Gość: Kraqs
IP: 62.233.183.*
15.04.02, 13:13
Kazdego zastanawialo pewnie jak to sie stalo, ze dominujacy w 1 polowie Ruch
nagle stanal i stracil dwie bramki, przegrywajac tym samym mecz. Z kolei Wisla
przeszla odwrotna metamorfoze - "od zera do bohatera".
Byly trener Niebieskich (nie bede wymienial nazwiska ;-)) powiedzial: "Dlaczego
Ruch nie odal jednego celnego strzalu po przerwie? Nie mnie o to pytac".
Wiadomo ze Wisle duzo latwiej sie dogadac z bylym trenerem Bialej Gwiazdy (nie
bede wymienial nazwiska), tak wiec doszlo do zmiany trenera w Chorzowie.
Do tego dochodzi tajemnicza sprawa absencji Sypniewskiego. Wiadomo ze jest to
czlowiek z ambicjami, nie uznajacy zwyciestw "przy zielonym stoliku". Musial
wiec nagle wyjechac zalatwiac sprawy rodzinne...
Jaka byla cena zwyciestwa Wisly? Otoz okazalo sie, ze przyczyną nieobecnosci
Sypka (poza odmowa brania udzialu w przekrecie) byl nie alkohol, ale dziwna
narosl na czaszce, powiekszajaca sie z kazdym dniem. Najpierw wszyscy mysleli
ze sa to rogi, ale on jest przeciez w trakcie sprawy rozwodowej, wiec nie
wchodzi to w gre. Ostatecznie okazalo sie, ze wyrasta mu rog jednorozca.
Wiadomo, ze proszek z tego rogu jest cudownym antidotum na wszelkie
dolegliwosci, zapewnia dlugowiecznosc i niesamowita potencje.
I dzialacze Ruchu zazadali paru gramow tego proszku w zamian za zwyciestwo
Wisly.
Rog ciagle rosnie, tak wiec Sypek szybko sie na boiskach nie pojawi, a mozemy
sie spodziewac kolejnych przekretow z udzialem Wisly.