Gość: Porter
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.09.05, 00:25
Nasza reprezentacja, jeśli tylko wygra z Walią, awansuje do finałów
mistrzostw Świata. A tam, zostana prawdopodobnie obnażone nasze braki,
zwłaszcza beznadziejna gra w obronie. Tomek Rząsa był wczoraj bardzo słaby,
Baszczu niewoele lepszy, stoperzy załatwili po jedneh bramce dla przeciwników
każdy... Jeżeli takie dziady, jak Austriacy, w rankingu FIFA pod koniec
pierwszej setki, są w stanie przy pomocy tak wyrafinowanych metod, jak
wrzutka w pole karne do jedynego napastnika, strzelic nam dwie bramki, to co
się stanie, jeżeli zagramy z lepszymi przeciwnikami?
Obawiam się, że Bąka możemy skreślić (to co grał dzisiaj, to była rozpacz, a
w Katarze zrobi się jeszcze rzadszy), Kłos może nie mógł zapomnieć "Akropolis
adieu" (licze, że wróci do wysokiej formy, ale trudno byc pewnym
czegokolwiek).
Nie wiem, co powinien zrobic Janas, ale na pozycji srodkowego obrońcy jest w
tej chwili największa luka.