Gość: aj
IP: *.aster.pl / 10.64.1.*
12.02.04, 00:26
matko, co za pesymizm... i te stwierdzenia "to już się nie
powtórzy"... na szczęście sport jest na tyle nieprzewidywalny,
że normalni ludzie zasiądą z wiarą przed telewizorami i będą
gorąco dopingować naszych olimpijczyków. Jedno małe pytanko...
czy ktoś liczył na pamiętny sukces sztafety 4x400? nie... skąd
wiadomo, czyja forma eksploduje, kto będzie miał swój dzień, kto
zgubi paleczkę... ? tego nie da się obliczyć, wrzucić w zbiorcze
zestawienia. czemu ludzie przychodzą na mecze nawet, gdy jest
wyraźny faworyt na papierze? bo w sporcie jest element
nieprzewidywalności... i tego należy się trzymać, zamiast
szerzyć defetyzm :)
pozdrawiam