Gość: sw80
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
05.05.02, 22:27
Czy Lech nie ma prawa przegrać meczu? Te dwie porażki w całym sezonie to według
niektórych dwa sprzedane mecze. Kompletna bzdura. Już od kilku spotkań było
widać, że piłkarze są zmęczeni. Mecz z ŁKS-em był 18 spotkaniem w ciągu dwóch
miesięcy, a dodatkowo Lech wystąpił w nieco innym składzie niż zwykle. A przede
wszystkim Lech NIE MUSIAŁ wygrywać tego spotkania. Już dawno piłkarze
wywalczyli to co mieli wywalczyć w tym sezonie. W meczu z ŁKS-em nie musieli, a
nawet nie mieli, ryzykować kontuzji.
Lech przegrał mecz i od razu znalazło się wielu ekspertów, którzy na 100%
wiedzą, że Lech sprzedał ten mecz. O ile rozumiem takie podejrzenia ludzi z
Białegostoku (każdy woli swoje niepowodzenia tłumaczyć złą wolą innych), to
wkurzają mnie (bardzo delikatnie mówiąc) podejrzenia kibiców Lecha. Może by tak
choć trochę zaufania do swojej drużyny? Po co Lech miałby sprzedać ten mecz?
Na pewno meczu nie sprzedali działacze. Jak wiadomo, członkowie zarządu
zarabiają ok. 5000 zł miesięcznie, więc chyba nie muszą dorabiać na boku. A
poza tym, za ile mogliby sprzedać taki mecz? Za 100 000 zł, może więcej? Myślę,
że dla ŁKS-u byłoby taniej kupić zwycięstwa z innymi zespołami.
Nie sądzę również by mecz został sprzedany przez piłkarzy. Za kilka dni
rozstrzygnie się, którzy z nich będą mieli szansę grać na Bułgarskiej w
przyszłym sezonie. Chyba tylko idioci ryzykowaliby utratę kontraktu w Poznaniu
na rzecz paru złotych z Łodzi.
Na pewno wynik nie był również rewanżem za 1998 rok. Lech walczył wtedy o
utrzymanie. Ale ostatni mecz w Łodzi z ŁKS-em nie decydował wtedy o
czymkolwiek, bo tydzień wcześniej Lechici zapewnili sobie utrzymanie w meczu z
Legią (3:0).
Pozdrawiam tych, którzy wierzą w swój klub, w uczciwość piłkarzy i działaczy.