Gość: Slash
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
23.09.01, 16:12
Pomijając fakt, że Wisła w dniu dzisiejszym grała bez ambicji i woli walki to
po raz kolejny sędzi wypaczył sportowy wynik tej rywalizacji. Gdyby nawet nie
zauważyć tego iż cały czas gwizdał na gospodarzy to popełnił kardynalny błąd
nie uznając prawidłowo zdobytej bramki przez O.Moskalewicz (piłka odbiła się od
poprzeczli poczym spadła przynajmniej metr za linią bramkową i wyszła w pole).
To całkowicie podcieło skrzydła Wiślakom. Nie mam zamiaru bronić piłkarzy, gdyż
oni zupełnie się nie popisali, z takom grą to se mogą... Czerwiec i Sunday do
wymiany, ludzie czy to tylko ja widzę że w Wiśle potrzebne są zmiany
personalne, bo jak ci będą grali to przejdą sobie nie koło jednego meczu ale
obok całego sezonu. A później się głupio tłumaczą!