jurek7 30.05.10, 16:24 Jeśli chodzi o incydent, to jak dla mnie 100% winy Vettela. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rafał F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.147.181.151.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 16:29 Vettel jechał wyraźnie z przodu i był dużo szybszy od Webbera, więc miał prawo wybrać tor jazdy i nie zmienił go w sposób gwałtowny, a Webber wyraźnie zjeżdzał w kierunku Vettal, aż do momentu kontaktu chcąc go przyblokować przy krawędzi toru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.centertel.pl 30.05.10, 16:38 Webber "zajeżdżał w stronę Vettela"??? Chyba Ci się bolidy pomyliły. To Webber jechał swoim torem a Vettel chciał się wepchać na siłę po zewnętrznej i do tego jeszcze wykonał szybki ruch w prawo, wjeżdżając Webberowi prosto pod koła. To Vette zajechał Webberowi drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.146.163.26.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 16:46 "Webber "zajeżdżał w stronę Vettela"??? Chyba Ci się bolidy pomyliły." Mi? Spójrzcie na cały manewr wyprzedzania. Webber zauważył, że nie ma szans, więc chciał zamknąć Vettela na krawężniku, ale ten był dla niego zbyt szybki. A ponadto Vettel był po wewnętrznej stronie toru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f451 miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.aster.pl 30.05.10, 16:50 ustępować Vettelowi... to Vettel widząc, że na brudnej części toru nie wyhamuje odbił w prawo i przywalił w Webbera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.182.70.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:01 Miał prawo jechać prosto? Owszem. Pod jednym jednak warunkiem - że nie doprowadzi w ten sposób do kolizji. Obaj dobrze wiedzieli, że Vettel tam nie wyhamuje i bez zjazdu Webbera do środka toru kolizja jest nieunikniona. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 P. Lauda w RTL był rozczulający... 30.05.10, 19:57 Z pewien czas po zderzeniu, nawet bodaj po wyścigu p. Lauda w RTL powiedział, że widać było, jak p. Vettel skręca w prawo i zajeżdża drogę p. Webberowi, który jechał swoim torem. Winna wypadku jest "frustracja" czy "ambicja" p. Vettela. Jednak poźniej zabrali głos przywódcy Red Bulla. Powiedzieli, że zawiadomili p. Webbera, iż szybszy od niego jest Kollege i że ma trudności z powstrzymaniem p. Hamiltona. Ich zdaniem p. Webber powinien przepuścić p. Vettela. (Oczywiście, nie przyznają się do żadnych team orders; podobnie jak ci, którzy mówili swoim zawodnikom "oszczędzaj paliwo" tzn. oczywiście m.in. "nie staraj się wyprzedzać", co może istotnie w przypadku p. Buttona było zależne od poziomu paliwa). Trzeba ich zrozumieć; p. Webber jest bliski odejścia z F1, zaś p. Vettel jest wyjątkowo młodym "następcą Schumachera". Właścicielem zespołu jest Austriak. Podejrzewam, że p. Vettel tak śmiało zjeżdżał w prawo, bo był pewien, że p. Webber bo przepuści. Potwierdzałyby to wypowiedzi z dowództwa Red Bulla o tym, jak to p. Webber "nie zrozumiał" tego, co mówili. Ten jednak chyba wyczuwa, że w tym roku ma może ostatnią sposobność by osiągnąć coś znaczącego w F1 i nie chce tego się wyrzec. Więc jechał swoim torem, a p. Vettel nie zahamował tylko skręcił w prawo. "...zwycięzca ostatnich dwóch wyścigów nie zdjął nogi z gazu. W wyniku tego Vettel, dla którego jedynym rozwiązaniem było przyblokowanie Australijczyka, uderzył w jego bolid i całkowicie zniszczył jedno koło." Wcale nie było to jedyne rozwiązanie. Mógł zwolnić, przepuścić p. Webbera i starać się wyprzedzić p. Webbera później. (Czasami gdy czytam GW, mam wrażenie, że tam piszą nacjonaliści niemieccy.) Tak też początkowo mówił p. Lauda, jednak gdy usłyszał z Red Bulla, jaki to niedobry jest p. Webber, błyskawicznie zmienił zdanie i przyznał, że to Australijczyk jest winien. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 PS P. Lauda w RTL był rozczulający... 30.05.10, 20:38 "The thing is that Horner actually caused this incident himself. Webber was told to save his engine on the lap that Vettel tried his pass. If it wasn't for that this would have never happened....And what's more, Webber's engine was newer than Vettel's! Time to own up Christian and take the wrap yourself!" Uwzględnijmy też to, że najpierw powiedziano p. Webberowi, żeby oszczędzał silnik (nowszy niż p. Vettela), a potem dawano coś do zrozumienia twierdząc, że p. Vettel jest szybszy. P. Webber wydaje mi się idącym bardziej prostą drogę... niż zespół "następcy Schumachera". Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: PS P. Lauda w RTL był rozczulający... 31.05.10, 13:11 SONDAŻ jest szkoujący: "Który z kierowców był winny stłuczki na 40. okrążeniu wyścigu o Grand Prix Turcji? 76% Sebastian Vettel (1540) 14% Obaj są winni stłuczki (287) 10% Mark Webber (200)" Szok że znalazło się aż tyle lamerów, czyli 24%. Wina Vettela bezdyskusyjna, staranował bolid Webbera, nie miał prawa skręcać w prawo (bo tam był Webber jadący prosto). Jednak przecieki o team orders pokazują dlaczego ten lamer Vettel zrobił tak kretyński manewr - bo był pewny że Webber ma rozkaz go przepuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.182.70.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:12 Owszem, że "kangur" miał prawo jechać prosto pod warunkiem, że nie doprowadzi w ten sposób do koizji z bolidem, który go wyprzedził. Obaj kierowcy Red Bulla wiedzieli, że Vettel jadąc przy krawężniku nie wyhamuje i bez zjazdu Webbera do środka toru kolizja jest nieuniknione. Jeśli Vettel nie zjechałby w prawo to do kolizji doszłoby na zakręcie i kto byłby winny? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku 30.05.10, 17:16 Gość portalu: Rafał napisał(a): > Owszem, że "kangur" miał prawo jechać prosto pod warunkiem, że nie > doprowadzi w ten sposób do koizji z bolidem, który go wyprzedził. Nie wyprzedził tylko co najwyżej próbował wyprzedzać. baj > kierowcy Red Bulla wiedzieli, że Vettel jadąc przy krawężniku nie > wyhamuje i bez zjazdu Webbera do środka toru kolizja jest > nieuniknione. Jeśli Vettel nie zjechałby w prawo to do kolizji > doszłoby na zakręcie i kto byłby winny? Proszę, znajdź sobie na youtube powtórkę i zobacz ile Vettel miał miejsca w chwili kolizji. Jak by do kolizji doszło w zakręcie, mielibyśmy inną rozmowę. Do kolizji doszło natomiast na prostej sporo przed zakrętem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:24 Vettel lewym kołem jechał praktycznie po krawężniku, a do bolidu Webbera miał mniej niż 10 cm. Jeśli dla Ciebie 80% długości bolidu przed przeciwnikiem, to zaledwie próba wyprzedzania, to znaczy, że nie powinno się wogóle wyprzedzać jeśli nie jedzie się przynajmniej o 50km/h szybciej, żeby manewr zakończyć w 100% bezpiecznie. To jest F1, a nie jazda po autostradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaa Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.c194.msk.pl 01.06.10, 03:05 Gość portalu: Rafał napisał(a): Gość portalu: Rafał napisał(a): > Vettel lewym kołem jechał praktycznie po krawężniku, a do bolidu > Webbera miał mniej niż 10 cm. slepi nie powinni komentowac, tego czego dobrze nie widza > Jeśli dla Ciebie 80% długości bolidu > przed przeciwnikiem, to zaledwie próba wyprzedzania, to znaczy, że > nie powinno się wogóle wyprzedzać... tylne kolo bolidu Vettela bylo pomiedzy kolami bolidu Webbera jezeli w tej sytuacji 80% (swoja droga fajne kryterium) bolidu bylo przed autem Webbera, to ..... tak samo jak wyzej - slepi nie powinni komentowac..... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:28 > Nie wyprzedził tylko co najwyżej próbował wyprzedzać. Otoz pragne poinformowac, ze wyprzedzil. Juz wiele razy tak bylo, ze ktos kogos wypycha z toru itp. To Vettel byl grubo przed Webberem (liczy sie przod bolidu jednego i drugiego - tak wynika, ze wszystkich podobnych sytuacji do tej) wiec do Webbera nalezal obowiazek unikniecia kolizji z bolidem, ktory jest przed nim. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku 30.05.10, 18:06 Gość portalu: phalgyp napisał(a): > > Nie wyprzedził tylko co najwyżej próbował wyprzedzać. > > Otoz pragne poinformowac, ze wyprzedzil. Juz wiele razy tak bylo, ze > ktos kogos wypycha z toru itp. To Vettel byl grubo przed Webberem > (liczy sie przod bolidu jednego i drugiego - tak wynika, ze wszystkich > podobnych sytuacji do tej) wiec do Webbera nalezal obowiazek unikniecia > kolizji z bolidem, ktory jest przed nim. Ok. To podaj mi przypadek, gdy w podobnej sytuacji (wyprzedzanie na prostej i zepchnięcie na tej prostej wyprzedzanego, gdy się jest o połowę samochodu z przodu) dochodzi do kolizji i za winnego uważa się tego zepchniętego, który jedzie prosto. Przypominam, że to nie było na zakręcie, gdzie faktycznie ten z przodu może wybierać linię wyścigową, tylko na prostej, gdzie wyprzedzany jedzie prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heathen Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: 85.134.216.* 30.05.10, 20:44 Moim zdaniem wina leżała po obu stronach. Webber już na początku manewru Vettela próbował go przyblokować, na co miał oczywiście prawo, zgodnie z tym, że jeden ruch w takiej sytuacji jest uznawany za obronę. Wówczas to obaj zbliżali się do zakrętu i jak wiadomo, na wejście w niego potrzeba nieco szerszego łuku, miejsca, którego Webber nie dał Vettelowi, choć jazda fair tego wymaga. Wystarczyło choćby przyjrzeć się późniejszemu pojedynkowi kierowców McLarena, w którym Button po wyprzedzeniu Hamiltona, odpierając atak tego drugiego na prostej startowej, pozostawił mimo wszystko miejsce na wewnętrznej, by Hamilton mógł zmieścić się w zakręcie. No a oczywiście wina Vettela polegała na nagłym manewrze w prawo. (Co ciekawe, przyglądając się powtórkom z kamer z obu bolidów naprawdę trudno dostrzec ruch kierownicą u któregokolwiek z nich!) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku 30.05.10, 20:56 Gość portalu: heathen napisał(a): > Moim zdaniem wina leżała po obu stronach. Webber już na początku manewru Vettel > a próbował go przyblokować, na co miał oczywiście prawo, zgodnie z tym, że jede > n ruch w takiej sytuacji jest uznawany za obronę. > Wówczas to obaj zbliżali się do zakrętu i jak wiadomo, na wejście w niego potrz > eba nieco szerszego łuku, miejsca, którego Webber nie dał Vettelowi, choć jazda > fair tego wymaga. Kolizja miała miejsce jakieś 200 m przed zakrętem. Vettel miał wystarczająco miejsca, żeby dojechać do zakrętu prosto (mniej korzystna linia do wzięcia zakrętu to jedno z ryzyk wyprzedzania). Plus dodatkowo wystarczająco dużo miejsca i czasu, żeby dokończyć wyprzedzanie Webbera i przed niego wjechać, skoro był o tyle szybszy. Obwinianie Webbera za kolizję, to trochę (przy zachowaniu wszystkich proporcji) jak obwinianie Polski za wybuch Drugiej Wojny Światowej, bo nie oddała Gdańska i okolic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaa Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.c194.msk.pl 01.06.10, 03:21 Gość portalu: heathen napisał(a): Gość portalu: heathen napisał(a): > Moim zdaniem wina leżała po obu stronach. Webber już na początku > manewru Vettela próbował go przyblokować.... wrecz przeciwnie, zobacz tu : Vettel_Vebber wyraznie widac, ze Webber nie tylko go nie blokowal, ale nawet lekko zjezdzl do srodka, robiac mu miejsce malo, bo malo, ale wystarczajaco, by stwierdzic, ze zadnego blokowania nie bylo ostatecznie nie musial tego nawet robic, bo zgodnie z tym co tu pisza niektorzy, to jadacy przodem wybiera tor jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:28 i na prostej wyprzedzajacy nie moze juz wybierac linii wyscigowej? hmm ale to przeciez zbilzali sie do zakretu, to strefa dohamowania jest jeszcze prosta czy zakretem? bo moze Vettel juz mogl wybrac linie? moim zdaniem, to co napisales, nie trzyma sie kupy, inaczej - nie ma sensu :P Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 to Ty zobacz sobie tę powtórkę z 2004 roku: 30.05.10, 17:57 www.youtube.com/watch?v=JqnmmjL6pRo Schumacher będąc kierowcą z przodu wybiera linię jazdy i wyrzuca Montoyę na zewnętrzną. Michael miał prawo wyboru linii jazdy, ponieważ był z przodu i w dodatku jadąc po wewnętrznej zawsze mógł tłumaczyć się podsterownością bolidu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: to Ty zobacz sobie tę powtórkę z 2004 roku: IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:06 A znasz takie pojęcie jak "linia wyścigu" wiesz, czym różni się wyprzedzanie na dohamowaniu po zewnętrznej od wyprzedzania na prostej po wewnętrznej? Te sytuacje są zupełnie różne i to Webber znajdował się na "linii wyścigu" zresztą nie ma to znacznia, bo do wyprzedzania trzeba mieć odpowiednie warunki których Vettel nie miał, jest małym smarkaczem znanym z takich zachowań, popatrz na jego zachowania przeciwko Sutilowi(kiedy jehcał po 4 miejsce), przeciw Kubicy, przeciw Webberowi. Logika sama podrzuci odpowiedź na pytanie kto zawinił. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? 30.05.10, 18:10 Wyprzedzaniem na zewnętrznej oraz po wewnętrznej rządzą dokładnie takie same zasady. W momencie gdy bolid Vettela był z przodu, to on wybiera linię jazdy. Nie porównuj sytuacji z Australii 2009 z tą kolizją, bo to zupełnie różne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:14 Czyli ma prawo gwałtownie wjechać na Webbera bo to jego "linia jazdy"? Ok "fachowcu". Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 nie wypowiadaj się jeśli się na czymś nie znasz 30.05.10, 18:25 a już na pewno nie nazywaj kogoś ironicznie "fachowcem", bo masz raczej do czynienia z kimś kto sporo więcej wie o wyścigach. Nie chodzi tylko o to, czy miał prawo, tylko, że tego manewru Webber mógł się spodziewać. Vettel był już z przodu i do niego należało prawo wyboru linii jazdy. Vettel miał prawo spychać Webbera do zewnętrznej, ponieważ był z przodu. Problem w tym, że zrobił to zbyt szybko i gwałtownie Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: nie wypowiadaj się jeśli się na czymś nie zna 30.05.10, 18:54 Kolego, niewiele wiesz o wyścigach, skoro twierdzisz, że wystarczy pół auta być z przodu, aby dyktować warunki. Vettel miał tylne koło między kołami Webera, wić nie truj o winie Australijczyka. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 wiele wiem o wyścigach 30.05.10, 19:03 winny był zarówno Webber, jak i Vettel. Przy czym większa była wina Webbera, ponieważ był z tyłu. Nie zostawił wystarczająco dużo miejsca Vettelowi, a Vettel zbyt szybko i gwałtowni odbił do prawej Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: wiele wiem o wyścigach 30.05.10, 19:11 mil1231 napisał: > winny był zarówno Webber, jak i Vettel. Przy czym większa była wina Webbera, > ponieważ był z tyłu. Nie zostawił wystarczająco dużo miejsca Vettelowi Vettel miejsca miał tyle, że spokojnie by dojechał prosto do zakrętu i go pokonał. Oczywiście lepiej się go bierze z prawej strony i trudno się dziwić Vettelowi, że w prawą odbijał. Zrobił to jednak za wcześnie, zanim wyprzedził Webbera i spowodował kolizję. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Re: wiele wiem o wyścigach 30.05.10, 19:14 tak, winą Vettela było zbyt wczesne i gwałtowne odbicie w prawo Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: wiele wiem o wyścigach 30.05.10, 19:11 W tym przypadku nie wiesz. Ten, który wyprzedza musi mieć czas i miejsce na ten manewr. Vettel się przeliczył, więc to jego wina. Weber nie był dublowany, więc nie miał obowiązku zostawiać miejsca Vettelowi. A na zdjęciach widać, że jechał swoim torem. Bez zajeżdżania. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 o czym Ty mówisz?? 30.05.10, 19:27 czemu w Polsce wszyscy nagle stali się ekspertami od F1?? Ja nie znam się na jeździe figurowej i jej nie komentuję Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: o czym Ty mówisz?? 30.05.10, 22:09 Przeczytaj to się dowiesz. Przecież jesteś ekspertem. Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: o czym Ty mówisz?? 