andy02
19.04.02, 21:49
Za GW:
W zespole Lecha wystąpił znany z II-ligowych boisk Zbigniew Czajkowski, który
miał poprowadzić swoich młodszych kolegów do awansu do finału Pucharu Polski na
szczeblu okręgu. - Gdyby ktoś nie wiedział, że to jest Czajkowski, to mógłby
pomyśleć, że jest to zawodnik do natychmiastowej zmiany - powiedział trener
Lecha Marek Pawłowski. Czajkowski szagrał fatalnie. Nie tylko niecelnie
podawał, ale także w czwartej kolejce rzutów karnych, jako pierwszy, popełnił
błąd. Jego strzał obronił Dominik Sobański.
Koniec cytatu.
Dla mnie to juz tylko kropla, ktora przechyla czare goryczy w stosunku do tego
kopacza.
A na czacie prezes Majchrzak lub trener Baniak (ale chyba Majchrzak)
zapowiedzial, ze Czajkowski zostanie w Lechu :((.