Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf...

    IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 11:56
    To nie jest team Kubicy tylko team w którym jeździł Kubica. Nie wiem z jakiego powodu ten szał z czerwonym nagłówkiem na głównej skoro ten team radzi sobie świetnie w momencie kiedy Roberta tam nie ma. Jak było wcześniej można sobie sprawdzić.
    Obserwuj wątek
      • Gość: o GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf... IP: *.centertel.pl 10.04.11, 11:56
        Dureń Alonso.. Zawsze musi narobić jakichś idiotyzmów. Mógł być na podium, a tak to szkopski gnom (jak zwykle) dostał w prezencie więcej, niż zasłużył.
        • Gość: PiOTR Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.static.dsl.dodo.com.au 10.04.11, 12:04
          Jestes usranym kibolem.
          Nick i Vettel to wspaniali kierowcy ,a nie nedzny Kubica. Kubica nic nie osiagnal i jest skonczony definitywnie. Bez niego i FI ciekawsza.
          • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:14
            Jesteś usranym debilem, który NIC nigdy nie osiagnął. Uczepileś się tego Kubicy jak gnida.

            Nick jest takim świetnym kierowcą, że Kubica musiał się dopiero rozwalic w rajdzie, aby Nikus w ogóle mógł się załapać na kokpit. Przed wypadkiem Roberta Nikuś już wracał do swojej funkcji wybitnego kierowcy testowego Mercedesa - taki jest świetny!
            • Gość: npd61 Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.11, 12:37
              a ten twoj kubica jeszcze lepszy,bo lezy a kasa leci
              • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 13:08
                Trzeba mieć talent - multimilioner, a nawet palcem kiwnąć nie musi...
                • Gość: kubica fun Jestm pszekonany ze kubica wroci do F1 IP: *.zone15.bethere.co.uk 10.04.11, 13:53
                  i bedzie czyscil felge Heidfeldowi
                  • peterblood Re: Jestm pszekonany ze kubica wroci do F1 10.04.11, 15:10
                    Raczej Heidfeld wróci czyścić felgi Schumachera.
            • Gość: eee Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 13:18
              Gość portalu: o napisał(a):

              > "Uczepileś się tego Kubicy jak gnida. "

              Bo to właśnie jest wredna, trollująca gnida, która pustkę w swoim łbie i życiu rozpaczliwie próbuje wypełniać szwendaniem się po tym forum i pluciem na wszystkich polskich sportowców. Kubica nie jest jedyny.
          • Gość: odyssey2008 Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.astral.lodz.pl 10.04.11, 12:17
            Jezu a skąd tyle nienawiść do Kubicy czyżbyś reprezentował ukrytą opcją niemiecką?
            A na poważnie.
            Vettel ok ale Hidfeld (sorry za przekręcenie nazwiska) jeździ dobrze , równo i tylko tyle. Jak ktoś z przodu sie wykruszy to Hidfeld zajmie jego miejsce i to jest ok jeździ równo , poprawnie ale nie zdobył nigdy pierwszego miejsca na podium.
            • Gość: rumburak Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:08
              > o jest ok jeździ równo , poprawnie ale nie zdobył nigdy pierwszego miejsca na p
              > odium.

              nie zdobył, bo musiał oddać robertowi (to był jedyny wygrany wyścig kubicy)

              ale zgadzam się, heidfeld jeździ jak button - bez błysku i nie najszybciej, za to z wyczuciem bolidu i opon, równo, prawie bezbłędnie
              • peterblood Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 13:18
                "nie zdobył, bo musiał oddać robertowi (to był jedyny wygrany wyścig kubicy)"

                Co?! Kiedy?! Oddał mu bo tak go lubił?!? W Kanadzie Heidfeld jechał na jeden pit stop i musiał dbać o opony- jeśli ktoś już nie pamięta...
                • Gość: rumburak Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:36
                  > Co?! Kiedy?! Oddał mu bo tak go lubił?!? W Kanadzie Heidfeld jechał na jeden p
                  > it stop i musiał dbać o opony- jeśli ktoś już nie pamięta...

                  Nie, "zadbaj o opony" to był w tamtym sezonie team order w większości zespołów, bo opony były nie do zajechania (na dwa pitstopy jeździli tylko z powodu tankowania, nie opon jak teraz). I pamiętaj, że wtedy nawet sekundę wolniejszego bolidu w zasadzie nie dało się wyprzedzić.
                  • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 14:23
                    Skoro opony były "nie do zajechania", to po co tracili czas na ich wymianę przy jeździe na 2 pit stopy zamiast tylko zatankować? Owszem, Bridgestony były trwalsze, ale wcale nie były nie do zdarcia. Doskonale się o tym przekonał taki np. Hamilton.. Heidfeld MUSIAŁ uważac na opony, bo jechal na 1 stop i musiał na nich dotrwać do końca wyścigu.
                    Heidfeld był duzo wolniejszy od Kubicy - Kubica by go i tak wyprzedził. Skoro "nie dało się wyprzedzic", to jak ci kierowcy się wyprzedzali?
          • Gość: kamill Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.11, 18:48
            Ty się wez zastanów najpierw co chcesz pisać a potem tutaj wchodz. Kubica przynajmniej ma swój team a nie jak twój Nick szwenda się tam gdzie miejsce tylko się zwolni w F1.
        • manhu Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 12:45
          Gość portalu: o napisał(a):
          > Dureń Alonso.. Zawsze musi narobić jakichś idiotyzmów. Mógł być na podium, a ta
          > k to szkopski gnom (jak zwykle) dostał w prezencie więcej, niż zasłużył.
          Zgadza się, wstyd mi za Alonso, którego uważałem za najlepszego kierowcę (główne w pierwszym Renault). Ale on nim bywa, wtedy gdy jeździ ostrożnie, po diabła szarżował? Hamilton i tak by pękł (tak samo jak gdy go Heidfeld minął), nie warto było szaleć.

          Co do Heidfelda to pojechał znakomicie, byłoby lepiej gdyby mu nie zepsuli tego w boksie, co nie znaczy, że byłby wyżej, byłyby przed Buttonem, kwestia czy dałby radę się wybronić.

          Przewaga Red Bulla nadal jest duża, Webber mimo fatalnej postawy i tak mało nie zaliczył podium (a Hamilton był dużo niżej też przy taśmowych zjazdach do boksu).
      • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:00
        Team swietnie sobie radzi, bo ma świetny bolid, nad którym pracował z nimi Kubica, testując częsci do tego bolidu podczas piątkowych treningów już co najmniej od GP Węgier.
        Wcale jednak nie wiadomo, czy ten bolid nie jest jeszcze lepszy - ale ani Petrov, anie Heidfeld nie są w stanie wycisnąć z niego maksimum.
        • billy.the.kid Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 12:01
          team kubiki-alem się obśmiał.
          • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:03
            Kubica ma z Lotus-Renault kontrakt do 2012 r., więc jest to wciąż JEGO team. W razie wątpliwosci zajrzyj na oficjalną stronę teamu do działu: "Kierowcy".
            Nie maj pojęcia, co w tym jest smiesznego?
            • Gość: Jasio Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 12:10
              Aha... czyli podczas gdy Robert będzie jeździł taksówką do szpitala na badania Ty nadal będziesz twierdził że to jego team bo jego zdjęcie jest na stronie internetowej w dziale kierowcy. No i ma kontrakt...
              • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:25
                Czy wiesz coś więcej niż ja i reszta świata?
                To bądź tak miły i oświeć mnie, KIEDY Kubica przestał być czlonkiem teamu Lotus-Renault?
                • Gość: Jasio Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 12:59
                  Dla mnie przestał w momencie kiedy miał wypadek który pozbawił go możliwości występowania w barwach i bolidach swojej drużyny. Taka sama jest to jego drużyna jak Real Madryt jest Jerzego Dudka. Z tym że Jerzy jak trzeba stanie na bramce a Robert raczej nie pojedzie.

                  Nie zamierzam się z Tobą kłócić w kwestii formalnej. Dla mnie bycie częścią drużyny to coś więcej niż zdjęcia na stronie internetowej albo kontrakt. A tytuł w stylu że team Roberta coś wygrał uważam za nadużycie i leczenie kompleksów. Miałoby to może jakiś sens gdyby Robert nie musiał niczego udowadniać. A niestety cały czas musi. O ile wróci na tor.
                  • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 13:17
                    Ja nie pytam o to, kiedy DLA CIEBIE przestał, tylko kiedy przestał nim być OFICJALNIE.
                    Skoro nie potrafisz podać żadnego wiarygodnego źródła, potwierdzającego, że Kubica przestał być członkiem teamu Lotus-Renault, to wszelkie Twoje ataki na określenie "team Kubicy" są BEZZASADNE.

                    To JEST team Kubicy.

                    Na razie trwa jego rehabilitacja. Udawadniać cokolwiek będzie musiał dopiero po jej zakończeniu.
                    • Gość: Jasio Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 13:29
                      Wiesz.. Ja mogę wypowiadać się tylko w swoim imieniu. Nie czuje się upoważniony do wypowiadania się w imieniu teamu Renault, albo reszty świata.
                      • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 13:35
                        To dlaczego zachowujesz się tak, jakbyś BYŁ szefem teamu Lotus-Renault i twierdzisz, że Kubica nie jest już członkiem zespołu, mimo że to nieprawda?
                      • peterblood Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 13:41
                        No to dlaczego się tytułu czepiasz? Poprzednio napisałeś:"A tytuł w stylu że team Roberta coś wygrał uważam za nadużycie i leczenie kompleksów." Tak samo można powiedzieć, że komentarze w tym stylu to leczenie frustracji. "o" ma zupełną rację, co jasno i logicznie wyłożyła nie negując Twojego prawa do własnej opinii.
                        • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 14:52
                          Dzięki ;)
                          • peterblood Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 16:01
                            Nie ma za co, ludzi piszących z sensem na tym forum trzeba chronić, jak Dolinę Rospudy :-)
                    • Gość: Jan Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.11, 13:59
                      ... napewno nie jest to team Kubicy.
                      Rzeczywistością jest jednak że Kubica należy do teamu Renault.
                      • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 14:28
                        Skoro Kubica należy do teamu Lotus-Renault, to JEST to jego team.
                        Tak samo, jak się mówi/pisze: "zespół Hamiltona", "zespół Alonso" itd.

                        Chyba jest zrozumiałe, że w przypadku takiego sformułowania nie chodzi o własność w sensie właściciela teamu, tylko o przynależność.
      • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:01
        Team swietnie sobie radzi, bo ma świetny bolid, nad którym pracował z nimi Kubica, testując częsci do tego bolidu podczas piątkowych treningów już co najmniej od GP Węgier.
        Wcale jednak nie wiadomo, czy ten bolid nie jest jeszcze lepszy - ale ani Petrov, ani Heidfeld nie są w stanie wycisnąć z niego maksimum.

        Kubica ma z Lotus-Renault kontrakt do 2012 r., więc jest to wciąż JEGO team. W razie wątpliwosci zajrzyj na oficjalną stronę teamu do działu: "Kierowcy".
        • billy.the.kid Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei 10.04.11, 12:02
          mali,śmieszni wolacy.
          • Gość: Mark Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:09
            Skoro się nie czujesz Polakiem to po kiego wpisujesz się na polskim forum? Czyżby w Niemczech, Irlandii czy gdzie tam myjesz te swoje kible nie było portali www z forami?
            • Gość: niki Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: 83.238.5.* 10.04.11, 12:57
              On nie może gdzie indziej, bo zna tylko polski język...
          • Gość: Przyjezdny Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.11, 12:14
            mały, śmieszny (jego zdaniem) wiluś
      • grzemach GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf... 10.04.11, 12:04
        szkoda że Robert nie jeździ, liczę, że jeszcze go w tym sezonie zobaczę.

        Gratulacje dla Nicka.

        Szkoda trochę Witalija, ale pewnie wewnętrzne dochodzenie wykaże czy błąd był tylko po jego stronie czy może coś zawiodło w bolidzie.
        • Gość: Johann Re: a polaczkowo az wyje z wscieklosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:17
          ze sie juz tzw. polski akcent w tym sporcie na to tysiaclecie definitywnie skonczyl.Co bardziej chorzy na glowe w tym polaczkowie bredza cos o kontrakcie do 2012, o powrocie Robusia i inne BREDNIE z rodziny tych polackich. To se juz ne nawrati , pobawcie sie samochodzikami -modelami.No a Niemcy jak zwykle najlepsi na swiecie, mozna to ujac inaczej -ponad calym swiatem.Sebastian und Nick - 1 i 3 . Ten wasz Robus to moglby za naszym Sebastianem co najwyzej jego torbe i recznik nosic.Ale mam potrojna radoche za 1,2 a przede wszystkim za ostateczny wypad Robusia.
          • Gość: odyssey2008 Re: a polaczkowo az wyje z wscieklosci IP: *.astral.lodz.pl 10.04.11, 12:23
            Usmiałem się Johan
          • Gość: Anty-... Re: a polaczkowo az wyje z wscieklosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:31
            Johann...

            po 1. Mianem polaczków zwykle nazywa się takich, co to im sie wydaje, że już są niemcami, a tak naprawdę, to porządnie nie potrafią złożyć zdania po niemiecku. Czyli o takich jak ty...
            Wydaje ci się, że jesteś lepszym, a pewnie jakieś szamba w RFN opróżniasz po niemiaszkach.

            po 2. Czy już się dziś wypróżniałeś? Bo widzę, że ci kupa na to coś, co u normalnych ludzi mózgiem się nazywa - na to coś ci ciśnie... ;-)

            po 3. Oczywiście - jesteś jedną wielką prowokacją - wiemy od dawna że onanizujesz się, jak sprowokujesz do dyskusji, kiedy coś naskrobiesz...
            Napisałem 3 punkty, abyś mógł przeżyć od razu 3 szczytowania... hehe

            Ulżyło ci? ;-)

            No dobra... to teraz posprzątaj wokół siebie, bo przecież u niemców "ordnug muss sein" :-)

            A Sebastianowi i Nickowi naturalnie gratuluję dobrej formy i wyników !
            • Gość: do Anty... Re: a polaczkowo az wyje z wscieklosci IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.11, 13:16
              Anty...
              popatrz na adres z jakiego pisze Johann.
              On pisze z Polski, jest polskim nacjonalista, a jego prowokacja polega na wzbudzaniu nienawisci do Niemcow.
              I nawet mu sie to czesto udaje, bo ludzie (jak Ty w tym wypadku) nie zwracaja uwagi na adres.
              Johann to polski nacjonalista nienawidzacy Niemcow.
              • Gość: Anty-... Re: a polaczkowo az wyje z wscieklosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:25
                Ależ ja wcale nie mam nic do Niemców - doceniam wyniki obu niemieckich sportowców.

                Johann dziś jest niemcem, a kiedy trzeba, to kibicował Maritt Bjoergen i podkurzał na Kowalczyk.
      • old.european Team to by autobusem musial jechac. 10.04.11, 12:05

      • Gość: hehe GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf... IP: *.net.stream.pl 10.04.11, 12:07
        Pietrov szkoda, ale cóż..
      • Gość: Lopez GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf... IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 10.04.11, 12:08
        Gdzie jest znafca? Chcemy opinię znafcy!
        • Gość: Przyjezdny Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.11, 12:16
          Znaffca śpi zmęczony piłowaniem drążka kierownicy u Pietrowa!
        • Gość: o Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:23
          No własnie! Przecież po wyścigu w Australii Petrov stał się geniuszem F1, od kórego Kubica podobno powienien się uczyć. Jak znafca ocenia jego dzisiejszy występ?
      • Gość: jarek Re: GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Hei IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 12:18
        Brawo !!! Jasio jestem tego samego zdania
      • Gość: Dyndalski_ No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:22
        Gdybym chciał być złośliwy, to komentując to testowanie części przez Kubicę, nie było coś dokładne, skoro Pietrowi odpadła kierownica... :-)
        A może Robercik celowo to zrobił Witusiowi ;-)

        A tak serio...
        Robercik może sobie tylko teraz w brodę pluć, że przez własną glupotę może jedynie w TV oglądać F1.
        Może to mu da trochę do myślenia, może trochę nabierze dystansu do siebie - bo nie od dziś wiadomo, że chodził już z głową w chmurach. Nawet z gory traktował kolegę z zespołu...
        Może ta cała sytuacja spowoduje u niego trochę pokory?
        Bo oto nie ma Kubicy, a zespół osiaga bardzo dobre rezultaty - dwa wyścigi i dwa razy podium.
        Jak widać nie ma ludzi niezastąpionych...
        Naturalnie - jeśli wskazówki Kubicy przyczyniły się do skonstruowania dobrego bolidu, to chwała mu za to... w końcu nie robił tego za darmo!

        Robercikowi życzę oczywiście szybkiego powrotu na tor - bo na razie kibicuję Renault... :-) ale to nie to samo, co trzymać kciuki za Polaka !
        • Gość: Johann Re: No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:34
          Te,Dyndal uwazaj troche ,bo za trzymanie kciukow za Polaka,kcioki te beda obcinane albo nawet odrabywane.
          • Gość: Dyndalski_ Re: No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:40
            Spieprzaj ŚMIECIU - szwabski sługusie !
            • Gość: Inteligentny Re: No cóż... IP: *.pool.mediaWays.net 11.04.11, 12:11
              Jestes typowym Burakiem, zazdroscisz ze wygrywaja inni, zoorganizujcie sobie wlasne F1 ale to
              F jako Furmanki .
              PS. co do szwabow...to napewno sie nie mozesz doczekac 1 maja i jako jeden z pierwszych pojedziesz do nich za........c.Komputerowy bohaterze!!!
              • peterblood Re: No cóż... 12.04.11, 21:49
                Zawsze śledź całość wątku zanim znów napiszesz coś "ynteligentnego". Ja Ci dobrze w Rajchu to tam siedź. Na zdrowie. Bądź tylko obiektywny. No chyba, że w arbeit dostajesz punkty za takie posty...
          • bumcykcyk76 Re: No cóż... 10.04.11, 12:58
            Kolejne dziecko neozdrady...
            Idź lizać rowa Niemcom, skoro tak ich lubisz :)
        • Gość: o Re: No cóż... IP: *.centertel.pl 10.04.11, 12:46
          A co ma jakość testowania do rozwalenia bolidu przez Petrova? To nie ruski czołg, żeby można nim było bezkarnie poniewierać.
          Robercik ogląda wyscigi w tv nie przez własną głupotę, tylko przez głupotę włoskich kiboli, kórzy przepiłowali barierkę ochronną aby móc łatwiej przechodzić na drugą stronę, przez co barierka przestała być OCHRONNA.
          Skąd ta wiedza, jakoby Kubica traktowal z góry kolegę z zespołu? Jesteś członkiem teamu Lotus-Renault i wiesz to z autopsji, czy tak tylko powtarzasz jakieś brednie usłyszane przez innych podobnych sobie "znawców"? I skąd wiesz, czy Kubicy brak pokory? Znasz go osobiście?
          Te 2 miejsca zespołu na podium nie oznaczają, że te rezultaty są bardzo dobre. Takie np. Ferrari nie stanęło jeszcze w tym sezonie ani raz na podium, a już wyprzedzili Renault w klasyfikacji generalnej. Bolid ma większe mozliwości niż jego aktualni kierowcy mogli jak dotąd z niego wycisnąć i team doskonale o tym wie, o czym swiadczą wypowiedzi jego szefów. Wyniki sa dobre ale nie nadzwyczajne. A plany teamu na ten sezony są bardzo ambitne. Walka o zwycięstwa i 3 miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Po 2 podiach (to rugie tylko dzięki szczęściu - tzn. głupocie Alonso) droga do realizacji tych planów jest jeszce bardzo daleka...
          • Gość: Dyndalski_ Re: No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:21
            Wystarczyło posłuchać czy poczytać wywiadów z Kubicą... czy o Kubicy, chociażby z Pietrowem.
            Dziś to nie była wina Pietrowa - jeśli urwała się kierownica...
            Mówisz że mieli szczęście - a przypomnij sobie czy przypadkiem Kubicy też nie zdarzało się zyskiwać na tym, że ktoś miał pecha?
            To taki sport...

            Żeby była jasność - doceniam umietności Kubicy i liczę na to, że znowu będzie przysparzał nam emocji.
            Jeżeli jednak chodzi o aktualną absencję - to sam start w rajdzie na kilka tygodni przed F1 był dla mnie głupotą i szczytem ryzyka - tylko on tak postąpił (z aktualnie jeżdżacych...).

            • Gość: rumburak Re: No cóż... IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:32
              > Dziś to nie była wina Pietrowa - jeśli urwała się kierownica...

              kierownica urwała się, bo wyleciał poza tor i wyskoczył w powietrze - jednym słowem nie zadbał o opony i nie ocenił poprawnie, że konieczny jest dodatkowy zjazd (jak HAM)
            • Gość: o Re: No cóż... IP: *.centertel.pl 10.04.11, 14:12
              Jakoś nie kojarzę ani jednego wywiadu z Kubicą, z którego mozna byłoby wywnioskowac, ze patrzy z góry na Petrova. A śledzę F1 bardzo uważnie ( głównie angielsko- i niemieckojęzyczne źródła). Jesli Ty odniosłeś takie wrażenie, to być może przyczyną są nieudaczne polskie tłumaczenia zagranicznych artykułów. Dobrym przykładem jest wywiad z Petrovem, w kórym powiedział, że od Roberta nie mozna się wiele nauczyć, ponieważ jest bardzo skryty (zamkniety w sobie). Powiedział tak na pytanie dziennikarza, czy dużo się nauczył od Kubicy. Prosta odpowiedź bez żadnych podtekstów. Natomiast polskie tłumaczenia tego wywiadu zrobiły z Petrova skarżącą się płaczkę, narzekającą na Kubicę. Z kolei niektóre niemieckie portale zrobiły z Kubicy egoistycznego potwora, który nie chciał pomagać koledze z teamu. Raz Robert zażartował na temat Petrova i też media zrobiły z tego aferę.
              Jasne, że Kubica zyskiwal na pechu innych, tak samo jak zyskują wszyscy inni kierowcy, bo -jak piszesz - to taki sport. Chodzi o to, że team LR ma na ten sezon ambitne plany (zwycięstwa i 3 miejsce w generalce konstruktorów), a nie wydaje się, żeby byli tak silni, aby wygrać O WŁASNYCH siłach (tzn. bez wpadek rywali) z konkurencją. Są szybsi od Mercedesa i powinni z nimi wygrać. Ale nie są szybsi od Ferrari. Gdyby nie w gorącej wodzie kąpany byczek Fernando, na którego bolid Hamiltona działał jak czerwona płachta na byka, to Alonso byłby dzisiaj na podium, a nie Heidfeld. To Alonso przez swoją gorącą krew podarował Heidfeldowi miejsce na podium. Więc twierdzenie, że team dobrze sobie radzi bez Roberta, w sytuacji, gdy zyskał podium tylko przez szczęście, jest nie całkiem uzasadnione.
              Też nie byłam zachwycona tym planowanym startem Roberta w rajdzie w trakcie testów F1 ale trzeba podkreslić, że ryzyko nie było duże. Normalnie na rajdach nie dzieją się takie rzeczy. Nikt się nie spodziewał czegoś takiego (przepiłowana barierka ochronna), w przeciwnym wypadku Robert na pewno nie narażałby się na coś takiego, co go spotkało. No ale to się już niestety nie odstanie. Najważniejsze, że chłopak to przeżył. Mogło byc naprawdę źle. Więc niech wraca do zdrowia. A reszta przyjdzie z czasem.
        • Gość: rumburak Re: No cóż... IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:30
          > Może to mu da trochę do myślenia, może trochę nabierze dystansu do siebie - bo
          > nie od dziś wiadomo, że chodził już z głową w chmurach. Nawet z gory traktował
          > kolegę z zespołu...
          > Może ta cała sytuacja spowoduje u niego trochę pokory?

          A od kiedy kierowcę F1 powinna cechować pokora?

          Kubica nie chodzi z głową w chmurach, tylko skupia się na tym, na czym się zna. Nie lubi gdybania i gadania o niczym. Angielscy dziennikarze już dawno nauczyli się, że lepiej z nim rozmawiać na tematy czysto techniczne i być przygotowanym do rozmowy, wtedy można się dowiedzieć baaardzo dużo. Pogdybać można z Buttonem, z Raikonnenem pogadać o dupach, z Rosbergiem o imprezach, o sztuce z Heidfeldem, a o nowym imieniu jego bolidu z Vettelem - z Kubicą nie. Na tego typu pytania i na pytania pokazujące nieprzygotowanie (np. na które odpowiedzi są wcześniej na oficjalnej stronie itp.) odpowiada półsłówkami. Stąd może wrażenie wywyższania się wśród kibiców oglądających polskie transmisje. Bo wśród topowych kierowców cieszy się szacunkiem, opinią świetnego, jeżdzącego fair kierowcy i dobrego kolegi.
          • Gość: znafca Re: No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:47
            Z tego co gdzies,kiedys czytalem o nim to fakt ,ze tzw.ogolne wyksztalcenie nie nalezy do jego najmocniejszych zalet. Podobno przerwal na 5 klasie szkoly stopnia podstawowego.Nie twierdze przez to ,ze jest gorszy ale stad pewnie jego uniki na temat konwersacji wlasnie o czyms innym niz hamulec czy pedal gazu. Dlatego tez chyba jest zmuszony obracac sie tylko w tych kregach motoryzacyjnych.Kiedys moze poczuc, ze to troche za malo w zyciu.Nie samym pieniadzem czlowiek zyje.
            • peterblood Re: No cóż... 10.04.11, 15:43
              Widać nie spotkałeś się ze słowem "pasjonata" na ścieżkach swej edukacji? Poświęcił wyścigom wszystko - za co z resztą płaci słoną cenę, a czego niektórzy nie potrafią zauważyć. nie przypominam sobie aby Kubica kiedykolwiek mówił, że ściga się dla pieniędzy. Jeśli tak by było to by się lansował, jak inni kierowcy, zamiast siedzieć z mechanikami. Poza tym mechanicy wielokrotnie wspominali o jego wiedzy merytorycznej w temacie. Jednak fakt, iż Kubica (ten nieuk!) robi to co kocha i jeszcze mu za to płacą, bodzie was najbardziej.

            • Gość: o Re: No cóż... IP: 31.60.79.* 10.04.11, 16:46
              Kubica nie jest "zmuszony" obracać się tylko w kręgach motoryzacyjnych ani robić "uników" w konwersacji na teamty inne niz motoryzacja. On to robi, bo to KOCHA i może o tym mówić godzinami. Oprócz motoryzacji dla niego NIC innego nie istnieje. Kiedyś na pytanie dziennikarza, co zabrałby ze sobą na bezludną wyspę, odpowiedział, że bolid, benzynę i opony... To mówi wszystko.
          • peterblood Re: No cóż... 10.04.11, 15:47
            Komentarze niektórych dowodzą, iż nie zaglądają oni na obcojęzyczne fora. Ponieważ odkryliby, o zgrozo, że inni kierowcy wypowiadają się w podobnym tonie jak Kubica - to się zepsuło, tamto nie zadziałało, co innego zadziałało nie tak jak trzeba itp... itd.... No i w konsekwencji nie mogli by dokopać temu "prostaczkowi bez matury".
            • Gość: o Re: No cóż... IP: 31.60.79.* 10.04.11, 16:58
              Dokładnie! Wypowiedzi innych kierowców wyglądają tak samo - opowaiadają o awariach i zmaganiach z usterkami bolidu, z oponami, ze znalezieniem właściwych ustawień itp.
              Jeżeli można mówić o jakiejs róznicy, to tylko takiej, że Robert zawsze wypowiada się bardzo konkretnie i rzeczowo, czego nie mozna powiedzieć o każdym innym kierowcy F1...
      • Gość: szkoda GP Malezji. Vettel wygrał przed Buttonem. Heidf... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.11, 12:33
        Kubico czy czy ci nie żal???????????
        Kubico, wracaj do hal.....................
        • Gość: znafca Re:wywolywaly mnie tu jakies barany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 13:22
          nadwislanskie, to sie melduje. Choc w zasadzie nie ma dla kogo i po co. W F-1 nie pozostal juz nawet cien polskiego sladu. Niemcy, jak widac sa potego w tej dyscyplinie i basta czego nie mozna nawet po pichu pomyslec o Polakach. Juz i Rosjanie was wykolegowali ,wypiertowali.Wiadomo wszystkim na swiecie o olbrzymich kompleksach Polakow jako narodu do Rosjan, o Niemcach juz nawet nie wspomne.No coz, to juz jest taki los maluczkich , szczegolnie jak siedza miedzy mlotem a kowadlem. Teutonskim mlotem a Wielkoruskim kowadlem. A tak nawiasem mowiac to ten wasz Kubica przeciez nic takiego nie pokazal, no chyba ze jako jego osiagniecie uznamy udzial w glupim,niewaznym rajdziku.Placic za te osobista glupote bedzie prawdopodobnie do konca zycia, swojego zycia jako byc moze pastuch albo inny baca na goralskich halach.
      • senny Pietrow cienkim kierowcą jest 10.04.11, 12:34
        Heidfeld będzie z nim wygrywał w nastepnych wyścigach, bo podobnie jak Kubica, jest od niego lepszy. Jeśli Kubica wróci, kopną Pietrowa w d..., nawet mu ruskie miliony nie pomogą.
        Kierownica mu została w rękach po wypadku, a nie przed. Poza tym to kierowca mocuje kierownicę po zajeciu miejsca w bolidzie. Więc i to sam spartaczył.
        • Gość: o Re: Pietrow cienkim kierowcą jest IP: *.centertel.pl 10.04.11, 13:07
          Wcale nie jest tak pewne, że Heidfeld tak z nim znowu będzie wygrywał. W Q1 i Q2 to Petrov był szybszy. W Q3 był wolniejszy ZALEDWIE o 0,2 sek. Natomiast miedzy Kubicą a Petrovem zazwyczaj była prawdziwa przepaść, najczęściej co najmniej 0,5 sek - 1 sek, a nawet do 1,8 sek. Petrov jest bardzo szybki, wydaje się być szybszy od Heidfelda, brak mu tylko takiego doświadczenia, jakie ma Heidfeld. Na pewno Heidfeld nie będzie z nim miał łatwo i jeszcze kilka razy z nim przegra. I wątpię, aby był w stanie pokonać Petrova tak wyraźnie, jak Kubica w 2010 r.
        • Gość: rumburak Re: Pietrow cienkim kierowcą jest IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:43

          > Heidfeld będzie z nim wygrywał w nastepnych wyścigach, bo podobnie jak Kubica,
          > jest od niego lepszy. Jeśli Kubica wróci, kopną Pietrowa w d..., nawet mu ruski
          > e miliony nie pomogą.

          Nie jestem pewien, heidfeld lepiej jeździ wyścigi i nie popełnia błędów, pietrow jest raczej szybszy w kwalifikacjach (zobaczymy, ale mimo dzisiejszego dnia tak mi się wydaje) i ma atomowy start (niewiele mu dzisiaj zabrakło, żeby z 8 pozycji wskoczyć na drugą). Będzie ciekawie. A jeśli kubica wróci (oby) i dalej będzie znacznie szybszy od nich obu, to w nowym sezonie drugim kierowcą będzie jeszcze ktoś inny.
          • Gość: o Re: Pietrow cienkim kierowcą jest IP: *.centertel.pl 10.04.11, 15:08
            Fakt, Heidfeld dobrze jeździ w wyścigach i rzadko popełnia błędy. Dzisiaj jednak popełnił - wyleciał w żwir i miał farta, że nie został w tym żwirze, ani nawet nie stracił pozycji.
            Petrov ma kontrakt do 2012 r. i jest nie do ruszenia (interesy Genii Capital w Rosji). To Heidfeld ma zaledwie kontrakt race-to race i to on odejdzie.
            O ile oczywiście Kubica nie ząstapi Massy w Ferrari. Szef Ferrari mówił o tym już w corocznym grudniowym wywiadzie dla znanego włoskiego dziennikarza Leo Turiniego, a niedawno znowu to powtórzył (już po wypadku Roberta). Powiedział wprost, że jesli Kubica po wypadku będzie sobie dobrze radził, to drzwi Ferrari stoją przed nim otworem. Tak więc może się okazać, ze zamiast pchać Renault do góry, Kubica pociągnie do góry zespół Ferrari.
      • Gość: Pulo Ach - to teraz Kubica Team... IP: *.olsztyn.mm.pl 10.04.11, 12:56
        Jestem fanem Roberta, ale część komentarzy to żenada - wygląda na to że to Robbie skonstruował bolid, zbudował go i jeszcze nauczył jeździć Witię i Nicka, nie odpowiada tylko za ich błędy. No i w tym bolidzie by wygrywał raz za razem, od niechcenia. Ludzie ogarnijcie się, RK to też tylko człowiek, już dosyć szowinizmu poza F1 w Polsce
        • Gość: Kibic Dokladnie IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.11, 12:59
          Dla mnie to jest czysta zenada jezeli komentator telewizyjny 30 sekund po zakonczeniu wyscigu zaczyna sie dzielic z widzami swoim zalem na temat tego jak wysoko bylby Kubica skoro (w domysle) nedzny Heidfeld dojechal na 3 miejscu.
        • Gość: o Re: Ach - to teraz Kubica Team... IP: *.centertel.pl 10.04.11, 13:32
          Nikt nie mówi o wygrywaniu raz za razem. Ale skoro zazwyczaj Kubica był szybszy od Petrova o 0,5 do ponad 1 sek, a aktualnie Petrov jest niewiele wolniejszy od Heidfelda (0,2 sek.) a nieraz od niego szybszy, to jest logiczne, ze Kubica wycisnąłby z tego bolidu jeszcze więcej, zwłaszcza że ten bolid był skonstruowany pod jego styl jazdy. Wkład Kubicy w rozwój tego bolidu jest spory, co potwierdzał wielkorotnie szef Renault, więc nie przesadzaj z tą krytyką. Prawdą jest, że Heidfeldowi trafił się (jak ślepej kurze ziarno) bardzo dobry bolid. Trafił do tego teamu w ostatniej chwili przed rozpoczęciem sezonu i korzysta z owoców pracy teamu i Kubicy.
          • Gość: PIOTR Re: Ach - to teraz Kubica Team... IP: *.static.dsl.dodo.com.au 10.04.11, 13:46
            Kolego "o" zero. Tyle masz pojecia. Kubica kaput!! Nie bedzie juz stekania,kwekania i zwalania winy na wszystkich i wszystko. Nareszcie.
            • Gość: o Re: Ach - to teraz Kubica Team... IP: *.centertel.pl 10.04.11, 14:47
              "o" to litera, a nie cyfra, głupku. Nawet jesli mam 0 pojęcia to i tak jest ono większe od twojego.
              Czyżbyś nie oglądał poprzedniego GP w Australii w wykonaniu twojego szwabskiego idola? Stękanie, kwękanie i zwalanie winy na wszystkich i wyszystko to drugie imię twojego ukochanego Nicka Heidfelda. Próbkę zademonstrował już 2 tygodnie temu, kiedy to jako jedyny w całej stawce nie był w stanie przez 20 minut Q1 przejechac jednego dobrego okrążenia. No wszyscy mu drogę zajeżdżali, a potem go nawet wypchnęli w żwir..
            • peterblood Re: Ach - to teraz Kubica Team... 10.04.11, 15:54
              Zerem to jesteś ty w Australii. Co do kwękania i stękania to jeśli znałbyś jakikolwiek obcy język to zobaczyłbyś ile inni kwękają i stękają i przy okazji byś się nie ośmieszał.
        • Gość: rumburak Re: Ach - to teraz Kubica Team... IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 10.04.11, 13:50
          dobry kierowca daje dobry feedback i potrafi zmobilizować ludzi do cięższej pracy, to cały jego wkład w rozwój bolidu; tak na prawdę bolid pierwszy raz testuje w ponad pół roku od jego projektu i nie uczestniczy w pracach nad konstrukcją (oczywiście bolid buduje się pod mocne strony danego kierowcy i jego styl jazdy - ale bez przesady)
      • Gość: redaktor stekbzdur Ładna oprawa Legii napiszcie coś o tym ;) IP: *.unused.derbynet.waw.pl 10.04.11, 13:54
        :)
      • Gość: eee A Kubica może tylko pluć sobie w brodę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.11, 13:20
        Na miesiąc przed startem sezonu zachciało mu się durnego, podrzędnego rajdu...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka