Gość: Szpakowski
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.05.04, 19:46
Niestety nie powiodły się próby ratowania stołecznego klubu. Jak zwykle na
drodze dzielnym działaczom wyrosło mnóstwo przeciwności, których nie udało
się pokonać (m.in. niemiłe panie w urzędach, niesympatyczni dziennikarze,
stado gołębi, które zafajdało świezo umyte szyby w gabinecie prezesa,itp. ,
itd.). Mimo, że klub sprowadził wielu znakomitych zawodników (m.in. Anglika,
Czecha, a nawet obywatela Gwatemali) klub spadł do C klasy i splajtował.
Był to jeden z największych klubów świata, cześć jego pamięci!