zeenek
12.06.02, 18:22
Andrzej Olejniczak: Trenerze, niech Pan odejdzie
Andrzej Olejniczak 11-06-2002
1. Bo w ostatnich dziewięciu miesiącach pracował Pan źle albo nie pracował Pan
wcale
To Pan miał czas na pisanie książki, promowanie jej, wizyty w supermarketach,
restauracjach. To Pan prowadził mecze oldbojów, dopingował konie wyścigowe i
dyskutował z kibicami w kukiełkowym teatrze Baj Pomorski. Nie miał Pan za to
czasu na najważniejszy mecz sezonu w polskiej lidze (Wisła - Legia), na
oglądanie piłkarzy w ligach zagranicznych czy choćby rozmowy z nimi.
2. Bo okazał się Pan słabym przywódcą i psychologiem
To Pan ogłosił już w zeszłym roku, że selekcja do kadry jest zakończona. Nie
szukał nowych piłkarzy, nie próbował nowych rozwiązań. Nie dał Pan prawdziwej
szansy Wichniarkowi, Rząsie czy Kosowskiemu. A choć gołym okiem było widać, jak
fatalna jest forma pewnych wyjazdu na mundial Pana wybrańców, nie potrafił
przekonać ich lub zmusić do ciężkiej pracy przed najważniejszą imprezą w życiu.
To Pan nie walnął pięścią w stół, gdy gadali brednie w "sprawie Iwana" i gdy
wyzywali dziennikarzy od kapusiów i pedałów.
A w końcu to Pan stracił konsekwencję i w ostatniej chwili wyciągnął, jak
króliki z kapelusza, Kucharskiego, Sibika czy Murawskiego.
3. Bo był Pan słabym strategiem
To Pan decydował o wyborze rywali w meczach towarzyskich, twierdząc, że to
próba generalna przed mundialem. Ale po porażkach twierdził, że te sprawdziany
nie mają żadnego znaczenia. To Pan wybrał taktykę, z której ludzie znający się
na piłce się śmieją. To Pana schematy gry zostały łatwo rozszyfrowane i
boleśnie obnażone na mundialu.
4. Bo oszukał Pan kibiców
To Pan obiecał, że reprezentacja Polski będzie w stanie walczyć z najlepszymi
jak równy z równym. To Pan zapewniał, że sparingowe mecze nie mają znaczenia,
bo forma ma przyjść w Korei. To Pan rozgłaszał optymistyczne wieści o świetnych
wynikach badań wydolnościowych.
A jeśli Pan nie oszukał, to znaczy, że nie zna się Pan na piłce. Bo odpadamy z
mundialu po sromotnych porażkach nie z najlepszymi, ale z przeciętną Koreą i
przeżywającą kryzys Portugalią. A ich siła Pana zaskoczyła.
Wiem, że "najmądrzejsi są ci, co tylko gadają, a i tak wszystko weryfikuje
dopiero boisko". I wiem, że "trener broni się tylko wynikami, niczym innym".
Ale wiem też, kto to powiedział. Pan.