Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Funaki wygrał w Sapporo

    05.02.05, 13:25
    szkoda ze Małysz straci 2 miejsce ale cuz moze puzniej da rade,a ta Japonia
    wogole i skoki tam to jedna wielka parodia i szansa dla słabiaków. Funaki
    wygrał heehe no i dobrze ze nie Morgi palant albo smieszny Helwart i ten jego
    kompan Roar cyc.NIewazne, mistrzostwa najwazniejsze, bedzie z czego sie
    smiac...
      • Gość: spr1 Oj stefan ciemnys jest chlopie! IP: *.rybnet.pl 05.02.05, 13:44
        Az szkoda godac.
        Kup se dyktando 2.0 naucz sie pisac a potem sie udzielej.
        pyrsk.
      • Gość: jasiek Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.wroclaw.mm.pl 05.02.05, 14:47
        malysz ty dziwolagu!!!!!!czemu nie pojechales do sapporo!!!wyprzedza cie tam na
        100% helwart i lokesey!!!!(nie wiem jak to sie pisze te nazwiska:P)
        • Gość: pietro Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.aster.pl 05.02.05, 15:12
          Jasiek dziwolag to jesteś Ty.Zobaczymy jak na mistrzostwach wypadną
          Austriacy,którzy skakali w Japonii.A teraz nawet jak Hoellwart i Ljokelseoy
          wyprzedzą Adasia,to i tak po mistrzostwach myślę że Małysz będzie bardziej
          wypoczęty niż oni i ich spokojnie dogoni.
          • Gość: Miki Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.aster.pl 05.02.05, 15:13
            Albo nawet przegoni.
            • Gość: LoRd QulaG Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 05.02.05, 16:37
              tak czy siak szkoda, że Małysz nie pojechał do Japonii - byc może wygrałby 2
              razy i do Ahonena miałby tylko 332pkt straty, czyli byłyby jakieś emocje na
              finiszu może :D Tylko oczywiście Adam to nie maszyna do skakania, więc mam
              nadzieję ta przerwa "pomoże" mu w triumfie w MŚ :D a zresztą emocje w PŚ i tak
              będą - przecież Adam będzie musiał walczyć o 2 miejsce :D
      • Gość: echtom Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 17:10
        Zastanawiam się, dlaczego zawody Pucharu Świata w Japonii zawsze są rozgrywane
        w tak niekorzystnym terminie - na krótko przed mistrzostwami czy olimpiadą. Nie
        można by ich przenieść na początek grudnia czy stycznia, ewentualnie na marzec?
        W tym układzie robi się z tego Puchar Kontynentalny i nie ma co się dziwić, że
        tak mało ludzi przychodzi to oglądać. Co do Małysza, to wolałabym, żeby
        utrzymał miejsce na podium Pucharu, niż zdobył kolejny medal mistrzostw świata -
        mam nadzieję, że ta przerwa w startach nie zagrozi jego pozycji.
        • Gość: Miki Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.aster.pl 05.02.05, 17:26
          Na pewno nie zagrozi. Bo nawet jeżeli po jutrzejszym konkursie Małysz straci
          drugą pozycję na rzecz Roara Loekelseya i Martina Hoelwartha, to dwa wymienieni
          przeze mnie bedą mieli mniej sił niż taki Malysz, który się przygotowuje do
          Mistrzostw Świata w Obersdorfie. Bo osobiście najmniej wierzę w to, że Małysz
          jest chory. Jest to dyplomatyczna zagrywka ( słuszna zresztą ) Kuttina i samego
          Małysza przed Mistrzostwami Polski w Zakopanem, aby Małysz nie musiał w nich
          występować, by lepiej przygotować się do Mistrzostw Świata.
          A słyszałem dzisiaj w tv wypowiedź Andrzeja Kozaka, że Światowa Federacja
          Narciarska nie popisała się ustalając terminy zawodów pucharu świata. Podobnie
          było dwa lata temu, gdy zawody w Willingen kolidowały z Mistrzostwami Świata w
          Predazzo i Małysz też nie pojechał. I zaowocowało to dwoma tytułami mistrza
          świata.
          I nie zgodzę się z Tobą Echtom, że lepiej mieć Puchar świata, niż medal na
          mistrzostwach. Bo zobacz, na kryształową kulę Małysz ma raczej szansę tylko na
          papierze. Przewaga Ahonena jest zbyt duża, aby Małysz mógł go dogonić. A drugie
          miejsce w zawodach Pucharu Świata jest jak najbardziej realne. A złoto na
          mistrzostwach Świata ( bo na pewno pod tym kontem Małysz nie wystąpił w
          zawodach na Okurayamie w Sapporo ) jest również bardzo cenne i przyda się
          Małyszowi do kolekcji. A ja wierzę, że jeżeli Małysz utrzyma formę z
          Zakopanego, to ma nawet 200% na pokonanie Ahonena, Hoelwartha, Ljoekelseya, Ito
          i innych.

          Pozdrawiam wszystkich.
          • echtom Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę 05.02.05, 18:13
            Ej, nieuważnie czytałeś. Mówię o podium PŚ, nie o kryształowej kuli, bo
            wiadomo, że na nią nie ma szans. Tak wyszło w tym roku, że bardziej emocjonuję
            się zawodami PŚ, niż mistrzostwami świata, z których Małysz ma już tyle medali,
            że dziwi mnie całe to taktyczne szaleństwo trenerów związane z Obersdorfem.
            Rozumiem, gdyby w tym roku była olimpiada zimowa - tu rzeczywiście można mieć
            głód złotego medalu olimpijskiego. Ale czy warto tak szaleć mając w
            perspektywie już czwarty złoty medal MŚ? Ja na miejscu Małysza wolałabym
            wycieczkę do Japonii.
            • Gość: Miki Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.aster.pl 07.02.05, 22:48
              Sorry, może nie do końca zrozumiałem Cię, ale uważam, że Mistrzostwa Świata są
              zawodami prestizowymi i za nie też się dostaje z czego wiem punkty jak do
              Pucharu Świata.
              A swoją drogą, to niech Światowa Federacja Narciarska oraz Pan Walter Hoffer
              pomyślą o terminach dla konkursu skoków, które nie będą kolidowały z
              Mistrzostwami. Bo jak tak będzie, jak teraz, to do takich zagrań taktycznych w
              wykonaniu trenerów ( Kuttin, Steriert, Kojonkoski ) będzie dochodziło coraz
              częściej. A uważam osobiście, że nieobecność Polaków, Ahonena, Jandy, Uhrmana i
              innych można uznać za policzek pod adresem Japończyków. inna sprawa, że naszą
              nieobecność można uznać za formę rewanżu za nieobecność Japończyków w Zakopanem.

              Pozdrawiam
              • Gość: bazyliszek Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.chello.pl 07.02.05, 22:55
                abstrahując od sporu co wazniejsze: ani w narciarstwie klasycznym, ani w
                alpejskim MŚ nie liczą się do PŚ - taki system, obowiązuje np. w biathlonie...
                • Gość: Miki Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.aster.pl 07.02.05, 23:37
                  Ok. Może masz rację, nie do końca jestem pewny. Ale mi się wydawało, że liczyły
                  się też punkty do Pucharu Świata. Ale ok. Niewykluczone, że jestem w błedzie.
                  • Gość: bazyliszek Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.chello.pl 08.02.05, 00:09
                    wierz mi, Miki, jesteś na 100% w błędzie :)
            • Gość: Ewunia 28 Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 23:57
              Droga Echtom- Malysz ma zarowno medali duzo jak i krysztalowych kul:-) Gdyby obronil medal zloty na sredniej skoczni, potwierdzilby, ze jest skoczkiem tej samej klasy co Nykanen i Weissflog (ten ostani zreszta to potwierdza czesto). Dla mnie juz jest:-) I gdyby faktycznie zdobyl choc jedno zloto w Obersdorfie, uchhhhhhhhhhhh ale byloby fajnie:-)
              • Gość: Miki Re: Echtom, nie do końca się z Tobą zgodzę IP: *.aster.pl 08.02.05, 00:37
                No, jest w tym dużo racji. Bo np. Hanavald zaistniał dzięki temu, że wygrał 4
                konkursy w TCS, Amman zdobył dwa złote medale na olimpiadzie, Nieminen miał
                bardzo swego czasu udany sezon, podobnie jak Bredesen - a co potem, zaistnieli
                raz i co - Hanavald nie skacze, Nieminen ciągnął ogony podobnie jak Espen
                Bredesen, Ammann dopiero teraz zaczyna skakać bliżej czołówki. A Małysz- może
                poza poprzednim sezonen, ale cały czas zaliczany jest do grona faworytów. Do
                tej kolekcji, o której Ty pisałaś i do której nawiązywała Echtom brakuje mu
                złotego medalu olimpijskiego. A może niech zdobywa te medale Mistrzostw Świata
                i próbuje walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji Pucharu Świata ( choć szanse na
                to są tylko na papierze w tzw. rozrachunku już czysto matematycznym ) - to może
                dorówna osiągnięciami Nykaenenowi ( na pewno sportowymi, bo pozasportowymi
                niech mu lepiej nie dorównuje - Ci, co śledzą na bieżąco wydarzenia wiedzą, o
                czym piszę ), Weissflogowi, Plocovi, Dieterowi Thoma, Andreasowi Felderowi i
                innym.

                Pozdrawiam
      • Gość: billy Re: Funaki wygrał w Sapporo IP: *.stnet.pl 06.02.05, 00:00
        Czy może mi ktoś wytłumaczyć po chol......... na konkurs bez udziału Polaków wyjeżdża dwóch komentatorów?
        • kwiat_paproci Re: Funaki wygrał w Sapporo 06.02.05, 12:53
          dla twojej wiadomości, to oni komentowali zawody ze studia w Warszawie, więc
          nie mieliśmy tam żadnej ekipy. Następnym razem zanim zaczniesz wylewać swoje
          żale, to się trochę bardziej zastanów...
    Pełna wersja