Dodaj do ulubionych

dajcie mi kopa!!!

IP: *.orange.pl 03.01.07, 22:08
zapisałam się na siłownię (fitnessu), płacę (k**, umowa na rok), a nie chce mi
się chodzić...

codziennie wracam z pracy po 20, nie mam na nic siły, jak pomyślę o pakowaniu,
nudach na bieżni, suszeniu włosów i to mi się jeszcze bardziej odechciewa.

Mój "prywatny trener" zapisał mi "program" pt. pół godziny aerobów, potem
ćwiczenia na urządzeniach z niskimi obciążeniami, potem jeszcze trochę aerobów.

Myślałam, że będę miała więcej energii do życia, ale po tych ćwiczeniach nie
czułam się w ogóle zmęczona tylko rozdrażniona i nic mi się nie chciało, a
następnego dnia nie mam siły już zupełnie na nic.

Na pilatesy, jogi itp. zwyczajnie nie mogę zdążyć.

Dajcie mi kopa, żebym się wreszcie zmobilizowała, pls.....
Obserwuj wątek
      • Gość: Aga KOP!! IP: *.hetnet.lublin.pl 04.01.07, 00:27
        Na bieżnię, orbitreka czy wiosła weź odtwarzacz mp3 z ulubionymi piosenkami, na
        rowerek książkę czy gazetę. Ale moim zdaniem problem leży w źle ustawionym
        treningu: jeśli czujesz i uważasz, że ćwiczenia są źle dobrane (bo fakt, z
        siłowni nie należy wychodzić skonanym, ale trzeba czuć, że się ćwiczyło) to
        porozmawiaj o tym z trenerem - może potrzebujesz więcej ćwiczeń siłowych (albo z
        większym obciążeniem), czy aerobów na innym sprzęcie bądź większym obciążeniu?

        (pytania pomocnicze: od kiedy ćwiczysz? co chcesz osiągnąć? jak się odżywiasz?
        jakie ćwiczenia, z jaką liczbą powtórzeń i jakim obciążeniem Ci zalecono? Czy
        wykonanie przepisanej serii sprawia Ci trudność, czy też po machnięciu tych 12
        czy 15 powtórzeń czujesz, że możesz długo kontynuować?).

        • Gość: buee Re: KOP!! IP: *.orange.pl 04.01.07, 16:23
          > (pytania pomocnicze: od kiedy ćwiczysz? co chcesz osiągnąć? jak się odżywiasz?
          > jakie ćwiczenia, z jaką liczbą powtórzeń i jakim obciążeniem Ci zalecono? Czy
          > wykonanie przepisanej serii sprawia Ci trudność, czy też po machnięciu tych 12
          > czy 15 powtórzeń czujesz, że możesz długo kontynuować?).

          1. miesiąc temu byłam 3 razy:) po dłuuuugiej przerwie (kiedyś trenowałam lekką)
          2. za dokładnie nie wiem co chcę osiągnąć. chciałabym schudnąć, ale moje
          doświadczenia z treningiem wskazują że nie tędy droga:) tak naprawdę to chyba
          chciałabym mieć po prostu więcej energii do życia:))
          3. ćwiczenia na urządzeniach, po 10-15 powt. z najniższym obciążeniem; nie mam w
          tym żadnej trudności - obciążniki aż mi "podskakują"; ale boję się zwiększyć
          obciążenie, bo nie chcę znowu nabrać masy:)
          4. jem warzywa, chude mięso, serki wiejskie. Czasem pieczywo pełnoziarniste,
          owoce lub piwo. To wszystko.


          Dziękuję za zainteresowanie- help!!!
          • jurgen80 zaproszenie 04.01.07, 17:58
            wpadnij na forum suple.us ,obiecuję motywację do treningów, fachowe doradztwo w
            zakresie diety, suplementacji i planów treningowych. Odpowiadamy na wszelkie
            pytania, będziesz nasycona serotoniną i endorfinami. Będziesz znakomicie
            wyglądać, Twój umysł będzie "czystszy" i bardziej efektywny. uran.c :)
              • jurgen80 witam 04.01.07, 21:41
                Niekoniecznie. Jest również wiele suplementów np. fatburners bezefedrynowych i
                niehormonalnych. Zaprosiłem na forum, nie do sklepu :) Pozdrawiam :)
                • Gość: etna Re: witam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:04
                  Nie napisałam, ze tylko tym handlujesz, ale nie zaprzeczysz, że efedrynę i
                  sterydy masz na stronie startowej sklepu. Zawodowo zajmuję się naprawianiem
                  organizmów amatorów tego koksu więc nie dziw sie mojej negatywnej
                  reakcji.Pozdrawiam również.
                  • jurgen80 :) 04.01.07, 23:01
                    Słuszna uwaga. Ale nie zgodzę się w kwestii sterydów -tam nie ma sprzedaży
                    sterydów tylko są w sprzedaży prohormony (ja wiem, że dla profesjonalisty jak
                    Ty granica się zaciera, że są to bardzo bliskoznaczne struktury
                    biochemiczne ;)). Preparaty efedrynowe nie są zabronione w aspekcie sprzedaży,
                    sterydy są -sterydów w sprzedaży na tej stronie nie ma. Poleciłem najbardziej
                    prestiżowe forum dyskusyjne w Polsce w zakresie suplementacji. Z każdym
                    suplementem trzeba uważać, a już naprawdę szczególnie -tak jak słusznie
                    zauważyłaś -z preparatami zawierającymi efedrynę oraz prohormonami. Pozdrawiam
                    i również zapraszam :) gazeta.pl -najbardziej prestiżowy i najlepszy portal
                    informacyjny, suple.us -najbardziej prestiżowy i najlepszy portal poświęcony
                    suplementacji ;)
                    • Gość: etna Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 23:31
                      Methasteron owszem jest prohormonem. Ale jest syntetycznym sterydem czy się to
                      komuś podoba czy nie. I nie jest suplementem. Oto dowód:

                      www.fda.gov/foi/warning_letters/g5737d.htm
                      Z opinia FDA (najwyzszy organ w USA dopuszczający farmaceutyki do obrotu jesli
                      kto nie wie) polemizować raczej trudno.Nie napisałam,że sprzedajesz zabronione
                      preparaty, ale te "suplementy" powoduja marskość wątroby,zanik jąder,
                      niskorosłośc itp. Dyskusję niniejszą uważam za zamkniętą.
                      PS.Autorkę wątku przepraszam za off-topic.
                      • jurgen80 :) 05.01.07, 01:11
                        Zgadzam się :) Czy można nazywać "suplementami" substancje nie występujące w
                        pożywieniu...? ;) Dlatego m.in prohormony zostały wycofane ze sprzedaży w US -
                        nastolatkowie ssali podjęzykowe z cyklodekstryną jak cukierki miętowe.
                        Zeszliśmy na zupełnie inny tor i na zupełnie inny typ preparatów, jakie by
                        sobie autorka tematu życzyła ;) Jeśli odwiedzisz forum, a nie tylko stronę
                        tytułową sklepu, przekonasz się o braku hipokryzji w temacie ph i o większej
                        ilości ostrzeżeń przed ph, niż ich zachwalania. Ale to tylko kropla w morzu
                        dyskusji o wielu innych suplementach, znaaaacznie bezpieczniejszych.
                        Pozdrawiam, naprawdę zapraszam, masz szeroką wiedzę, a u nas nie ukrywamy
                        niczego, włącznie z informacjami zawartymi w Twoim linku. Pozdrawiam i również
                        przepraszam autorkę za dyskusję o preparatach, które w ogóle Jej nie
                        interesują. Polecam tematy o m.in bezefedrynowych thermal fatburners :)
          • Gość: charlie Re: KOP!! IP: 213.17.170.* 05.01.07, 14:16
            "jem warzywa, chude mięso, serki wiejskie. Czasem pieczywo pełnoziarniste,
            owoce lub piwo. To wszystko " - to Twoja "dieta" ?????? piwo, serki wiejskie??
            Owoce mozesz jeść, ale też nie wszystkie bo niektóre mają b duzo cukru.
            Ćwiczenia na siłowni to 40 % sukcesu, reszta to odżywianie prawidłowe
      • Gość: eter Re: dajcie mi kopa!!! IP: *.autocom.pl 05.01.07, 09:47
        a tu to wymyślliłeś....To jest kobieta.. siłowe ćwiczenia w jej wypadku to brzmi dumnie, ale tak naprawde to wszystko to na spalenie tkanki i ujędrnienie i tyle.poza tym trening zależy od osoby, jej kondycji, budowy, energii, nawet zainteresowań i charakteru..Jakie NIGDY??? masz jakas wiedzę?czy słyszałeś jak kolega Ci kiedyś powiedział?
        P.S.Jestem mgr. ... Wych Fiz. :P
    • Gość: fastthink slowrun Re: dajcie mi kopa!!! IP: 213.199.195.* 04.01.07, 17:38
      ja mam 20 kg nadwagi czuje sie znakomicie nienawidze aerobow czyj jak tam siwe zwa
      jem tlusto i duzo kondycje mam swietna a tak poza tym gdybym wracal po 20 do
      domu musilbym chyba dostac 20 mln dolarow zeby pojsc na jakis idiotyczny aerobik
      zycie trwa 70-80 lat szkoda czsu na pierdoly moi dziadkowie dozyli 90 -siatki i
      nigdy nie slyszeli o areobiku po prostu zdrowe podejscie do zycia wyscigi
      szczurow he he niech zyja szybko i krotko
      • embea z tym to ja się zgadzam;-) 04.01.07, 21:52
        Po co ma dziewczyna, która pracuje do późna, jeszcze biegać na siłownię? W
        życiu! Tata droga do doskonałości, a tylko rozdrażnienie.
        Ja sama chodziłam na aerobik 2 razy w tygodniu, bo ruch dawał mi radość,
        satysfakcję, no cos fajnego po prostu, Ale za żadne skarby nie dałam się
        zaciągnąć na siłownię: te sprzęty mnie przerażały i też nudziły. Chętnie
        pochodziłabym sobie na aerobik nawet taki "dance", super sprawa dla kobiet, ale
        mam malutkie dzieci i wiecznie nieobecnego męża. Ale nawet jeśli miałabym z kim
        te pociechy zostawić, to po 20 mogę pójść co najwyżej do kina albo na jakis
        bilard, a nie na siłownię, dajcie spokój! Choć teoretycznie nic nie robię poza
        opieką nad niemowlakiem, to jednak o 20 marzę tylko o poduszeczce i kołderce;-)

        Może autorka wątku chodziłaby na siłownię po prostu w sobotę? Albo przed pracą
        jeśli to możliwe?
        Albo w ogóle dać sobie spokój z tym jak widać przymusem i pojeździć tej pięknej
        styczniowej wiosny rowerem, pobiegać, a siłownię ch_anić!
    • Gość: sillypuppy Re: dajcie mi kopa!!! IP: *.chello.pl 04.01.07, 18:27
      A może po prostu siłownia nie jest dla Ciebie. Na pewno istnieje inna forma
      sportu która będzie Ci odpowiadać. Ja tez chodzę na fitness (ale tylko aerobowy
      - tzn. aerobik) i sama wiem ze jest się trudno zmobilizować jak się wróci do
      domu. Najlepsze rozwiązanie (dla mnie) to zostać w pracy aż do fitnesu. A jeżeli
      chodzi o nastawienie, to ja jak wychodzę z zajęć to jestem zmęczona ale czuję
      się bardzo dobrze.
      Aha, bardzo ważny według mnie jest trener (prowadzący zajęcia) bo to jest (a
      przynajmniej powinna być osoba) która nas motywuje. Może zmień trenera.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • Gość: dziewczyna-szamana Re: dajcie mi kopa!!! IP: *.acn.waw.pl 04.01.07, 21:39
      ja polecam ci przepisac się na inne zajęcia
      konkretnie chodzi mi o takie, gdzie mniej jest klasycznych ćwiczeń typu brzuszki
      czy skony, a cała zabawa skupia się na choreografii
      wtedy przez całe zajęcia ćwiczysz układ choreograficzny.
      te zajęcia sa fajne, można się wyskakać, wyladować i nie czujesz mijającego czasu...
      ja chodze na zajęcia choreograficzne i to dla mnie zabawa ;)
      • embea właśnie 04.01.07, 22:01
        Elementy tańca sa dobre dla każdej pani, może dla niektórych po kilku godzinach
        rozruszania i przyzwyczajenia. Też to uwielbiałam;-)i polecam znudzonym
        siłownią. A ja teraz tańczę przy 4-miesięcznym brzdącu ;-P
    • uj3mny Re: dajcie mi kopa!!! 04.01.07, 21:48
      Kolego poczekaj o takim zagadnieniu, jak dieta. Żadnego kopa ci nie trzeba tylko zbilansowanej, odpowiedniej do wysiłku diety. Ty - znając życie – jesz byle co, za mało kalorii i oczekujesz od organizmu cudów.
    • hobbitfrodo złe ćwiczenia 04.01.07, 22:46
      może po prostu nie trafiłaś na to co sprawia Ci radość?? mi szukanie zajęło
      trochę, chodziłam na siatkówkę a potem na aerobik (był ok ale mnie nudził), aż
      wreszcie zdecydowałąm się na japońską sztukę walki aikido. Zajęcia mam dwa razy
      w tyg. po 2 godzinki (od 20 do 22), jest super, rozładowuje stres i napięcie,
      wychodzę padnięta ale szczęśliwa :) a do tego chodzę raz w tygodniu na basen,
      żeby wzmacniać kręgosłup :)
      pozdrawiam i życzę zapału!!!
      • huskyman Re: złe ćwiczenia 04.01.07, 22:59
        A moze konkretnego celu Ci wlasnie brakuje? Ja mialem bardzo duza motywacje zeby zaczac chodzic na silownie, jakis konkretny cel... A jesli widzisz ze cos osiagasz podczas tego co robisz to jeszcze bardziej Cie to dopinguje!
        Jak bylem mlodszy to nienawidzilem cwiczyc i ruszac się, teraz jest wrecz odwrotnie :-)))
    • Gość: buee Re: dajcie mi kopa!!! IP: 217.116.110.* 05.01.07, 00:01
      Gość portalu: lem napisał(a):

      > Pomyśl o kobietach, które nie mogą chodzić na taki fitness bo albo mają dzieci
      > albo głupich facetów, albo nie mają kasy. Pomyśl jak rosną i du..y i mają
      > obwisłe piersi po 40 stce. Idz kup jakiś gatorade albo isostar i ćwicz.

      To był strzał w dziesiątkę - zwlokłam się z kanapy i załapałam się na jakiś
      aerobik.. Teraz jestem tak nakręcona, że w ogóle nie chce mi się spać, a o
      siódmej pobudka.. :)) Błogosławieństwa dla Lema!

      Macie rację, że mój tryb życia jest chory. Ale nie mam na nic siły, więc pracuję
      wolno, więc siedzę do późna, więc nie chodzę na fitness, nie chodzę na fitness,
      więc nie mam siły, nie mam siły, więc pracuję do późna.. i tak w kółko, ale to
      już nie temat na to forum:)
      • Gość: bzzz Re: dajcie mi kopa!!! IP: 217.153.68.* 05.01.07, 13:05
        niemożliwe, żeby po 20 nie było zajęć, kiepsko że jesteś związana z tym miejscem
        na rok.
        Polecam znalezienie jakiegoś fajnego sportu: kiedyś się wspinałam i to pięknie
        rzeźbi sylwetkę, kup sobie rower, a w najgorszym przypadku mp3 do słuchania na
        bieżni - toż to NUUUUDA!!!
    • Gość: Ania Re: dajcie mi kopa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 00:48
      Ja na Twoim miejscu bym się zmobilizowała w pracy, robiła wszystko bardziej
      efektywnie i wychodziłabym tym samym wcześniej. Z tego, co piszesz siedzisz do
      20, nie dlatego, że musisz, ale właściwie chcesz (tzn. nie umiesz sie
      zmobilizować do wytężonej pracy w określonym czasie). Pracuj efektywniej,
      wychodź wcześniej, zapisz się na aerobik, a nie na siłownię (widocznie ta
      ostatnia nie sprawia Ci przyjemności) :-) pamiętaj, że chodzisz na ćwiczenia,
      żeby się lepiej czuć, a pracujesz, żeby móc sobie pozwolić na określony styl
      życia, ale nie żyjesz, żeby tylko pracować i ćwiczyć :) to ma być raczej środek
      do celu :)
    • Gość: mądraliński Re: dajcie mi kopa!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 10:20
      na poczatku był chaos...z niwgo wszystko powstało
      więc spróbujmy stworzyć cos z twego chaosu
      1.opisz Twoja dietę(nieskromnie twierdzę,że dobra dieta to 90 % sukcesu)
      2.jak długo śpisz?
      3.czego oczekujesz?(fitness to styl zycia a nie katorga w siłowni!!!jesli nie
      zrozumiesz że nadrzędny celem jest zdrowie i wysoka sprawność aż do poznej
      starości nic z tego nie będzie)
      4.plan treningowy musi być odpowiedni dla Ciebie a nie twojego "prywatnego
      trenera" - wiec zalecam zmianę albo planu albo trenera :))

      pozdrawiam
      • gira79 Re: dajcie mi kopa!!! 05.01.07, 11:32
        a Wg mnie musisz w jakis sposob pierrwszy miesiac sie przelamac i chodzic na
        sile a potem nie bedziesz mogla wytrzymac jesli nie pojdziesz cwiczyc. JA juz
        cwicze regularnie od 5 lat, zaczynalem jak studiowalem, wiec mialem duzo czasu
        wolnego. Wszyscy wokol mi mowili ze jak zaczne pracowac to nie bede mial czasu,
        nie bede mial sil itd. DLa mnie bylo to wrecz na odwrot. Z pracy na chwile do
        domu i przynajmniej by godzine pocwiczyc bo inaczej ogladalem sie w lustrze ze
        maleje :)
        SProbuj chodzic pierwszy miesiac na sile
        • Gość: margo Re: dajcie mi kopa!!! IP: 194.73.174.* 05.01.07, 14:01
          Hmmm nie masz czasu. JA tez nie mam i wstaje o 5.30 rano i lece na silownie.
          Nie ukrywam ze walcze ze soba te trzy razy w tygodniu ale efekty widac, a
          skoro sie nie meczysz, to zwieksz aeroby do 45 minut i potem 20 minut na
          maszynach, a jak masz lenia, to pocwicz 45 minut w calosci a potem do sauny -
          ja tak robie i mam z tego przyjemnosc:), bo najgorsze gdy cala silownie
          kojarzysz z katorga. zreszta ja na silownie chodze tylko w zimie - pozwala mi
          to zwalczyc zimowa depresje! poczatki sa trudne ale potem naprawde sie chce!
          POwodzenia
        • justina505 Re: A co ja mam powiedzieć? 05.01.07, 15:37
          wstaję o 6.00 rano, mleko dla dziecka, potem muszę się wyszykować, ubrać małego
          przygotować do przedszkola, wsadzam go do samochodu o 7.30 i jedziemy ok 40 min.
          (mieszkam na obrzeżach W-wy), o 8.10 zostawiam Brzdąca i zapierdzielam do
          roboty - również ok 40 min (bo korki jak cholera).
          Ok 9.00 jestem w robocie i tam zapierdzielam do 17.00.
          Z roboty lecę po maluszka, jestem ok 17.30 i ok 1 godziny wracamy do domu.
          Jak dotrę do domu jest ok 19.00, jeszcze jakieś małe zakupy i o 19.00 mogę
          usiąść z dzieckiem. Jemy kolację, bawimy się, słuchamy muzyki. ok 20.30 kąpiel
          i utulanie do snu. Ok 21.00 Niuniek usypia. We wtorki i czwartki przychodzi
          pani, którą 1,5h siedzi - jak on śpi a ja idę na fitness (na szczęście bardzo
          blisko domu).
          Przychodzę ok. 23.00 kąpiel, w trakcie której czytam.
          Idę spać o 24.00, 24.30.
          Wstaję znów o 6.00.
          Odpoczywam i to także aktywnie, bo mój 3 letni synek jest wyjątkowo ruchliwym
          dzieckiem, jedynie w weekend.
          Pozdrawiam wszystkie mamusie, które sa fit :-) pomimo nawału obowiązków, braku
          czasu itd.
          • Gość: Mia ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 16:51
            Dziekuję za pozdrowienia:-), bom i ja mamusia "fit", pomimo, a może dzięki
            dwójce maluszków.
            Taki dzień jak opisałaś to dopiero jest zawalony dzień, więc nie rozumiem
            użalania się nad sobą niektórych dziewczyn. To dopiero jest wyczyn godny pakera
            w siłowni: pogodzić pracę z dzieckiem i jeszcze poćwiczyć.
            Ja tylko jestem pod wrażeniem, jak długo Twój synek jest w przedszkolu, troche
            mi go żal... Pewnie babcie i dziadki są daleko. Trzymajcie się ciepło.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka