Gość: yeti
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.10.04, 13:36
Przegląd Sportowy/TK/07 października 2004 11:56
FIFA pośmiewiskiem w Europie
Światowa Federacja Piłkarska ogłosiła listę 35 kandydatów do tytułu Piłkarza
Roku. Jeśli jednak przyjrzy się dokładnie tej liście, to można odnieść
wrażenie, że jest to 35 najsłynniejszych, a niekoniecznie najlepszych
futbolistów globu - czytamy w "PS".
No bo jak inaczej wytłumaczyć obecność w tej grupie takich graczy jak Raul,
David Beckham, Oliver Kahn czy Ryan Giggs? Kierując się kryterium sławy
działacze FIFA równie dobrze mogli dodać do tego grona Pelego i Diego
Maradonę...
Raul przez pół roku (od marca do września) nie strzelił bramki w lidze
hiszpańskiej, zawiódł także na mistrzostwach Europy. O Beckhamie częściej
pisze się w kontekście kolejnych romansów i kontraktów reklamowych. A jak już
się weźmie za kopanie piłki, to cała Europa pęka ze śmiechu (dwa karne na
Euro!). Kahn z kolei puszczał gole w najważniejszych spotkaniach tego roku, w
jakich grał.
Wszystkie te przebrzmiałe gwiazdy wypchnęły z listy FIFA kilku graczy, którzy
brylowali na boiskach w minionych miesiącach.
Na liście brakuje więc między innymi gwiazdy Copa America i króla strzelców
igrzysk olimpijskich Argentyńczyka Carlosa Teveza, jednego z najlepszych
pomocników świata, filaru mistrza Hiszpanii, zdobywcy Pucharu UEFA i
Superpucharu Europy Vicente z Valencii czy też Francuzów Ludovica Giuly'ego i
Jerome'a Rothena oraz Hiszpana Fernando Morientesa, bez których Monaco nie
miałoby szans na dojście do finału Ligi Mistrzów. Z kolei Portugalczyk
Maniche miał ogromny udział w wygraniu przez FC Porto Champions League i
zdobycia przez reprezentację Portugalii srebrnego medalu mistrzostw Europy.
Wreszcie na liście nie ma żadnego przedstawiciela mistrzów Europy Greków, z
wyjątkiem Theodorosa Zagorakisa.