Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szybkość na rowerze

    21.07.06, 13:32
    czy ktoś może mi poradzić
    jak najlepiej poprawić prędkość?
    i z jaką prędkością jeździcie?
    nie jestem sportowcem-tylko tak sobie jeżdże
    -rekreacyjnie:)
    ale chciałabym popracować nad swoją prędkością
    bo szybka jazda sprawia mi przyjemność
    następny rower jaki sobie kupię to pewnie będzie wyścigówka:) przynajmniej
    tak mi się marzy
    pytam o was o prędkość bo chciałabym sobie jakiś realny cel kondycyjny
    wyznaczyć, a z kolarzami to jeszcze wiecie nie mam co się porównywać:(
    Obserwuj wątek
      • spector1 Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 14:41
        kugliczka napisała:

        > czy ktoś może mi poradzić
        > jak najlepiej poprawić prędkość?
        > i z jaką prędkością jeździcie?
        > nie jestem sportowcem-tylko tak sobie jeżdże
        > -rekreacyjnie:)
        > ale chciałabym popracować nad swoją prędkością
        > bo szybka jazda sprawia mi przyjemność
        > następny rower jaki sobie kupię to pewnie będzie wyścigówka:) przynajmniej
        > tak mi się marzy
        > pytam o was o prędkość bo chciałabym sobie jakiś realny cel kondycyjny
        > wyznaczyć, a z kolarzami to jeszcze wiecie nie mam co się porównywać:

        Podstawa dobrej szybkosci jest wytrzymalosc a ta nie uzyska sie w kilka
        miesiecy. Potrzebna jest wiedza, plan i cierpliwosc.
        Pomocna bedzie ksiazka fizjologa L.Armstronga :"Chris Carmichael - Dogonic
        mistrza".

        wysylkowa.pl/ks531704.html
        Podstawowym warunkiem dojscia do dobrej predkosci jest w 80% wolna jazda przy
        umiarkowanym obciazeniu.Pulsometr jest wiec niezbedny.
        Wiele kobiet,amatorek po kilku latach treningu bez problemu utrzymuje sie w
        meskim peletonie, ktory na kryterium mknie na prostej 50km/h.
        Byc moze to kwestia czasu gdy wyprzedzajacy cie obecnie kolarze beda odpadac na
        podjazdach.

        Spector

            • Gość: Slav4 Re: szybkość na rowerze IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 21.07.06, 19:02
              Jacu - co to jest dla ciebie "krótki dystans" ? Kilometr ? Dwadzieścia ?
              Kilometr na HR max i z ogniem w płucach można ukręcić w okolicach 50-tki
              (kosztem zepsutej reszty dnia).
              Jeśli dwadzieścia to nie uwierzę.
              Być może mylisz Vmax i AvSpeed.
              Peleton w TdF jedzie w okolicach 40 km/h
              Rekord świata w jeździe godzinnej wynosi coś koło 55 km. Taki jest kres
              możliwości ludzkiego organizmu, wspomaganego przez rower z kosmosu, najnowsze
              osiągnięcia z dziedziny aerodynamiki, techniki,fizjologii treningu,
              biomechaniki i czego tam jeszcze....
              • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 21.07.06, 20:21
                Wydaje ci się - 50km/h to żadna prędkość, utrzymać się w neutralnych warunkach nie da za długo, ale tych kilka sekund na liczniku może widnieć bez kłopotu, bynajmniej nie jakimś wielkim wysiłkiem. I to na zupełnie zwykłym rowerku.


                Co do ludzkich możliwości to polecam taką lightową wycięczkę:
                tour.ilustra.pl/wyniki_2005.php - jedyne 1008km poniżej 40h


                Peleton jak się rozkula to na płaskim ma 46km/h średnią po 200km - a przypomnę że opór aerodynamiczny rożnie z kwadratem prędkości...

                TdF to nie klasyk - ludzie szanują swój zawód i na max jadą ostatnich kilkanaście kilometrów, początkowa faza wyścigu to zwykle trenigowe tempo - wystarczy zobaczyć w jakim trempie rośnie przewaga ucieczek. To nie tak że banda facetów bez sensu jedzie na max przez miesiąc - wyścigi kolarskie to gra strategiczna a nie bieg na 100m.

                Polecam udać się na TdPologne - zwykle są tam 3 pętle przed metą - z każdym kółkiem ten charakterystyczny bzyk peletonu osiąga coraz wyższy ton...
                  • lemuriza Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 21:07
                    no nie przejmuj się.
                    Ja np. nie jeżdżę 50 km/h.
                    Najwięcej ( nie na zjeździe oczywiście:)) udało mi się osiągnać 32 km/h przez
                    jakąś chwilę.
                    jeśli jadę krótkie dystanse np. 20, 30 km to staram się utrzymywac prędkość
                    23,24 km/h.
                    Jeśli jade na długą wycieczkę to średnia prędkość jest około 19,5-20.
                    I jak dla mnie wystarczy:).
                    • bmwariat Re: szybkość na rowerze 26.07.06, 09:20
                      ja również staram sie utrzymywać podobną prędkośc, choć uwielbiam szybką i
                      siłową jazde. Na dłuższe dystane np 100-150 km dziennie staram się jechać ze
                      średnią prędkością 20-30 km/h w zależności od terenów. Jeśli jest z górki to
                      się rozpędzam nawet do ostatnio 70 km/h( choć mój rekord 88 km.h- z górki). Na
                      prostej na krótkim dystansie około 300-400 metrów rozpędziłem się do 56 km/h.
                      Jak wspomniałem uwielbiam jazdę szybką i siłową- siłową czyli dużo podjazdów,
                      górek na których przełożenia mam ustawione cięższe np 3/4.
                  • spector1 Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 23:10
                    kugliczka napisała:

                    > no dobrze ale zejdźmy trochę na ziemię
                    > a jak jeździcie na codzień
                    > po płaskim?

                    Sama cyfra nie wszystko mowi.
                    Poczatkujaca lecz utalentowana rowerzystka(majaca za soba 2lata jezdzenia i na
                    liczniku min 6000km)na plaskim odcinku bedzie miala srednia ok 25km/h
                    na trekingu na dystansie 20-30km.Na szosowce uzyskalaby ok 30km/h

                    Osobiscie w 80% jezdze wolno 30-32km/h tj na ok 65%Hrmax.

                    Na trasie spotkalem trekingowca,ktory na trekingu(damce) z oponami 4cm przez
                    20km jechal srednio 35km/h.Na zjazdach jechal 50km/h, na podjazdach nigdy
                    wolniej niz 30km/h. Nie bylo wiatru, bylo +28C.Jechalem za nim w odleglosci ok
                    15m aby miec porownanie jaki wysilek mogl wkladac.To byl jeden z lepszych
                    trekingowcow jakiego spotkalem w ostatnich 10latach.Po 20 km zjechal on z trasy
                    do McDonalds'a.
                    Innego dnia kolarz na szosowce zlapal mnie na swiatlach.
                    Siadlem mu na kolo.Jechal pod wiatr przez 10km 42-47km/h.Po 10km zjechal z
                    mojej trasy.

