jendrek-19
04.08.05, 17:03
Rzut rożny. Rasiak wbiega do strzału głową... biegnie, biegnie bramkarz
wyłapuje dośrodkowanie, a Rasiak biegnie skacze i uderza głową w poprzeczkę,
traci przytomność. Trybuny szaleja hurrrrraaaaaaaaa, hurrrraaaa wejdzie Jeleń
albo Brożek. Tymczasem zmiany nie ma przez kilka minut, po 5-ciu minutach
wchodzi Rasiak z bandażem na głowie... Wyniku chyba nie musze podawać...