Gość: ak
IP: 217.153.180.*
21.07.05, 16:40
Pamietam kiedy byłem mały, pasjonowałem się wspaniałymi meczami tenisa
stołowego z udziałem Andrzeja Grubby, jakie ówczesna TV transmitowała. Nie
raz nie mogłem opanować ogromnych emocji, jakie towarzyszyły jego karkołomnym
pojedynkom z najlepszymi zawodnikami ze świata. Sam należał - według mnie -
do elity w czasach kiedy czynnie grał. I chociaż od dawna już nie pasjonuję
się tenisem stołowym, to jednak zawsze będę pamiętał te chwile, kiedy
wpatrzony w ekran kibicowałem Mu i mocno trzymałem kciuki za Jego wygraną.
Taka wiadomość jak ta o śmierci Andrzeja Grubby zawsze wywołuje żal i smutek,
przede wszystkim dlatego, że odszedł tak wcześnie.
Dziękuję Ci Andrzej....