                    Najlepszy amator na goralu jakiego spotkalem jechal na szosowych oponach w
                    grupie z pr. 40-50km/h w warunkach miejskich.Grupa szosowcow zajmowala caly pas
                    dwupasmowej jezdni.Odpadl dopiero na 25 km na 2km podjezdzie.

                    Spector





                  • onet.wp.google.tlen Re: szybkość na rowerze 25.07.06, 08:57
                    Jeżeli zaczynasz nie ma to dla Ciebie znaczenia pierwszy rok (przynajmiej)
                    musisz nauczyć się jeździć. Nie predkość się liczy ale kadencja. Jeżeli
                    nauczysz trzymać 70-90 rpm w pierwszym roku to super a i jeszcze jedno zawsze
                    jedź na miekko.
              • Gość: wolt-r Re: szybkość na rowerze IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.07.06, 13:15
                No cóż. Kiedyś, na gładkiej asfaltowej nawierzchni otoczonej wieżowcami
                (bezwietrznie) osiągnąłem na chwilę maksymalną prędkość 53 km/h.
                Jechałem na taniej polskiej półkolarce.
                Oczywiście byłem wtedy zaprawiony regularnym jazdami, miałem dobrą kondycję.
                I nie było upalnie, więc mogłem dać z siebie wszystko bez groźby przegrzania
                organizmu.
                Trzeba regularnie i z głową ćwiczyć. Mieć właściwą dietę i... dobry jakościowo
                rower (te nieznośne siły tarcia na wszelkich łożyskach itp.)
                • smerfb Re: szybkość na rowerze 26.07.06, 00:26
                  no bez przesady... ja kolo czestochowy z gorki (za olsztynem sa biskupice) na
                  MTB z oponami 2,1 kenda z grubym bieznikiem wykrecilem 69km/h i pewnie bym
                  wykrecil wiecej jakbym cos widzial - jezdze w zwyklych okolarach korekcyjnych i
                  od pedu powietrza tak oczy lzawily mi ze nie widzalem drogi... w okolarkach
                  rowerowych mysle ze z 5-6 km/h wiecej bym pocisnal spokojnie...
      • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 21.07.06, 15:04
        jechać z górki - tu ogranicza prędkość jedynie rozsądek i wyobraźnia (jej brak) nawet ponad 100km/h

        obniżyć kierownicę

        kupić lemondkę czy coś w tym stylu

        oczywiście SPD (przy dużych kadencjach absolutnie niezbędne)

        ciuchy kolarskie


        Własnych max nie podam, nie chce mi sie czytać że rowery tak szybko nie jezdzą.
        • lemuriza Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 16:20

          Mój Boże 50 km/h!!!!!!.I piszecie, że to żaden problem???? Nie wierzę...
          Ja mi się udaje przez dluższy czas utrzymać 25 km/h ( oczywiście nie na
          kolarce) to jestem z siebie zadowolona.
          Przy większej prędkości to chyba nie ma już szans krajobarazów oglądać.
          No chyba, ze ktoś ma cel ściganie się.
          • user0001 Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 21:46
            Uwierz :-) Ja nie wierzyłem jeszcze przed kilkoma dniami, aż w środę, na moście
            przykleiłem się do betoniarki... ładnie rozcinała powietrze, powoli się
            rozpędzała, nim się spostrzegłem miałem 51 km/h na liczniku. Zaledwie przez 600
            może 700 metrów, ale okazało się, że nie jest to problem dla amatora na kiepskim
            trekkingu z założonymi sakwami, bez SPD.

            A tak normalnie to bardzo się cieszę jak uda mi się utrzymać średnią 30km/h
            przez 10 kilometrów.
            • tom1111 Re: szybkość na rowerze 21.07.06, 23:42
              ja jechałem kilka dni temu 52-53km/h (tyle pokazywał licznik) przez ok 1km , za
              małym busem , kierowca chyba wiedział o co chodzi , bo wyraźnie trzymał prędkość
              i patrzył w lusterka , (pomachałem mu na koniec) ,
              półtora metra za większym pojazdem , dłonie na klamkach i wzrok w światła stopu ...
              nie ma czasu na dekoncentracje ...
              i to na starym mtb .

              pozdrawiam
                • tom1111 Re: szybkość na rowerze 25.07.06, 17:42
                  przecież piszę , że za busem ...
                  jestem również pewien , że za taką osłoną aerodynamiczną można na mtb po płaskim
                  jechać dużo szybciej , opór powietrza pochłania bodajże ponad 80 % siły jaką
                  dysponujemy w danym momencie ...

                  także , usmiechaj się szeroko :)
                  • Gość: LoRd QulaG za nocnymi w wawie ponad 60 można latać... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.07.06, 19:11
                    ...na pełnym luzie a pewnie i jeszcze sporo szybciej, tylko trzeba mieć
                    odpowiednie przełożenie - mi się właśnie koło 60 kończy, po prostu szybciej nie
                    nadążam "machać" :>

                    a po płaskim kiedyś na moim starym MTB (ścigałem się z kumplem na kolarce i
                    zaczął się oddalać) udało mi się osiągnąć 49,9km/h ale że było ciemno zahaczyłem
                    o krawężnik i zaliczyłem ładny ślizg po chodniku, cozbyt ciekawe nie było :/
                    najlepsze, że to było obok cmentarza :)
            • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 22.07.06, 00:39
              Na MTB możliwe jest baaardzo dużo, ale dużo lepsze wrażenie robią szybkie terenowe zjazdy 40-75km/h na rowerze do XC - zupełnie inny rząd emocji co asfaltowa serpentyna.

              Nie wiem skąd przekonanie że MTB jest powolne, może w TV jak pokazjuą zawody XC to ludzie z wielkim trudem jadą 20km/h ale na dobrej nawierzchni to całkiem szybki pojazd nawet na terenowych gumach. Może panująca moda na górale spowodowała że ludzie traktują ten pojazd jako rower dla każdego i zapominają że to sprzęt sportowy - są tacy którzy jazde na MTB traktują bardzo poważnie...
              • Gość: beldin Re: szybkość na rowerze IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.06, 05:02
                Nie odpowiedziales.Wiem ze nie jest powolne .Sam potrafie sie na prostej bez
                wiatru i bez betoniarki jadacej przedemna rozbujac do 44/45km/h,ale to przez
                moment i padam.Napisz na jakim rowerze i na jakich oponach rozbujales sie do
                50km/h.Ja na mtb przewaznie mijam rowerzystow jadach trekingami i tym podobnym
                sprzetem , ale w te 50 na plaskim bez wiatry jakos nie moge uwierzyc.
                • tom1111 Re: szybkość na rowerze 22.07.06, 21:58
                  bez pomocy to trudno o takie prędkości ,
                  dziś wracając z ogródka działkowego , 8 km za autobusem w 11 min. bez zmęczenia ,
                  na tym starym mtb , generalnie płasko i więcej chamowałem , niż kręciłem :-)
                  tak to można jechać i jechać ...
                  na kolarce to bym chyba przed tym busem jechał ... :)))
                    • lemuriza Re: szybkość na rowerze 23.07.06, 19:44
                      no więc tak.. dzisiaj chcąc sprawdzić jak to jest z tą szybkością popróbowałam
                      się sama ze sobą:).
                      Zaznaczam:
                      a) jestem 34 letnią kobietą, jeżdżacą na rowerze tak poważniej od 3 sezonów,
                      b) mój najdłuższy dystans 120 km po płaskim, najdłuższy po górkach jakieś 90 km.
                      c) Nigdy specjalnie nie dbałam o to, żeby jeżdzić bardzo szybko, ale nie lubię
                      też "wlec się",

                      d) jak wynika z powyższego nie jestem jakims wielkim bikerem, ale też nie
                      niedzielnym rowerzystą.

                      Przejechałam dziś 49 km. w 2 godz. 11 min. Mój licznik pokazał średnią prędkość
                      22,6.
                      Był upał, ale to nie zmienia faktu, ze więcej bym pewnie nie wyciągnęła.
                      Więc naprawdę nie wciskajcie dziewczynie, że jak potrenuje będzie jeździć 50
                      km/h.

                      P.S. Mój rower to Kelly's Gamma.
                      • lemuriza Re: szybkość na rowerze 23.07.06, 19:48
                        aha i jeszcze do mojej charakterystyki: w tym roku mam przejechane jakieś 2400
                        km:).
                        Może więc jestem za słaba, zeby osiągać większe szybkości.
                        Ale założycielce wątku proponuje żeby sie nie marwtiła. Jak jadę 26 km/h to jak
                        dla mnie jest już wystarczająco szybko.
                        • Gość: beldin Re: szybkość na rowerze IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 20:28
                          No i tak trzymac.Ciekawe po co szybciej jechac na mtb.Zawsze uwazalem ze mtb to
                          sluzy do zwiedzania okolic, do jady po lasach i gorkach.Nie widze specjalnie
                          sensu w sciganiu sie z samym soba.A w te 50km/h bez wiatru i bez auta przed
                          rowerem zwyczajnie nie wierze.No chyba ze sie walnie do rowerka opony slicki
                          1,2 (sa i takie), ale wtedy to juz nie jest mtb i do lasu to sie raczej nie ma
                          co pchac.
                        • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 24.07.06, 11:20
                          Powiem tak, dziewczyna 24 lata, zawodniczka z sukcesami,
                          trasa 61 km 540m przewyższenia i 630m spadku
                          (3 serpentyny do podjechania, 2x10% i 1x16% max)

                          średnia prędkość 35,6km/h na rasowym rowerze XC MTB z terenowym ogumieniem i 35litrowym plecaku na grzbiecie utrzymała mi się na kole i dawała dość słabe ale bardzo cenne zmiany. Tą samą trasą kilka godzin wcześniej turyści pokonywali ponad 4h.

                          Osobiście nie poznałem nigdy innej kobiety która potrafiła by coś takiego, dziewcze potrafi zgubić z koła większość facetów.
                          • lemuriza Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:22
                            no przeciez od tego jest zawodniczką, zeby tak jeżdzić prawda?
                            My ( przynajmniej mówię za siebie) jesteśmy amatorami i myślałam że o
                            amatorskim jeżdżeniu tu mówimy a nie o wyczynach zawodowców.
                            Przecież załozycielce wątku chyba nie chodziło o to żeby dorównać takiej
                            zawodniczce.
                            • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 01:22
                              To nie była żadna pani zawodowiec tylko studentka z wzajemnością kochająca sport. Bez żadnych kosztownych zabiegów i badań, bez opieki fizjologów itp

                              Nie twierdze że każdy powinien kilka godzin dziennie trenować, ale chciałem pokazać do jakich osiągów można w miarę szybko o własnych siłach dojść.

                              Co do sportu kobiet to zapewniam że formę potrzebną do wejścia na podium amatorskiego maratonu MTB (jest kilka cykli) można wypracować w jeden rok - osobiście znam 3 takie "przypadki". Znam też szosowca którego w zeszłym roku wyprzedzałem jadąc na MTB (kto jeździł "na szosie" wie jak to boli;) a w tym sezonie mieścił się w top10 amatorskich klasyków.

                              Jak się człowiek postara to można sporo, grunt żeby nie zakładać że amatorski sport jest zarezerwowany dla jakiś superludzi którzy jezdza na rowerze non stop od 2roku zycia.
                                • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 21:27
                                  No amator to ktoś startujący w zawodach dla amatorów.

                                  dlatego nazywają to sportem amatorskim (bez licencji i zbędnych formalności)

                                  jaki by nie był to sport - czyli chodzi o wynik a nie zwiedzanie.
                                  czasem wyniki amatorów są bardzo wyśrubowane

                                  ktoś kto depcze rowerowe pedały w celu przemieszczania się to turysta/entuzjasta
                                  • lemuriza Re: szybkość na rowerze 25.07.06, 21:48
                                    Nie ma się co kłocić:) .
                                    Dla mnei amator to ktoś kto jeździ na rowerze od czasu do czasu ( taki skrót
                                    myslowy no...:) ja jestem amatorem, jeżdże dla przyjemności , torchę więcej
                                    może ale jednak kompletnie amatorsko, jak ktoś ma jakiś cykl treningowy i
                                    startuje w zawodach to jakby się nie nazywał to już nie do końca amator.
                                    We wspomnianej przeze mnie książce "maraton z blatu" , bohaterowie mówią, że
                                    licencja na nic im jest potrzebna , skoro kolarze bez licencji mogą osiągać
                                    podne wyniki jak Ci "licencjonowani".
                                    Ale to najmniej ważne w temacie.
                                    Pozdrawiam.
                      • user0001 Re: szybkość na rowerze 23.07.06, 20:25
                        Nikt nie pisze o średniej 50km/h. To jest zarezerwowane dla poziomek i torowych
                        speców od jazdy godzinnej. Amatorsko na MTB lub trekkingu można sobie pozwolić
                        na taki kilkudziesięcio sekundowy zryw raz na kilka tygodni.

                        Ja jeżdżę dopiero czwarty miesiąc, dziś z uwagi na upał było tylko 30km, ze
                        średnią ~25km (nie wiem dokładnie, zapomniałem zresetować licznik, znam długość
                        trasy, i czas odczytany ze stopera w pulsometrze). Mam 2600km przejechane (przez
                        ten upał za gorąco na asfalcie a do kampinosu zakaz wjazdu:( )
                        • lemuriza Re: szybkość na rowerze 23.07.06, 22:12
                          A mnie upał nie przeszkadza:).Dziś jechałam tylko po asfalcie.
                          Wcale go tak bardzo nie czuć jak się jedzie, chociaż wiadomo, ze gdyby było z
                          10 stopni mniej jechałoby się przyjemniej.Najgorzej jak się stanie przy sklepie
                          np. wtedy żar bucha na bikera.
                          Zresztą jak powiedział Szurkowski: jak ktoś naprawdę kocha rower to jedzie i w
                          upale i w deszczu i pod wiatr:).
                          I sami przyznacie, że coś na rzeczy jest prawda?:)
                          • tpolik Re: szybkość na rowerze 23.07.06, 23:08
                            Ja bez bagażu, zazwyczaj osiągam średnią 24-25 km/h i to bez względu czy jade
                            50 czy 250 km. I jak dla mnie prędkość taka jest wystarczająca :)

                            A jak poprawic predkosc? Hmm...najprostsza odpowiedz to jezdzic, jezdzic i
                            jeszcze raz jezdzic :). Trenowac zarowno jazde z wiatrem (silnym) i wtedy ciac
                            ze srednia 35 km/h i pod wiatr (no chociazby z 18-20 km/h wtedy). I poki nie
                            leje sie z ciebie pot strumieniami i nie czujesz kilometry i wysilek w udach to
                            nie wracaj z trasy do domu ;)
                              • Gość: cilo Re: szybkość na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 10:34
                                Czesio. Ja jeżdze na takiej oldskulowej kolarce, średnio lekkiej. Robie trasy
                                60-80km i mam średnią ok. 28km/h (sam, po płaskim, nie ma tu górek niestety). W
                                tym zesonie przejechane ok 2300. Jesli chodzi o pr. to mysle, że tak jak ze
                                wszystkim - "Diabeł tkwi w szczegółach" - czyli odpowiedni sprzet, buty, strój,
                                kondycja, ciśnienie w oponkach, dobra droga, nastawienie i można śmigać.
                                Pozdrawiam cyklistów z Pozniania.
                                  • lemuriza Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:16
                                    i jeszcze na temat prędkości:
                                    dzisiaj pojeździłam znowu szybciej ( tyle, ze przez miasto i już cięzko było
                                    wyśrubować średnią taką jak wczoraj).30 km, czas 1 h 33, średnia około 21,6 ( o
                                    ile dobrze pamiętam)
                                    Popróbowałam ile dam radę jechać najszybciej, na ścieżce asfaltowej.
                                    Licznik pokazał 33 i nie dało rady więcej.
                                    Więc jak Wy to robicie, ze jeździcie te 50?
                                    Ja mam 54 zaliczone, ale na zjeździe:).
                                    • lemuriza Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:19
                                      aha, i jeszcze jedno: jadąc z taką prędkością nie jestem w stanie rozglądać
                                      się , a jak jeżdżę po górkach to fajnie sobie popatrzeć na krajobrazy.
                                      Wniosek z tego taki, ze szybko można się przejechać dwa razy w tygodniu np., a
                                      weekendowe wycieczki jednak preferuję wolniejsze, żeby mozna było cokolwiek
                                      zobaczyć.
                                      Bo nie wiem jak Wy, ale ja tam nie mam zamiaru starować w jakichś zawodach,
                                      chcę jeździć dla przyjemności.
                                      • lemuriza Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:29
                                        a i jeszce mam pytanie:
                                        gdzie Wy jesteście w stanie jechać tak szybko przez taki długi dystans?.
                                        Bo wczoraj akurat jechałam asfaltem i co rusz trzeba bylo zwalniać, bo albo
                                        przejście, albo światła, albo szaleńczo jeżdżące auta albo dziura, albo coś
                                        innego .I jak już złapię pewien rytm, to potem trzeba się rozbujać od nowa.
                                        Musiałaby chyba być ekstra droga asfaltowa na odludziu i mało uczęszczana.
                                        To gdzie jeździcie?
                                        • tpolik Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:43
                                          > ciśnienie w oponkach
                                          bardzo istotna sprawa wg. mnie


                                          >To gdzie jeździcie?

                                          Wystarczy wybrac sie na jakas boczna wiejska droge. Ale i nawet na tych
                                          glownych, krajowych mozna spokojnie, szybko jechac :)
                                        • user0001 Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 23:12
                                          Mam w miarę łatwą drogę do pracy, jeżeli mam trochę szczęścia (wolny przejazd
                                          przy jedynym lewoskrętnym wyjeździe z podporządkowanej i zielone na światłach w
                                          Czosnowie) to mogę pokonać całe 10km bez używania hamulca :-)

                                          Koleiny i dziury mam na pierwszym kilometrze, ale jest to strefa rozgrzewki,
                                          więc nie przejmuję się nimi. potem 6 km płaskiego dobrego asfaltu, kilometr
                                          bardzo nieprzyjemnej nawierzchni w Czosnowie i ostatnie dwa kilometry po równym
                                          asfalcie.

                                          Droga równoległa do trasy gdańskiej (siódemki), w części jezdni używanej przez
                                          samochody, spojenia pomiędzy ułożonymi pod asfaltem betonowymi płytami są
                                          nierówne, zbyt szybka jazda niszczy amortyzatory. Na zwężeniu drogi zrobiło się
                                          wybrzuszenie w asfalcie. Stali użytkownicy tej trasy znają je na pamięć i
                                          odbijają na środek drogi lub mocno zwalniają. Podsumowując: Za wyjątkiem
                                          wąskiego mostu warunki dla rowerzystów są idealne.
                                        • smerfb Re: szybkość na rowerze 26.07.06, 00:42
                                          ja dzisiaj przez cala czestochowe scigalem sie z pogotowiem:) chlopaki do nikogo
                                          nie jechali, tak tylko przed siebie... i na kazdych swiatlach bylem przy nich i
                                          nawet sobie pogadalismy:) Vmax na asfalcie plaskim, z motywacja zeby ich dogonic
                                          53km/h ale przez momencik... srednio rozpedzalem sie miedzy tymi swiatlami do
                                          40-44km/h
                                      • user0001 Re: szybkość na rowerze 24.07.06, 22:47
                                        Jak to robię?
                                        - Kadencją, nigdy siłą. Blat mam 48T, do około 40km/h mam z tyłu zapięte 16T,
                                        dopiero powyżej przerzucam na 14T (jak widać sprzęt zupełnie amatorski).
                                        - Na mocno nabitych semislickach, po asfalcie gładkim jak stół.
                                        - Do 35 z górki, potem na płaskim można dokręcić resztę. Jeśli nie ma
                                        potrzeby/okazji zostaję przy tych 35 na całej długości mostu, nie ma sensu
                                        wypluwać się.
                                        - Mam do wyboru, szybkie przejechanie jezdnią po moście (z ograniczeniem do
                                        50km/h), albo wleczenie się chodnikiem zawieszonym obok mostu, z koniecznością
                                        włączania się do ruchu za mostem (ryzykowne).
                                        - Jadąc szybko (ponad te 35) praktycznie leżę na kierownicy, z łokciami przy ciele.
                                        - Regularna (codzienna) jazda z prędkością średnią między 25 a 27 km/h. Dla
                                        przyjemności jeżdżę w weekendy, w tygodniu przejeżdżąm z punktu A do punktu B, a
                                        8 godzin później z powrotem. Tutaj trzeba cisnąć a nie zwiedzać.
                                          • tom1111 Re: szybkość na rowerze 25.07.06, 00:11
                                            ja jeżdzę krótko , 2 sezon , jeśli potrafię (dziś próbowałem) na prostej bez
                                            pomocy pociągnąć 44 km/h (kilkanaście sekund) to dlaczego ktoś jeżdżący kilka
                                            lat na mtb nie może "finiszować" powyżej 50 km/h ? to nie cuda .... trening
                                            czyni mistrza ...
                                            pozdrawiam :-)
                                            • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 01:50
                                              W terenie zabudowanym nie można, są też czasem ograniczenia na białym tle z czerwoną obwódką - innych powodów nie znam.

                                              Kurka ludzie uwierzcie że można i sprawdzcie sami- wystarczy mieć SPD, opony nadygać kompresorem na stacji benzynowej na max (max opony a nie kompresora), przybrać mocno wyciągniętą sylwetkę, chwycić mocno kiere i deptać co sił w nogach (i co równie ważne w plecach). No i przełożenie przynajmniej 44/11.
                                                • rybull Re: szybkość na rowerze 25.07.06, 09:29
                                                  bez spd osiagniecie takiej predkosci chyba sie nie uda. ja na plaskim bez
                                                  niczyjej pomocy (i wiatru w plecy) osiagnalem 48 km/h (na mtb). mysle, ze wazne
                                                  w uzyskaniu takiej predkosci jest dobre cisnienie w oponach (tak jak wyzej
                                                  napisano - nabijamy cisnienie na maksimum wytrzymalosci opon) i dobre
                                                  rozgrzanie miesni. przyda sie takze odpowiednie doswiadczenie - trzeba
                                                  rozpedzac sie w odpowiednim tempie. jestem w 100% pewien, ze na mtb da sie
                                                  pociagnac nawet wiecej niz rowno 50 km/h to kwestia wytrenowania i
                                                  predyspozycji jesli chodzi o dlugosc pracy miesni w strefie beztlenowej (tego
                                                  wytrenowac sie nie da) - bo przy takich predkosciach puls naprawde szaleje. ja
                                                  w najlepszych czasach jezdzilem na goralu 12 000 km rocznie. teraz jezdze
                                                  troche mniej.
                                                  przydadza sie tez okulary kolarskie bo przy takich predkosciach oczy moga
                                                  zaczac lzawic.
                                                  z gorki jechalem kiedys 83 km/h (na mtb) i nie jest to tez zaden oszalamiajacy
                                                  wynik.
                                                  jesli moge miec jeszcze jedna uwage - tak naprawde wazniejsza jest predkosc
                                                  srednia i to ona jest wykladnicza wartoscia. a tak naprawde najwazniejsze sa
                                                  dane z pulsometru polaczone z danymi z licznika. i caly trening przeprowadza
                                                  sie "pod pulsometr", a nie patrzac na licznik. bo 80% treningu kolaza powinno
                                                  odbywac sie przy stosunkowo nieduzym tetnie, czyli predkosci osiagane sa
                                                  mniejsze od maksymalnych.
                                                  pozdrawiam wszystkich.
                                    • Gość: kasia Re: szybkość na rowerze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.06, 11:53
                                      lemuriza mam tyle latek co Ty ,podobne średnie ,od kwietnia 2400 km na
                                      liczniku,jezdze crossem na 28 calowyych kołach i zapewniam Cię ,że na prostej 37
                                      -40 km da sie wykrecic i jeszcze zostaje mi w zapasie jedna przełożenie /z tylu
                                      mam 8 /.Oczywiście dlugo tak nie pociagne ,ale sie da.Dzis wyprzedził mni gostek
                                      na mtb,jechałam jakies 31 km /h.
                        • Gość: Aman Re: szybkość na rowerze IP: *.era.pl 25.07.06, 14:35
                          > Amatorsko na MTB lub trekkingu można sobie pozwolić
                          > na taki kilkudziesięcio sekundowy zryw raz na kilka tygodni.

                          Hmm, a dlaczego raz na kilka tygodni ;) Mozna nawet codziennie. Niektorzy pisza,
                          ze nie da sie na goralu jechac ponad 50 na plaskim... Chwilowa predkosc > 50
                          jest niezlym wynikiem, ale nie nieosiagalnym. Koledzy torowcy ze startu
                          zatrzymanego potrafia przez minute utrzymac predkosc srednia na poziomie okolo
                          60. Ze startu ZATRZYMANEGO ;). A osiagniecie V-max > 50 przez kilka/kilkanascie
                          sekund to nie jest jakis super wyczyn.
                • Gość: lopec Re: szybkość na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 10:08
                  50 km/h można wyciągnąć na MTB i to właściwie każdym. Kwestia tylko ile pary w
                  nogach i odpowiednio się rozkręcić. Ostatnio z sakwami na semi-slikach
                  rozkręciłem się do 45 km/h.
                  A wracając do głównego wątku to jeżdźe po różnym terenie, od lasów przez szosy
                  do podjazdów i piachów i śr prędkość to na ogół 21-25 km/h. Na asfalcie po
                  płaskim bez wysiłku kręcę ok 28-30km/h.
                  A z trekingami bym uważał, bo na ogół mają 28" koła.
              • smerfb Re: szybkość na rowerze 26.07.06, 00:31
                wiesz skad? ludzie jak napompuja na oko opone, a nie 55-60psi, to nawet 30km/h
                maja problem zrobic...
                ale 50km/h na prostym w MTB spokojnie, odpowiednio napompowane kola, spodenki i
                koszulka kolarska, kask (jakos przy wiekszych predkosciach boje sie o pacynke),
                ja i moje 90kg zywej wagi (przy 172cm wzrostu) i z kazdym moge sie zakladac o co
                chce ze sie da... dodam ze w tym roku tylko 700km mam za soba...
            • Gość: jaru2 Max. na Ukrainie IP: 194.165.48.* 25.07.06, 11:32
              Jeżdżę rekreacyjnie. Na początku lat 90-tych kupiłem rower Ukrainę (dla
              młodszych powiem,że to rower na jakim jeżdżą starsi panowie na wsi) i mój ojciec
              jadąc obok samochodem mówił mi ile jadę. Bez wiatru w plecy, na prostę, na
              krótkim odcinku jechałem 40-45 km/h a rower ten ma bardzo duże opory toczenia
              przez kiepską konstrukcję torpeda i krzywe opony).
              Teraz mam Rometa Pasata (rower nazywany wyścigowo-turystycznym), która ma
              kierownicę baranka. Wyciągnę na nim max. 50km/h byle nie było pod wiatr no na
              krótkim dystansie (do 1km).
              Dlatego jak ktoś pisze że na szosówce wyciągnie max. prędkość na prostej około
              60km/h to uwierzę.
              Pozdr
              jaru2
        • kugliczka Re: Jak jeździsz rekreacyjnie to po co Ci szybko ? 25.07.06, 09:37
          szybka jazda jest baaardzo przyjemna
          wiatr we włosach
          i miarowy świst kół ... :) najbardziej mnie bierze ten świst;)
          a poza tym to chyba dobre dla zdrowia i kondycji


          poza tym to trochę mnie pocieszyliście:))

          od razu nabrałam ochoty na małą przejażdżkę
          bo jak przeczytałam, że każdy przeciętny rowerzysta wyciąga te 50km/h
          -to trochę zwątpiłam :))
          stwierdziłam że jak teraz zacznę solidnie trenować (50 km dziennie-dzień w
          dzień minimum) to może do emerytury mi się uda dogonić kolarza;)
          pod warunkiem, że się do tej pory nie zestarzeję;)

          ja na razie jeżdżę ok 35 km dziennie
          i chyba muszę sobie trochę ten dystans wydłużyć
          - to będzie chyba najbardziej rozsądny trening
          całą trasę staram się pokonać tak szybko jak mogę (w zależności od dnia,
          samopoczucia no i oczywiście wiatru)
          za każdym razem czuję przujemne pieczenie w udach (bo o dziwo łydki się nie
          odzywają)
          trochę tylko z czasem krucho, późno wracam z pracy
          a 2 godziny na rowerze to już się ciemno robić powoli zaczyna:(
          • Gość: Sławek Rz. Re: Jak jeździsz rekreacyjnie to po co Ci szybko IP: *.zeo / *.zeo.pl 25.07.06, 10:58
            kugliczka napisała:

            > ja na razie jeżdżę ok 35 km dziennie i chyba muszę sobie trochę ten dystans
            > wydłużyć - to będzie chyba najbardziej rozsądny trening całą trasę staram się
            > pokonać tak szybko jak mogę (w zależności od dnia, samopoczucia no i
            > oczywiście wiatru) za każdym razem czuję przujemne pieczenie w udach (bo o
            > dziwo łydki się nie odzywają)

            Tylko nie zapomnij, że odpoczynek po wyczerpującym wysiłku też jest ważny.
            Organizm MUSI mieć i czas, i mozliwość regeneracji. Jeśli przedobrzysz, to efekt
            może być odwrotny do zamierzonego - Twoje osiągi zamiast rosnąć zaczną spadać.
            Takie coś nazywa się przetrenowaniem.
        • Gość: spoko Re: szybkość na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 09:38
          Prawie w całości podzielam pogląd. Mając 60 na liczniku życia staram się
          jeździć dla zdrowia i przyjemności - minimum raz w tygodniu (oprócz późnej
          jesieni i zimy), z reguły jeżdżę swoim własnym tempem, a raczej staram się
          utrzymywać tę samą ilość obrotów w jednostce czasu, chociaż przy ostrych
          podjazdach i na najniższym przełożeniu średnia b. wyraźnie spada, zwłaszcza, że
          trzeba wytaskać na taką górkę 86 kg żywej wagi (plus waga "górala"). Przy
          mocno urozmaiconej trasie (różnica wysokości do 100m) na dystansie 60 lub 80 km
          średnia utrzymuje się w okolicy 20 - 24 km/h.
          Życzę jak największej satysfakcji z jazdy drogami z fatalną nawierzchnią, ale
          za to przy minimalnym ruchu samochodowym. A ja właśnie mam takie możliwości.
          Pusta droga, dużo drzew a nawet i lasy przy drodze.
      • Gość: podgóral Re: szybkość na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 09:37
        Dwa dni temu wykręciłem średnią prędkość 11 km/h przez 4,5 godz. na górskich
        kamienistych szlakach pieszych w Beskidach. Płuca wypluwałem jadąc pod górę 6 -
        7 km/h, miałem śmierć w oczach zjeżdżając w dół 25 km/h... Podsumowując -
        nieważna prędkość, bo zależna od warunków w jakich się jeździ. Ważna jest
        rekreacja, obcowanie z przyrodą, walka z własnymi słabościami i t.d.
        P.S. Na moim górskim rowerze z huczącymi po asfalcie terenowymi oponami nie
        potrafię na płaskiej drodze bez wiatru w plecy przekroczyć 42 km/h. Dawniej
        jeździłem na byle jakim rowerze szosowym i 60 km/h nie było problemem.
        W terenach leśnych jężdżę średnio niewiele ponad 20 km/h. Zdecydowanie bardziej
        lubię leśne zjazdy z prędk. 35 km/h niż asfaltowe 80 km/h. Wrażenia podobne, a
        bezpieczeństwo bez pasów, poduszek powietrznych i ABS zupełnie inne.
      • Gość: rapalo Re: szybkość na rowerze IP: *.sieci.fonet.pl / 217.98.102.* 25.07.06, 10:41
        Mieszkam w Suwałkach. Do szkoły dojeżdżam rowerem. W jedną stronę 4 km -
        malutko. Sa po drodze górki, średnia w obie strony nie mniej niż 25km/h. Na
        trasie, łącznie z podjazdami i jazdą lasem, średnia około 28/h. Na szosach
        staram utrzymywać szybkośc ~10 m/s, czyli 36 km/h. Z górki pod 60 podchodzę. Na
        zwykłym MTB. Jest super. Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: dorotka_z Re: szybkość na rowerze IP: *.warszawa / *.crowley.pl 25.07.06, 11:27
          I doszliśmy do sedna... Wreście piszecie trochę rozsądniej. Na początku wątku
          pisaliście, że 50 km na MTB to żaden problem. Ja przez "żaden problem"
          rozumiem " wsiadfam sobie w niedziele na rower , krece, krece i samo tak
          wychodzi. Wierzę, że da się to takiej prędkości rozpedzic i jechac przez jakis
          czas, ale nikt mi nie wmowi, ze na klasycznym rowerze MTB (26 cali), po plaskim
          i bez zadnego samochodu z przodu jezdzicie po kilkanascie km z predkoscia 50
          km/h... Takiego wyniku by sie niejeden zawodowiec nie powstydzil...
      • Gość: beginner To ja jestem cienki bolek przy was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:16
        Kupiłem 2 miesiące temu rower szosowy TREK model 1500T (Ultegra triple, rama alu
        SLR, sztyca i widelec Bontrager carbon) i na razie przejechałem na na nim
        niespełna 1100km (jeżdżę co 3 dzień mniej więcej bo nie mam czasu) ale prędkości
        w porównaniu z tym co tu czytam mam słabe: na prostej gładkiej asfaltowej
        ścieżce wyciągam "lekko" od 30 do 35 kph, przy mocniejszym podmuchu w plecy lub
        nieco większym wysiłku to tak do 42kph na maxa. Średnie prędkości po
        kilkugodzinnej jeździe wahają mi się między 21 a 26 kph (przy uwzględnieniu
        oczywiście zatrzymywania się na światłach, zwalnianiu przy przejazdach
        kolejowych itp) a max speed mam 51.23kph z górki i czuję, że mógłbym więcej ale
        zwyczajnie boję się tak rozpędzać.
        Jak na początkującego to raczej cienko, nie? Proszę o opinie.
        • Gość: Szybki i Żywy Re: To ja jestem cienki bolek przy was IP: 195.164.48.* 25.07.06, 11:28
          "Cienki Bolku" ;),
          nie martw się! Myślę, że część wpisujących się tu zwyczajnie blaguje, a część
          jeździ rzeczywiście prawie jak sportowcy - nie mamy się co z nimi równać.
          Jeździłem dawniej dość dużo w sezonie letnim i uzyskiwałem wyniki zbliżone do
          Twoich (patrz mój poprzedni wpis). Dodam, że prawie nikt mnie wtedy na rowerze
          nie wyprzedzał! Prędkość ok. 40km/h byłem w stanie utrzymać na odcinku najwyżej
          kilku km. Pozdrawiam!
          • Gość: beginner Re: To ja jestem cienki bolek przy was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:43
            Mieszkam w Świnoujściu i w sumie nie ma tu zbyt wielu tras, po polskiej stronie
            jedynie ta główna droga do Wolina i dalej bo od Międzyzdrojów do Wisełki jest
            kompletnie skaszaniony asfalt i tam to raczej mtb się nada z dobrym
            amortyzatorem niż szosa. Dlatego częściej jeżdżę po stronie niemieckiej, jest
            fajna asfaltowa ścieżka od Heringsdorfu do Koserow a dalej można grzać równą,
            gładką szosą do Wolgastu lub Peenemunde. I w sumie jak zauważyłem to jeżdżąc po
            tej ściece "biorę" bez wysiłku wszystkich po kolei jak leci, sporadycznie tylko
            jakiś kolarz mnie "weźmie" ale staram się siedzieć mu na kole póki jedziemy w
            tym samym kierunku. Bolączką tam jest częste zatrzymywanie się na światłach,
            przepuszczanie emerytek itp i może dlatego taka średnia niska mi wychodzi.
      • Gość: Szybki i Żywy Re: szybkość na rowerze IP: 195.164.48.* 25.07.06, 11:17
        Jak jeździłem na szosowym, ale nie kolarskim rowerze, to na dystansach 25-75km
        właśnie na asfalcie średnia z uwzględnieniem świateł i podporządkowań
        wychodziła mi ok.25km/h. Chwilowa z górki to i pod 70km/h się zdarzała, a na
        płaskim koło 50km/h. Teraz rekreacyjnie używam MTB, ale nie mierzę prędkości,
        chociaż raczej "cisnę" niż odpoczywam. Pozdrowienia!
      • Gość: beginner pytanie techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:56
        Kupiłem niedawno rower dość dobry ale jestem kompletnm amatorem i nie znam się
        na konserwacji sprzętu. Mam pytanie. Po ilu km przebiegu należy smarować łańcuch
        i czym najlepiej? Mam osprzęt ULTEGRA (łańcuch też) i czy przed każdym
        smarowaniem trzeba łańcuch czyścić? Jakie jeszcze czynności inne należy
        wykonywać aby rower utrzymać w dobrym stanie i go nie "zarżnąć"? Przejechałem
        prawie 1100km przez niespełna 2 m-ce użytkowania.
      • Gość: beginner Na jakich przełożeniach jeździcie najchętniej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:03
        Ja początkowo preferowałem z przodu 2 czyli środkową zębatkę a tylne blisko maxa
        a jednak zauważyłem, że bardziej efektywnie jest dać z przodu najwyższą a tylne
        raczej niższe jeśli się chce jechać szybciej tylko gorzej jak się trzeba
        zatrzymywać to wtedy ciężko ruszyć. Najniższego przełożenia z przodu używam
        rzadko, tylko przy podjazdach pod strome góry i pod wiatr albo jak jestem już po
        80km jazdy i została mi ostatnia "chamska górka" do domu a bidon pusty:-))
      • Gość: Krzysiek Re: szybkość na rowerze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:05
        Jeśli chcesz popracować nad prędkością to już nie jesteś amatorem, a przynajmniej zwyczajnym amatorem.
        Prędkośc na biku nie jest najważniejsza. To sprawa względa. Liczy sie stałe tempo, praca nóg i mozliwość wyciśnięcia więcej w wtedy gdy jest to konieczne - podjazd, sprint. Jeżdżąc bikiem, zawsze staram się utrzymywać równe tempo właśnie, uzależniając je od warunków. Nie staram się pędzić na granicy wytrzymałości, bo po co. Za kilka kilometrów odpadnę i koniec. Nie chodzi o to by wyprówać żyły. Natomiast każdą przejażdżkę kończę sprintem - zawsze i wtedy daję z siebie maksa dochodząc do 45-50km/h na środkowej tarczy. A tak wogóle zgól włosy na ciele, załóż trykoty i jazda.
        • Gość: beginner Polskie drogi to nie Tour de France niestety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 12:22
          Trzeba uważać na:
          1. DZIURY w asfalcie, u nas to "norma" szcególnie na drogach niegłównych a przy
          szosówce ma to ogromne znaczenie
          2. DEBILI i PIJAKÓW jeżdżących samochodami i motorami po 120kph i więcej dawców
          organów
          3. Przy przejazdach przez wiochy czy strefy zabudowane trzeba odpinać jeden
          (najlepiej prawy) SPDek bo jak nagle wyskoczy jakiś dzieciak albo pies albo
          moherowy beret z denkami od butelek na nosie to trzeba gwałtownie się zatrzymać
          a wtedy przy obu zapiętych zatrzaskach można zaliczyć glebę.
          Fajnie byłoby mieć proste gładkie drogi, zero trafficu samochodowo-motorowego i
          jeszcze ogrodzenia po bokach szosy ale tak nie jest przecież.
          • Gość: Jacu Re: Polskie drogi to nie Tour de France niestety IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 13:35
            Po co odpinać SPDy ?? przecie to robi się "samo", wymaga tyle uwagi co wyginanie nóg podczas chodzenia.

            w dziury powyżej pewnej prędkości się nie wpada, juz kilka razy przejechałem po kratce odwadniającej której nie było - dużo strachu i zero wstrząsu. Tyle że na hardtailowej maszynce XC - ale szosówką tez dość łatwo podskoczyć nawet przy sporych prędkościach.

            Inna sprawa że wczoraj po zmroku na nowiutkiej szerokiej drodze rowerowej para spitych w trupa złomiarzy z wózkiem pełnym rur pogubiła ładunek - zatarasowali całą drogę i kawał pobocza tym żelaztwem, a tak zajęci byli utrzymywaniem równowagi że nawet mnie nie zauważyli jak nosiłem rower...
        • Gość: karywo Re: szybkość na rowerze IP: *.184.rev.mni.pl 25.07.06, 12:49
          Wedlug mnie niezlym treningiem predkosci w warunkach amatorskich jest
          znalezienie partnerow do jazdy którzy jeżdżą szybciej od Ciebie.

          Przez jeden sezon jezdzilem na supermarketowym MTB z oponami terenowymi razem ze
          znajomymi na 2 markowych trekingowych rowerkach z semi-slime'ami. Mielismy
          średnią predkosc 27-30 km/h na dystansach 30-50 km. Na początku po zejściu z
          roweru miałem gwiazdy w oczach, ale po pewnym czasie nawet samotna jazda ze
          stałą predkością 30km/h przez kilka(nascie) kilometrów przestała być problemem.
          Polecam, zwlaszcza ze fajnie pojezdzic ze znajomymi :)
      • Gość: Szurkowski Re: szybkość na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 13:54
        Jezdzac przez jeden sezon (razem przejechalem ok 3000 km) do pracy (20 km w
        jedna strone), w szczycie swojej formy uzyskiwalem srednia predkosc 24 km/h
        (wynik zawiera wplyw postojow na swiatlach, skrzyzowaniach itp). Polowa drogi to
        duze miasto - polowa tereny wiejskie. Rower za 1600 zl z przerzutka w torpedzie,
        ja mam 40 lat. Nie spodziewam sie, zebym uzyskal kiedykolwiek lepszy wynik.
      • Gość: unknown Re: szybkość na rowerze IP: *.ien.com.pl / *.ien.com.pl 25.07.06, 13:57
        1. dopasować rower a przede wszystkim przełożenia do siebie, to że mamy 8 czy 9
        przełożeń nie załatwia sprawy w mtb 22-32-44 na 11-32 to standard ale nie
        oznacza że pasuje dla wszystkich
        przełożenia są bardzo indywidualną cechą i z poprawą swoich możliwości należy je
        modyfikować i zmieniać, poprawa szybkości ogólnie oznacza większe przełożenia i
        większe obciążenia dla nóg
        2. prędkośc z jaką się jedzie to za mało - jakie warunki panują jak
        ukształtowany jest teren itp. zbyt wiele jest czynników aby powiedzieć że ten co
        jedzie ~20 km/h jest gorszy od tego co jedzie ~30 km/h nie raz nie da się po
        prostu jechać szybciej
        3. ci co twierdzą że mają 50 km/h na godz. ok może i tak ale jakie przełożenia
        jaki teren jakie opony i w jakim czasie bo chwilowe osiągnięcie takiej predkości
        to nie problem ale utrzymanie średniej 50 km/h przez godzinę w warunkach jakie
        każdy z nas ma to ...... ja mam słonia w karafce ale się nie chwalę
        4. polecam książkę "Biblia treningu kolarza górskiego" autor JOE FRIEL
        • Gość: Jacu Re: szybkość na rowerze IP: *.icpnet.pl 25.07.06, 14:26
          Gdzie ktoś tu napisał o przejechaniu 50km w godzine ??

          Są za to przypadki ludzi którzy twierdzą że nie da się na płaskim rozpędzić do 50km/h ani na sekundke.

          Nie widze też sensu rozstrzygać kto jest "gorszy", wystarczy poprawiać własne rezultaty - nawet wyścigów nie wygrywa najlepszy tylko pierwszy na mecie (czy jakieś tam inne kryterium).
      • Gość: pietja szybka jazda? - warto ćwiczyć w okularach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 14:15
        przede wszystkim sprawdzić hamulce przed tak karkołomnymi próbami.

        moje osiągi:
        - 24 km z Gubałówki do Białego Dunajca - srednia 56km/h max 82km/h(na penym
        hamulcu szczekowym)
        - okolo 12 km z Baraniej Góry o 72km/h (duzo zakretow i turystow)

        na prostej gralem do 56 ale niezbyt dugi odcinek -samotna pogon Strazy Pozarnej
        Marki - stary Star

        ale dla zawodowcow te predkosci to pikus na super sprzecie- moj goral kosztowal
        700zl i jest na slabym osprzecie - alivio
        • Gość: Rita Re: szybko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 14:35
          Dorzuce damski kamyczek do dyskusji

          3 lata temu dosc duzo jezdzila ma rowerze.
          Moje osiagi
          po plaskim do 27 km/h szczytowe -
          srednia 19-22
          w gorach podjazd 7kmdlugi nachylanie do 10 stopni - 3-5 km -rower pelzal
          zjazd - max 70 km/h nigdy wiecej juz szybciej nie jechalam

          po zjezdzie musieli mi klockiwymienic bo sie zuzyly (dusza na ramieniu byla)


          teraz 33lata na karku - w miesce 15-17 km po plaskim iwystarcza


          pozdrawiam wszystkich

          Rita
      • Gość: Mbike Re: szybkość na rowerze IP: *.eranet.pl 25.07.06, 14:36
        Ktoś pisał o SPD i w pełni się zgadzam. Poprawa prędkości bardzo odczuwalna, o wiele szybsze rozpędzanie roweru, nie tylko naciskasz na pedały ale i ciągniesz je do góry, więc cały ruch nóg przekłada się na rozpędzanie. Nie znam się na MTB, jeżdzę tylko na szosówce przerobionej do jazdy po mieście (prosta kierownica) ale mam jedną uwagę do przeciętnej wskazywanej z licznika. Parę razy przejechałem się z trenującymi kolarzami, dystans 80-100 km w dużej grupie, po plaskim (mazowsze)średnia prędkośśc na liczniku 35-45 km ale głównie ok. 40. Raz musiałem wycisnąć 53 po prostej sam jak mi przez nieuwage zwiali i było to moje maxymalne osiągnięcie na prostej którego wolałbym nie powtarzać:) Po dojechaniu do domu na liczniku mam "average" - 35 km/h.Co jest niezłym wynikiem ale spodziewałem się lepszego. Przypuszczam że duże straty były przy przejeżdzaniu przez miasto na miejsce startu, światła, korki plus powrót tą samą trasą.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka