Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak przejechać 200 km?

    01.08.08, 20:04
    Za 2 albo 4 tygodnie zamierzam przejechać ponad 200 km w ciągu dnia. Chodzi o zakład. W poprzednich latach zdarzało mi sporadycznie pokonać około 140 km w ciągu dnia, pewną niewielką rezerwę sił jeszcze miałem. Ale w tym roku w przeciwieństwie do poprzednich lat nie dość, że mało jeździłem, to dodatkowo w maju i w czerwcu w ogóle nie siedziałem na siodełku. No i mam ponad 50 lat.

    Jak się przygotować przez te 2 tygodnie? Nie mam za wiele czasu w ciągu dnia. A jakbym już zdecydował się jechać, to jak pokonywać te 200 km?
    Czy mogę prosić o jakieś wskazówki od długodystansowców?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mark Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.adsl.inetia.pl 01.08.08, 20:45
        a54 napisał:

        > Za 2 albo 4 tygodnie zamierzam przejechać ponad 200 km w ciągu dnia. Chodzi o z
        > akład. W poprzednich latach zdarzało mi sporadycznie pokonać około 140 km w cią
        > gu dnia, pewną niewielką rezerwę sił jeszcze miałem. Ale w tym roku w przeciwie
        > ństwie do poprzednich lat nie dość, że mało jeździłem, to dodatkowo w maju i w
        > czerwcu w ogóle nie siedziałem na siodełku. No i mam ponad 50 lat.

        Bosz. Taki stary, a taki glupi. Jak chcesz w imie wygrania zakladu skonczyc w
        szpitalu lub na cmetarzu to twoja sprawa, ale nie licz na to, ze ktos Ci w tym
        pomoze.
      • palya Re: Jak przejechać 200 km? 01.08.08, 22:10
        z twoim problemem mozna sobie bardzo łatwo poradzic: POMYSLEĆ zanim
        sie załozysz...
        radze nie probować spełniac zakładu, w trosce o swoje własne
        bezpieczensto powineneś pomyslec troche
      • Gość: ms Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 22:20
        Zrobić 50 km, odczekać dzień, odpocząć, za 2 dni znowu 50 km, usiąść. Jeśli nie
        ma skutków ubocznych po tych 50km trasach, to po paru dniach śmiało można
        atakować 150 km, ale należy liczyć się z bólem tego i owego przez następne parę
        dni. Należy tak jechać, by po powrocie czuć, że ma się jeszcze siły na jazdę
        przez co najmniej kolejne 2 h. Po ustąpieniu tego ewentualnego bólu, najpóźniej
        na 2 dni przed atakowaniem 200 km polecam zrobić ze 30-50 km. Powodzenia.
        • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 01.08.08, 23:05
          Ponad 50 km na dzień to kilka razy w tym roku przejechałem. Od kilku dni jeżdżę też okrężnymi drogami do pracy.

          Jutro wybieram się na całodniową wycieczkę rekreacyjną +100 km połączoną z zażywaniem kąpieli. W niedzielą mam zamiar przejechać lajtowo +50 km w zależności od czasu oraz od samopoczucia.

          W przyszłym tygodniu dalszy trening podczas dojazdu do pracy, tzn. delikatne podkręcanie tempa. W następny weekend co najmniej 15O km. W ostatnim tygodniu przed wyjazdem nieco dłuższa jazda na rowerze do pracy, ale tempo takie, aby się nie męczyć.

          Takie są moje plany co do treningu.

          Decyzję co do podjęcia wyzwania uzależniam od samopoczucia, pogody oraz spraw rodzinnych.

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: staryalejary Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 07:38
            Po jakim terenie masz zamiar jechać i na jakim rowerze. Jeżeli po
            płaskim, dobrym asfalcie i na rowerze szosowym to wydaje mi sie że
            masz szanse dopiąć celu. Jeżeli wytrzymają ręce i siedzenie. Z tego
            co piszsz wychodzi że tylko w tym sezonie tak mało jeździsz w takim
            razie miesiąc dwa miesiące przygotowań powinno Ci wystarczyć. Ja
            łapię 50 i przejeżdżam po Pogórzu ( ~80% trasy drogi polne leśne
            szuter )na góralu do 100 km bez większych problemów, Prześmiewcami i
            lekko ironicznymi wypowiedziami się nie przejmuj. Sprawiedliwość
            wynikająca z upływu czasu dosięgnie każdego.
            • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 03.08.08, 10:04
              Gość portalu: staryalejary napisał(a):

              > Po jakim terenie masz zamiar jechać i na jakim rowerze. Jeżeli po
              > płaskim, dobrym asfalcie i na rowerze szosowym

              W powyższych warunkach i przy nieprzeszkadzającym wietrze oraz dopasowanej ramie swoje szanse oceniałbym co najmniej na ponad 90 %.
              Niestety, jeżeli pojadę, to na trekingu o stalowej ramie. Dodatkowo, (nocleg będzie raczej poza domem), prawdopodobnie z jakimś bagażem. Narzędzia, coś do jedzenia picia i jakieś ubranie.

              Adam
              • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 03.08.08, 10:51
                Dziękuję wszyskim za wypowiedzi, za konkretne rady.

                Wczoraj przejechałem 142 km w tym ponad 20 km po drogach leśnych i polnych. Była to wycieczka typowo rekreacyjna z elementami łykania km. Niby niezły wynik, ale nie jestem w pełni zadowolony. Po ponad 100 km miałem kryzys, nogi nie były w stanie nacisnąc mocniej na pedała. Do końca trasy już nie odzyskałem pełnej formy.

                Za tydzień nastawię się już na przechanie ponad 150 km, o ile nic nie stanie na przeszkodzie.

                Nie wiem, jaką opcję wybrać w tygodniu, mam ponad 1h czasu codziennie. Chyba zrezygnuję z ostrzejszej jazdy, żeby nie przetrenować, a nastawię się na jazdę ekonomiczną. Nie znam się zupełnie na treningu i nie wiem, co byłoby dla wytrzymałości korzystniejsze.
                • Gość: kondor Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.interq.pl 03.08.08, 11:18
                  Gdy już podejmiesz tą próbę to nie myśl o całym dystansie na raz i że jest to
                  200km.Podziel go na odcinki np.30km.Myśl o każdym z nich z osobna ani się nie
                  oglądniesz jak będziesz na mecie.
                  Tempo narzuć sobie takie jakie jesteś utrzymać na całej trasie.
                  Przygotować sobie rower aby nie zrobił jakieś niespodzianki.
          • Gość: ms Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:16
            Pisząc to zakładałem, że ostatnio na rowerze najwyżej 2 km do sklepu jeździsz...
            Wobec tego jaki cel miało Twe pytanie, skoro co chwila 50 km zaliczasz, 150 planujesz zrobić wkrótce itp. ?
            200 km to "tyle samo" co 150 km, tyle że jedziesz dłużej. Jakbyś chciał, to po zrobieniu 150 km następnym razem nawet i 300 km w jeden dzień przejedziesz, tylko trzeba się odpowiednio psychicznie na to nastawić. Psychika to 70% sukcesu.
            • Gość: kondor Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.interq.pl 02.08.08, 14:26
              .."Psychika to 70% sukcesu"...
              Michał- Jak to mówią niektórzy nie nogi kręcą lecz głowa.
              Może się jednak tak zdarzyć że w trakcie bicia tego swojego życiowego rekordu
              nogi w watę się zamienią i najmocniejsza głowa nic na to nie poradzi.
              Co tam u Ciebie. Jak widzę wróciłeś już zza wielkiej wody.Może by tak jakąś
              traskę wspólnie zaliczyć
              • Gość: ms Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 19:16
                > Może się jednak tak zdarzyć że w trakcie bicia tego swojego życiowego rekordu
                > nogi w watę się zamienią i najmocniejsza głowa nic na to nie poradzi.

                Zakładałem odpowiednie przygotowanie fizyczne, wtedy to i głowa dobrze działa i
                przewiduje na co stać całą resztę...

                > Co tam u Ciebie. Jak widzę wróciłeś już zza wielkiej wody.Może by tak jakąś
                > traskę wspólnie zaliczyć

                Jestem za, dużo spraw się nazbierało, maile nie dochodzą, trzeba zatem w 4 oczy
                pogadać... :)
        • Gość: Toku Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:04
          he, he , he.

          znam człowieka, który bez jakichś specjalnych przygotowań przejechał w jeden
          dzień z Olsztyna do Białegostoku i z powrotem. Fakt, że to był sportowiec, ale
          nie kolarz i jak to zrobił to też miał coś pod 50.

          Ja jak miałem 15 lat przejechałem bez żadnych przygotowań 150 kilometrów z
          miejsca w którym mieszkałem do Malborka i z powrotem. Miałem jeszcze kilka
          godzin na pozwiedzanie zamku.

          Na góralu śmignąć koło setki po różnym podłożu z przewagą miękkiego też się da,
          więc doprawdy nie widzę problemów aby użytkownik, który założył ten wątek miał
          po przejechaniu 200 kilometrów zejść na zawał czy inszą przypadłość.

          Zwłaszcza jeżeli ma zamiar jechać po płaskiej szosie na rowerze szosowym.

          Moja uwaga do mającego zamiar przejechać te 200 kilometrów - zakładając, że nie
          będziesz się zatrzymywał zajmie Ci to spokojnie 6 godzin, jak będziesz miał
          rozwiązaną logistykę? Woda, jedzenie, etc? Pan trochę jeździ, więc jeżeli w
          trakcie bicia zakładu pojawią się jakieś problemy, to wynikać one będę raczej z
          braku energetycznego pożywienia "natychmiast" niż z rzeczywistego braku sił. Na
          każdego działa to inaczej, ale ja polecam solidne jedzenie dzień przed, coś
          pożywnego ale lekkostrawnego na śniadanie, a potem to już chyba tylko czekolada
          aż do pobicia rekordu.

          Jeżeli zakład jest bardzo prestiżowy, a warunki niedookreślone to polecam też
          małe "oszustwo" - jakiś znajomy z samochodem może przecież zawsze jechać sobie
          powolutku parę metrów przed panem. Po pierwsze dla bezpieczeństwa, po drugie aby
          kontrolować, czy pan nie oszukuje i rzeczywiście jedzie. Jak numer z samochodem
          nie przejdzie, to może jakiś zaprzyjaźniony rowerzysta mógłby pana poprowadzić
          chociaż te 30 km?

          Pozdrawiam i proszę się nie załamywać głosami niedowiarków. Rower jest bardzo
          ok, rower fajny jest.
          • filut Re: Jak przejechać 200 km? 02.08.08, 10:29
            Gość portalu: Toku napisał(a):
            > he, he , he.
            > ... proszę się nie załamywać głosami niedowiarków. Rower jest
            bardzo ok, rower fajny jest.

            He, he, he - zobaczymy kto się będzie śmiał po zakończeniu próby;)
            Dla "nierozkołysanego" organizmu 54'latka taki przejazd 200km
            urozmaiconej trasy może się skończyć tragicznie.
            To nie brak wiary w a54, to statystyka lekarska - myślę o zejściach
            spowodowanych nadmiernym przeciążeniem organizmu!!
            > ... rower fajny jest
            Jest, sam mam ok. 70'ki i bez problemów, na MTB, pokonuję 70 km - po
            wzgórzach morenowych i drogach polnych. Tylko ja do takiego stanu
            wydolności doprowadzam organizm od lutego - zimą też da się jeździć!
            Życzę a54 aby był w stanie opisać swój sukces :))
          • Gość: Arnoldzik Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 07:29
            Jak ktoś "troszkę" jeździ to poprostu wsiada i jedzie 200 km i tyle.
            A takie popierdółki ze samochód ,prestiżowy zakłąd to nie ta bajka .
            Ktoś komu rower kojarzy się tylko z letnimi niedzielnymi wycieczkami
            to wiadomo 200 km sobie odpuści. Wczoraj przejechałem 211 km i co mi
            wielkiego a zaznaczam ze jestem tylko zwykłym miłośnikiem rowerów.
            • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 28.09.08, 08:18
              Gość portalu: Arnoldzik napisał(a):

              > Jak ktoś "troszkę" jeździ to poprostu wsiada i jedzie 200 km i tyle.
              > A takie popierdółki ze samochód ,prestiżowy zakłąd to nie ta bajka .
              > Ktoś komu rower kojarzy się tylko z letnimi niedzielnymi wycieczkami
              > to wiadomo 200 km sobie odpuści. Wczoraj przejechałem 211 km i co mi
              > wielkiego a zaznaczam ze jestem tylko zwykłym miłośnikiem rowerów.

              Czy te 211 km to Twoja najdłuższa trasa w ciągu dnia?
              Jeżeli tak, to czy zdecydowałbyś się dołożyć około 50% i przejechać również 300 km w następnym roku, gdybyś przykładowo nie dość, że mało jeździł to jeszcze miał 2 miesięczną przerwę w korzystaniu z roweru?

              Nie wiem, jak Ty i inni odpowiedzieliby sobie na powyższe pytania.

              Jak dla mnie, to te 200 km było wyzwaniem, chociaż jak się okazało łatwiejsze niż przypuszczałem również dlatego, ponieważ druga część trasy, jak już pisałem, okazała się praktycznie płaska.
            • Gość: piotr z gdańska Re: Jak przejechać 200 km? IP: 188.33.78.* 11.11.09, 21:10
              witam co do tematu o którym piszecie to polecam na początek
              pojezdzic sobie krótsze trasy, a napewno odradzam wybranie sie z
              osobami zaawansowanymi wiaże sie to z tym ze nie podoła pan tempa i
              nerwy nie potrzebne. jezdzę dosyc sporo i na różne odcinki i sam po
              sobie wiem jakie były sytuacje jak jest zgrana paczka to zaczekaja i
              tempo dostosują a to z tym jest rożnie najlepiej dobrac sobie
              partnera wedłog własnych miożliwosci.ostrożnie bo bolące nogi wiażą
              sie ze skorczami nawet w czasie snu pozdrawiam Piotr z Gdańska z
              portalu rwm
      • alfa.alfa Re: Jak przejechać 200 km? 02.08.08, 11:40
        a54 napisał:

        > Za 2 albo 4 tygodnie zamierzam przejechać ponad 200 km w ciągu dnia. Chodzi o z
        > akład. W poprzednich latach zdarzało mi sporadycznie pokonać około 140 km w cią
        > gu dnia, pewną niewielką rezerwę sił jeszcze miałem. Ale w tym roku w przeciwie
        > ństwie do poprzednich lat nie dość, że mało jeździłem, to dodatkowo w maju i w
        > czerwcu w ogóle nie siedziałem na siodełku. No i mam ponad 50 lat.
        >
        > Jak się przygotować przez te 2 tygodnie? Nie mam za wiele czasu w ciągu dnia. A
        > jakbym już zdecydował się jechać, to jak pokonywać te 200 km?
        > Czy mogę prosić o jakieś wskazówki od długodystansowców?
        >

        Nie widzę problemu. Ostatnio jeździłem co prawda tylko po około 100 km dziennie
        ale z pełnym wyposażeniem turystycznym (namiot, śpiwór, ciuchy, gary) po drogach
        asfaltowych i leśnych w terenie pagórkowatym jakim jest Suwalszczyzna. Więc na
        szosie 200 też bym przejechał. Dodam że rowerem jeżdżę tylko okazyjnie. Warto
        jeszcze zwrócić uwagę na siłę kierunek wiatru.
      • Gość: kondor Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.interq.pl 02.08.08, 14:16
        ..."Jak się przygotować przez te 2 tygodnie"...
        Jakbyś napisał że to dwa miesiące to można by było coś doradzić.Dwa tygodnie to
        można iść tylko na żywioł gdy ten zakład chcesz wygrać.
        Nie piszesz nic o rowerze oraz czy ma to być z limitem czasu,a są to istotne sprawy.

        Dodam tylko że też jestem po 50-tce i tylko w tym roku 28 razy tą wartość
        przekroczyłem o przewyższeniu nie wspomnę.Kręcę tylko po górach.
        Daj namiary na siebie.Wpadniesz na mojego bloga to podyskutujemy.
      • Gość: rowerzysta po prostu wsiąść i jechać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 15:02
        I nie przejmować się uwagami na forum!

        Wcześniej pojeździj parę dni na rowerze po 50-100 km, przed samym wyjazdem albo
        parę dni odpoczywaj, albo wręcz przeciwnie - rób codziennie przez tydzień po 150
        kilo :-)

        W dzień kiedy chcesz przejechać 200 km zacznij wcześnie (albo i bardzo wcześnie)
        rano. Wcześniej - bardzo dokładnie przemyśl trasę. Jedź wyłącznie asfaltem (poza
        nim znacząco rosną opory toczenia - na pokonanie tej samej odległości potrzeba
        nawet 2-3 razy więcej energii). Tak samo z górkami.

        Moim zdaniem jeśli nie wybierzesz sobie zbyt pagórkowatej trasy (nie mówiąc o
        górzystych) to 200 kilo zrobisz bez większego problemu. Powiedziałbym wręcz:
        każdy zrobi! Nie musisz mieć średniej 25 km/godz, ani nawet 20 km/godz.
        Skończysz pewnie późnym wieczorem i tyłek będzie bolał - przygotuj się wręcz na
        to, że usiedzieć nie będziesz mógł. 12 godzin w siodełku to jest mordęga.

        Koniecznie:
        - licznik dobrze skalibrowany
        - oświetlenie (na 99,9% będziesz kończył w nocy!!!),
        - dobry, wyregulowany rower (niekoniecznie szosa ale raczej nie MTB, najlepiej
        bez amortyzatora!)
        - opony semislick albo slick, bardzo, bardzo mocno napompowane!!!!!
        - jakieś batony energetyczne, powerbary, w ostateczności czekolada - jak
        będziesz miał kryzys to jeść!

        Oczywiście zakładam, że nie masz jakichś problemów zdrowotnych i bywasz u
        lekarza? Albo też wręcz przeciwnie - energia Cię tak rozpiera że o żadnym
        lekarzu mowy być nie może :-)

        Jak będziesz utrzymywał założone tempo (np. 20 na godzinę - 10 godzin jazdy,
        plus 3-4 godziny na postoje, obiadek itp.), korzystał ze sprzyjających warunków
        (wiatr w plecy), nie będziesz miał bagażu, nie wymyślisz sobie żadnych podjazdów
        po drodze to będzie OK.

        Problemy jakie widzę: górki (Kaszuby, Suwalszczyzna/Mazury Garbate, Podkarpacie,
        Małopolska odpadają!), brak asfaltu, co najmniej średni wiatr w twarz, awaria
        sprzętu. Mnie parę razy łapały skurcze. One są upierdliwe i nie bardzo wiem, jak
        sobie z tym radzić - masaże? Rozciąganie?

        Aha - jestem kompletnym amatorem, tyle że tak właśnie jeżdżę ;-)

