebywać.Ale jest to możliwe
      tylko latem,najczęściej w soboty i niedziele,ponieważ pracuję.Ale i tak jestem
      zadowolona.To jest moja odskocznia od codzienności.Działkę kupiliśmy z Chudym
      dopiero w tym roku i jest wiele do zrobienia.Chciałbym ,żeby w przyszłości był
      to taki"tajemniczy ogród" Ot- Wigilijne marzenia.
      PS.Za sprzataniem ,też nie przepadam :)
      Pozdrawiam - Janeta
    • palo_ma1 Re: Mały biały domek 24.12.03, 10:33
      Domku takiego jeszcze nie mam - mieszkam
      w "szeregowcu", ale portąciłaś właściwą strunę
      - jest to moje marzenie, które spełni się gdzieś tak
      za 2 lata. Na razie mam działkę 1,5ha oraz pozwolenie
      na zbudowanie tego domku. Wielkość? - najmniejszy chyba
      możliwy - składa się z paru pomieszczeń parteru
      z wejściem na antresolę i pokoik na poddaszu.
      Za to będzie miał wielki podcień - gdzie będę mógł
      siedzieć i pić kawę choćby w czasie deszczu.

      Pozdrawiam wigilijnie - także zza biurka - pm:)
      • ptasik Re: Mały biały domek 24.12.03, 10:44
        Lacze sie z Wami w biurkowo wigilijnym trudzie i wszystkiego dobrego zycze i
        zeby wszyscy jak najszybciej mieli swoje domki spelnionych marzen, biale,
        ceglane, drewniane, gdzie na tarasie z podcieniami beda mogli popija kawe, czy
        co kto tam lubi i nawet marzyc nie beda chcieli bo marzenia beda mieli przed
        oczyma, w swoich tajemniczych ogrodach.
    • mjot1 Re: Mały biały domek 24.12.03, 11:30
      Niestety mój domek nie jest biały.
      Jest stary (liczy sobie bidulka ponad sto wiosen), nadwątlony zębem czasu,
      podpruchniały już i z lekka wygły... Ale wiem, że mnie i tak przeżyje.
      Stoi sobie na polance w krzakach z dala od ludzi i jest oczywiście
      najpiękniejszy na calutkim świecie, bo jest mój i Mojej Zdecydowanie Lepszej
      Połowy.
      On też nas chyba troszeczkę lubi (bo gdyby nie my to już rósłby tu jedynie las)
      daje o tym czasami znać cichuteńkim poskrzypywaniem.
      Ten starusieńki drewniany domek zagubiony w krzakach to nasze własne miejsce
      ziemi. I chyba pasujemy do siebie...?
      Tu jakoś zawsze jest nam cieplutko i bezpiecznie.
      Tu jakby jakoś wolniej płynął czas...?

      Najniższe ukłony!
      Oby każdy z Was w nadchodzącym roku znalazł sobie swoje miejsce na
      ziemi... M.J.
      • janeta5 Re: Mały biały domek 24.12.03, 11:38
        Drogi Mjocie ! Uwielbiam stare,skrzypiące domki.Mają duszę,a czasem i duszki -
        - dobre :)
        Pozdrawiam Janeta
    • kropka Re: Mały biały domek 24.12.03, 11:49
      Mój domek jest drewniany, przedwojenny i taki, jaki miał być mój wymarzony dom.
      Jego wielkość jest zmienna: jak trzeba poupychać wszystkie klamoty, ludzi i
      zwierzaki - jest malutki. Ale przy sprzątaniu robi ogrooooooooooomny :-)
      Ale moim domem były też przez lata wynajmowane pokoje i niewielkie mieszkanie
      w blokowisku. Bo najważniejsze, żeby było pełno tuptania dużych, średnich i
      małych nóg, pełno krzyków i śmiechów, radości i smutków, żeby kipiało energią i
      pachniało pastą do podłogi.
      Prawdziwy dom tworzymy my sami. Reszta, to mniej lub bardziej wdzięczne
      opakowanie :-)
      Jakiś straszny truizm mi wyszedł...

      • ptasik Re: Mały biały domek 24.12.03, 11:54
        kropka napisała:
        > Bo najważniejsze, żeby było pełno tuptania dużych, średnich i
        > małych nóg, pełno krzyków i śmiechów, radości i smutków, żeby kipiało energią
        pachniało pastą do podłogi.
        > Prawdziwy dom tworzymy my sami. Reszta, to mniej lub bardziej wdzięczne
        > opakowanie :-)
        > Jakiś straszny truizm mi wyszedł...
        >
        Truizm? No chyba sie w tej ostatniej kwestii z Tobą nie zgodzę, ujełaś to
        najpiękniej i najmądrzej jak można
        • wkrasnicki Re: Mały biały domek 24.12.03, 13:16
          Jest taki domek. Drewniany dwu i polletni, wiec wlasciwoe mlokos jeszcze i jak
          to z malolatami bywa wciaz wymaga dotacji.
          Jednak troche juz sie zasiedzial, bo lubia go osy, myszy, a jak ostatnio
          zauwazylem rowniez zlotooki. Tylko czyzyk, ktory z upodobaniem rzadzil z dachu
          calym podworzem po pokryciu dachu gontem bitumicznym, obrazil sie smiertelnie i
          gdzies wyemigrowal.
          Moze wroci jeszcze?
          • egaheer82 Re: Mały biały domek 25.12.03, 21:03
            Zawsze chciałam mieć biały dom z czerwonym dachem, takie marzenie jeszcze z
            dzieciństwa... Wielkośc nie jest bardzo ważna, mam się tam zmieścić ja,
            duuuużo książek i oczywiście kilka kotów. Ewentualnie ktoś jeszcze. :)
            Ważniejszy jest dla mnie ogród... Duży i najlepiek kuz z jkimiś drzewami. Moze
            stary sad? Tylko nie wiem, czy miałabym serce wyciąć część drzew...
            A na razie moja siostra została właścicielką działki o absurdalnych wymiarach
            i powiedziała: 'Zrób cos z tym!', a ja kompletnie nie wiem, co... :))
            Pozdrawiam ciepło
            egaheer
            • piasia Re: Mały biały domek 26.12.03, 19:32
              Drewniany, przedwojenny, stareńki. Kilka lat temu obity nowym drewnem - trafiła
              się super okazja, bo w tartaku, doktórego pojechaliśmy po deski elewacyjne
              świerkowe, akurat facet mial na zbyciu deski elewacyjne modrzewiowe!!!!!!! I
              tylko 20% drożej niż świerk.
              Wizja modrzewiowego dworku przeważyła. Ekipa dorobiła jeszcze daszek nad
              schodami, wsparty na dwóch kolumienkach. Pod tym daszkiem kosy miały gniazdko,
              a na belce nocowała modraszka.
              W środku stareńkie mebliszcza, drewniane podłogi, w kuchni piec a także bieżaca
              ciepla woda i gaz (ot, wymieszanie starocia z nowoczesnością).
              Ale najważniejsze jest wokół tego domu - ogromniasty stary ogród. I to ma
              tylko jedną wadę - jest 35 km ode mnie i jeżdżę tam tylko na urlop... a na
              codzień mieszkam w bloku w dzielnicy tzw. zakazanej. Bu......
              • abstrakt2003 Re: Mały biały domek 26.12.03, 22:11
                Ja codziennie do pracy jadę 30 km i nie ma problemu. Może też spróbuj.
                P.S. Ale tych kosów i sikorki modrej to autentycznie zazdroszczę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka