Gość: Kmicic
IP: 159.231.71.*
13.02.01, 21:44
Ciekaw jestem jak to sie stalo zesmy przegapili swietnego napastnika ktory moglby z powodzeniem grac w reprezentacji Polski. Mam na mysli Tomka Radzynskiego (rocznik 1974). Uslyszalem o nim po raz pierwszy w 1992 roku jako o obiecujacym zawodniku (wtedy jeszcze juniorow), mieszkajacym co prawda od niedawna w Kanadzie ale przeciez to obywatelstwo decyduje o mozliwosci gry w kadrze a nie miejsce zamieszkania. Od tamtego czasu Tomek zdazyl zagrac w reprezentacji Kanady i to go dyskwalifikuje jako reprezentanta Polski (chyba ze nie wiem o jakiejs furtce). Po pewnym czasie zdecydowal ze nie bedzie gral dla Kanady i przeniosl sie do Belgii, najpierw do Germinal Ekeren a teraz gra w Anderlecht. Strzelil w tym sezonie 23 gole!!! w lidze a popis swoich umiejetnosci dal na jesieni w Lidze Mistrzow (w pazdzierniku 2 gole przeciw Dynamu Kijow, tydzien pozniej 2 gole przeciwko Man United, w listopadzie ogral 2 obroncow i zdobyl jedynego gola w meczu z Lazio).
Naturalizujemy pilkarza z Afryki (nie zrozumcie mnie zle, bardzo cieszy mnie fakt ze Emmanuel chce grac dla nas) a po "frajersku" tracimy jednego z najbardziej utalentowanych wlasnych pilkarzy. Moze sie myle ale nie bardzo widze ktoregokolwiek z naszych obecnych reprezentantow ogrywajacych solowo obrone Lazio czy Man United i strzelajacego takim druzynom gola na miare zwyciestwa.
Endru.