Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Różnice w wynikach sondaży to porażka

    20.06.10, 21:56
    Zamawianie sondaży nie ma sensu jeżeli przeciętnie rozgarnięty
    wyborca był w stanie lepiej przewidzieć wynik wyborów niż
    sondażownie. Guzik kogo obchodzi jak zbierają odpowiedzi. Jedno jest
    pewne robią to źle.
      • 71c Sondaż: Komorowski wygrał, Klon II - przegrał 20.06.10, 22:30
        Wiadomo, że TVPiS uprawia propagandę i agitkę z czasów PRL-u. Dodaje
        niskorosłemu Klonowi II w sondażach, żeby sztucznie urósł w oczach ciemnego
        ludu, który wszystko kupi. Jaka telewizja (a TVPiS jest sterowana odgórnie,
        politycznie) takie wyniki sondażu.
        • unamatita Najbliżej wyniku podanego przez PKW był OBOP, 21.06.10, 07:56
          który przeprowadzał badanie dla Telewizji Polskiej! Więc zanim coś napiszesz
          nieudaczny POpaprancu zastanów się!
          Na POhybel nieudacznikom!
          u.
      • voiceinthedesert Zapomnijmy o sondażach. Czas myśleć o aborcji! 21.06.10, 06:59
        Ponieważ jestem katolikiem, dla mnie, w tym momencie najważniejszym
        jest, który z kandydatów obroni lepiej życie nienarodzone! Ponieważ
        nie przebywałem w kraju przez wiele lat, po prostu nie znam
        prawdy ... i głosowałem po omacku! Dlatego proszę, by media jak
        najprędzej objawiły narodowi pozycje Kaczyńskiego i Komorowskiego o
        aborcji! Człowiek, który jest po stronie Boga, nie będzie zabijał
        nienarodzonych dzieci!
      • koloratura1 To nie tak! 21.06.10, 07:32
        baby1 napisała:

        > Guzik kogo obchodzi jak zbierają odpowiedzi. Jedno jest
        > pewne robią to źle.

        Największy problem tkwi gdzie indziej.

        Wśród wyborców zbyt wielu wstydzi się przyznać, że głosują na Kaczyńskiego / PiS, żeby to można było ująć w błędzie statystycznym. Kłamią, że głosują na Komorowskiego / PO i stąd takie efekty w sondażach.
        Niestety, nie ma żadnej szansy cokolwiek tu poprawić i nawet najlepsza, najuczciwsza sondażownia nic tu nie poradzi...
        • brutalny.magazynier Re: To nie tak! 21.06.10, 07:53
          nie opowiadaj głupot, prognoza OBOP podana przez TVP po zakończeniu glosowania była bardzo zbliżona do wyników rzeczywistych w przeciwieństwie do prognozy podanej przez TVN
          • koloratura1 Re: To nie tak! 21.06.10, 09:02
            brutalny.magazynier napisał:

            > nie opowiadaj głupot podkreśl. moje), prognoza OBOP podana przez TVP po zakończeniu glosowania
            > była bardzo zbliżona do wyników rzeczywistych w przeciwieństwie do prognozy p
            > odanej przez TVN

            A jakie są te "wyniki rzeczywiste", skoro jeszcze nie podano wyników ostatecznych?

            PS.: Czemu chlapiesz po chamsku (p. podkreśl.), skoro nawet wysuwasz argument (chamstwa chwytają się raczej osobnicy z braku argumentów, jako "ostatniej deski ratunku")?
            • brutalny.magazynier Re: To nie tak! 21.06.10, 09:42
              koloratura1 napisała:

              > A jakie są te "wyniki rzeczywiste", skoro jeszcze nie podano wyników ostatecznych?


              faktycznie, a przecież ile się jeszcze może zmienić, np. może się okazać że Komorowski wygrał z wynikiem 80%

              > PS.: Czemu chlapiesz po chamsku (p. podkreśl.), skoro nawet wysuwasz argument (
              > chamstwa chwytają się raczej osobnicy z braku argumentów, jako "ostatniej deski
              > ratunku")?

              nie rozśmieszaj mnie, przeżyj najpierw wszystkie swoje posty, a potem udziel samej sobie reprymendy w sprawie chamstwa
              • koloratura1 Tak trzymaj! 22.06.10, 09:06
                brutalny.magazynier napisał:

                > nie rozśmieszaj mnie, przeżyj najpierw wszystkie swoje posty, a potem udziel
                > samej sobie reprymendy w sprawie chamstwa

                Bardzo proszę, zacytuj ze trzy przykłady chamstwa z moich postów, to na pewno udzielę "samej sobie reprymendy w sprawie chamstwa".

                Póki co, to jej udzielam i udzielać będę takim jak Ty; a nuż uda mi się odnieść jakiś sukces "na niwie wychowawczej"?
                W końcu - z Tobą coś mi się udało: w obecnym poście z chamstwa zrezygnowałeś.
        • rooboy nie bredz, kolo, ze nic sie nie da zrobic... 21.06.10, 07:54
          wystarczy, ze usluzne, dyspozycyjne media w pogoni za osiagnieciem
          tej jedynie slusznej wizji swiata w polsce (gw, tvn, polsat, tokfm,
          etc) przestana szydzic i ponizac swego politycznego oponenta, jakim
          jest pis i jego prezes, i ludzie juz nie beda sie wstydzic przyznac,
          na kogo glosuja...
          • koloratura1 Re: nie bredz, kolo, ze nic sie nie da zrobic... 21.06.10, 09:24
            rooboy napisał:

            > wystarczy, ze usluzne, dyspozycyjne media w pogoni za osiagnieciem
            > tej jedynie slusznej wizji swiata w polsce (gw, tvn, polsat, tokfm,
            > etc) przestana szydzic i ponizac swego politycznego oponenta, jakim
            > jest pis i jego prezes, i ludzie juz nie beda sie wstydzic przyznac,
            > na kogo glosuja...

            Ciekawe rozumowanie: wstydzę się partii, którą gdzieś tam ktoś ośmiesza, ale na nią głosuję... Jednak - za Boga - się do tego nie przyznam.

            Przepraszam, a Rzeczpospolita, Gazeta Polska, Nasz dziennik, Radio Maryja, TV Trwam oraz wszystkie tzw. media publiczne: Polskie Radio i TVPiS się nie liczą? One, oczywiście, nie szydzą, nie poniżają "swego politycznego oponenta" (PO, jej polityków)...
            A jakoś - nikomu spośród ich wyborców do głowy nie przyjdzie wpuszczać ankieterów w maliny, twierdząc, że głosują - powiedzmy - na PiS...

            Więc może powód jest inny, który tłumaczy, dlaczego to obciach głosować na PiS i Kaczyńskiego?

            PS.: Bądź tak uprzejmy i nie zwracaj się do mnie per "kolo"; po prostu sobie tego nie życzę.
            • rooboy wyluzuj, kolo... nick masz za dlugi... 21.06.10, 09:50
              chyba nie sugerujesz, ze sila mediow przez ciebie wymienionych jest
              porownywalna z sila mediow globalistycznych??? get real, kolo...

              a poza tym, pora sie wreszcie przyznac, kolo, ze sondaze na
              zlecienie globalistow, przedstawiaja stan pozadany, a nie aktualny,
              ktory przedstawilo obop... no, ale obop, dzialal dla tvp, wiec
              jest "pisowski"... tak sie jednak sklada, ze byl jedynym prawdziwym,
              kolo...
              • koloratura1 Re: wyluzuj, kolo... nick masz za dlugi... 22.06.10, 09:13
                To chyba nie podlega Twojej ocenie?

                W końcu - nie musisz ze mną rozmawiać...

                A najlepiej, skorzystaj z okienka (masz je po prawej, gdy piszesz post), "Posty Twoich ... nieprzyjaciół".
                Ja to za chwilę zrobię i uwolnię się od tego Twojego "kolo". Po prosu żaden Twój post mi się więcej nie wyświetli, choćbyś usiłował ze mną rozmawiać do upadłego.
        • remik.bz To juz minęło 21.06.10, 08:18
          koloratura1 napisała:

          >>
          > Wśród wyborców zbyt wielu wstydzi się przyznać, że głosują
          na Kaczyńskie
          > go / PiS, żeby to można było ująć w błędzie statystycznym. Kłamią,
          że głosują n
          > a Komorowskiego / PO i stąd takie efekty w sondażach.
          > Niestety, nie ma żadnej szansy cokolwiek tu poprawić i nawet
          najlepsza, najuczc
          > iwsza sondażownia nic tu nie poradzi...


          Tak było kiedyś. Teraz to już mineło . Przyznawanie sie do
          popierania PiS-u juz nie jest "obciachem". Niestety , musialo dojść
          do tragedii smoleńskiej , aby popieranie wartości tradycyjnych ,
          katolickich , prorodzinnych nie było "wstydem".
          Sam pamiętam jak dawniej , gdy mówiłem ,że popieram PiS to znajomi
          mysleli ,że "jaja se robię- bo PiS to cienogród i mohery"
          A niektóre sondaże były po prostu sknocone.
          • maaac Re: To juz minęło 21.06.10, 08:36
            > Tak było kiedyś. Teraz to już mineło . Przyznawanie sie do
            > popierania PiS-u juz nie jest "obciachem".
            Właśnie mamy dowód tego... Jakoś dziwnie sondaże mylą się tylko
            wobec PiS. W innych sprawach jest wszystko ok.


            > Niestety , musialo dojść do tragedii smoleńskiej , aby popieranie
            > wartości tradycyjnych , katolickich , prorodzinnych nie
            > było "wstydem".
            Och. Znamy te "tradycyjne, prorodzinne i katolickie" wartości -
            kłamstwo, zdrada małżeńska, pycha, czczenie idoli, szantaż,
            niszczenie ludzi. Przynajmniej tak wynika to z tego CO NAPRAWDĘ PiS
            i jego zwolennicy robią.

            > Sam pamiętam jak dawniej , gdy mówiłem ,że popieram PiS to znajomi
            > mysleli ,że "jaja se robię- bo PiS to cienogród i mohery.
            No ale pare lat rządów PiS zmieniło to. Już się nie śmieją, teraz
            się ciebie boją.

            > A niektóre sondaże były po prostu sknocone.
            Jasne. Niektóre czyli większość. Jedne mniej drugie bardziej.

            PS. Przeprosiłeś polskich sędziów?
            • remik.bz Re: To juz minęło 21.06.10, 09:17
              maaac napisał:
              Przeprosiłeś polskich sędziów?

              Za co ?
              Za to ,ze im nie ufam ?
              Czyzby istniał prawny obowiązek bezgranicznego zaufania do polskiego
              wymiaru sprawiedliwosci, który "zawsze działa bezbłędnie"?
              • maaac Re: "Dramatyczne różnice w wynikach sondaży. Pora 21.06.10, 09:34
                Spoko nie musisz ufać i nie musisz przepraszać. Nie musisz być też
                porządnym człowiekiem. Polska to wolny kraj. Jak ktoś chce może być
                łobuzem rzucającym oskarżenie bez pokrycia.
                Ostatecznie wyznajesz "wartości" PiSu takie jak przytoczyłem wyżej.
                Oficjalne głoszenie moralności, a realne postępowanie wręcz odwrotne.
          • koloratura1 To jest problem czy go nie ma? 21.06.10, 09:29
            remik.bz napisał:

            > Tak było kiedyś. Teraz to już mineło . Przyznawanie sie do
            > popierania PiS-u juz nie jest "obciachem"

            Czyżby?
            To nad czym my tu w ogóle dyskutujemy?
            • remik.bz Re: To jest problem czy go nie ma? 21.06.10, 09:43
              koloratura1 napisała:

              > remik.bz napisał:
              >
              > > Tak było kiedyś. Teraz to już mineło . Przyznawanie sie do
              > > popierania PiS-u juz nie jest "obciachem"
              >
              > Czyżby?
              > To nad czym my tu w ogóle dyskutujemy?

              Nad sondażami.
              Przyczyny słabości moga być różne, niekoniecznie z "pobudek
              politycznych".
              Może byc chociażby zła metoda, nierzetelność ankieterów .

              PS Pamiętam jak pewna firma wygrała przetarg na "tłumaczenia z
              języków obcych" . A ptem te tłumaczenia podzlecała studentom za
              grosze. Tłumaczenia były wyjjątkowo "profesjonalne"
              • koloratura1 Spotkałam w życiu wielu mądrych studentów. 22.06.10, 10:03
                remik.bz napisał:

                > PS Pamiętam jak pewna firma wygrała przetarg na "tłumaczenia z
                > języków obcych" . A ptem te tłumaczenia podzlecała studentom za
                > grosze. Tłumaczenia były wyjjątkowo "profesjonalne"

                Czemu wziąłeś "profesjonalne" w nawias?

                Mnie taki fakt w ogóle nie dziwi. (Że tłumaczenia były profesjonalne. To że "podzlecała studentom za grosze" też, niestety, nie dziwi, a tylko - oburza.)

                Wprawdzie - nie za pieniądze i nie dla firmy, ale zdarzało mi się na ćwiczeniach ESP dla - fakt, bardzo dobrych z angielskiego - studentów uniwersyteckich kierunków ścisłych (fizyka, kier. przyrodnicze) "bawić się" w sposób podobny.
                Rozdawałam studentom do przetłumaczenia teksty polskie / angielskie, których wersję angielską / polską - tu powinnam była napisać: "angielską" / "polską" (przetłumaczoną przez jakiegoś tłumacza z Bożej łaski) posiadałam i zawsze moi studenci robili to lepiej.
                Potem chodzili "dumni i bladzi", kiedy dawałam im do porównania to, co zrobił "tłumacz" (albo - jakiś pracownik naukowy, autor tekstu; oczywiście bez ujawniania kto to taki. Raz, pamiętam, grupa mi się domyśliła, ale nie potwierdziłam).

                Takie "zabawy" można było urządzać do woli w latach 70 - 80 ubiegłego wieku, gdy na uczelniach bardzo wielu, nawet - profesorów z prawdziwego zdarzenia - posługiwało się angielskim całkiem nieźle biernie (radzili sobie doskonale z literaturą fachową w swojej dziedzinie), ale - tylko tyle.
                Fachowych firm tłumaczeniowych, praktycznie, nie było w ogóle.
                • remik.bz Re: Spotkałam w życiu wielu mądrych studentów. 22.06.10, 12:19
                  koloratura1 napisała:
                  > Czemu wziąłeś "profesjonalne" w nawias?

                  Bo te tłumaczenia nie były profesjonalne. I to nawet nie z winy
                  studentów. Uzywany był tam bardzo specjalistyczny jezyk , głównie
                  prawniczy i ekonomiczny. Bez wiedzy fachowej w tych dziedzinach nie
                  było szans na dobre tłumaczenie. A chodziło oczywiście o "kasę".
                  Fachowcy, branżyści życzą sobie więcej niz studenci.
                  Jak sie okazuje trochę miałem racji w przypadku sondazy. Wygląda na
                  to ,że tez chodziło o kasę. Kto chciał zaoszczędzić i wybrał tanią
                  metodę telefoniczną- poniósł porażkę.
                  • koloratura1 Tłumaczenia fachowe wymagają znajomości ... 22.06.10, 13:48

                    ...języka fachowego, to oczywiste.

                    remik.bz napisał:

                    > Bo te tłumaczenia nie były profesjonalne. I to nawet nie z winy
                    > studentów. Uzywany był tam bardzo specjalistyczny jezyk , głównie
                    > prawniczy i ekonomiczny. Bez wiedzy fachowej w tych dziedzinach nie
                    > było szans na dobre tłumaczenie.

                    No to dziwię się studentom i właśnie ich zaczynam winić: skoro nie byli studentami prawa wyższych lat, obytymi z językiem fachowym, po co się za to brali???
            • representation1 Stargane nerwy koloratury 21.06.10, 11:30
              koloraturko! Wiem, że bardzo przeżyłaś wczorajszy wieczór. Miałaś zapewne nie
              mniej skwaszoną minę od Komorowskiego i jego sztabowców. Wyluzuj trochę.
              Komorowski nie jest wart siwych włosów na Twojej głowie.
              • koloratura1 Re: Stargane nerwy koloratury 22.06.10, 09:25
                representation1 napisał:

                > koloraturko! Wiem, że bardzo przeżyłaś wczorajszy wieczór. Miałaś zapewne nie
                > mniej skwaszoną minę od Komorowskiego i jego sztabowców. Wyluzuj trochę.
                > Komorowski nie jest wart siwych włosów na Twojej głowie.

                1. Guzik Ci do tego.
                2. Robię się na platynową blondynkę, zatem - siwizny, jako takiej, nie widać.
                • representation1 Re: Stargane nerwy koloratury 22.06.10, 11:34
                  > 1. Guzik Ci do tego.

                  Tyle już guzików dostałem od Ciebie, że niedługo chyba sklep otworzę.

                  > Robię się na platynową blondynkę, zatem - siwizny, jako takiej, nie widać.

                  To się chwali.
                  • koloratura1 Re: Stargane nerwy koloratury 22.06.10, 13:50
                    representation1 napisał:

                    > > 1. Guzik Ci do tego.
                    >
                    > Tyle już guzików dostałem od Ciebie, że niedługo chyba sklep otworzę.

                    Życzę powodzenia w biznesie.

                    > Robię się na platynową blondynkę, zatem - siwizny, jako takiej, nie widać

                    > To się chwali.

                    Dziękuję.
      • hildegunst A "Wybiórcza" tak się masturbowała tymi sondażami. 21.06.10, 08:07
        I jak to teraz ogłupianym czytelnikom wytłumaczyć? :-P
      • winniepooh "Dramatyczne różnice w wynikach sondaży. Porażka" 21.06.10, 08:16
        najwyraźniej sondażownie produkują wyniki zgodne z oczekiwaniami
        zamawiającego
    Pełna wersja