Gość: Gucio
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.03.10, 10:10
Próbuję pasjonować się Formułą 1, kupiłem nawet Skarb Kibica z sobotniego PS,
ale zauważam w tych rajdach przerost formy nad treścią, takie Hollywood,
podretuszowane "śpiewaczki" z MTV. Fakt, są tu największe pieniądze, ale czy
najlepsi kierowcy lub największe emocje? Do tego dochodzi jeszcze cały ten
lans świata show-biznesu - na F1 po prostu się bywa, tak wypada i basta.
Przypomina mi to trochę wyścigi rydwanów w Starożytnym Rzymie - dwór cesarski
świetnie się bawił, są to współczesne igrzyska dla wielkich, w tym Flavio
Briatore.