        O co/ile się założyłeś? :-)
      • Gość: misiek Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.adsl.inetia.pl 02.08.08, 18:47
        Po pierwsze Twój organizm musi być przyzwyczajony do długiej trasy - mięśnie muszą dać sobie radę z wielogodzinnym wysiłkiem i do tego możesz się przygotować tylko poprzez trening podobny do "wyścigu finałowego", a zatem pokonuj trasy 100+ kilometrów. Inaczej rozwijają się mięśnie, które pracują krótko i intensywnie (20-30km szybkiej lub górzystej trasy), a inaczej mięśnie zmuszane do wielogodzinnego pedałowania, więc staraj się jeździć jak najdłużej.
        Dzień - dwa przed trasą odpocznij - daj sobie czas na odzyskanie sił. Jeśli mimo wszystko wsiądziesz na rower to góra 10-20km.
        Zaplanuj sobie dobrze trasę - unikaj głównych dróg, bo intensywny ruch bardzo przeszkadza. Unikaj też dróg bocznych, bo po kiepskiej nawierzchni będziesz jechał powoli i bardziej się męczył.
        Ja ostatnio jechałem 8 dni po 100-150km. Zaplanowałem sobie prędkość średnią na poziomie ok. 19 km/h i jak dla mnie było to optimum. Poza tym po każdej godzinie jazdy robiłem sobie kilka minut przerwy - regeneracja sił, sporo wody i dobrze coś za każdym razem przekąsić, bo jeśli będzie ciepło to nie będziesz czuć głodu, a po 4-5 godzinach możesz dosłownie paść ze zmęczenia.
        Odchudź rower - potrzebne Ci będą podstawowe narzędzia, butelka 1,5 litra wody i trochę jedzenia. W razie braków zawsze możesz się zaopatrzyć po drodze. Czapka/kask, okulary przeciwsłoneczne i krem do opalania to również podstawa. Ja też lubię jeździć słuchając muzyki - można w ten sposób zabić nudę pojawiającą się po kilku godzinach samotnej podróży.
        Nie wiem jakim rowerem jedziesz, ale myślę, że ok 18-20 km/h do będzie dobra prędkość, staraj się taką utrzymywać, nie jeździć raz szybciej raz wolniej, bo to bardziej męczące. Jeśli utrzymasz tą prędkość, to podróż będzie trwała ok. 14 godzin z przerwami - zastanów się dobrze czy jesteś w stanie tyle z siebie "wycisnąć". Pamiętaj, że nie trudno w takich warunkach wylądować w rowie z udarem czy innym problemem - musisz być naprawdę dobrze przygotowany.
        No i kwestia psychiki - musisz być przekonany do tego co robisz i najlepiej nie myśleć o tym ile jeszcze kilometrów przed Tobą.
        Aha! Na wszelki wypadek poproś kogoś, kto ma spory samochód, żeby był przygotowany na Twój telefon i konieczność zabrania Cię z trasy z rowerem - nie wiadomo, co może się stać, więc warto mieć plan awaryjny.
        Życzę sił i zdrowia wystarczających do odniesienia sukcesu. Zresztą to, że myślisz o takich wyczynach w swoim wieku (wybacz, że wypominam) już jest sukcesem. Wielu dwudziestolatków nie jest w stanie przejechać 20km, a 200 to mają na licznikach po pięciu latach jak wyrzucają rower żeby kupić nowy :)
        • Gość: drobo Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.petrus.pl 02.08.08, 22:01
          a jeśli nie auto w pogotowiu to zaplanuj trasę w miarę blisko czynnej linii
          transportu publicznego, np. kolejowej. W zeszłym roku po 150-ciu km. "padł" mi w
          trasie staw kolanowy. Nie planowałem opcji rezerwowej, ale na szczęście byłem
          blisko ciuchci. Ostatnie kilkanaście km. do stacji kręciłem prawie jedną nogą
          :-). Tydzień temu jechałem nieco pon. 190km, ale tym razem, układając trasę,
          sugerowałem się właśnie możliwością skorzystania z pociągu w razie czego. Na
          szczęście nie było potrzeby...
      • staahoo Re: Jak przejechać 200 km? 02.08.08, 21:46
        Trenuj do tego czasu, a kiedy nadejdzie pora wsiądź na rower i jedź.
        Ważne jest Twoje przekonanie, że przejedziesz.
        W drodze nie pakuj się chemią.
        Przyjmuj regularnie płyny. Jedz drobnymi porcjami i nie dopuść do
        tego, aby poczuć głód..
        Bułka z masłem i banan-to jest to ;)!
        Ps. Jesli będą upały zacznij tę dwusetkę jak najwcześniej rano,
        choćby tuż przed świtem. Obiadek zjesz w domu.
        • Gość: staryalejary Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 22:58
          Wsyzstko prawda z wyjątkiem głowy. 200 km na rowerku dla AMATORA to
          nie bijatyka którą można rozstrzygnąć jednym ciosem albo dobrym
          pomysłem. Wydaje mi się że każdy z piszących na tym watku wie co to
          znaczy kręcić przez 200+ km a "stworzyciela" ciekawego tematu
          zasypujemy radami psu na budę. Niema żadnego metafizycznego sposobu
          na przejechanie takiego dystansu poza "parą" w nogach, wodą i
          żarciem.
          • staahoo Re: Jak przejechać 200 km? 03.08.08, 00:54
            Pozwolę sobie być odmiennego zdania w kwestii "głowy". Jeśli wbijesz
            sobie, że nie dasz rady to po Tobie. Znajdziesz wtedy 100 powodów,
            aby nie przejechac i nie dotyczy to nawet 200 km.
            Motywacja i determinacja w osiąganiu celu jest istotna.
            • Gość: drobo Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.petrus.pl 03.08.08, 10:41
              dotyczy to zwłaszcza sytuacji kryzysowych, które mogą na takim dystansie
              nieoczekiwanie wystąpić, a które trudno przewidzieć. Nie musi to przecież
              oznaczać totalnego uwiądu fizycznego - że tylko usiąść pod drzewem i płakać...
              Trzeba sobie radzić z takimi sytuacjami - właśnie psychicznie - bo najczęściej
              po pewnym dystansie "męczarni" wraca wigor i chęć do dalszego kręcenia.
              • Gość: kondor Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.interq.pl 03.08.08, 11:09
                ..."Jeśli będą upały zacznij tę dwu-setkę jak najwcześniej rano,
                choćby tuż przed świtem. Obiadek zjesz w domu"...
                Z tego co piszesz mogę się domyślać że nie jeden taki dystans masz za sobą.
                Ja kręcąc taką trasę obskakuję często na dwóch kromkach chleba paru drożdżówkach
                i bananie.
                Płynów wypijam "m3"ale to też od pogody jest uzależnione.Jesienią wystarczy
                bidon na trasie i trochę max carb..
                Mam jedną zasadę,a mianowicie wyskakuję między 5-6 i po przeszło trzech
                godzinkach jestem w połowie trasy.Tak więc gdy słońce w zenicie ja dobijam do mety.
                Tak jak piszesz nigdy nie napychać się w trasie bo wtedy odchodzi ochota do
                kręcenia na takim dystansie.Obiad po powrocie ma boski smak.
                ..."które mogą na takim dystansie nieoczekiwanie wystąpić"..
                Często się tak zdarza gdy taką trasę zaliczę to po zjedzeniu obiadu mam chęć i
                siły aby to zaraz powtórzyć.Zdarzało się i tak że parę km przed domem nad
                potokiem głowę moczyłem i dochodziłem do formy.
                Nigdy nie wiadomo kiedy kryzys nas dopadnie i nogi odmówią współpracy z głową.
      • robertrobert1 Re: Jak przejechać 200 km? 03.08.08, 21:24
        Z tego co widze to przygotowania nie potrzebujesz. Wazniejsze od
        przygotowania jest sama jazda. Przy tak dlugich dystansach musisz
        unikac zrywow. Oto kilka zasad, ktore pomoga ci beznajmniejszego
        problemu pokonac 200 km w 1 dzien:
        1. Ustal tempo na okolo 25 km/h. Nawet jakby ci sie wydawalo, ze to
        za wolno to nie przyspieszaj bo musisz oszczedzac sily na nastepne
        km.
        2. Rob regularne przerwy co 1-2 godz. np na 10-15 min w celu
        zregenerowania sie. Najlepiej pod sklepem na male co nieco.
        3. Po 100 km zrob przerwe 2 h na posilek obiadowy. Po 100 km
        powinienes miec za soba 5 h pedalowania wiec nie musisz sie spieszyc
        z odpoczywaniem.
        4. Nastepne 100 km pedaluj wedlug pkt 1 i 2.
        5. Ten punkt powinien byc na poczatku bo zanim wyruszysz to wyczysc
        i nasmaruj caly naped a opony napompuj na maksa i najlepiej aby byly
        to slicki.

        Powodzenia.
        • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 03.08.08, 22:54

          > 1. Ustal tempo na okolo 25 km/h.

          Średnią prędkość całego przejazdu to planuję na 16 km/h, 18 km już wydaje mi się mało realne. Trasa prawdopodobnie nie będzie całkiem płaska, a każdy nawet mały pagórek pod koniec trasy będzie zapewne dla mnie wyzwaniem.

          > 2. Rob regularne przerwy co 1-2 godz. np na 10-15 min w celu
          > zregenerowania sie. Najlepiej pod sklepem na male co nieco.

          Za bardzo nie mam doświadczenia, ale czy to nie za częto? Jak będzie się "dobrze jechało", to aż szkoda przerywać jazdę i wytracać rytm.

          > 3. Po 100 km zrob przerwe 2 h na posilek obiadowy.

          Obawiam się, czy za bardzo by mnie to nie rozleniwiło, ale jeszcze nie wiem co i jak zrobię.

          Jak sam chodziłem górach (warunek tylko jak byłem sam), to w końcu nauczyłem się jeść tylko rano i wieczorem po powrocie. W czasie drogi praktycznie tylko piłem i nie odczuwałem najmniejszego braku sił, bez przerwy miałem energię.

          Nie wiem, czy można tę zasadę przenieść na rower, albo przynajmniej jeść dopiero, jak się czuje głód, albo jak się wydaje, że brakuje sił z powodu braku pożywienia.

          I jeżeli chodzi o moja formę. To czasem zarówno jej zwyżka jak i spadek są dla mnie niezrozumiałe.

          Adam
          • mavro Re: Jak przejechać 200 km? 04.08.08, 00:29
            Adamie,
            zdaza mi sie takie dystanse jezdzic, wiec tez sie troche pomadrze.

            200 to jest duzo. setke przejezdzam zupelnie lekko, moze byc bez
            zatrzymania. ale powyzej 150 kazda dycha to nowe wyzwanie. trace
            motywacje, nie chce mi sie, bola mnie nogi na podjazdach.
            200 to nie jest bulka z maslem - to trzeba zaplanowac i... wygrac!

            jak na moj organizm, to bym, powiedzial, ze twoje przygotowanie jest
            troche ubogie - ale kazdy ma swoja miare, poza tym jestes pod presja
            czasu. jesli jestes ogolnie zdrowy - jedz, sprawdzisz sie. napisano
            tu juz duzo, ale moje doswiadczenia sa nastepujace:

            1. ciezar.
            uwazam, ze to jest jeden z krytycznych czynnikow zmeczenia.
            masz stosunkowo ciezki rower, (dla mnie przejscie na aluminiowa rame
            to byl skok jakosciowy - jezdze szybciej, mecze sie mniej). postaraj
            sie wiec zredukowac bagaz do minimum. zaloz jak najlzejsze gumy,
            ciezar kol ma ogromny wplyw na zmeczenie.

            2. ukryci wrogowie
            oczywiscie, moze Cie rozlozyc bol lydek i ud. ale moje najwieksze
            porazki przy dlugich dystansach to: nadgarstki, kark, lokcie, kolana.
            jesli miewasz klopoty z kregoslupem - dorzuc do treningu plywanie.
            bardzo dobrze rozluznia duze miesnie nog, wzmacnia brzuch i
            kregoslup. przy pierwszych powazniejszych objawach bolu na trasie
            nie wpadaj w panike, tylko odpoczywaj i rob gimnastyke. nadgarstki i
            lokcie ja gimnastykuje przynajmniej raz na godzine, nie przerywajac
            jazdy, gorzej z karkiem. najwiekszym problemem moga byc kolana.
            mi kolana przestaly dokuczac jak zaczalem jezdzic w butach
            firmy "Specialized", ktore maja szczegolny ksztalt podeszwy,
            powodujacy, ze ruch kolan jest zblizony do naturalnego (do chodu).

            3. jedzenie i picie
            pic trzeba jak najwiecej. zakladasz srednia 16-18 (co moim zdaniem
            jest bardzo racjonalne), czyli 11-12 godzin wysilku. w tym czasie
            wypocisz (w zaleznosci od pogody) 2-3 litry, moze nawet wiecej. zeby
            nie opasc z sil musisz to uzupelniac, najlepiej izotonikami. jesli
            chodzi o jedzenie - to ja sie tym malo przejmuje, jem to co dopadne
            wtedy kiedy jestem glodny. trawienie pochlania sporo energii, wiec
            wole male ilosci latwych do przyswojenia posilkow. mi dobrze robi
            zupa - ale tu lepiej pogadaj ze specjalista.

            4. siodlo
            ha, ha, ha, ha - na to wedlug mnie nie ma sily, tylek idzie na
            siekane kotlety, do tego trzeba poprostu przywyknac. ale... sa
            siodla zle i jeszcze gorsze, popracuj nad tym, bo jak tylek jest za
            bardzo pociety, mozesz nie dojechac. ja wybralem Bontragera.

            5. trening
            ja bym powiedzial: krec ile sie da, im wiecej tym lepiej, nie
            przejmuj sie przetrenowaniem, przejmuj sie odpoczynkiem i odnowa -
            ale to moj organizm. nich ktos ci robi masaz, jak nie masz w okolicy
            zaprzyjaznionej masazystki, poszukaj kogos za kase. to bardzo wazne -
            przygotowuje Ci organizm do nastepnego treningu. mi dobrze robi
            goraca kapiel, jak najgoretsza. dzien przed wyscigiem przejechalbym
            lekkim tempem 50 km, wieczorem ostatni posilek 3 godziny przed snem
            (zeby nie wozic w brzuchu wczorajszej kolacji - podczas snu nie
            trawisz), rano jogurt z platkami, kawa, pol litra powerade i w droge.

            6. czas jazdy
            aby nie spalic sie psychicznie, dobrze miec plan jazdy. podzielic
            dystans na kawalki, zaplanowac postoje. dobrze, ze umiesz okreslic
            swoja srednia, dzieki temu bedziesz wiedzial gdzie jestes wedlug
            planu. jak zaplanujesz sobie odpoczynki, nie bedziesz ze soba bez
            sensu walczyl. ja np. nie musze sie zatrzymywac przez pierwsze 2
            godziny, potem staje co ok. poltorej na 15-20 minut. az zrobie sie
            glodny, to staje na tyle ile trzeba. dla mnie 2 godzinny postoj to
            byloby zabojstwo - mam po postojach kiepska rozbiegowke, im dluzszy
            tym trudniejsza. kazdy ma swoj rytm. sproboj go okreslic i bedziesz
            mog sie przygotowac - kiedy picie, kiedy gazetka, kiedy kawa a kiedy
            jedzenie.

            7. kryzys
            moze przyjdzie a moze nie przyjdzie. lepiej sie na to przygotowac.
            bywa, ze czlowieka opuszczaja sily, ze sie tak okropnie nie chce.
            wtedy konieczny jest dodatkowy odpoczynek, niekoniecznie dlugi.
            ja wtedy wpieprzam czekolade, czasem cala tabliczke. i od razu mi
            lepiej. bywa, ze sily i humor wracaja rownie szybko jak opadly.

            8. good luck!
            kiedy startujesz? napisz koniecznie jak Ci poszlo.

            pozdrawiam Cie serdecznie,
            Mavro, rocznik 1955
          • robertrobert1 Re: Jak przejechać 200 km? 04.08.08, 09:39
            Ja kilka razy przejechałem 200 km i to zarówno z sakwami jak i bez. Gdy robiłem regularne przerwy to nie czułem dystansu, gdy jechałem do utraty energii to kryzys miałem po 130, 150 i 180 km i na koniec skromnego obiadu nie byłem wstanie zjesc.
          • Gość: misiek Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 10:21
            Ad. 2
            Przerwy co godzinę lub dwie mogą się wydawać zbędne (zwłaszcza na początku), ale
            po kilku godzinach jazdy będziesz już czekał na kilka minut wytchnienia.
            Ad. 3
            2 godziny to sporo, ale długość przerwy zależy tylko od Ciebie. Staraj się nie
            odpoczywać zbyt długo, bo faktycznie może to rozleniwić, poza tym ja np.
            odczuwam ból w nogach po zbyt długiej przerwie.
            Co do jedzenia - nie licz na to, że zjesz solidne śniadanie, a potem solidną
            kolację i tyle. Jedz po trochu ale często. Przy takim wysiłku głód poczujesz
            wtedy, kiedy będzie za późno. Nie jesteś głodny? Nie szkodzi. Jedz. Ja ostatnio
            jechałem w strasznym upale i też nie byłem głodny. Kilka godzin jechałem na
            samej wodzie, a potem myślałem, że zemdleję w trasie - jak mnie głód dopadł to
            musiałem zjeść pilnie i odczekać kilkadziesiąt minut, bo nie miałem siły jechać
            dalej. NIE POWTÓRZ TEGO BŁĘDU!
      • ariston1 Re: Jak przejechać 200 km? 04.08.08, 08:43
        Istotna rzeczą na tak długim dystansie będzie dostarczenie odpowiedniej ilości kalorii. Może nawet ma większy wpływ niż posiadana kondycja. Nie ma paliwa nie ma jazdy. A będziesz potrzebował w granicach 4500-5000 kcal a może nawet więcej. Najlepiej zaopatrzyć się w odpowiednie wysokokaloryczne pożywienie na bazie węglowodanów, unikaj tłuszczów i produktów białkowych. I cały czas podjadaj na trasie mimo, że nie czujesz się głodny, wtedy nie dopadnie cię głód energetyczny, który bardzo może utrudnić podróż. Następna istotna sprawa to uzupełnianie płynów, musisz być przygotowany na ok 0,5 litra na godzinę jazdy i popijanie małymi łykami. Przerwy w czasie jazdy poświęć na gimnastykę i rozciąganie. Unikaj siedzenia w bezruchu. W czasie jazdy pomocny byłby jeszcze pulsometr, (jak nie masz, to może od kogoś pożyczyć) wtedy mógłbyś kontrolować "chwilową wartość zmęczenia", tak, żeby nie przekroczyć odpowiedniego poziomu, który wyeliminuje Cię z walki.
        • ariston1 PS. 04.08.08, 09:06
          Cytat z artykułu:

          tiny.pl/2p8t
          "Wstępne doświadczenia pokazały jednak, że zażywanie viagry przez kolarzy
          poprawia ich wyniki o 40 proc.! Badania te mogą tłumaczyć, dlaczego w bagażniku
          samochodu technicznego jednej z ekip tegorocznego Tour de France przewożono viagrę."

          Może się przyda :-)?
      • Gość: yu Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.icpnet.pl 06.08.08, 14:05
        - jedź z wiatrem, śledź prognozy
        - na Twoim miejscu starałbym się jechać asfaltem, najlepiej drogi 3-cyfrowe
        (wojewódzkie). nie każdy lubi być wciąż wyprzedzany przez samochody, ale
        najszybciej jedzie się po drodze z poboczem
        - nie planuj noclegu, weź tyle bagażu, by pomieścił zapas wody i jedzenia,
        sprawdź połączenia kolejowe z kilku punktów na trasie
      • voytexbezportek Re: Jak przejechać 200 km? 07.08.08, 02:35
        W 80% jest to problem psychiczny. Twoj brain bedzie ci mowil "wszystko mnie
        boli, nie mam juz sily", musisz to ignorowac. Oczywiscie zakladam , ze bedziesz
        jechal w terenie plaskim i nie pod wiatr. Jesli teren jest gorzysty to twoje
        szanse sie dramatycznie zmniejsza, bo twoja srednia sie zmniejszy. Uzywanie
        roweru gorskiego na asfalcie , na dlugim dystansie , jest niepotrzebna strata
        energii. Po za tym , na szosowym mozesz zmieniac pozycje rak i jechac duzo
        szybciej. B. wazne jest jedzenie i picie. Pij czesto, najlepiej gatorade
        rozcienczona z woda 50/50. Co 40 km zatrzymaj sie na jedzenie , jedz to co
        lubisz. Wieczor przed impreza zjedz duzy talerz pasty, rano obfite sniadanie.
        Twoje szanse sie dramatycznie zwieksza jesli bedziesz jechal w grupie , nie
        sam. W grupie masz lepsza motywacje i mozesz jechac blisko za kims,
        oszczedzajac duzo energii.
      • spector1 700 km - w ciągu jednego dnia 16.08.08, 19:51
        www.kolarze.info/index.php?option=com_content&task=view&id=313&Itemid=44

        Praktyka i nauka udowodniła,że wydolność organizmu spada wyrażnie
        dopiero po 65 r.życia.
        300- 400 km solo, bez towarzyszącego samochodu nie jest żadnym
        problemem dla 50+ czy na początku 60 tki.
        Srednia prędkośc to 30-31km/h dla średnio zaawansowanych.
        Znam osoby,które pokonały 500km.
        Oczywiście odpowiednia kadencja jest wpisana wcześniej w układzie
        mięśniowo nerwowym poprzez przejechanie 10tys km +.
        Nagła zmiana kadencji (Otylia Jędrzejczak ) to katastrofa.
        Zmianę należy wprowadzać przez min 12 mcy.

        Osoby początkujące będą miały lepsze osiągi przy niższej kadencji
        80-85.
        Magiczna kadencja 90+ jest dla wytrenowanych oraz dla
        kolarzy 60+ u których szybciej spada masa mięśniowa niż wydolność
        układu serce-płuca .Aby zachować podobną moc muszą oni przy
        słabszych mięśniach podkrecić kadencję.

        Spector


            • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 18.08.08, 21:20
              marzena.sa napisała:

              > hej, ... Adam?
              > już po, czy ciągle trenujesz?

              W ostatnią sobotę nie podjąłem próby. Może się uda w jedną z dwóch kolejnych sobót.

              Praktycznie nie trenuję już ponad tydzień. Jeżdżę nie za wiele i na pełnym luzie. Kilka lat temu po częstym jeżdzeniu na wiosnę forma zaczęła roznąc, a później słabnąć. Chcę tego uniknąć.
                • kontrarian żryj i pij 20.08.08, 21:55
                  Nie wiem czy ktos ci to juz powiedział: żryj bo po stu kilometrach sie zderzysz
                  z wielką czarną plamą przed oczami. Ona znaczy "brak cukru".

                  I pij. Caly czas pij. Nawet nie poczujesz jak sie odwodnisz.
              • Gość: kondor Re: Jak przejechać 200 km? IP: *.interq.pl 20.08.08, 22:21
                ..."Praktycznie nie trenuję już ponad tydzień. Jeżdżę nie za wiele i na pełnym
                luzie"...
                Może to metoda na osiągnięcie celu ale ja jeszcze o tym nie słyszałem.
                Bez treningu ,a cel osiągnąć.Sam jestem teraz ciekawy co z tego
                wyniknie.Najgorzej by teraz było abyś zrezygnował. Niezły "peletonik"
                przyciągnąłeś i sporo kibiców,a dzień coraz krótszy się robi i może zabraknąć
                dnia aby te 200 zrobić.
                • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 20.08.08, 23:14
                  Gość portalu: kondor napisał(a):

                  > Może to metoda na osiągnięcie celu ale ja jeszcze o tym nie słyszałem.
                  > Bez treningu ,a cel osiągnąć.Sam jestem teraz ciekawy co z tego
                  > wyniknie.

                  Ja też jestem ciekawy. W najbliższą sobotę ze względu na prognozę pogody prawie na pewno nie wystartuję. W związku z tym okazało się, że za szybko przestałem trenować :( , aby uniknąć poczucia zmęczenia, przetrenowania w dniu jazdy.
                  Dodatkowo nie sprawdziłem nawet, czy wysiędzę ponad 10 h na siodełku, żałuję, że nie znalazłem czasu na przeprowadzenie tego testu.

                  > Najgorzej by teraz było abyś zrezygnował. Niezły "peletonik"
                  > przyciągnąłeś i sporo kibiców,a dzień coraz krótszy się robi i może zabraknąć
                  > dnia aby te 200 zrobić.

                  Masz rację tym większą, ponieważ spodziewam się niskiej średniej i będę musiał zaczynać i kończyć, jak będzie ciemno.

                  Aby zwiększyć szanse na przejazd 200 km opracowałem już trasę zastępczą o mniejszym natężeniu ruchu i w razie złej prognozy pogody na kolejną sobotę spróbuję jechać w tygodniu.

                  Bez względu na wynik tej próby w przyszłym roku, jak mi się uda więcej jeździć na rowerze, to przymierzam się do pokonania ponad 250 km, ale w terenie praktycznie całkowicie płaskim i z lekkim wiaterkiem w plecy. Ale o tym już nie będę pisał na forum.
                  • a54 No i przejechałem 23.08.08, 23:23
                    Ale ta próba była poza zakładem z powodu braku zgody na zmianę trasu.
                    Może w przyszłą sobotę spróbuję przejechać tamtą trasę.

                    Teraz było:

                    222,56 km (możliwe, że minimalnie licznik więcej pokazuje)

                    Średnia prędkość zniknęła _ _, _ _, ostatnia zapamiętana przeze mnie ponad 18,30 km/h i raczej powinna się utrzymać do końca w granicach 18 km/h, 17,9 km/h. Może dla kogoś jest śmieszna, ale nie dla mnie.

                    Średnia prędkość po 100 km ponad 21 km/h, przez ponad 20 km sprzyjał mi mocny wiatr w plecy.

                    Później jazda pod wiatr na otwartym terenie, prędkość jazdy spadała nawet do 11 km na płaskim terenie. Na szczęście pod wieczór przestawało powoli wiać aż zrobiła się niemalże cisza. Tylko że już wtedy nie miałem siły, aby mocniej nacisnąć.

                    Czas jazdy - wyzerował się (czy to możliwe, że po 10 h?) i licznik pokazywał 2 godz 15 min i 10 s.

                    Po króciutkim treningu czułem się silniejszy niż w ubiegłym roku.


                    Dziękuję wszystkim za rady oraz za wsparcie, nie spodziewałem się takiego odzewu.

                    Adam
                    • a54 200 km o zakład też przejechałem. 09.09.08, 19:16
                      W sobotę 6 września.

                      Wyjechałem o 5:30 na miejsce dotarłem około 21.
                      Droga 225 km, czas przejazdu 14 godz 25 min.

                      Planowałem wyjechać o 4:30, ale moja komórka w weekend nie budzi, o czym zapomniałem.

                      Utrudnienia, których się spodziewałem.

                      Czułem, że mam słabszą formę niż 2 tygodnie wcześniej, kiedy to przejechałem 222 km, Jechałem teraz też z sakwami, co prawda nie były ciężkie, ale zawsze to sakwy. Dodatkowa obawa, że końcówka może nie być płaska. Dlatego też wydrukowałem na wszelki wypadek czas odjazdu najbliższych pociągów.
                      Chociaż te utrudnienia to były też pewnym wyzwaniem motywującym mnie do podjęcia próby.

                      Utrudnienia których się nie spodziewałem.

                      Niektóre odcinki bocznych dróg miały tak fatalną nawierzchnię, że czasami prędkość spadała prawie do 11 km na płaskim terenie, a i tak mocno mną trzęsło, na szczęście było tak może na odcinku nie dłuższym niż kilkanaście km.

                      Bardzo często musiałem patrzeć na mapę i pytać ludzi o drogę, brak drogowskazów na bocznych drogach.Przez błądzenie dołożyłem trochę dodatkowych km. To wydłużyło mój czas przejazdu.

                      Niespodziewane ułatwienia.

                      Po ponad 100 km trasa okazała się praktycznie płaska i jazda z szybkością 20 km/h nie sprawiała mi żadnych trudności. I tak zostało do końca. Nawet raz mnie poniosło i chciałem znacznie przyspieszyć dla sprawdzenia moich sił, ale nogi błyskawicznie mi przypomniały o tym, że już mam około 180 km za sobą i przypomniały mi się kryzysy, jak przejeżdżałem trasy tylko ponad 100 km, więc bardzo szybko i bardzo grzecznie zwolniłem.

                      Picie i jedzenie na trasie.

                      2,75 l wody mineralnej, 1 l pepsi, 1 l maślanki, 3 kefiry po 400 g.
                      4 drożdżówki, jeden serek może 200 lub 250 g, 1/2 kg jabłek i jedną kanapkę z żółtym serem. Pepsi piłem pierwszy raz na rowerze i chyba po raz ostatni. W drugiej połowie dnia widziałem tylko 1 zajazd, ale kolejka, brak głodu i konieczność zostawienia roweru za ogrodzeniem (a miałem sakwy) zniechęciły mnie.

                      Ostatnie 20 km zmniejszyłem ilość picia i chyba troszkę się odwodniłem, co stwierdziłem na następny dzień.

                      Ogólnie rzecz biorąc, to poszło mi niby łatwo, ale nie wiem, czy jak dałbym radę, gdyby końcówka okazała się pagórkowata albo pod silniejszy wiatr. Wiatr miałem z reguły bardzo słaby, po południu umiarkowany raczej boczny, od czasu do czasu przednio boczny.

                      Samopoczucie po przejechaniu.

                      W sobotę dobre. W niedzielę czułem się osłabiony, w poniedziałek przeciętnie, może troszkę mięśnie czułem, a dzisiaj we wtorek mam wrażenie, że mam co najmniej formę lepszą od przeciętnej.
      • Gość: paveua Re: Jak przejechać 200 km? IP: 212.160.172.* 10.09.08, 15:25
        Gratulacje!

        Jak dla mnie to wątek miesiąca.

        Przeczytałem cały i sobie przypomniałem swoją najdłuższą trasę. Było
        tak jak pisał RObertRObert - w końcówce już bardzo chciałem
        dojechać, więc nie robiłem postojów i jedzonka. W efekcie na 10 km
        przed końcem (150 km) miałem co 1 km postój.
        Teraz już się pilnuję i regularnie jem, planuję etc.
        Gratuluję konsekwencji
        Pzdr
          • a54 Re: Jak przejechać 200 km? 14.09.08, 22:53
            marzena.sa napisała:

            > wiedzialam, wiedziałam że dasz rade, w końcu to tylko 200 km :))

            Miałem około 35 lat, jak znajomy zaproponował mi, abym ponad 20 km w jedną stronę jechać na rowerze nad zalew. Nie potraktowałem tej propozycji poważnie. Jakże to, jechać tak daleko na rowerze i jeszcze mieć siły na powrót?

            Adam
      • boruta_wwa ??? 18.09.08, 01:59
        śledziłem ten wątek ale dochodzę do wniosku, że to kompletny bezsens
        co autor wyprawia :-(

        zapomniał o najważniejszym i najpiękniejszym co daje rower
        a więc przyjemności z jazdy, najbijanie kilometrów tylko po to aby
        osiagnąc jakis tam wynik jest durną ideą...
        ja tez mam sowje rekordy ale padają one przy okazji fajnej wycieczki
        a nie wycieczka jest dla rekordu...
        no ale jak kto lubi, choc dla mnie to wypaczenie turystyki rowerowej
        b.
          • matygrys Re: ??? 30.11.09, 14:06
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > Boruta, ta dla Ciebie "durna idea" to dla autora wazna sprawa. Turystyka
            > rowerowa- ok, ale nie kazdy lubi wlec sie i pstrykac co 500m fotki. Bez urazy,
            > ale bzdury wypisujesz. <br />
            >
            Turystyka rowerowa a bicie rekordów to dwie różne sprawy. I nie znaczy to że
            turystyka nie wiąże się z osiągami, ale nie są one celem a jedynie skutkiem
            pasji rowerowania i chęci poznawania nowych obszarów.
            Podam obrazowe porównanie między przejechać a przegrzmieć:
            W te wakacje rodzinnie(ja<19 lat amator na góralu>, rodzice i moja młodsza o
            trzy lata siostra)pokonaliśmy ze sprzętem ok. 30 kg. na rower, zwiedzając, jak
            to mówisz pstrykając trasę Świnoujście-Hamburg-Amsterdam-Bruksela-Reims-Paryż
            mającą jakieś 2200km. Faktycznie zajęło to półtora miesiąca, ale o każdym
            miejscu mogę teraz przypomnieć sobie wszystko z wielu zdjęć, mogę coś o każdym z
            nich powiedzieć. Poznaliśmy sympatycznych ludzi, miejsca i ciekawe dzielnice nie
            będące na podstawowej trasie turysty, często na przedmieściach. Wyjazd
            poprzedziło dokładne wybieranie ciekawych obiektów wokół trasy, dowiedzenie się
            co ciekawego może nas spotkać.

            W Paryżu spotkaliśmy też dwóch panów jadących analogicznie z małymi różnicami ze
            Szczecina. Zrobili ten dystans w dwa tygodnie! Wspaniale! A gdzie byli, co
            ciekawego zobaczyli? Wymienili kilka dużych miast na trasie, stanęli w nich na
            rynku i pojechali dalej.

            No to mi by było szkoda tracić na to 2 tygodnie żeby przejechać choćby pół
            świata poświęcając uwagę tylko dojechaniu do celu w jak najkrótszym czasie. Bo
            dla rekordzistów liczy się ,,ile?" i ,,po jakiej nawierzchni?" a nie ,,gdzie?" i
            ,,co przy tym zobaczę?".
      • Gość: mikroos Re: Jak przejechać 200 km? IP: 195.2.222.* 24.04.09, 17:41
        Jeżeli nie przekroczysz określonego poziomu obciążenia, organizm (czysto teoretycznie) może pracować w nieskończoność. Warunkiem jest dostarczanie wody, soli i oczywiście energii.

        W praktyce najlepiej jest zacząć od największego dystansu, jaki zrobiłeś w tym sezonie, i mniej więcej proporcjonalnie zbliżać się do tych upragnionych 200 km. Pamiętaj tylko, żeby się nie przetrenować - odpoczynek jest integralną częścią treningu!!!

        Nie zgodzę się, że ryzykujesz życiem/zdrowiem. Wszystko jest kwestią tempa, jakie sobie narzucisz. Jeżeli nie przekroczysz poziomu, na którym obciążenie staje się dla organizmu niekomfortowe, wszystko powinno być ok.

        Pozdro!
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka