Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Faworyci Wimbledonu.

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.06.11, 20:57
    Federer,Djokovic,Murray i Nadal-wlasnie w takiej kolejnosci.
    Jesli Federer i Muray sa po kontuzjach,to bedzie niezwykle ciekawie,bo Murray prezentowal bardzo dobra forme przed kontuzja.
    A jak Djokovic odetchnie to moze wszystkich pogodzic.
    Nadal nie ma szans jesli trzej pierwsi sa zdrowi.

    U kobiet cale zatrzesienie faworytek z wyjatkiem Wozniacki i Radwanskiej.
    Li Na ,Serena,Sharapova,Goerges,Clijsters,Kvitova,Petkovic
    Obserwuj wątek
      • Gość: r Re: Faworyci Wimbledonu. IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 21:18
        Nadal już 2 razy ich pyknął jak byli zdrowi, w tym Federera w kosmicznej formie w 2008 roku. W ostatnich 4 występach uzyskiwał finał i jest znacznie większym faworytem niż Murray czy Djoković.

        Federer, Nadal (minimalnie za nim), Murray, Djoković (znacznie za tą trójką).
        Taka jest kolejność.

        I nikt nie jest po kontuzji, zrozum to. Kontuzję to miał Nadal w 2009 roku czy del Potro rok temu. To, że kogoś coś czasami boli jest zupełnie normalne.
      • Gość: r maksimum i jego typy, śmiać się chce! IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 21:31
        Ile turniejów na trawie wygrał Djoković? Zero.
        W ilu był finałach Wimbledonu? W żadnym
        W ilu był finałach? W jednym przegrał z Nadalem.

        Ile turniejów na trawie wygrał Nadal? Trzy
        W ilu był finałach Wimbledonu? W czterech
        W ilu był finałach? W pięciu.
        Poza tym pokonał na Wimbledońskich trawnikach całą tę trójkę.

        Śmieszne jest, jak usiłujesz za wszelką cenę wypychać Serba i Szkota przed Hiszpana, mimo że nie mają na to ani wyników, ani argumentów tenisowych.
        • maksimum Re: maksimum i jego typy, śmiać się chce! 11.06.11, 21:46
          Gość portalu: r napisał(a):

          > Śmieszne jest, jak usiłujesz za wszelką cenę wypychać Serba i Szkota przed Hisz
          > pana, mimo że nie mają na to ani wyników, ani argumentów tenisowych.

          A ile turniejow na maczce wygral Djokovic przed tym rokiem?
          Ilu zawodnikow wygralo 41 meczow z rzedu? Moze Nadal albo Federer?
          Jak sie jest dobrym to sie ma wyniki na kazdej nawierzchni,a nie tylko i wylacznie na jednej.
          Murray byl w bardzo dobrej formie zanim nie zlapal kontuzji i chyba wraca do tej formy.
      • Gość: J. Nadal faworytem bukmacherów IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 06:36
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Federer,Djokovic,Murray i Nadal-wlasnie w takiej kolejnosci.

        Bukmacherzy brytyjscy widzą to nieco inaczej.

        William Hill: Nadal 3 funty za 1 (2+1); Federer 3.5,. Djoković 3.75; Murray 7.0.
        Ladbrokes: Nadal i Federer 3.25; Djoković 4; Murray 6.0.

        I tylko ci czterej mają stawki poniżej 10:1. Za następnego del Potro płaci się dużo więcej - 17:1 William Hill i 26: 1 Ladbrokes.

        Wśród pań faworytką buków jest Szarapowa!

        William Hill: Szarapowa 4.5; Serena 5.0, Kim 6.5; Li 8.0; Venus i Kitova po 9.0
        Ladbrokes: Masza i Serena po 5.0; Li 8.0, Kim 10.0; Venus, Wozniacki i Kvitova po 11.0.

        Jak widać William Hill nie wierzy w kontuzję Kim i płaci za jej końcowe zwycięstwo sporo mniej niż Ladbrokes. Za liderkę rankingu obaj bumacherzy płacą po 11:1, co daje jej siódme miejsce na liście faworytek.

        Nisko oceniane sa szanse Agnieszki Radwańskiej. WH umieszcza ją na 19 pozycji i płaci 51:1, zaś Ladbrokes widzą Agę na 26 miejscu i płacą za nią 67:1. Pozycje dużo niższe niż w oficjalnym rankingu, ale to nie dziwi. Jeśli ktoś od trzech lat nie wygrał najskromniejzego choćby turnieju, trudno wierzyć, że nagle wygra Wimbledon.
          • maksimum Re: Nadal faworytem bukmacherów 15.06.11, 19:01
            Gość portalu: r napisał(a):

            > > Jak widać William Hill nie wierzy w kontuzję Kim i płaci za jej końcowe z
            > wycięstwo sporo mniej niż Ladbrokes.
            >
            > To powinni uwierzyć, bo właśnie się wycofała z turnieju.

            Te wszystkie typowania w tej chwili to tylko podpucha,by znalezc naiwnego,kto postawi na Clijsters i pewno kilku postawilo jak byla 1:5 i umoczylo pieniadze.
            Typujesz po pierwszej rundzie ,gdy masz juz oglad sytuacji.
        • maksimum Re: Nadal faworytem bukmacherów 15.06.11, 18:58
          Gość portalu: J. napisał(a):

          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          >
          > > Federer,Djokovic,Murray i Nadal-wlasnie w takiej kolejnosci.
          >
          > Bukmacherzy brytyjscy widzą to nieco inaczej.
          >
          > William Hill: Nadal 3 funty za 1 (2+1); Federer 3.5,. Djoković 3.75; Murray 7.0.
          > Ladbrokes: Nadal i Federer 3.25; Djoković 4; Murray 6.0.

          Poza Federerem,Djokovicem i Murrayem,tam sie nikt nie liczy.No moze jeszcze Nadal jak reszta zalapie sie na kontuzje.

          > Wśród pań faworytką buków jest Szarapowa!

          Sharapova jest jedna z faworytek,ale mysle,ze

          1-Serena dojdzie do siebie na Wimbledon
          2-Kuznetsova gra calkiem dobrze.
          3-Venus bije kogo chce
          4-Li Na gra coraz lepiej na trawie
          5-Mietla robi sie grozna.
          6-Wozniacki jest w formie.
          7-Kvitova jest rowniez bardzo dobra.

          masz juz 8 kandydatek,z ktorych poza Mietla i Karola kazda moze wygrac Wimbledon.

          > Nisko oceniane sa szanse Agnieszki Radwańskiej.

          Radwanska jak zwykle jedzie na szczesliwych losowaniach,a z pierwszej 30-stki moze przegrac z kazda.



          • maksimum Rozstawione w Wimbledonie. 15.06.11, 22:16
            1. Caroline Wozniacki (DEN #1)
            2. Vera Zvonareva (RUS #3)
            3. Li Na (CHN #4)
            4. Victoria Azarenka (BLR #5)
            5. Maria Sharapova (RUS #6)
            6. Francesca Schiavone (ITA #7)
            7. Serena Williams (USA #26)
            8. Petra Kvitova (CZE #8)
            9. Marion Bartoli (FRA #9)
            10. Samantha Stosur (AUS #10)
            11. Andrea Petkovic (GER #11)
            12. Svetlana Kuznetsova (RUS #12)
            13. Agnieszka Radwanska (POL #13)
            14. Anastasia Pavlyuchenkova (RUS #14)
            15. Jelena Jankovic (SRB #15)
            16. Julia Goerges (GER #16)
            17. Kaia Kanepi (EST #17)
            18. Ana Ivanovic (SRB #18)
            19. Yanina Wickmayer (BEL #19)
            20. Peng Shuai (CHN #20)
            21. Flavia Pennetta (ITA #21)
            22. Shahar Peer (ISR #22)
            23. Venus Williams (USA #33)
            24. Dominika Cibulkova (SVK #23)
            25. Daniela Hantuchova (SVK #25)
            26. Maria Kirilenko (RUS #27)
            27. Jarmila Gajdosova (AUS #28)
            28. Ekaterina Makarova (RUS #29)
            29. Roberta Vinci (ITA #30)
            30. Bethanie Mattek-Sands (USA #31)
            31. Lucie Safarova (CZE #32)
            32. Tsvetana Pironkova (BUL #34)
          • Gość: r Re: Nadal faworytem bukmacherów IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.11, 23:56
            > Poza Federerem,Djokovicem i Murrayem,tam sie nikt nie liczy.No moze jeszcze Nad
            > al jak reszta zalapie sie na kontuzje.

            W 2008 Federer miał kontuzję? Rok temu Murray? Z Nadalem w formie to oni seta nie ugrają... Teraz forma gorsza, więc Federer może powalczyć o mecz, Murray o seta, Djoković szybkie 3-0 dostanie.
        • Gość: MACIEJ Draws. IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.06.11, 16:43
          www.wimbledon.com/en_GB/scores/draws/ws/r1s2.html
          oraz mezczyzni:

          www.wimbledon.com/en_GB/scores/draws/ms/r1s4.html
          Bardzo dobre losowania
          1-cw- Nadal-Berdych i Berdych go zmiecie.
          2-cw- Murray-Roddick,oczywiscie Andy
          3-cw- Federrer-Ferrer,Roger
          4-cw- Djokovic-Soderling,oczywiscie mistrz

          Final Djokovic-Murray.

          U kobiet jak zwykle genialne losowanie Woz-Rad!

          1-cw- Sharapova-Wozniacki
          2-cw- Lisicki-Serena (Li Na)
          3-cw- Petkovic-Hantuchova
          4-cw- Kvitova-Zvonareva

          Final :Serena-Kvitova
          • Gość: MACIEJ W 4r Li Na v Li Sicki przeciw Isi. IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.06.11, 18:46
            www.wimbledon.com/en_GB/scores/draws/ws/r1s2.html
            Nie bede pisal,ze Woz-Rad po raz kolejny maja genialne losowania,bo lepszych sobie wymarzyc nie mogly.

            Radwanska ma:

            1r-Govortsova-spacer
            2r-Barrois-spacer
            3r-Ivanovic-ciekawa gra
            4r-Li Na v Li Sicki i tu juz padnie.
            cw-Serena ja zmiazdzy.
            pf-Sharapova/Wozniacki-oczywiscie gdyby Isia pokonala Serene!

            Wozniacki ma:

            1r-Para Santonja(#107)
            2r-Mirza(#60)
            3r-Gajdosova(#27)
            4r-Goerges(#16) lub Cibulkova(#24)
            cw-Sharapova(#6) i tu Karola padnie.
            pf-Serena(#26)
            f- Kvitova(#8)
          • jan_stereo Re: Draws. 17.06.11, 19:31
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > 1-cw- Nadal-Berdych i Berdych go zmiecie.

            Nie zapominaj ze Nadal zostanie najprawdopodobniej zdemolowany juz w pierwszej rundzie z Michaelem Russellem, za tym ostatnim przemawiaja miazdzace fakty, przede wszystkim nigdy nie pokonal Nadala, a nawet nie wiem czy z nim gral, natomiast Rafa zszargal sobie kompletnie opinie swoimi wystepami w Wimbledonie, juz po Hiszpanie...A nawet gdyby jakims cudem Nadal przeszedl i trafil na rozpedzonego Berdycha, to Berdych zrobi z Rafa dokladnie to samo co rok temu w finale...
            • maksimum Re: Draws. 17.06.11, 19:42
              jan_stereo napisał:

              > to Berdych zrobi z Rafa dokladnie to samo co rok temu w finale...

              Rok temu sie Nadalowi udalo,ale w tym roku tego nie przewiduje.

              PS.W jaki sposob Berdych w 2010 w finale sie znalazl,przeciez on "grac nie umie na trawie"?
            • maksimum Re: Draws. 17.06.11, 22:17
              jan_stereo napisał:

              > Nie zapominaj ze Nadal zostanie najprawdopodobniej zdemolowany juz w pierwszej
              > rundzie z Michaelem Russellem,

              a w trzeciej rundzie spotka sie z Gilles Muller(Lux) no i wiadomo co bedzie.

              Nie wiem czy pamietasz faceta?
              • jan_stereo Re: Draws. 17.06.11, 23:14
                maksimum napisał:

                > a w trzeciej rundzie spotka sie z Gilles Muller(Lux) no i wiadomo co bedzie.

                Oczywiscie ze wiadomo. Nadal dostanie po dupsku, i to w kazdej rundzie, az do samego finalu bedzie przegrywal z kretesem..

                > Nie wiem czy pamietasz faceta?

                Jakzebym mogl nie pamietac legendy tenisa!
                • Gość: ps Re: Draws. IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 00:22
                  To ja może też wtrącę swoje trzy grosze. Bardzo się zdziwię, jeśli Federer nie dojdzie do finału.Nie widzę nikogo, kto mógłby go ograć po drodze. Na pewno nie Novak, który nie umiał pokonać Helweta na jego najgorszej nawierzchni. Zakładam oczywiście, że forma Rogera się utrzyma. Nadal też ma szanse na dojście do finału, jeśli się rozkręci-problemy mogą być w pierwszych meczach. Na pewno trzeba uważać na Raonicia czy Mullera, którzy grają mocną piłką i mają zabójcze podanie. Hiszpan miał zawsze duże problemy z wieżowcami-choćby z takim Haase rok temu-ale zwykle z nimi wygrywał. Dalej powinno być łatwiej-del Potro w ogóle nie umie grać na trawie, więc leci raczej szybko, Simon potrafił straszyć najlepszych, ale to już nie ten zwodnik, co dawniej. Berdych, o ile dojdzie do 1/4, też Nadala nie ogra, jeśli się spotkają. To samo w przypadku Fisha-obaj zawodnicy nie są mocni psychicznie i wizja sprawienia sensacji ich pewnie sparaliżuje. Murray pewnie padnie prędzej czy później pod ciężarem presji. Jeśli nie zdarzy się jakaś katastrofa, będziemy mieli hiszpańsko-szwajcarski finał. U pań trudno coś powiedzieć, bo są kompletnie nieprzewidywalne. Jednak na moje oko już na dzień dobry możemy mieć kilka niespodzianek. Mogą się o nie postarać: Dokić, Arn czy Lucić, jeśli tylko piłka będzie im wchodziła. Ani Schiavone, ani Petković, ani Cibulkova nie lubią zbytnio trawy. Natomiast Australijka, Węgierka i Chorwatka wiele razy pokazywały, że umieją walczyć z lepszymi od siebie. I do tego dobrze czują się na trawie. Agnieszka natomiast ma do trzeciej rundy spacerek. Goworcowa nie umiała wykorzystać kontuzji Agi w Tokio, więc o wygranej ze zdrową Polką może pomarzyć. Barrois ugrała jednego gema z Cibulkovą w Holandii, a Cetkovska miała sezon życia trzy lata temu-to wszystko. W trzeciej rundzie rywalką powinna być Ivanović, ale wcale nie musi. Serbka to tak nieregularna zawodniczka, że nawet z będącą bez formy Oudin może mieć problem. Daniliidou kocha trawę-niby nie gra tak jak dawniej, ale też bym jej nie lekceważył. Jeśli jednak Ana spotkałaby się z Agnieszką, to faworytką byłaby Polka. Radwańska jest bardziej spokojna, regularna, cierpliwa. Natomiast Anci czasem za bardzo się spieszy, często ma kłopoty z serwisem, psuje w ważnych chwilach, jest nerwowa. Jeśli rodaczka Djokovicia chce wygrać z Agnieszką, musi grać swój tenis od początku do końca, wykorzystywać okazje, z czym najlepiej sobie nie radzi. W meczu z Danielą miała 20 szans na przełamanie, wykorzystała tylko dwie. Moim zdaniem awans naszej tenisistki do IV rundy jest naprawdę realny. Natomiast byłbym ostrożny w typowaniu Lisicki do IV rundy. Fakt, ograła już Li, ale to jest turniej WS. Chinka gra na takich imprezach naprawdę dobrze w tym roku i Niemka łatwo mieć nie będzie. Jednak Sabine stać na niespodziankę mimo wszystko. Prawdziwym pechowcem jest natomiast Janković-nie dość, że dostała Martinez-Sanchez w pierwszym meczu, to jeszcze w trzeciej rundzie ma Venus...
          • Gość: tenisista Re: faworytem jest Gonzalez IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 11:03
            no, wiesz, jeśli mecz Gonzaleza nie zostanie wyznaczony na kort centralny, to wszystko jest możliwe. Gonzalez dobrze gra tylko przy dużej publiczności, turniej Wimbledon niejednokrotnie skompromitował się wystawianiem na główną arenę tenisistek zamiast tenisistów, oraz kibolstwem podjętym w temacie faworytów gospodarzy. zauważ że już na początku popełnili błąd, nie wystawiając w pierwszym dniu Gonzaleza na otwarcie turnieju, tylko w pierwszym dniu na centralnym gra Murray dla brytyjskich kiboli. jeśli Gonzalez się zdenerwuje to w ogóle nie zagra meczu, bo i to mu się zdarzało w przeszłości. biorąc pod uwagę bojaźliwość angoli, przed Gonzalezem, mogą wszystko robić żeby go wyprowadzić z równowagi i zmienić jego nastawienie do wygrania całego turnieju. jednak ja jestem dobrej myśli. jeśli Gonzalez zostanie wyznaczony na kort centralny, gdzie będzie mógł zaprezentować swoje piękne zagrania, i będzie mocno dopingowany przez publiczność ma szansę wygrać turniej. Gonzalez - Dolgopolov to najlepszy mecz 1 rundy. jeśli angole się skompromitują, no to Gonzalez nie będzie się wysilał na jakimś bocznym poprzecieranym korcie. inna sprawa to że Dolgopolov w ogóle nie radzi sobie na razie na trawie. nie zdziw się jeśli Gonzalez zrobi retired, jeśli mecz nie będzie się rozgrywał na głównej arenie.
            • jan_stereo Re: faworytem jest Gonzalez 20.06.11, 14:44
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > Gonzalez - Dolgopolov to najlepszy mecz 1 rundy. Inna sprawa to że Dolgopolov w ogóle nie radzi sobie na razie na trawie.

              Intrygujace uzasadnienie. To prawie tak, jak napisac ze ktos tam rozegra z kims najlepszy mecz chociaz nominowany do pieknej gry nie ma przykladowo nog...
            • maksimum Re: faworytem jest Gonzalez 20.06.11, 15:43
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > jeśli mecz Gonzaleza nie zostanie wyznaczony na kort centralny, to w
              > szystko jest możliwe. Gonzalez dobrze gra tylko przy dużej publiczności, turnie
              > j Wimbledon niejednokrotnie skompromitował się wystawianiem na główną arenę ten
              > isistek zamiast tenisistów, oraz kibolstwem podjętym w temacie faworytów gospodarzy.

              Dolgopolov jest #22 a Gonzalez bez numerka i dlatego maja bardzo male szanse na kort centralny albo nawet na kort #1.


              • Gość: tenisista Re: faworytem jest Gonzalez IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 13:20
                to w ogóle po co Gonzaleza zapraszali na turniej, jak nie dali mu kortu centralnego? to tak jak by zaprosić Lindsay Davenport i kazać jej grać na korcie 6 z jakąś tam na przykład Goerges. kibolska mentalnosć Macieju. wczoraj wystawili swojego leszcza, dzisiaj numerycznie Djokovica i Federera, a mecz Muller Haas leciał na jakimś odległym korcie. ale Wimbledon niejednokrotnie już się wykazał dyletanctwem tenisowym.

                • maksimum Re: faworytem jest Gonzalez 21.06.11, 19:51
                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                  > wczoraj wystawili swojego leszcza, dzisiaj numerycznie Djokovica i Federera,

                  Bo z tego kasa jest i wieksza ogladalnosc.
                  Wiekszosc ludzi,ktorzy ogladaja tenisa nie bardzo kuma co sie z czym je i chca ogladac tych ktorzy sa najwyzej w rankingu albo swoich ziomali.
                  A to ze ziomy graja slabo i maja tam jednego Murraya z importu to obchodza sie z tym dziwakiem jak z jajkiem.

                  > a mecz Muller Haas leciał na jakimś odległym korcie.

                  Ten mecz sam bym chetnie obejrzal,bo ciekawe co Muller jest w stanie wykrecic.
                  Patrzylem dzisiaj jak gra Niemiec Andreas Beck i calkiem dobrze sobie poczynal z Roddickiem,ale chyba wszyscy czekaja az Roddick przegra.

                  Simon natomiast gral z jakims francuskim Vazeliniarzem i wygral.


                  > ale Wimbledon niejednokrotnie już się wykazał dyletanctwem tenisowym.

                  Najbardziej mnie wkurza ta ich glupota ze srodkowa niedziela,nawet jak sa 2 dni zalegli w meczach ze wzgledu na ta swoja zas.... pogode,to w niedziele i tak nie beda grac.
                  Mam rodzine w Anglii i jak tam bylem to niby bez powodu bolu glowy dostaje jak sie tam zasiedze.

                  • Gość: tenisista Re: faworytem jest Gonzalez IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 01:17
                    a to widzisz, zupełnie tak jak ja. ja też mam rodzinę w Londynie, a Queens to jest taka kolej miejska dla ubogich pomazana bazgrołami jak z Brooklynu. pewnie dlatego Wimbledon lubią tak siostry Williams. przypominają im się rodzinne strony.

                    w ogóle ten Londyn to jest w gruncie rzeczy, jakiś taki dziwny. Wimbledon jest na drugim końcu miasta i trzeba przez całe miasto do niego jechać. to nie prościej by było, gdyby postawili ten Wimbledon tam, gdzie jest dojechać prościej? ale oczywiście, nie, Angole zawsze mają wszystko postawione na głowie. w NYC to turniej jest w central parku.

                    z drugiej strony podoba mi się to że daleko od Wimbledonu jest lotnisko. i samoloty nie świszczą. a wiesz jakie ceny są w Londynie zabójcze? moja ciotka co mieszka w Londynie w 3 strefie miejskiej czy jakoś tak, może za domek kupić sobie kilka domków i działek pod Londynem. domek ma ze 100 metrów, i działka, a za domek starego budownictwa babki dwupiętrowy z wielką działką w jakiejś 4 czy 5 strefie w starym angielskim stylu kupili sobie właśnie ten domek w 3 strefie. długość dojazdy metrem z 3 strefy jest z 15 minut dłuższa niż z 5 strefy, a po Londynie nikt nie jeździ samochodem bo by jechał sto razy dłużej. dla 15 minut jazdy są w stanie dać 5 razy za dużą cenę.

                    woda z Tamizy jest smaczniejsza niż z Wisły, ale ja i tak piję naturalną źródlaną. kiedy tankowałem jak byłem w Londynie jeszcze popijałem kranówę. poza tym Londyn to wielka wieś. chodzą tam po ulicy lisy, szopy, wiewiórki i jeże, a trawa rośnie jak na łące.

                    Angole to kibole. w ogóle się na tenisie nie znają. kiedyś mieli dobrego tenisistę Rusedskiego to nie kibolowali tak do niego jak teraz do Murraya. dlaczego? bo Murray ma numerek 4, a Rusedski miał 10. Muller to taka ulepszona wersja Rusedskiego.

                    • maksimum All England Lawn. 22.06.11, 01:54
                      Gość portalu: tenisista napisał(a):

                      > a Queens to jest taka kolej miejska dla ubogich pomazana bazgrołami jak z Brooklynu.

                      Dawno na Brooklynie nie byles,bo bys sie zdziwil.
                      Bazgrolow nie ma w subwayach bo do nas cywilizacja dotarla a w EU upada.
                      A jesli chodzi o podrozowanie samochodem ode mnie z Brooklyna na Flushing Meadows na Queensie,to ostatnim razem jak wiozlem syna na turniej zajelo mnie jakies 35 minut a jest to jakies 20 mil drogi.
                      Widzisz,u nas wszystko lepiej dziala niz w starej Europie.
                      Moja kolezanka ze szkoly w Warszawie mieszka teraz blisko All England Lawn,ale ona jest niekumata w tenisie i jej to zwisa.

                      No i jak bylem z synem na tym turnieju na Flushing Meadows to wiesz chyba ze sie samolotow naogladalem i to wiele calkiem nisko latalo,ze mozna bylo do nich z procy strzelac.

                      > woda z Tamizy jest smaczniejsza niż z Wisły, ale ja i tak piję naturalną źródla
                      > ną. kiedy tankowałem jak byłem w Londynie jeszcze popijałem kranówę. poza tym L
                      > ondyn to wielka wieś. chodzą tam po ulicy lisy, szopy, wiewiórki i jeże, a traw
                      > a rośnie jak na łące.

                      Wody z Wisly nie mozesz pic,bo to sciek.Tam nawet ryzykujesz choroba kapiac sie.
                      Zwierzyna w parkach u nas tez jest,tylko ze wiewiorki sa normalne szare a nie jakies tam rudawe jak u was.
                      Greg Rusedski to Kanadol ktory urodzil sie w Montrealu co jak wiesz nalezy do Korony,wiec ze tutaj byl nikim wyjechal do UK i tam byl #1 i sponsorow kupa itd.

                      Widzisz chyba jak obchodza sie z Murrayem a nie tak dawno z nieudacznikiem Henmanem.
                      Ten caly Henman Hill .... tragedia.
                      • Gość: tenisista Re: All England Lawn. IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 12:49
                        w starej Anglii to oni nawet na odwrót kierownicę zamontowaną mają. to nie dziwne że nie umieją dojechać w godzinę do centrum wozem, jak muszą machać na odwrót od prawidłowego. poza tym rodowitych Anglików to tam nie ma. nie to co w Warszawie. co prawda rodowitych Warszawiaków takich jak ja, też nie ma za wielu bo wiocha jakaś z małopolski do nas przyjechała i nawet nie umie zachować się na schodkach od metra i blokuje przejście wprowadzając wiejski zwyczaj stania jak w oborze, ale białej rasy aryjskiej to mamy tu ciągle dominantę dominującą. a w Anglii to jak byłem dawno temu, to jak bym się znalazł w Afryce albo i Azji Mniejszej, a oni mówią że oni czystej krwi angielskiej pilnują.

                        kiedyś w NYC był mój dziadek i mówił że Polacy to mają tam przejebane, ale to po wojnie i za komuny to tam było. opowiadał że straszny syf wtedy był ale nie wiem czy mówił o Brooklynie czy o Manhattanie. jak wrócił do Polski to go tu potem z projektami informatycznymi na miejscu ujebali i tak to właśnie w dawnych czasach było. widocznie nie chciał współpracować, bo potem zapisał się do Solidarności. albo to w odwrotnej kolejności było.

                        samochodem w Anglii to jedziesz z 3 strefy londyńskiej z 2 godziny do centrum miasta, jak mnie odbierali kiedyś z lotniska, to jechałem chyba z 3 godziny do tego ich śmiesznego domku, uliczki mają za to jak w przedszkolu. jak byłem to co 5 metrów tam wybudowana taka była bulda, chodniczki z małych cegiełek, i wszędzie na ulicach jakieś dzioby i kolce. nikt tego nie chciał i teraz sprzedali technologię Polakom i teraz u nas takie właśnie śmieszne budowle na ulicach stawiają.

                        co Ty w Londynie to normalnie po ulicach im chodzą rude wiewiórki, lisy i szopy, wiem bo sam widziałem. a ptak kultowy to tak zwany rudzik. też rudy

                        my w Europie to mamy europejski hip hop i u nas biali są czarnuchami. a u was jest wystarczająco dużo czarnuchów ale zaraziliście się od Europy i nazat teraz u was biali też rapują.

                        u nas to jeszcze nad Warszawą latają śmigłowce, takie stare samoloty jak wilga, i szybowce. te stare to turkoczą głośniej niż na US Open.

                        Wisła śmierdzi bo zaczęli wprowadzać jakieś nowe standardy oczyszczania, ja mam ujęcie z górnej Wisły i kiedyś była woda chlorowana, ale poza tym nie śmierdziało. Tamiza to też ściek ale podobno oni mieli jakieś dobre filtry już wtedy i piłem herbatkę londyńską, tylko bez mleka bo z mlekiem to jest jakaś mdła. a teraz to ja tylko źródlaną piję wodę wysokogórską kupuję zawsze oryginalnie zapakowaną, i wszystko na niej jem. do Wisły lepiej się nie zbliżać, a są tacy co nawet w niej ryby łowią. kiedyś widziałem wiele samochodów pod mostem, a teraz chyba gdzie indziej załatwia się interesy.

                        w ogóle ten Londyn to jedno wielkie nieporozumienie jest. tam jest zaraz Las koło centrum miasta i chodzą tam normalnie jelenie i ryczą na głos, zające biegają.

                        to z Henmanem to była tragedia, nieudacznik pykał lekko te piłeczki grzywkę miał na chłopczyka zaczesaną, muskulatury w ogóle nie miał, no i grał jak panienka, Rusedski chociaż konkretniej punkty rozstrzygał. henmanhill to była kupa śmiechu, teraz tak samo kibole siedzą i patrzą w telebim oglądając Murraya, no ale rozumu kibola nie nauczysz



                        • maksimum Re: All England Lawn. 22.06.11, 16:09
                          Gość portalu: tenisista napisał(a):

                          > w starej Anglii to oni nawet na odwrót kierownicę zamontowaną mają. to nie dziw
                          > ne że nie umieją dojechać w godzinę do centrum wozem, jak muszą machać na odwró
                          > t od prawidłowego.

                          To tak jak tu:
                          Kaj Ty jedziesz?

                          www.youtube.com/watch?v=Y4pA3U5kDxg
                          > kiedyś w NYC był mój dziadek i mówił że Polacy to mają tam przejebane, ale to p
                          > o wojnie i za komuny to tam było. opowiadał że straszny syf wtedy był ale nie w
                          > iem czy mówił o Brooklynie czy o Manhattanie. jak wrócił do Polski to go tu pot
                          > em z projektami informatycznymi na miejscu ujebali i tak to właśnie w dawnych c
                          > zasach było. widocznie nie chciał współpracować, bo potem zapisał się do Solida
                          > rności. albo to w odwrotnej kolejności było.

                          Tak to niestety jest,ze jak sie niedocenia Ameryki,to trzeba walczyc w Polsce z zamulencami co jest jeszcze gorsze.

                          > my w Europie to mamy europejski hip hop i u nas biali są czarnuchami. a u was j
                          > est wystarczająco dużo czarnuchów ale zaraziliście się od Europy i nazat teraz
                          > u was biali też rapują.

                          Czasami sie zdarza,ze white trash rapuje,ale wiekszosc redneckow jest za calkowita czystoscia rasy.

                          • Gość: tenisista Re: All England Lawn. IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 23:32
                            u nas rządzą masoni i żydzi, a jak dziadek był w NYC i USA bo generalnie był na emit, to powiedział że mógł robić karierę, ale nie mógł się przyznawać że jest Polakiem takie wtedy czasy były, więc dziadek wrócił jako Prawdziwy Patriota do Polski, no i oczywiście w czasach stalinowskich żadnej kariery nie zrobił, bo wtedy rządziła z kolei żydokomuna. zaciekawiło mnie że w tamtych czasach podobno Polacy nie byli dyskryminowani za wyssany z palca antysemityzm, ale za głupotę. antysemityzm wypromowano później. w sumie mógł zostać w USA bo byśmy mieli trochę więcej forsy w tej chwili. w Polsce coś robił później jak Polska dostawała pomoc z Ameryki ale cienko na tym wyszedł, nic nie oszczędził na emeryturę.





                      • Gość: j Nie ma czegos takiego IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 16:16
                        jak All England Lawn. Słowo Lawn w nazwie All England Lawn Tennis and Croquet Club nie oznacza jakiegoś londyńskiego trawnika, ani też innego miejsca w Londynie, lecz jest przymiotnikiem określającym rzeczownik Tennis. Lawn tennis jest po prostu pełną angielską nazwą sportu, którym zajmujemy się na tym forum; okreslenie lawn użyte jest po to, by odróżnić go od innych dyscyplin mających "tenis" w nazwie (real tennis, table tennis). Po polsku mówimy "tenis ziemny", bo u nas korty trawiaste zawsze były rzadkością i "trawa" czy "trawnik" w nazwie nie przyjęły się.

                        All England Lawn Tennis and Croquet Club - Ogólnoangielski Klub Tenisa Ziemnego i Krokieta.
          • Gość: Jędrzej Re: Odmieniona Bartoli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.11, 11:53
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Ona jednego dnia wygrala 2 mecze.Najlpierw pokonala Stosur a pozniej Kvitova. Kiedy nasza Isia taki numer odwali?

            Jeśli półfinał i finał odbywa się jednego dnia, wiadomo, że któraś z półfinalistek wygra tego dnia dwa mecze. Musiałeś być bardzo ucieszony, kiedy ogłoszono, ze dwie ostatnie rundy turnieju będą w sobotę - miałeś zapewniony kolejny pretekst do urągań pod adresem Isi, niezależnie od przebiegu i poziomu spotkań.

            Isia, nawiasem mówiąc, wygrała już kiedyś dwa mecze jednego dnia. Było to w kwalifikacjach do turnieju w Dubaju w 2008. Ona spóźniła się na te kwalifikacje, bo grała w sobotę półfinał w Doha, więc musiała rozegać trzy mecze w ciągu dwu dni - i wszystkie wygrała. Spieszyła się, więc wygrywała wysoko - w drugiej rundzie sprzedała rywalce rowerek. Ranga meczów była niższa niż teraz w Eastbourne, ale z drugiej strony Aga była tam jedyną zawodniczką zmuszoną do dwukrotnego wystąpienia w jednym dniu - każda z jej rywalek grała normalnie, jeden mecz dziennie. Finałowa natomiast rywalka Bartoli w Eastbourne też grała w sobotę dwa razy.

            W 2007 r w wimbledońskim turnieju juniorek Ula Radwańska rozegrała jednego dnia trzy mecze - od 1/8 finału do półfinału włącznie, i wszystkie wygrała. Trzeba jednak przyznać, że jej półfinałowa przeciwniczka, Nastia Pawluczenkowa, grała tego dnia aż cztery mecze. Organizatorzy wtedy nie popisali się - mimo bardzo deszczowego pierwszego tygodnia nie zrządzili gier w środkową niedzielę, wskutek czego w drugim tygodniu powstało takie spiętrzenie rozgrywek, że turnieje juniorskie przyszło rozegrać w b. krótkim czasie. Dzieciaki nosami się na koniec podpierały.
            • maksimum Makabra Wimbledonu. 19.06.11, 16:17
              Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

              > W 2007 r w wimbledońskim turnieju juniorek Ula Radwańska rozegrała jednego dni
              > a trzy mecze - od 1/8 finału do półfinału włącznie, i wszystkie wygrała. Trzeba
              > jednak przyznać, że jej półfinałowa przeciwniczka, Nastia Pawluczenkowa, grała
              > tego dnia aż cztery mecze. Organizatorzy wtedy nie popisali się - mimo bardzo
              > deszczowego pierwszego tygodnia nie zrządzili gier w środkową niedzielę, wskute
              > k czego w drugim tygodniu powstało takie spiętrzenie rozgrywek, że turnieje ju
              > niorskie przyszło rozegrać w b. krótkim czasie. Dzieciaki nosami się na koniec
              > podpierały.
              ----------
              To jest tak,jak glupi Europejczycy upra sie na podtrzymaniu beznadziejnych tradycji.
              Juz teraz zaklady ida ile gemow zagra Isner z Mahutem!
              • maksimum Kto widzial jakim wioslem gra Bartoli? 19.06.11, 16:23
                sports.yahoo.com/tennis/blog/busted_racquet/post/French-tennis-star-Marion-Bartoli-says-she-has-a?urn=ten-wp165
                Bartoli jest jedyna zawodniczka,ktora gra rakieta dlugosci 29 cali,podczas gdy niemal wszyscy graja rakietami dlugosci 27 cali a niektorzy jak Roddick rakieta 27,5 cala.
            • maksimum Re: Odmieniona Bartoli 19.06.11, 16:39
              Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

              > Finałowa natomiast rywalka Bartoli w Eastbourne też grała w sobotę dwa razy.

              Niestety nie.
              Kvitova polfinal z Hantuchova miala w piatek,a final w sobote z Bartoli.


                                • Gość: MACIEJ Krom'ka bije Venus 76 IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.06.11, 15:21
                                  Kromka sie niezle postawila Venus i wygrala pelnego emocji pierwszego seta.
                                  Kimiko prowadzila w gemach 5:1 a pozniej w tie breaku 6:3 by dac Venus wyrownac na 6:6 i gdy Venus chciala przespieszyc i wygrac tie breake to wtedy go przegrala,bo pilka uderzona przez Kimiko musnela zewnetrzna strone linii.
                                  Az mnie zatkalo gdy zobaczylem,ze maja hawk eye na Wimbledonie,bo powinni wszystko po koshernemu rozgrywac wedlug XIX wiecznej tradycji.
                                  • Gość: j. Re: Krom'ka bije Venus 76 IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 16:28
                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                    > Az mnie zatkalo gdy zobaczylem,ze maja hawk eye na Wimbledonie,bo powinni wszystko po koshernemu rozgrywac wedlug XIX wiecznej tradycji

                                    Oni mają nie tylko hawk eye, oni mają też dach rozsuwany nad kortem centralnym, podobnie do Madrtu i Melbourne, a w przeciwienstwie do Nowego Jorku, którego na takie techniczne nowinki nie stać.
                                    • Gość: MACIEJ Dach nad US Open IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.06.11, 21:08
                                      jest nam niepotrzebny,bo "In God We Trust" i pogode mamy zapewniona z Gory.
                                      Powinienes takie rzeczy Jedrek wiedziec,ze w NYC co najmniej 6 dni w tygodniu jest slonecznych i to od brzegu do brzegu a nie z przelotnymi opadami.
                                      A jak juz pojedziesz na zachod USA to tam 7 na 7 jest slonce a deszcz pada tylko w lutym.
                                            • manddia Re: Ivanovic-Radwanska. 23.06.11, 17:15
                                              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                              > Jak sie Radwanska dowiedziala ze nastepny mecz bedzie grala z Ivanovic to pokon
                                              > anie Cetkovskiej stalo sie dla niej problemem.

                                              Z pewnością Aga spać nie będzie mogła. Zwłaszcza, że ostatnie 3 mecze pomiędzy nimi wygrała.
                                                  • Gość: ps Re: Ivanovic-Radwanska. IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 19:07
                                                    Statystyki może i dobre, ale Agnieszka naprawdę ostatnio sobie komplikuje życie. Co się z nią dzieje, mała 4-1 w trzecim a za chwilę może odpaść. Wiedziałem, że Cetkovska miewała dobre okresy, ale że aż takie problemy będą, to mi do głowy nie przyszło. Jeśli Agnieszka odpadnie, to będzie to jej najgorsza porażka na trawie w ogóle i najboleśniejsza od ponad 2 lat chyba. Jakiś psycholog by się jednak przydał, bo już niedługo punkty do obrony w USA.
                                                • manddia Re: Ivanovic-Cetkovska. 23.06.11, 19:43
                                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                  > Ze-na-da.

                                                  Nie da się ukryć, że takie rywalki to z zamkniętymi oczami powinna pokonać. Jeżeli na US Open też tak kiepsko wypadnie, to wyleci z pierwszej szesnastki raz-dwa i skończą się jej rozstawienia w turniejach. Isia w pierwszej piątce rankingu WTA to na dłuższy okres strefa baśni i legend...
                                                  • Gość: ps Re: Ivanovic-Cetkovska. IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 20:44
                                                    Niestety-zgadzam się. Agnieszka powinna ten mecz wygrać. I nie ma co zwalać na deszcz, przerwy, itd. Co do amerykańskich turniejów, to przed Polką bardzo trudny okres-ma do obrony finał w San Diego, półfinał w Stanford-razem 520 punktów. Bardzo dużo. Zobaczymy, co teraz Aga zrobi. Jeśli źle wypadnie w Stanach, to może rzeczywiście być pożegnanie z najlepszą szesnastką i dobrym rozstawieniem na USO. Jednak z Agnieszką nigdy nic nie wiadomo. Przy okazji-Polka nie jest sama. Na Li odpadła z Lisicki, marnując dwa meczbole przy podaniu Niemki i nie wykorzystując podania na mecz (dwa razy). Wygląda na to, że Sabine albo Ana będą w ćwierćfinale WS, ale zobaczymy.
                                                    • Gość: Jędrzej Re: Ivanovic-Cetkovska. IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 23:31
                                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                                      > Przy okazji-Polka nie jest sama. Na Li odpadła z Lisicki, marnując dwa meczbole przy podaniu Niemki i nie wykorzystując podania na mecz (dwa razy)

                                                      Dajmy sobie spokój z takimi pocieszeniami. Dlaczego Agnieszka ma naśladować przegrywającą Li, a nie wygrywającą Lisicką? Chinka może sobie pozwolić na głupią porażkę w Londynie, bo ma już na koncie w tym roku finał w Melbourne i tytuł w Paryżu. A co ma Isia? Isia ma tenisowy talent, który już trzeci sezon z rzędu marnuje.
                                                    • maksimum Re: Ivanovic-Cetkovska. 23.06.11, 23:51
                                                      Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

                                                      > A co ma Isia? Isia ma tenisowy talent, który już trzeci sezon z rzędu marnuje.

                                                      Niektorzy (jak Fibak) twierdza ze Isia ma talent,bo ja tak nigdy nie twierdzilem.
                                                      Jechala przez 3 lata na szczesliwych losowaniach i ciulaniu punktow i kolejnego szczesliwego losowania w Wimbledonie nie potrafila wykorzystac.

                                                      Jak jest tatus-jest zle,jak nie ma tatusia jest jeszcze gorzej.
                                                    • Gość: ps Re: Ivanovic-Cetkovska. IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 00:01
                                                      Wiem o co ci chodzi-nie ma porównania między tymi pojedynkami. Chodziło mi o to, że Chinka trochę na własne życzenie wypuściła te serwisy na mecz, bo zrobiła głupie błędy wtedy, kiedy kończące uderzenia były jej potrzebne najbardziej. Przy meczbolach Azjatka nie mogła nic zrobić-serwisy Sabine były po prostu zabójcze. Dla mnie wcale nie jest to żadne pocieszenie-jestem po prostu załamany. Wiem, że Agnieszka powinna była wygrać i nie neguję tego. Mam tylko nadzieje, że dziewczyna obroni choć trochę punktów w USA i wreszcie będzie na tyle zdrowa, żeby pojechać na turnieje do Azji, a nie do szpitala na kolejną operację. Nie chciałbym, żeby pan Maksimum vel MACIEJ triumfował, że wreszcie Aga wypadła z 20. A jeśli Radwańska znowu zawali kilka dużych turniejów, może tak być-jeśli nie w tym roku, to pewnie na początku kolejnego. Wciąż wierzę w Agnieszkę, ale chwilami jej nie rozumiem. Jak to jest, że ona w jednym meczu potrafi wyjść z tego dołka, wyciągnąć mecz, a następnego dnia wyciąga rękę do rywalki, która leży na łopatkach? Przecież ona potrafi walczyć, co udowadniała nieraz. Takie porażki są bolesne zarówno dla kibiców, jak i dla samej tenisistki.
                                              • maksimum Re: Ivanovic-Radwanska. 23.06.11, 23:44
                                                manddia napisał:

                                                > Z pewnością Aga spać nie będzie mogła. Zwłaszcza, że ostatnie 3 mecze pomiędzy
                                                > nimi wygrała.

                                                Nastepnym razem dlugo nie zagraja,bo Ivanovic wejdzie do 16-stki a Aga z niej wypadnie.
                                              • Gość: r Re: Dach nad US Open IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 00:55
                                                Jak widać gra. Bo ciężko inaczej nazwać wypełniony do połowy Arthur Ashe Stadium (moim zdaniem ex-aequo z Rod Laver Arena najwspanialsza arena tenisowa na świecie).
                                                Twoje bajania o pogodzie są śmieszne. Wszyscy wiedzą, że rokrocznie na US Open z powodu opadów przekładane i szarpane są najważniejsze mecze i potrzebne są zadaszone korty.
                                      • Gość: J. pitolisz IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 00:55
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        [Dach] > jest nam niepotrzebny,bo "In God We Trust" i pogode mamy zapewniona z Gory. Powinienes takie rzeczy Jedrek wiedziec,ze w NYC co najmniej 6 dni w tygodniu jest slonecznych i to od brzegu do brzegu a nie z przelotnymi opadami.

                                        Co ty mi tu pitolisz, jakieś teorie. Fakty są takie, że dwa ostatnie USO były całkowicie zdezorganizowane przez opady. Nawet tegoroczny Wimbel, wyjątkowo źle prowadzony, jest wzorcem sprawności w porównaniu z tym, co ostatnio pokazuje światu USTA.
                                        • Gość: r Re: pitolisz IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.11, 01:01
                                          > Nawet tegoroczny Wimbel, wyjątkowo źle
                                          > prowadzony, jest wzorcem sprawności w porównaniu z tym, co ostatnio pokazuje św
                                          > iatu USTA.

                                          Ostatnie US Open to burdel na kołach i wściekły Nadal, który w środku nocy musiał grać mecz ;)
                                          Do tego na US Open gwiazdki pokroju Wozniacki grają wszystkie mecze na korcie centralnym, a na Wimbledonie tak słabe zawodniczki nie dostępują tego zaszczytu (chyba, że w planach jest lanie od jakiejś lepszej, np. Williams).
      • ex.mila Dla mnie Del Potro 23.06.11, 17:17
        Tzn - bardzo chciałabym, zeby pogodził pierwszą z rozstawienia czwórkę .

        Jeśli chodzi o kobiety to jeśli nie siostry to Sharapova (dzisiaj zweryfikuję tę opinię, o 19.00 gra swój mecz). Czarny koń Kvitova. Ale na 90% któraś z sióstr.
            • ex.mila Re: Li Na-LiSicki 23.06.11, 19:48
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Mecz na duzo wyzszym poziomie niz final French Open.
              > Lisicki jest zdecydowanie lepsza niz Wozniacki czy Isia.

              To prawda, chociaż Na Li została okrutnie skrzywdzona przez sędziów. Czasami nawet sokole oko nie pomaga.
            • ex.mila LiSicki 23.06.11, 19:54

              Właśnie angielski komentator nazwał ją jedną z przedstawicielek polskiej generacji. Nie wiedziałam, że istnieje taka kategoria, myślałam, ze jedynymi przedstawicielkami polskiej generacji są Radwańskie, a tu niespodzianka - pan komentator nam przysłodził na pociechę.
              • manddia Re: Lisicki 23.06.11, 20:04
                Po tym co zaprezentowała Agnieszka to jedynie zwycięstwo Kubota w następnej rundzie może na pociechę mi przysłodzić. A tutaj nie mam faworytki, ale Li ma już przewagę breaka.
                • ex.mila Kubot 23.06.11, 20:12
                  własnie wygrywa w deblu w pierwszym secie 5:0:-)

                  Mam nadzieję, że jutro ładnie powalczy z Monfilsem (i w koncu będzie można go zobaczyć, bo chyba Monfilsa nie wyrzucą na kort gdzie nie ma kamer).
                  • manddia Kamery 23.06.11, 20:21
                    Niby mamy XXI wiek a wciąż na wielu kortach w wielu turniejach nie ma kamer. Nie mogę tego wcale zrozumieć...

                    A Sabine odrobiła straty w 3 secie.