maryszka
16.02.02, 22:00
Dzisiaj bylo mi troche szkoda jak widzialam czeskich hokeistow, ktorzy
rozniesli w puch niespodziewanie do tej pory dobra druzyne z Niemiec.
To twardy, meski, sport, w ktorym liczy sie znakomita technika, kondycja, sila,
umiejetnosc prowadzenia gry zespolowej.
Zazdroscilam Czechom slyszac pelne respektu komentarze w niemieckim
eurosporcie: Czesi byli "przytlaczajaco" lepsi zarowno "technicznie" jak
i "fizycznie".
Po prostu druzyna twardych, swietnie grajacych facetow.
A my mamy... naszego malenkiego Adasia. No coz trzeba byc dumnym i z tego jak
sie nie ma nic innego. Ale cala ta histeria i kult jednostki..i to akurat
takiej. Nie jest to troche smieszne i zalosne?