01.06.10, 03:55 mil1231 napisał: > czemu w Polsce wszyscy nagle stali się ekspertami od F1?? Ja nie znam się na > jeździe figurowej i jej nie komentuję wychodzi na to ze masz racje sam komentujesz F1 a ....tez sie nie znasz Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: nie wypowiadaj się jeśli się na czymś nie zna 01.06.10, 03:52 mil1231 napisał: > Nie chodzi tylko o to, czy miał prawo, tylko, że tego manewru Webber mógł się > spodziewać. Vettel był już z przodu i do niego należało prawo wyboru linii > jazdy. Vettel miał prawo spychać Webbera do zewnętrznej, ponieważ był z przodu. no to szkoda, ze Webber nie zepchnal Vettela na pobocze przeciez zgodnie z tym co twierdzisz, mogl to zrobic, bo byl z przodu i to bezdyskusyjnie a nie jak Vettel praktycznie z boku Webbera, a nie przed nim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:26 Nikt nie mówił, że ma prawo to zrobić gwałtownie i tak nie zrobił, a prawo wyboru linii wyścigowej przysługuje tylko temu z przodu. Webbera mógł już nie widzieć, dlatego zjechał odrobinę w prawo i doszło do wypadku, ponieważ Webber nie zastosował się do zasad odnośnie wyprzedzania na torze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:33 Ok przepraszam szanownego fachowca który 'wie dużo więcej ode mnie' postanawiam poprawę i proszę cię o Wielki Znawco prowadź nas do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sam_fan83 Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? 30.05.10, 18:39 A moglbys jeszcz zacytowac ktory paragraf mowi o zasadach wyprzedzania na torze F1 i ktory mowi wyraznie ze to Webber w tej sytuacji mial ustapic. Bo jesli rozumiem wystarczy wyprzedzic zawodnika przednim skrzydlem (lub polowa bolidu - w zlaleznosci od wersji i piszacego) aby moc robic na torze co sie komu podoba? To dosyc ciekawa teoria... Z tego co widze to Webber jechal swoja linia jazdy, Vettle nie byl calkowicie przed nim a obok niego. Inna sprawa ze jesli Webber gdzies odbijal to w PRAWO. Vettel wykonal gwaltowny manewr w lewo i wpakowal sie w Webbera - jego wina jest ewidentna. To tak jakby kazdy musial ustepowac wyprzedzajacemu... Vettel nie potrafi pogodzic sie z tym ze Webber jest od niego lepszy... Widac to wyraznie po jego gestach po wyjsciu z samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.182.67.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 19:06 Czy Twój ekran odwraca obraz? Chyba nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi. Nie znam regulaminu na pamięć, ale dla potrzeb takich osób jak ty poszukam tego przed następnym wyścigiem. Co do tego, kiedy zawodnik wyprzedził drugiego, to jest określone, że znalazł się wyraźnie przed nim - tak jak w tej sytuacji. Oznacza to, że Vettel nie mógł już widzieć Webbera obok siebie, a nikt nie nakazuje mu patrzyć w lusterka w takiej sytuacji. Webber był natomiast zobowiązany w tej sytuacji do umożliwienia Vettelowi wyboru toru jazdy - czego nie zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? 30.05.10, 19:13 Gość portalu: Rafał napisał(a): > Czy Twój ekran odwraca obraz? Chyba nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi. > Nie znam regulaminu na pamięć, ale dla potrzeb takich osób jak ty > poszukam tego przed następnym wyścigiem. Co do tego, kiedy zawodnik > wyprzedził drugiego, to jest określone, że znalazł się wyraźnie przed > nim - tak jak w tej sytuacji. Oznacza to, że Vettel nie mógł już > widzieć Webbera obok siebie, Samego Webbera nie widział, ale na pewno obok siebie widział przednie koło i skrzydło bolidu Webbera. To trochę za wcześnie, żeby zajeżdżać drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:39 buahahaha! na 158% widzial obok siebie skrzydlo, hahaha ale to bylo dobre! :D Czlowieku, czy Ty widziales kiedys bolid F1? I to jak siedzi w nim kierowca? On nie widzi swojego skrzydla, a po bokach ma jeszcze wyzsze zaglowki (szczegolnie na tym torze) wiec dobrze, ze w ogole widzi lusterka swoje, to ciekawe jestem jak mialby sobaczyc skrzydlo Webbera... Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? 30.05.10, 22:23 Jak nie jest w stanie takich niuansów opanować, niech się przesiądzie na taksówkę. Tam więcej widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: *.newt.cable.virginmedia.com 30.05.10, 23:26 a ja powtorze dla tych wszytkich co sie spuszczaja nad vettelem. otoz to cienias dlatego to zrobil z premedytacja. ciesze sie , szkop spieprzyl wszystko heheh. i to wylacznie jego wina! skonczcie sie spuszczac! wy nie tworzycie na szczescie przepisow wyscigu. i tylko szkoda ze szkop ma tak mocny bolid, w przeciwnym razie obstawiał by tyly gdyz tylko na tyle go stac, niestety wiekszosc roboty robi za niego bolid, tak samo jak za webbera (wystarczy popatrzec na zeszle sezony!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? IP: 212.75.102.* 31.05.10, 08:41 Hmm... jakos bedac w Toro Rosso wygral deszczowy wyscig na Monzy... A byl to bolid najwyzej sredni. A teraz moze i Red Bull ma najszybszy bolid, ale co chwila cos sie w nim rozwala - i to akurat w aucie Vettela. Nie sadze, zeby to byl wynik jakiejs nieodpowiedniej jazdy - po prostu maja jakies gowniane czesci :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hr Uszaszowski To byla wina Webbera... IP: *.VIC.netspace.net.au 30.05.10, 18:56 zachowal sie jak pazerny GOWNIARZ,a nie jak kolega z tego samego zespolu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: To byla wina Webbera... IP: *.182.67.253.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 19:12 Gość portalu: hr Uszaszowski napisał(a): > zachowal sie jak pazerny GOWNIARZ,a nie jak kolega z tego samego > zespolu! Masz rację. W momencie gdy Webber został wyprzedzony, powinien myśleć o zespole, a nie o tym żeby się odgryźć na Vettelu. Odpowiedz Link Zgłoś
pocieszne o czym Ty mówisz?? 01.06.10, 04:07 Gość portalu: Rafał napisał(a): > Nikt nie mówił, że ma prawo to zrobić gwałtownie i tak nie zrobił pewnie ze tak wolno przeciez walic w przeciwnika, byle lagodnie, bron Boze gwaltownie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: o czym Ty mówisz?? jaka linia wyścigu?? 01.06.10, 03:48 mil1231 napisał: > Wyprzedzaniem na zewnętrznej oraz po wewnętrznej rządzą dokładnie takie same > zasady. W momencie gdy bolid Vettela był z przodu, to on wybiera linię jazdy. no i o co ci chodzi ? przeciez .......wybral sobie tor jazdy uuuhahaha tyle, ze nikt mu nie powiedzial, ze moze wybierac tor jazdy, ale tak by nie walic w inny bolid czy bande i by tam gdzie trzeba hamowac, nie dusil gazu do dechy bo zakrety sie same nie prostuja Vettel jest niezly w te klocki, ale widac wyraznie, ze tylko wtedy gdy jedzie jako pierwszy, jadac w "tloku" gubi sie dokumentnie Np. Kubica nigdy by nie walnal takiego byka, by jechac na pale i nie myslec, ze zaraz bedzie zakret tyle numerow w tak krotkiej karierze, to nawet Hamilton nie wykrecil dlugo bedzie czeba czekac, by Vettel dojrzal do F1 o ile przedzej sie nie zabije - woda sodowa i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: to Ty zobacz sobie tę powtórkę z 2004 roku: IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:18 Gość portalu: wiesniak napisał(a): "...do wyprzedzania trzeba mieć odpowiednie warunki których Vettel nie miał" To jakim cudem w ułamkach sekundy znalazł się przed Webberem? "...popatrz na jego zachowania przeciwko Sutilowi(kiedy jehcał po 4 miejsce)" Jeśli chodzi o GP Monako, to mylisz go z Raikonennem. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: to Ty zobacz sobie tę powtórkę z 2004 roku: 30.05.10, 18:55 Raikonen w Monaco 2010 nie jechał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: to Ty zobacz sobie tę powtórkę z 2004 roku: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:44 a co takiego zrobil Vettel Sutilowi w Monaco 2010? Nie przypominam sobie, zeby Sutil mial jakiekolwiek szanse na 4 miejsce tam. Jedynie w 2008 jechal po pierwsze punkty dla Force India na wlasnie 4 pozycji (lub 5, nie pamietam) i w tyl wjechal mu Raikkonen przed szykana - ale moim zdaniem byl to incydent wyscigowy nieumyslnie spowodawny wiec nie ma oczym mowic :] Odpowiedz Link Zgłoś
zgryzliwy1 Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku 01.06.10, 03:33 Gość portalu: Rafał napisał(a): > Jeśli Vettel nie zjechałby w prawo to do kolizji > doszłoby na zakręcie i kto byłby winny? no kto ? jak sie jest kierowca a nie d...a wolowa, to sie zaczyna wyprzedzac w takim miejscu by zdazyc zakonczyc manewr bezpiecznie, przed zakretem gdyby Vettel myslal chc troche ( a nie mysli, bo juz 3 lata temu najechal na Webbera i to przy SC, a rok temu bylo to samoto z Kubica) nie deptal by po gazie, tam gdzie trzeba zaczac juz hamowac myslal, ze zakret sie sam wyprosyuje ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: miał prawo jechac prosto i nie miał obowiązku IP: 83.238.95.* 30.05.10, 17:55 Skąd ty typie niby możesz wiedzieć,że Vettel by nie wyhamował?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.centertel.pl 30.05.10, 16:57 Na onboardzie Webbera widać wyraźnie, że Webber ani razu nie zmienił toru jazdy! Widać wyraźnie, że to Vettel wykonał gwałtowny manewr w prawo, prosto pod koła Webbera. Odpowiedz Link Zgłoś
bmarq Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale 30.05.10, 17:17 Zobacz to jeszcze raz, bo nie masz racji Vettel nie wyprzedził Webera, bo był przed nim o średnicę koła, wiec samochody jechały obok siebie i to Vettel wykonał ruch kierownicą w prawo. Jego wina jest ewidentna, a późniejsze zachowanie po prostu żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:29 bmarq napisał: > Zobacz to jeszcze raz, bo nie masz racji Vettel nie wyprzedził > Webera, bo był przed nim o średnicę koła, wiec samochody jechały > obok siebie i to Vettel wykonał ruch kierownicą w prawo. Jego wina > jest ewidentna, a późniejsze zachowanie po prostu żałosne. To jakim cudem najechał swoim tylnym na przednie Webbera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.10, 16:43 no wlasnie że był ledwo z przodu a nie wyraźnie i jak tylko ledwo wyjechał przed Webbera to zjechał gwałtownie w prawo, Webber jechał swoim torem - co miał łaskawie zjechać od razu na poboczu jak tylko Vettel wyprzedził go o długosć koła?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:03 Hmm czy dla Ciebie jakies pol bolidu, to nie jest wyrazne wyprzedzenie jeszcze? Rozumiem, ze Vettel moglby zjechac dopiero po uzyskaniu 50m przewagi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.10, 18:28 lol obejrzyj sobie pówtorki dokładnie, Vettel zaczął zjeżdżać na Webbera już wczesniej to że miał pół bolidu w momencie uderzenia nie ma znaczenia, niby czemu Webber miałby wtedy zjeżdżać ze swojej linii?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.182.64.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:42 Gość portalu: robi napisał(a): > lol obejrzyj sobie pówtorki dokładnie, Vettel zaczął zjeżdżać na Webbera już > wczesniej to że miał pół bolidu w momencie uderzenia nie ma znaczenia, niby > czemu Webber miałby wtedy zjeżdżać ze swojej linii?! Z kamery na kasku Webbera wyraźnie było widać, kto jakie manewry wykonywał. W pierwszej fazie manewru Webber próbował zamknąć Vettela na krawężniku, a gdy już został wyprzedzony, to za wszelką cenę próbował utrzymać tor jazdy. Niestety największy koszt poniósł zespół i wydaje mi się, że Horner powinien ukarać Webbera finansowo. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale 30.05.10, 18:56 Jeżeli ktoś powinien być ukarany finansowo, to Vettel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.centertel.pl 30.05.10, 21:36 "W pierwszej fazie manewru Webber próbował zamknąć Vettela na krawężniku, a gdy już został wyprzedzony, to za wszelką cenę próbował utrzymać tor jazdy" -o czym Ty mówisz??? Przecież wyraźnie widać, że Webber ANI RAZU nie zmienił toru jazdy, nie ruszył kierownicą, tylko jechał prosto swoim torem. Więc niby jak "próbował zamknąć Vettela"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f451 Rafał nie opowaidaj bajek... IP: *.aster.pl 30.05.10, 16:48 Webber jechał swoim torem jazdy... Miał do tego prawo... Zjeżdżać i ustępować obowiązek to mają dublowani kierowcy... A to Vettel zmienił tor jazdy i wjechał w Webbera jeszcze w trakcie wyprzedzania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Rafał nie opowaidaj bajek... IP: *.182.70.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 16:57 Również kierowca jadący z tyłu podczas manewru wyprzedzania ma obowiązek umożliwienia wyboru toru jazdy kierowcy przed nim. Za nie zastosowanie się do tego już wielokrotnie były nakładane na kierowców kary. Jedyny błąd Vettela w tym manewrze to fakt, iż nie wziął pod uwagę zachowania "kangura". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregger Re: Rafał nie opowaidaj bajek... IP: *.197.89.231.edial.pl 30.05.10, 17:26 A jaką karę otrzymał Webber? Zadnej nie otrzymał. Dlatego właśnie że nie zrobił niczego niezgodnego z przepisami. Nie rozumiem zatem sugestii że Webber jest winnym zdarzenia. To była walka o pozycję i żaden zawodnik nie ma obowiązku rezygnacji z tej walki. To nie był zakręt tylko prosta i zmieniać tor jazdy to sobie można jak jest się przed przeciwnikiem a nie nieco z przodu. Manewr Vettela był tak energiczny że Webber nie miał najmniejszych szans na reakcję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Rafał nie opowaidaj bajek... IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:34 Napewno otrzymał conajmniej reprymendę od Hornera, bo na konferencji powiedział, że wypadek spowodował jeden z nich, a nie Vettel. Co do kary oficjalnej, to pewnie niedługo się dowiemy, bo jeszcze nawet nie widziałem oficjalnego stanowiska zespołu. Jedno jest pewne - Webber może szukać nowego zespołu. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Rafał nie opowaidaj bajek... 30.05.10, 17:58 Kolego, gdyby Weber zrobił coś niezgodnego z przepisami, to wtedy sędziowei by go ukarali. Reprymenda Hornera nie jest karą za przekroczenie przepisów, może być najwyżej za złamanie team order. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 To nie było przekroczenie przepisów ani przez 30.05.10, 18:36 jednego, ani drugiego. Zwykły incydent wyścigowy, choć wina rozkłada się: 30 % Vettel/70 % Webber Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: To nie było przekroczenie przepisów ani przez IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:39 O, znowu pan fachowiec, zaczyna fachowiec zmieniać zdanie powoli? To może jeszcze jeden fakt? www.youtube.com/watch?v=PFfo0e6MDws Proszę zwrócić uwagę na KIEROWNICĘ Webbera od 1:15 do chwili wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 proponuję aby ludzie oglądający F1 w TV 30.05.10, 18:51 szczególnie od czasów występów Roberta nie wypowiadali się na temat wyścigów, o których nie mają pojęcia, bo w życiu nie siedzieli za kierownicą auta wyścigowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: proponuję aby ludzie oglądający F1 w TV IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:54 a ty dziecko siedziałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: proponuję aby ludzie oglądający F1 w TV 30.05.10, 19:24 Jak mówi, że siedział, to mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: To nie było przekroczenie przepisów ani przez 30.05.10, 18:46 Weber jedzie cały czas prosto, nie ma obowiązku zjechać, Vettel skręca w prawo gdy jeszcze nie wyprzedził. Czy nadal utrzymujesz, że bardziej winien jest Weber? Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 ma obowiązek, ponieważ jest z tyłu. 30.05.10, 18:53 miał obowiązek odpuścić w tej sytuacji. to kierowca z tyłu jest odpowiedzialny za to zdarzenie (czyli Webber). Vettel nie jest oczywiście całkowicie bez winy Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: ma obowiązek, ponieważ jest z tyłu. 30.05.10, 19:27 Za wyprzedzanie (całe) odpowiada wyprzedzający. Wyprzedzany (o ile nie jest dublowany) nie ma obowiązku dawać miejsca wyprzedzającemu. Nie ma jedynie prawa zajeżdzać drogi. Weber nie zajeżdżał, jechał prosto. Vettel wbił się w burtę Webera. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 widzisz że nie masz pojęcia o czym mówisz? 30.05.10, 19:37 Jasne że wyprzedzany ma prawo zajeżdżać drogę, ale może to zrobić tylko raz, musi obrać jedną linię jazdy i trzymać się jej aż do momentu w którym wyprzedzający znajdzie się przed nim. Webber dał dupy że wpuścił Vettela na wewnętrzną. Wtedy możliwości manewru dla niego zostały mocno ograniczone Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: widzisz że nie masz pojęcia o czym mówisz? 30.05.10, 19:51 mil1231 napisał: > Jasne że wyprzedzany ma prawo zajeżdżać drogę, ale może to zrobić tylko raz, > musi obrać jedną linię jazdy i trzymać się jej aż do momentu w którym > wyprzedzający znajdzie się przed nim. Webber dał dupy że wpuścił Vettela na > wewnętrzną. Wtedy możliwości manewru dla niego zostały mocno ograniczone Dlatego jechał prosto, o co trudno mieć do niego pretensje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: widzisz że nie masz pojęcia o czym mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 20:49 OMG no chyba nikt (prawie nikt) nie widzial tu wiecej niz pol jednego wyscigu F1... Jezeli mamy dwa bolidy walczace o pozycje i jest jest przed drugim chocby o kilka centumetrow (porownujac ich czubki nosa) to ten co jest te klka cm z tylu musi zrobic wszystko zeby nie wjechac w tego przed soba. Tez z przodu moze sobie skrecac (oczywiscie gdy jest wyprzedzany to tylko raz moze, no i w granicy rozsadku - tak by ten z tylu mial szanse w ogole uniknac kolizji - jesli tez jedzie w granicach rozsadku :] ) a ten z tylu musi wtedy uwazac by w niego nie wjechac. Czyli to Webber powinien uwazac, zeby nie wjechac w Vettela, ktory to Vettel byl juz PRZED Webberem. Co wiecej, to chyba nie bylo jakies trudne do przewidzenia, ze Vettel bedzie zjezdzal na prawo, nie? Webber troche nie pomyslal w tej chwili, choc Vettel troche zbyt gwaltonie zaczal skrecac dajac male szanse Webberowi na ucieczke (choc ten mogl to przewidziec wczesniej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Rafał nie opowaidaj bajek... IP: *.182.64.109.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:36 zbig1113 napisał: > Kolego, gdyby Weber zrobił coś niezgodnego z przepisami, to wtedy > sędziowei by go ukarali. Reprymenda Hornera nie jest karą za > przekroczenie przepisów, może być najwyżej za złamanie team order. Gdyby były team orders, to do wypadku raczej by nie doszło. Jeśli chodzi o karę od FIA, to jeszcze może zostać nałożona. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: Rafał nie opowaidaj bajek... 30.05.10, 18:50 Jak już napisałem wyżej, Weber jechał swoim torem. Nie odpuścił, bo nie miał takiego obowiązku. Vettel miał obowiązek ocenić, czy ma dość miejsca. Nie miał. Czyja więc wina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Rafał nie opowaidaj bajek... IP: 212.180.165.* 30.05.10, 18:07 Sorry, ale Vettel miał fullmiejsca, a wp...ł sie prosto w Webbera - kropka. Niedowiarkom proponuję obejrzec od przodu: www.youtube.com/watch?v=-tqxHMCB6NE W momencie gdy Vettel wjeżdża prosto w Webbera, ma jeszcze z pół bolidu miejsca do linii - więc o jakim spychaniu mowa ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.centertel.pl 30.05.10, 16:32 Zgadzam się w 100%. Po cholerę wykonał ruch w prawo, wjeżdżając Webberowi pod koła? Głupi smarkacz nie mógl znieść, że Webber regularnie kopie mu tyłek i wygrałby trzeci raz z rzędu. Na konferencjach prasowych robi miny jak obrazona primadonna - zero klasy, nie umie przegrywać. Jakoś Webber nie pokazywał takich fochów, gdy przegrywał z Vettelem, tylko zawsze mu gratulował. Przydałoby się smarkowi trochę pokory. W Australii 2009 też kretyn nie mógł się pogodzić z porażką, gdy Kubica był od niego szybszy i go wyprzedził - i też się w niego wpie..ł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:30 A może to Webber nie mógł znieść, że Vettel znów jest lepszy? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale 30.05.10, 18:01 Jesteś fanem Vettela, Twoja sprawa. Przy wyprzedzaniu w F1 obowiązują takie same zasady jak na drodze, tzn. wyprzedzający musi się upewnić czy ma wystarczająco dużo miejsca i czasu. Vettel nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:47 ta... i musi wlaczyc kierunkowskaz, zeby ten z tylu wiedzial, ze bedzie wyprzedzal... Czlowieku o czym Ty mowisz? Wez zobacz chociaz jeden wyscig F1, poczytaj troche, zdobadz jakakolwiek wiedze i wtedy oceniaj takie sytuacje! Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale 30.05.10, 22:13 Chodzi mi o to, że wyprzedzany nie musi dawać po heblach tylko dlatego, że ktoś chce go wyprzedzić. Jeżeli wyprzedzający nie jest w stanie się zmieścić, to powinien to wziąć pod uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 16:32 Kto to pisal? "[Vettel] zdecydował się na manewr wyprzedzania w dość niekorzystnych okolicznościach." Co tam bylo niekorzystne? To, ze byl znacznie szybszy? Poza tym z tekstu wynika, ze uspakajanie dziennikarza i czlowieka z teamu bylo obrazliwe dla Webbera... Chyba wlasnie Vettel zachowal sie dobrze starajac uspokoic atmosfere. Co do samego zdarzenia, to fakt, Vettel za wczesnie skrecil w prawo, ale z drugiej strony, to przy tej roznicy predkosci WEB mial marne szanse na obrone, byl juz prawie calym bolidem za Vettelem, wiec swojego kompana z teamu moglby oszczedzic, zjezdzajac wczesniej troche na prawo. Gdyby to HAM wyprzedzal, to rozumiem walke na latajace po torze skrzydla :] Nawet jakby Webber sie obronil to Vettel na tyle przyspieszyl, ze mysle, ze w ciagu kilku nastepnych okrazen i tak by wyprzedzil, chociazby po to, zeby oddalic sie od HAMa :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daro Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.10, 16:46 chyba sobie żartujesz, wyprzedził go ledwo o pół bolidu, a zjeżdżać zaczął nawet ułamki sekund wczesniej... Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 pół bolidu wystarczy, był przed nim i to on miał 30.05.10, 16:48 prawo wyboru linii jazdy. ścigałem się to wiem Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: pół bolidu wystarczy, był przed nim i to on m 30.05.10, 17:11 mil1231 napisał: > prawo wyboru linii jazdy. ścigałem się to wiem I wtedy gdy się ścigałeś uważałeś za normalne, że wyprzedzając o połowę długości bolidu (gdzie cały czas tylne koła Vettela nie były nawet przed przednimi kołami Webbera) masz prawo zepchnąć na prostej wyprzedzanego, a on musi uciekać? Ciekawe... Co innego gdyby w tamtym momencie byli na zakręcie i Webber chciał wymusić swoją linię jazdy, ale tutaj była jeszcze prosta, a vettel miał miejsce do hamowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Jak już pisałem manewr Vettela był zyt gwałtowny, 30.05.10, 17:14 ale zgodny z logiką wyścigów. Vettel będąc z przodu miał prawo pojechać szerzej. Problem w tym, że zbyt szybko i zbyt gwałtownie zamknął drogę Webberowi. Winą Webbera natomiast było to, że nie zostawił mu odpowiednio dużo miejsca lecz starał się przycisnąć Vettela do wewnętrznej, mimo że jako kierowca z tyłu nie miał prawa tego zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Jak już pisałem manewr Vettela był zyt gwałto 30.05.10, 17:20 mil1231 napisał: > ale zgodny z logiką wyścigów. Vettel będąc z przodu miał prawo pojechać szerzej > . > Problem w tym, że zbyt szybko i zbyt gwałtownie zamknął drogę Webberowi. Winą > Webbera natomiast było to, że nie zostawił mu odpowiednio dużo miejsca lecz > starał się przycisnąć Vettela do wewnętrznej, mimo że jako kierowca z tyłu nie > miał prawa tego zrobić. Zobacz powtórki i przyjrzyj się ile miejsca miał Vettel w chwili kolizji. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 miał za mało miejsca i miał prawo odbić w prawo 30.05.10, 17:22 problem w tym że zrobił to zbyt gwałtownie i Webber się nie zorientował w jego intencjach. Webber jest sam sobie winien. Powinien był trzymać się wewnętrznej a wpuszczając tam Vettela w dużej mierze usprawiedliwił jego zachowanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: miał za mało miejsca i miał prawo odbić w pra IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:37 Jestem pewien, że Webber na miejscu Vettela pojechałby tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Webber zrobił głupio, że dał się Vettelowi w ogóle 30.05.10, 17:54 wepchnąć na wewnętrzną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Jak już pisałem manewr Vettela był zyt gwałto IP: 212.180.165.* 30.05.10, 18:10 Dokładnie - najlepiej z ujęcia poniżej: www.youtube.com/watch?v=-tqxHMCB6NE Też sie naczytałem jak to Webber zepchnął w krzaki bieddnego Vettelika, dopóki nie zobaczyłem tego filmu. Gówniarz i c..a. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 posłuchaj co mówią ci komentatorzy jak znasz 30.05.10, 18:41 niemiecki (to są Austriacy): www.youtube.com/watch?v=vx9zIQvrdZU Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: posłuchaj co mówią ci komentatorzy jak znasz 30.05.10, 19:29 Guzik obchodzi mnie co mówią. Na obrazku widać, że Vettel łamie w prawo gdy jeszcze nie wyprzedził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: posłuchaj co mówią ci komentatorzy jak znasz IP: 212.180.165.* 30.05.10, 20:29 Dokładnie. Jak gdyby nie było widać wystarczająco dokładnie na nagraniach. Poyczytaj na bardziej fachowych forach - wielu byłych kierowców mówi że to w 100% wina Vettela. Dodatkowo pokazało się drugie dno w postaci faworyzowania Vettela w Red Bullu (Niemcy, Austriacy, jak widać jedna rodzina...). Rozumiem teraz lepiej smutek Webbera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: posłuchaj co mówią ci komentatorzy jak znasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 21:52 akurat dobrze widac, ze wyprzedzil - w sensie jest z przodu i teraz ten z tylu (Webber) musi uwazac wy w niego nie wjechac, jesli skreci - czlowieku to nie jest ulica czy autostrada tylko wyscig F1. Zauwaz, ze kierunkowskazow nikt nie wlaczyl, czy wiec nie powinni dostac mandatu? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: posłuchaj co mówią ci komentatorzy jak znasz 30.05.10, 22:15 Vettel wjechał w Webbera. Przynajmniej to widać na filmie. Webber nie zrobił nic aby doszło do kontaktu, cała inicjatywa była po stronie Niemca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Jak już pisałem manewr Vettela był zyt gwałto IP: *.centertel.pl 30.05.10, 17:31 Nie zostawił Vettelowi miejsca? Starał się przycisnąć Vettela do wewnętrznej? Przecież na onboardzie Webbera wyraźnie widac, że Webber jedzie swoim torem jazdy i w momencie ataku Vettela Webber nawet nie ruszył kierownicą. Jechał cały czas prosto, a to Vettel zajechal mu drogę i nadział się na niego tylnym kołem. Vettel chciał go zepchnąć, a Webber się nie dał - i słusznie. Vettel go jeszcze nie wyprzedził, więc dlaczego miał się poddać? Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Webber jest sam sobie winien 30.05.10, 18:07 Jeśli wpuścił Vettela na wewnętrzną i Vettel wyprzedził go już (nawet jeśli to było tylko pół bolidu) Webber nie miał już prawa naciskać i powinien ustąpić miejsca (tak!tak!) ponieważ został już de facto wyprzedzony. Gdyby trzymał wewnętrzną Vettel nie dałby rady go wyprzedzić. Webber powinien był odbić na prawo, zostawić miejsce na dohamowanie dla Vettela i zmieniając linię jazdy próbować wepchnąć się na lewo od bolidu Vettela w nadchodzącym zakręcie (szczególnie, że Vettel miałby problemy z utrzymaniem auta w torze ze względu na brudne opony) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: Webber jest sam sobie winien IP: 212.180.165.* 30.05.10, 18:11 Bredzisz. Po tym zakręcie byłnastępny w prawo, więc jadąc równolegle wcale nie jest powiedzanie kto wyszedłby pierwszy z kombinacji dwóch zakrętów. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 no i co k... z tego?? 30.05.10, 18:34 Trzeba było nie wpuszczać Vettela na wewnętrzną! A jak wpuścił to jedyną opcja potem było puszczenie Vettela po wewnętrznej i atak w następnym zakręcie po wewnętrznej. Vettel na pewno miałby problemy z wyhamowaniem auta, więc szansa była Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: no i co k... z tego?? IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:46 Problem w tym, że Webber nie Musi tego robić, bo jedzie PROSTO! Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć 2 słowa klucze? Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 i co z tego że jedzie prosto? 30.05.10, 18:53 był z tyłu. Droga nie prowadzi prosto w tym miejscu, tylko jest zakręt w lewo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: i co z tego że jedzie prosto? IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:55 Serio widziałeś ten wypadek czy po prostu trollujesz? Bo zaczynam mieć wątpliwości. Z miejsca wypadku jest jeszcze około 300m do zakrętu. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 poczytaj co o tym wypadku powiedział szef RedBulla 30.05.10, 19:04 Obarczył winą OBU kierowców. Śmiem twierdzić, że nikt tu na forum nie ma pojęcia o tym sporcie niestety, co widać po komentarzach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: poczytaj co o tym wypadku powiedział szef Red IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 19:07 ty nie masz pojęcia o logice i PR. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 haha, i jak zwykle mam rację: 30.05.10, 19:18 www.formula1.com/news/interviews/2010/5/10855.html Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: haha, i jak zwykle mam rację: 30.05.10, 19:32 Człowieku, Horner nie mógł na gorąco obarczyć kogokolwiek winą. Nawet gdyby wiedział kto to. To jest PR Odpowiedz Link Zgłoś
bartoszcze Re: jaki Horner?? 31.05.10, 08:00 "Sebastian got a run on the inside of Mark, but then came across too early" (Christian Horner na oficjalnej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: haha, i jak zwykle mam rację: IP: *.centertel.pl 30.05.10, 21:51 Jaką rację? Vettel to pupilek teamu - bedą zawsze interpretowali wszystko na jego korzyść, a na niekorzyść Webbera. Nawet kazali Webberowi dać się wyprzedzić Vettelowi, ale ten nie posłuchał. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: i co z tego że jedzie prosto? 30.05.10, 18:58 mil1231 napisał: > był z tyłu. Droga nie prowadzi prosto w tym miejscu, tylko jest zakręt w lewo Czy ty naprawdę nie widziałeś powtórek i nie zauważyłeś jak daleko (ze 200m) od zakrętu doszło do incydentu? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: i co z tego że jedzie prosto? 30.05.10, 19:33 Vettel złamał do prawej. Weber jechał prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: i co z tego że jedzie prosto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 22:05 > Vettel złamał do prawej. Weber jechał prosto. No wlasnie tym zawinil, ze jechal prosto i wjechal w zawodnika, ktory go wyprzedzil... Nie wiem co tu jest trudnego do zrozumienia? Niestety taki 'wiesniak' czy inny 'zbig1113' nie maja zielonego pojecia o F1 ale twardo upieraja sie przy swoim zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: i co z tego że jedzie prosto? 30.05.10, 22:09 Gość portalu: phalgyp napisał(a): > > Vettel złamał do prawej. Weber jechał prosto. > > No wlasnie tym zawinil, ze jechal prosto i wjechal w zawodnika, ktory > go wyprzedzil... Nie wiem co tu jest trudnego do zrozumienia? Niestety > taki 'wiesniak' czy inny 'zbig1113' nie maja zielonego pojecia o F1 ale > twardo upieraja sie przy swoim zdaniu. Cóż, szkoda tylko, że to zdanie popiera zdecydowana większość ekspertów i byłych zawodników oceniających zdarzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: i co z tego że jedzie prosto? 30.05.10, 22:18 Ale co oni mogą wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.ip.netia.com.pl 30.05.10, 17:24 w sumie to chciałem napisać co TY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwr Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.icpnet.pl 30.05.10, 16:34 Jak dla mnie też. Manewr wyprzedzenia był jeszcze ok, ale Webber jechał swoim torem jazdy, a niemiec odbil delikatnie w prawo i klasycznie zazebił auta koło między dwa koła. Mają szczęście, że nie skończyło sie powaznym wypadkiem i że chociaż Webber dojechał do mety, 3 miejsce to i tak w takich okolicznościach ok. Choć gdyby nie to, to RB tylko by się umocnił na pozycji lider F1... duża głupota niemca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czesiek F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.chello.pl 30.05.10, 16:34 Po 15 okrążeniach przełączyłem na inny kanał bo wiało nudą już niemiłosiernie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 16:57 Szkoda, ze przy okazji nie zmieniles portalu internetowego, bo bysmy wtedy nie musieli czytac Twojego durnego, nic nie wnoszacego komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.clubnet.pl 30.05.10, 16:39 Starcie obu kierowców możecie zobaczyć tu: euro2008.blox.pl/2010/05/Epic-fail-Red-Bulli.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: McLaren Fan Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 16:40 a Lewisa hamiltona tu: www.youtube.com/watch?v=BD440R01X-E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inwestor Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: 188.33.34.* 30.05.10, 21:18 Gość portalu: McLaren Fan napisał(a): > a Lewisa hamiltona tu: > www.youtube.com/watch?v=BD440R01X-E Trzeba wycofywać szybko kasę z tego pos.anego xtb. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Ale bzdury. Webber to bardzo przeciętny kierowca 30.05.10, 16:40 RedBull jest obecnie bezkonkurencyjny i stąd widzimy obu kierowców tego zespołu non stop na czele. Vettel jest lepszy od Webbera, pomimo tego, że ostatnio miał kryzys. A co do samego wypadku, Vettel nie powinien zjeżdżać na prawo, niejako sprowokował tym manewrem wypadek, ale nie sądzę, żeby można było powiedzieć jednoznacznie, że to była jego wina. Zawinili obaj. Webber tym, że nie zostawił mu miejsca w momencie gdy Sebastian był już obok niego, a Vettel nieodpowiedzialną próba zepchnięcia Marka na zewnętrzną. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Ale bzdury. Webber to bardzo przeciętny kiero 30.05.10, 16:46 mil1231 napisał: > RedBull jest obecnie bezkonkurencyjny i stąd widzimy obu kierowców tego > zespołu non stop na czele. Vettel jest lepszy od Webbera, pomimo tego, że > ostatnio miał kryzys. A co do samego wypadku, Vettel nie powinien zjeżdżać na > prawo, niejako sprowokował tym manewrem wypadek, ale nie sądzę, żeby można > było powiedzieć jednoznacznie, że to była jego wina. Zawinili obaj. Webber > tym, że nie zostawił mu miejsca w momencie gdy Sebastian był już obok niego, a > Vettel nieodpowiedzialną próba zepchnięcia Marka na zewnętrzną. Tylko, że Webber miał święte prawo pozostać przy swojej linii jazdy (a jechał po prostu do przpodu), a za to Vettel w Webbera najzwyczajniej uderzył skręcając w prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Vettel nie miał tam miejsca i będąc z przodu miał 30.05.10, 16:52 prawo nieco wypchnąć Webbera na zewnętrzną. Problem w tym, że zrobił to zbyt gwałtownie a Webber przysnął i nie odbił w prawo doprowadzając do kontaktu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Re: Vettel nie miał tam miejsca i będąc z przodu IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.10, 18:34 jak wg ciebie Vettel tam nie miał miejsca to ile powinien mieć, jak na autostradzie czteropasmowej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: Vettel nie miał tam miejsca i będąc z przodu IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:41 Nie odbił? Na pewno? www.youtube.com/watch?v=PFfo0e6MDws Zwróć uwagę na kierownicę Webbera od 1:14 do wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 a Ty posłuchaj co mówią Ci panowie: 30.05.10, 18:42 www.youtube.com/watch?v=vx9zIQvrdZU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiesniak Re: a Ty posłuchaj co mówią Ci panowie: IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.10, 18:50 Mówią o niepodzielnej winie Vettela. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 może po angielsku pójdzie ci lepiej: 30.05.10, 19:19 www.formula1.com/news/interviews/2010/5/10855.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re: Ale bzdury. Webber to bardzo przeciętny kiero IP: *.centertel.pl 30.05.10, 16:54 A niby gdzie Webber miał zostawić miejsce Vettelowi? Przecież jechali po PROSTEJ i Webber jechał swoim torem a to Vettel próbował go zepchnąć i wymusić na nim przyhamowanie. Webber nie zdjął nogi z gazu i bum! Zjechanie przez Webbera na prawo oznaczałoby utratę miejsca. Gdyby Vettel nie zajechał mu drogi, nie byłoby kraksy. Vettel wcale nie jest lepszy od Webbera. To mocno "przechwalony" smarkacz, któremu się wydaje, że jest najlepszym kierowcą na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
boul81 Vettel to gorsza wersja Hamiltona 30.05.10, 16:41 Ma niesamowicie wybujałe ego i chodzi z głową w chmurach podobnie jak Anglik(chociaż ostatnio wydaje się ,że Lewis trochę dorośleje,nie licząc Australii...), ale ustępuje mu umiejętnościami. Jak do tego dodamy niemiecki upór i zacietrzewienie to nieszczęście gotowe.Dzisiaj było to widać- Button i Hamilton walczyli bardzo twardo, ale nie spowodowali wypadku- szacunek dla Buttona.Natomiast Vettel nie dokończył manewru wyprzedzania a i tak usiłował zajechać drogę koledze.Jego późniejsze gesty tylko potwierdzają,że cierpi na nadmiar wody sodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwre F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 16:42 dobra sobie 'stłuczka' przy 300 km na godzine... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neronek F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.tktelekom.pl 30.05.10, 16:42 Weber na konferencji pokazał klasę !! a niemiaszek burak Vetel zrobił konferencje już gdzieś na schodach !!! dla mnie on jest spalony !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Ewidentna wina Vettela IP: *.182.3.7.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 16:48 Ktos kto twierdzi inaczej chyba nie ogladal wyscigu. Prosze niech przeanalizuje krakse jeszcze raz: www.youtube.com/watch?v=R4wM-WPHpnI 2:11 widac, ze Webber utrzymuje tor jazdy trzymajac prosto kierownice 2:42 Vettel skreca w prawo (widac jak szybko odsuwa sie od bialej linii, ktora jest po lewej stronie). Nawet kierowcy F1 nie maja refleksu na poziome 0 sekundy. Vettel skrecajac nie dal Webberowi szans zjechania na prawa strone poniewaz odleglosc miedzy bolidami wynosila ok. 10-20cm. Przy tych predkosciach Webber nawet nie mial szans zareagowac w pore. Obrazliwe gesty pod adresem Webbera swiadcza, ze jednak Vettel jest zwyklym burakiem. Mialem do niego nawet pozytywny stosunek, ale dzisiaj pokazal, ze nie nalezy mu sie specjalny szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: Ewidentna wina Vettela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:23 Tylko, ze ten dystans pomiedzy bolidami zaczal sie zmniejszac wczesniej niz VET wykonal roch w prawo, a WEB w tym momencie wedle przepisow byl juz z tylu i nie mial pierwszenstwa a nawet nie bedac kierowca F1 mozna bylo wydumac, ze VET bedzie zjezdzal w prawo i to w bardzo niedalekiej przyszlosci, wiec WEB moim zdaniem mial mnostwo czasu, zeby ogarnac, ze jednak lepiej z jechac na prawo (tym bardziej, ze zjechanie na zewnetrzna, i to szeroko, to byla jedyna szansa dla WEB by obronic pozycje po najblizczym zakrecie). A on bedac na przegranej w tej chwili pozycji, nadal nie chcial sie pogodzic z faktem, ze VET juz go wyprzedzil... Fakt, VET mogl poczekac jeszcze ulamek sekundy, moze WEB by sie ogarnal. Zreszta zobacz tu: www.youtube.com/watch?v=fZUsafUQGNA Co Twoim zdaniem krzyczy Christian Horner do mikrofonu? Jak na moj gust na koncu jest "move!", co, wedlug mnie, ma sens jesli bylo kierowane do WEB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubel na mistrza! Re: Ewidentna wina Vettela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 18:11 a moim zdaniem krzyczy "fruuu!". F1 wystarczajaco zdziadziala zeby sobie jeszcze kierowcy mieli ustepowac przy wyprzedzaniu. Ladnie Vettel chcial minac Webbera, ktory postawil twarde warunki i tyle. Niestety dla Redbulla skonczylo sie kolizja. To maja byc wyscigi a nie 50 okrazen kwalifikacyjnych. Robert do boju! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Dobrze, policzmy IP: *.182.133.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 19:53 Tor w Turcji ma bodajze 9 metrow szerosci. Wrocmy do 2 minuty i 26 sekundy tego filmu. Odleglosc miedzy bolidami jest minimalna, wynosi ok. 20-30 cm. W 2 minucie 27 mozna zaobserwowac dosc gwaltowny skret w prawo. Bolid w przeciagu ok. pol sekundy przesuwa sie metr w prawa strone. Zakladajac nawet super refleks Webbera na poziomie 0.15 sekundy latwo policzyc, ze bolid Vettela w przeciagu tych 0.15 sekundy pokona wlasnie te 30 cm doprowadzajac do kontaktu. Webber mial prawo pojechac prosto i tak zrobil. Wina Vettela jest niepodwazalna. Opinie o "zaspaniu" Webbera w tym kontekscie brzmia po prostu niepowaznie. Webber byl praktycznie bez szans by zaradzic kolizji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phalgyp Re: Dobrze, policzmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 22:10 fakt, szanse mial srednie, ale mialby wieksze jakby zaczal myslec - bo nie trudno bylo wymyslec, ze Vettel bedzie skrecal w prawo, a poniewaz byl przed Webberem to WEB musi mu pozwolic na skret w prawo. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek7 Re: Dobrze, policzmy 30.05.10, 22:22 Gość portalu: phalgyp napisał(a): > fakt, szanse mial srednie, ale mialby wieksze jakby zaczal myslec - bo > nie trudno bylo wymyslec, ze Vettel bedzie skrecal w prawo, a poniewaz > byl przed Webberem to WEB musi mu pozwolic na skret w prawo. Proste. Cóż, mieli 200 m przed sobą zakręt, ale w lewo. Oczywiście lepiej się go bierze z prawej, niemniej to ryzyko wyprzedzającego, że może się znaleźć nie po optymalnej części toru. Vettel mógł spokojnie pojechać jeszcze do przodu (miał miejsce) i nawet wyrobiłby się z wjechaniem przed Webbera i zajęciem korzystnej linii przed zakrętem. Po prostu popełnił błąd, który go wiele kosztował (a Webbera niewiele mniej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wildcatApollo Vettel IP: *.pool.mediaWays.net 30.05.10, 16:49 Vettela odciagala od dziennikarzy rzeczniczka prasowa i jeden przeze mnie niezdentifikowany czlowiek Red Bulla, po czym po ok. 15 minutach udzielal wywiadu, w ktorym stwierdzil, ze "na dohamowaniu nagle i niespodziewanie stracil kontrole na bolidem(wpadl w poslizg)", co bylo ewidentnym klamstwem wymyslonym przez PR. Gesty Niemca, jak i to, ze byli jeszcze troche oddaleni od punktu hamowania (sam to stwierdzil Vettel, twierdzac, ze chcial jak najpozniej wytracac predkosc) swiadcza na jego niekorzysc. Oczywiscie nie potrafil die powstrzymac i tym sie rowniez pograzyl, kiedy powiedzial: "myslalem, ze Mark zejdzie na prawa strone i zostawi mi wiecej miejsca". Niemieccy komentatorzy, w tym kierowca Christian Danner twierdza, ze wylaczna wina lezy po stronie Vettela. Dla mnie osobiscie Vettel nie rozni sie niczym od idiotow jezdzacych 200km/h w srodmiesciu. Czlowiek stanowi takie samo zagrozenie jak Adrian Sutil w zeszlym roku, czy Kazuki Nakajima. Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale 30.05.10, 16:52 Przypominalo mi to troche zderzenie Vettela z Kubica w Australi. Wtedy tez stracil głowe i wjechal w Roberta. Chlopak ma talent ale chyba za slaba psychike. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mauri Powtórka sprzed 2 lat, gdy Vettel... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:02 ...w identyczny sposób załatwił Kubicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Powtórka sprzed 2 lat, gdy Vettel... IP: *.182.70.16.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:15 Nie porównuj tych wypadków. Wówczas Vettel był z tyłu i miał olbrzymie problemy z przyczepnością, a w dodatku jego bolid został podbity na tarce. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z 30.05.10, 17:17 przodu i to on wybierał linię jazdy. Vettel będąc z tyłu starał się tak jak dziś Webber wymusić na Kubicy odpuszczenie i doszło do kontaktu. Webber zachował się dziś tak jak Vettel w GP Australii 2009 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z IP: *.182.3.7.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:20 Kubica zostawil w Australii Vettelowi miejsce, zeby ten zmiescil bolid po wewnetrznej. Vettel w glupi sposob zwyczajnie zajechal Webberowi droge. Sytuacje nieporownywalne. Vettel nie zapunktowal i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z 30.05.10, 17:27 też tak uważam. Wtedy winny zdecydowanie był Vettel. Teraz większość winy leży po stronie Webbera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z IP: *.182.69.22.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 17:52 Wówczas Vettel był winny, ale nie spowodował kolizji celowo, bo w dużej mierze zawinił stan jego opon. Też się na niego złościłem, ale analiza wykazała, że jego wina była niewielka. Dziś problem był inny, bo to była kolizja z winy kierowców. Wówczas Vettel został ukarany. Dziś ukarany powinien być Webber. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 W GP Australii 2009 roku winą Vettela było to, 30.05.10, 18:00 że odpuścił hamulec i próbował za wszelką cenę zatrzymać Roberta wiedząc, że stan jego opon wymusi podsterowność bolidu w zakręcie i w rezultacie może dojść do kontaktu, dlatego wtedy wina Vettela była niepodważalna. Sam zresztą się do niej przyznał. Tutaj jest super streszczenie tego wyścigu: www.youtube.com/watch?v=ekdNRjTU21g Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z IP: *.pools.arcor-ip.net 30.05.10, 18:02 Rafal najpierw sciagnij te czarno-czerwono-zlote okulary i dopiero wypowiadaj sie na forum ,nikt tu nie jest slepy,wiec nie wciskaj nikomu kitu von wegen Webber war schuld. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z IP: *.182.68.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.05.10, 18:55 Jestem fanem Kubicy od pierwszego jego startu, więc kolor okularów się nie zgadza. Faktem jest, że Vettel się przyznał do winy w wypadku z Kubicą, ale okoliczności też go częściowo tłumaczą. Ponadto ze względu stan opon miał szansę uzyskać podsterowność jednak bolid został podbity na tarce i stracił przyczepność przedniej osi, dlatego dosłownie wleciał wówczas w Kubicę, a nie wjechał. Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: zupełnie inna sytuacja. Wtedy to Kubica był z 30.05.10, 18:11 Wow. To prosze wytlumacze czemu. Przeciez Webber nawet nie zmienil toru jazdy. Jechal prosto i a Vettel probowal go zepchnac. Nie udalo sie i dlatego doszlo do kolizji. Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Bo Vettel wyprzedził juz Webbera.W takiej sytuacji 30.05.10, 18:26 Webber ma już bardzo ograniczone pole manewru. Powinien był odpuścić i próbować zaatakować w zakręcie po wewnętrznej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: formuła 1 F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.10, 17:58 se są. Sąsese. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Ewidentna wina Vettela 30.05.10, 18:04 To on spowodował kolizję i powinien być za to ukarany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Kubicy F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.chello.pl 30.05.10, 18:07 O wszystkim zadecyduje właściciel. A wasze spekulacje, to tylko niepotrzebne dzielenie zapałki na dwoje. W stajni Red Bulla już więcej nie dojdzie do takiej sytuacji, aby dwóch zawodników rywalizowało między sobą, kto wygra a kto będzie drugi. Kibicom się to nie podoba. Ale takie są realia. A jakimi są oboje mistrzami kierownicy, to wystarczy cofnąć się o trzy lata w tył i zabaczyć jakie wyniki osiągali przed modernizacjami Red Bulla. pozdrawiam .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk Re: F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szale IP: *.newt.cable.virginmedia.com 30.05.10, 18:21 a ja sie ciesze, szkop spieprzyl wszystko heheh. i to wylacznie jego wina! stwierdzili to wiekszsi fachowcy od was wiec skonczcie sie spuszczac! i tylko szkoda ze ma tak mocny bolid, w przeciwnym razie obstawiał by tyly gdyz tylko na tyle go stac, niestety wiekszosc roboty robi za niego bolid, tak samo jak za webbera (wystarczy popatrzec na zeszly sezon!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luck191 F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.srv.dobranet.pl 31.05.10, 09:39 Vettel to kompletny idiota,który za wszelką cenę kosztem własnego kolegi z drużyny chciał zwyciężyć,ale nie poniesie większych konsekwencji,bo jest Niemcem,a gdyby to zrobił Webber miałby większe kłopoty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 13:43 ten Vettel po prostu zasdrości webberowi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shadok F1. Webber kontra Vettel. Kogo ogarnęło szaleńs... IP: 193.23.63.* 01.06.10, 12:21 Jak tu mogą być jakiekolwiek wątpliwości. Vettel staranował Webbera i tyle. Żałosny gnojek. Odpowiedz Link Zgłoś