Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego miasto robi "prezenty" Lechowi????

    22.02.02, 13:53
    Właśnie czytałem wypowiedź jakiegoś Zenona w "opiniach dnia" w lokalnej
    gazecie. Krew mnie zalewa. Stwierdzenia,że przekazywanie pieniędzy na stadion
    Lecha to nie żaden cel rekreacyjny, bo tam chodzą nieliczni (rzeczywiście co to
    jest 10, 15 czy 20 tys Poznaniaków- garstka) i w ogóle czemu miasto robi
    prezenty klubowi a podciąga to pod rekreację itp powodują u mnie otwieranie
    się noża w kieszeni, drobne mi się w portfelu nie zgadzają itp.
    Po pierwsze na stadion Lecha regularnie przychodzi po 9-10 tys kibiców, w
    porywach nawet 20 tys.
    Po drugie Lech Poznań to jedyna szansa tego miasta na sport przez duże S, a bez
    tego będziemy zaściankiem, bo żadne liczące się miasto europejskie nie
    lekceważy promocji przez sport, zwłaszcza taki jak piłka nożna
    Po trzecie takie miasto jak Poznań MUSI mieć stadion piłkarski z prawdziwego
    zdarzenia. Tego tlumaczyć chyba nie trzeba.
    Po czwarte i najważniejsze- Lech Poznań to nie tylko I zespół i rezerwy. To
    również, a może przede wszystkim, kilkanaście drużyn orlików, juniorów
    starszych czy młodszych. To kilkaset dzieciaków, którzy zamiast stać po bramach
    i żłopać jabole,palić ćmiki, ćpać, kraść i robić dziesiątki innych kretyńskich
    rzeczy jakie dzieciakom z nudów do łba strzelają, maja zajęcie- chodza na
    treningi, grają mecze, turnieje, wyjeżdżaja na obozy, często finansowane przez
    sponsorów. Dla wielu dzieciaków jest to jedyna szansa,żeby gdziekolwiek
    wyjechać w czasie ferii czy wakacji.
    I DLATEGO MIASTO ROBI ZUPEŁNIE BEZSENSOWNE PREZENTY TEMU NIEPOTRZEBNEMU NIKOMU
    KLUBOWI, KTÓRYM INTERESUJE SIĘ GARSTKA LUDZI.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Feelgood Re: Dlaczego miasto robi IP: 195.216.121.* 22.02.02, 14:07
        No tak, ale sfrustrowany Zenon nigdy nie pozna Twojej odpowiedzi zawierającej
        argumentację oczywistą - acz nie dla niego. Podejrzewam bowiem, iż frustracja
        Zenona wynika z faktu braku fundowanych miejskich festynów, na których mógłby
        sobie chlapnąć pyfko pod kiełbaśnika zamiast marznąć pod "Równością" w trakcie
        sępienia na wino.
        nARKA
        • Gość: canemuto advocatus diaboli... IP: *.icpnet.pl 22.02.02, 14:34
          troche z przekory - ale takze, zeby uswiadomic sobie, ze nie jestesmy jedyni...
          tak na dobra sprawe rekreacja to glownie AKTYWNE uczestniczenie w sporcie a nie
          bierna obserwacja (chyba, ze ktos aktywnie uczestniczy w zadymach;)
          Lech to faktycznie szansa na promocje, ale - powiedzmy sobie szczerze - bedzie
          to na razie promocja lokalna, bo champions league nam poki co nie grozi (tak
          jak nie grozi zadnemu polskiemu klubowi).
          czy nie trzeba tlumaczyc koniecznosci posiadania stadionu??? hmmm... nam nie, a
          innym mozesz tego racjonalnie i tak nie wytlumaczyc.
          zgodze sie co do zespolow mlodziezowych, ale - za te pieniadze mozna by zrobic
          duzo dobrego dla znacznie wiekszej liczby mlodziezy (a pilka nozna nie oznacza,
          ze ktos jest aniolem poza boiskiem - nie oszukujmy sie, znam kilku juniorow i
          trampkarzy Lecha...).

          wyglada na to, ze nie masz racji, ale...

          cala prawda o Lechu zawiera sie w ostatnim zdaniu "I DLATEGO MIASTO ROBI
          ZUPEŁNIE BEZSENSOWNE PREZENTY TEMU NIEPOTRZEBNEMU NIKOMU KLUBOWI, KTÓRYM
          INTERESUJE SIĘ GARSTKA LUDZI".
          nie probujmy racjonalnie wytlumaczyc spraw zwiazanych z Lechem, bo nie w tym
          tkwi istota rzeczy. Lech nie musi byc jakas dzialalnoscia charytatywna,
          rozwijac tezyzny fizycznej czy ksztalcic mlodziezy etc. (jesli tak czyni to
          dobrze, ale od tego sa inne instytucje) - on musi byc poniewaz MY TAK CHCEMY.
          my kibice, a jak widac stanowimy spora czesc Poznania (i nie tylko). to NASZE
          miasto i to MY bedziemy decydowac na co chcemy wydawac nasze pieniadze. chce
          LECHA wielkiego i silnego bo jest on moja pasja. zaden zenek tego nie
          zmieni:))) Lech byl, jest i bedzie - NAJLEPSZY!!!
          pozdro:)
      • andy02 Re: Dlaczego miasto robi 22.02.02, 14:48
        misza01 napisał(a):

        Generalnie sie z Toba zgadzam, jak zwykle zreszta, w jednym miejscu tylko
        dopowiem kilka slow od siebie.

        > Po drugie Lech Poznań to jedyna szansa tego miasta na sport przez duże S, a
        bez
        > tego będziemy zaściankiem, bo żadne liczące się miasto europejskie nie
        > lekceważy promocji przez sport, zwłaszcza taki jak piłka nożna

        Jeszcze poltora roku temu Poznan byl niemal sportowa pustynia. W liczacych sie
        grach zespolowych (pomijam hokeistow, rugbystow czy bokserow, ktorymi to
        sportami zainteresowanie jest marginalne) Poznan nie mial praktycznie zespolow
        w najwyzszych klasach rozgrywkowych.
        Oprocz tego w Poznaniu odbywala sie cyklicznie jedna, jedyna impreza, o ktorej
        sie chociaz troche mowilo w kraju (turniej tenisowy Polish Open - choc w
        zeszlym roku i tego nam zabraklo).

        Tak bylo poltora roku temu. A spojrzmy co mamy dzisiaj. Lech puka do bram 1
        ligi i zapewne latem awansuje. W ekstraklasie koszykarek mamy Quaya, ktory juz
        zapewnil sobie utrzymanie, a prawdopodobnie za kilka tygodni do ekstraklasy
        awansuje Olimpia Poznan. Wsrod siatkarek niemal pewnym kandydatem do awansu
        jest Danter, ktory ma bardzo duze ambicje (wszystko dzieki dobremu sponsorowi).
        Jedynie koszykarze wylamuja sie z tego pozytywnego obrazu...
        A spojrzmy jeszcze na inne imprezy sportowe - w tym roku ma powrocic do
        kalendarza tenisowy Polish Open na kortach Olimpii, rok temu zorganizowano w
        Poznaniu niezwykle interesujacy meeting lekkoatletyczny - wtedy zapowiadano ze
        bedzie sie on odbywal w kolejnych latach, nie wiem jak to wyglada dzis. Ponadto
        w zeszlym roku mielismy MS w kajakarstwie na Malcie. I trzeba do tego tez dodac
        mecze reprezentacji w pilce noznej, ktore dzieki inwestycjom w stadion na
        Bulgarskiej byc moze czesciej beda sie u nas odbywac (choc tu przyznam, ze
        dzieki srodkom przeznaczanym przez miasto, o czym pisales).

        Podsumowujac - Lech nie jest jedyna szansa na sport przez duze S. Duze nadzieje
        wiaze z siatkarkami Dantera - jesli sponsor sie nie wycofa, to za poltora roku
        mozemy miec w Poznaniu europejskie puchary. A pamietajmy, ze nie tak dawno
        mielismy w Poznaniu Final Four (koszykarki Olimpii)... Moze te czasy wroca za
        jakis czas :-))
        • misza01 Re: Dlaczego miasto robi 22.02.02, 15:09
          ..I chocby nie wiem kogo ten Danter tu sprowadził, tych meczy nie bedzie
          oglądac nawet 1/10 tej liczby widzów, która przyjdzie oglądać drugoligowe
          mecze Lecha, nie zobaczysz tego w żadnej telewizji itp. Wiem nie ma hali itp,
          ale.. Co jest wyznacznikiem sportu przez duże S? Czy tylko ranga meczu, czy
          może również widowiskowość, oprawa, zainteresowanie kibiców, mediów, transmisje
          telewizyjne ? Moze trochę przesadziłem, ale dla mnie (czysto subiektywne
          odczucie) spotkania oglądane przez 300-500 widzów w halach wielkości kurnika,
          choćby w Final Four nigdy nie będą prawdziwym widowiskiem.
          Natomiast o Polish Open zapomniałem. No i jeszcze Żywiec Cup w lekkoatletyce-
          organizatorzy na balu Mistrzów sportu zapowiadali kontynuację zawodów.Ale to
          tylko raz w roku, a tu chodzi o coś co żyje swoim sportowym życiem przez cały
          rok...tak mi się przynajmniej wydaje.
          • andy02 Re: Dlaczego miasto robi 22.02.02, 20:10
            Tu bym troche polemizowal.
            Co prawda to juz nieco odlegle czasy, ale Olimpia w Final Four w Arenie (tylko
            juz nie pamietam czy byl w Poznaniu Final Four pucharu Ronchetti czy pucharu
            mistrzow) zgromadzila komplet publicznosci. Mysle, ze przy odpowiedniej akcji
            marketingowej (podobnej do tej prowadzonej od jakiegos czasu na Lechu) czy
            Danter czy inny zespol przyciagnalby publike. Oczywiscie to prawda, ze na zadna
            dyscypline halowa w Poznaniu (i w ogole w Polsce) nie przyjdzie tyle ludzi co
            na Lecha, ale wiadomo z czego to wynika - braku nowoczesnych, funkcjonalnych
            hal.
            Co jest wyznacznikiem sportu przez duze S? Sadze, ze i ranga wydarzenia (nie
            oszukujmy sie - drugoligowe mecze Lecha nie moga byc uwazane za wielkie
            wydarzenia) i takze oprawa, frekwencja. Co z tego, ze w Arenie kilka lat temu
            rozgrywano mecze Mistrzostw Europy koszykarek, gdy pies z kulawa noga sie tymi
            zawodami nie interesowal. Organizatorzy bezmyslnie dowalili dosc wysokie ceny
            biletow, media praktycznie sie nie interesowaly ta impreza i efekt byl taki, ze
            w Polsce wiekszy doping mialy koszykarki Czech czy Litwy niz Polski, bo z
            tamtych krajow przyjechalo kilkunastu kibicow z bebnem, ktorzy zagrzewali swoje
            zawodniczki do walki. A Polakow nie dosc, ze bylo kilkudziesieciu (jakiez
            ponure wrazenie robilo to w Arenie...), to jeszcze siedzieli cicho.
            Dlatego zgadzam sie, ze nie tylko ranga wydarzenia jest istotna, ale niemniej
            jest to jeden z waznych elementow.

            Oczywiscie Lech jest szansa na sport przez duze S, ale chyba jeszcze jest to
            troszke melodia przyszlosci.
            • sw80 Re: Dlaczego miasto robi 22.02.02, 21:25
              Misza ma rację co do Dantera.
              -Takie same uwagi można mieć w stosunku do AZS-u i Olimpii. Poza tym należy
              pamiętać, że taki AZS gra co prawda w ekstraklasie koszykarek, ale od czołówki
              tzn. zespołu z Gdyni dzielą go lata świetlne.
              -Polish Open nigdy nie był i nigdy nie będzie wielką imprezą (o ile się w ogóle
              odrodzi). Nie oszukujmy się, ale na tym turnieju nigdy nie było zawodników
              światowej klasy. Czasami pojawiali się zawodnicy, którzy dopiero po kilku
              latach od występu w Poznaniu zaczynali robić jakąkolwiek karierę. Organizatorzy
              wmawiali wszystkim, że lepiej oglądać przyszłe gwiazdy i dziadków, niż
              zawodników z czołówki. Co prawda turniej był popularny, ale wynikało to
              wyłącznie z dobrze przeprowadzonej akcji reklamowej.
              -MŚ w kajakarstwie może były ważną imprezą, ale następne będą za jakieś 10 lat,
              a główną atrakcją nie były zawody kajakarskie, a pokaz sztucznych ogni na
              rozpoczęcie mistrzostw.
              -Żywiec Cup to były świetne zawody lekkoatletyczne, ale chyba nie można
              oczekiwać od poznańskich kibiców, że będą się identyfikować z jakimś
              amerykańskim biegaczem, który do Poznania przyjeżdża tylko raz do roku, nie z
              miłości do kibiców, tylko po to by zainkasować premię za start.

              Uważam, że dla miasta korzystne jest wydanie tych 2 mln na stadion Lecha,
              ponieważ to właśnie Lech jest najbliżej tego sportu przez duże S. To Lech jest
              klubem, z którym identyfikują się tysiące kibiców. To Lech ma szansę być
              rzeczywiście silnym klubem. Miasto musi tylko trochę pomóc Lechowi wykorzystać
              tę szansę. Gdy już powstanie silny ekonomicznie i sportowo klub piłkarski,
              wtedy będzie można się zająć wspieraniem odbudowy innych dyscyplin sportu. Na
              początek musi jednak powstać naprawdę mocny Lech.
              • forza_imperial Re: Dlaczego miasto robi 22.02.02, 21:35
                Zgadzam sie z Misza i SW80 !!!

                Siatkarki moga grac super ale to nie to samo co pilka nozna i 15 tys kibicow!
                Szczegolnie wtedy kiedy zbuduje sie silna pilke (na jaka wszyscy czekamy) ktora
                zafunduje nam puchary i w ten sposob zareklamowac mozemy Poznan na arenie
                Europy!

                przedchwila czytalem ze poznan chce zrobic uniwesjade na 2007 !!!
                czy Poznan stac na to? chyba nie ! szczegolnie gdy taka anglia czy australia
                staja do rywalizacji!


                Staramy się o organizację tej imprezy, bo to duża szansa na promocję miasta i
                Wielkopolski stwierdził wiceprezydent Maciej Frankiewicz.

                Od kilku lat mówiło się, że jeżeli uniwersjada miałaby odbyć się kiedykolwiek w
                Polsce, to tylko w Poznaniu powiedział Tomasz Szpander, prezes AZS Poznań.

                Poznań za sprawą uniwersjady ma szansę uzyskać wsparcie finansowe przy budowie
                2-3 hal wielofunkcyjnych, 50-metrowego basenu pływackiego.

                Decyzja w sprawie wyboru organizatora letniej uniwersjady 2007 podjęta zostanie
                w styczniu 2003 roku. Według nieoficjalnych informacji wnioski złożyły także
                miasta z Australii, Wielkiej Brytanii, Tajwanu, Tajlandii i Kanady
                • Gość: canemuto Re: Dlaczego miasto robi IP: *.icpnet.pl 22.02.02, 23:33
                  postuluje o nierozwazanie fenomenu Lecha w kategoriach racjonalnosci - tutaj
                  Lechowi nic wielkiego sie nie nalezy. to cos, panowie - ta iskra ktorej nic i
                  nikt w Poznaniu miec nie bedzie chocby znalazla sie hala na 20 tys. miejsc.
                  nawet, jesli zbiegnie sie 20 tys. ludzi - atmosfery Pyrlandzkiej nie bedzie.
                  koniec kropka. pozdro:)
                  • stanks Re: Dlaczego miasto robi 25.02.02, 14:01
                    Ponieważ Lech stanowi wizytówkę nie tylko Poznania ale i całej Wielkopolski a w
                    przyszłości miejmy nadzieję całej Polski !!!
              • andy02 Re: Dlaczego miasto robi 23.02.02, 00:20
                Jesli chodzi o AZS, to zgoda, ze sa lata swietlne za Gdynia. Powiem szczerze,
                ze osobiscie wole chodzic na grajaca w nizszej klasie Olimpie niz na AZS. AZS
                jest dobrym przykladem klubu, ktory nie potrafi zdobyc kibica. Mam wrazenie ze
                wiekszosc koszykarek w tym klubie to najemniczki, nie zwiazane z klubem, w
                ktorym graja, do tego co roku prawie zmiana nazwy... Dlatego nie dawalem tego
                klubu jako przyklad.

                Mityng Zywiec. Oczywiscie ze kibice nie beda sie identyfikowac z Zeleznym czy
                Boldonem. Ale to jest wlasnie sport przez duze S, jeden taki mityng dal
                Poznaniowi wiecej rozglosu, miejsca w mediach niz pol sezonu Lecha ;-). Moze
                troche przesadzam, ale akurat takie imprezy to jest swietny pomysl, bo pozwala
                niemal dotknac tych gwiazd sportu, ktore zwykle mozemy tylko widywac w tv. I
                tego niestety nie jest na razie zapewnic Lech. Liverpoole czy Barcelony na
                razie do nas nie przyjada.

                Przy czym zgadzam sie, ze 2 mln na dach to jest dobra inwestycja. Zwlaszcza ze
                miasto inwestuje 2 mln, a w efekcie otrzyma (bo przeciez miasto jest
                wlascicielem stadionu) dach za 10 mln zl. Dzieki tej inwestycji nie tylko
                bedziemy mieli ladniejszy stadion, ale bedzie wieksza szansa na mecze reprezy,
                co jest korzystne i dla kibicow z Poznania i dla samego miasta.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka