Dodaj do ulubionych

kopenhaska od poniedzialku

12.05.04, 16:47
ja chce zaczac kopenhaska od siedemnastego, musze zmienic cos radykalnie bo
inaczej nie dam rady. jak by ktos chcial sie przylaczyc to dajcie znac,
stworzmy dla siebie grupe wsparcia
Obserwuj wątek
    • uli Re: kopenhaska od poniedzialku 14.05.04, 08:44
      :-) ja zeczęłam właśnie teraz, mogę przyłączyć się do wątku? to tylko 3
      różnicy - moge być pomocna;) moja mama była kiedyś na tej diecie, mówi, ze jest
      ok, nie jest się głodną, tylko słodyczy się chce;-)

      mam pytanie, którego nie mogę wyłowić w tym długim wątku - czy można
      przyprawiać te potrawy? sól, pieprz etc?
    • fune Re: kopenhaska od poniedzialku 14.05.04, 15:03
      bylam wczoraj w pracy na dwie zmiany wrocilam padnieta i już nie zagladalam do
      komp
      dzieki dziewczyny, ciesze sie ze sie odezwalyscie
      bedzie dobrze, musi byc dobrze
      jeszcze pare dni temu mialam duzo roznych watpliwosci i pytan co dso tej diety
      ale poszperalam troche w necie i dzis czuje sie o wiele pewniej i wiem ze tego
      chce
      musze zmienic moje nawyki zywieniowe, po prostu musze, bo przez ostatnie 3 dni
      jadlam bez opamietania!!! i musze to zrobic w sposob radykalny, probowalam
      powoli, ale praktycznie kazdego dnia popelnialam jakies grzeszki
      szukalam tez diety w maire nieskomplikowanej i taniej
      no i nie bez znaczenia jest to ze podobno sa widoczne efekty i to bardzo szyko,
      a nie ukrywam ze na tym tez mi zalezy
      tylko mala uwaga - poniewaz dieta jest dosyc restrykcyjna to radze zaopatrzyc
      sie na czas jej trwania i troche po w jakis preparat z witaminami i mineralami;
      i lepiej miec uklad odpornosciowy w porzadku, bo dieta tez temu nie sprzyja
      ja biore od wczoraj rutinoscorbin i w niedziele wieczorem mam zamiar
      zaaplikowac sobie jeszcze zabek czosnku
      pozdrawiam goraco milego piatku bede pisac codziennie (chociaz we wtorek znowu
      w pracy caly dzien ale się postaram przynajmniej dac znak ze wciąż zyjeJ)

      haslo dnia - DAMY RADĘ!!! (zacząć...)


    • uli Re: kopenhaska od poniedzialku 14.05.04, 15:09
      jako królik doświadczalny tego wątku śpieszę donieść, że pierwszy dzień diety
      nie jest taki najgorszy, dziwnie się czuję bez mleka w kawie, ale poza tym ok:-
      ) to nie jest takie straszne. czekam z utęsknieniem na wasze towarzystwo:-)
      pozdrawiam!
      • fune Re: kopenhaska od poniedzialku 14.05.04, 15:17
        troche nieladnie eksperymentowac ale.......ciesze sie ze jestes!!!!
        i powodzenia, bedziemy Cie wspierac
        ja bede przezywac jak bede pila kawe z cukrem, nie wiem jak ja przelkne,
        nienawidze!!!
        ja chcialam zaczac od srody ale w sobote idziemy z chlopakiem na grillowa
        impreze i nie moge nic nie jesc czy nie pic. ale postaram sie byc
        rozsadna...zreszta mala przyjemnosc przez czekajacymi 13.dniami
    • fune Re: kopenhaska od poniedzialku 14.05.04, 16:17
      „Jest to połączenie diety niskowęglowodanowej z dietą termogeniczną (spalany
      tłuszcz zamienia się w energię cieplną). Nie jest to dieta dla każdego - sam
      jej nie mogę stosować z powodu skłonności do nadciśnienia, żołądkowcy też mogą
      o niej zapomnieć (kawa na czczo...). Wegetarianie mogą zastąpić mięso przez
      tofu, ale muszą dołożyć L-karnitynę oraz cholinę + inozytol (typowy Fat
      Burner), zresztą te 3 spalacze tłuszczu może brać każdy, pragnący zrzucać wagę.
      Jeśli wykonuje się ćwiczenia fizyczne, obiad trzeba zjeść po treningu, żeby
      nastąpiła faza regeneracji, ale co najmniej po godzinie od zakończenia ( w tym
      czasie jeszcze spalany jest tłuszcz).
      Na to, co autorzy podają w uwagach, trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. W
      praktyce dieta ta umożliwia zrzucenie 4-5 kg wagi w ciągu 2 tygodni (20 kg jest
      nierealne), ale żeby waga nie wróciła, trzeba kontynuować dietę
      niskowęglowodanową, a co najmniej pozbawioną cukru i białej mąki. Nie warto się
      też sugerować tekstami typu 'tylko 13 dni...', 'po 6 m-cach...' Francuskie
      śniadanie np. to tradycyjnie kawa i 1 rogalik, a Francuzki to najszczuplejsze
      kobiety w Europie”

      autor cytatu "jogger" (wybacz ze robie to bez Twojej wiedzy i zgody)
    • fune DZIEN 1 17.05.04, 10:50
      czesc dziewczyny :) jestescie??? zyjecie jeszcze??? mam nadzieje ze zaczelyscie
      dzisiaj a Ty Uli dalas rade w sobote i wciaz jestes z nami
      za godzinke wycghodze po pierwsze kopenhaskie zakupy
      pozdrawiam
        • fune Re: dzień 1 17.05.04, 13:41
          oczywiscie kazda osoba jest witana z wielka radoscia :)))))))))))
          ja juz po lunchu, zrobilam sobie salatke z tych brokul, jajek i pomidora. na
          szczescie bardzo lubie brokuly, byla calkiem dobra, mimo ze nie uzylam przypraw.
          przyznaje ze troche myslalam o jedzeniu po tej kawie
          nie uzylam cukru bo nie znosze i mysle ze pierwszego dnia nie jest on zbyt
          istotny
          z tym cukrem to chodzi o to ze ma on dawac energie, bo reszta nie jest zbyt
          energizujaca
          ja nie bede uzywac chyba ze bede czula sie bardzo slabo albo cos w tym stylu
          co do przypraw to sa one do smaku zeby dieta byla znosniejsza. jestem za
          pieprzem czy curry bo wplywaja m in na trawienie dlatego do mieska je uzyje ale
          nie polecam soli, zatrzymuje wode w organizmie i ogolnie nie jest za zdrowa, te
          kilkanascie dni sie bez niej przemecze
    • uli :-) 17.05.04, 12:16
      Witajcie:-)

      ja nadal się trzymam, dziś mój 4 dzień, póki co mam kilo mniej - wczoraj w nocy
      zniknęły mi piersi:/ no ale mam nadzieję, ze zniknie coś jeszcze:-)

      trzymam za Was bardzo mocno kciuki, jakby Wam było trudno, to z moich
      obserwacji wynika, że z kazdym następnym dniem jest lepiej, serio:-)
      napiszcie, jak się macie.

      Ps. dzięki za info o przyprawach. aha i ja kawy też nie piję słodzonej, bo nie
      lubię, no ale ja na razie tylko kilo schudłam, więc moża te kawa z cukrem to
      klucz do sukcesu;)?
      • Gość: blodymarry Re: kopenhaska od poniedzialku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 17:55
        Oj no i pierwszy dzień z głowy... Mam nadzieję, że nie umrę po tych jajkach ;),
        jak nie umrę to jutro stosuję dietę dalej ;). Nie mogę powiedzieć żebym pałała
        radością apropo walorów smakowych diety, no ale... z własnej winy nabawiłam się
        sadełka to nikt nie mówił, że przyjemne będziego zwalczanie go ;). Pozdrawiam ?
        Was ciepło i trzymamy się ;)!
            • Gość: zakrecona Re: kopenhaska od poniedzialku IP: *.net81-65-144.noos.fr 18.05.04, 14:36
              niezdrowe.. nie wiem juz sama przyzwyczailam sie do tej diety i wlasciwie to nie
              brakuje mi zadnych zmian w niej, chce spobowac pociagnac ja jeszcze dwa tygodnie
              lub 4 :) nie interesowalam sie za bardzo innymi i nie mam pojecia o dietach to
              jest pierwsza jaka kiedykolwiek stosowalam , chyba ze mi ktos poleci cos po
              kopenhaskiej, to zaczne za 11 dni, bo teraz mam juz drugi kopenhagi :) wlasnie
              zjadlam pysznego steka , salate i jabluszko :) a wieczorem moje kochane
              jogurty!! pozdrwaiam
                  • uli Re: kopenhaska od poniedzialku 19.05.04, 09:21
                    :-) trzymam za Ciebie kciuki w każdym razie, jogger Ci odpowie na pewno
                    najlepiej, bo ja się nie znam na dietach, ja się znam tylko na smacznych
                    makaronach, ciastkach i innych pysznościach. wierzę, ze sobie krzywdy nie
                    zrobisz, ale lepiej się poradź kogoś.
                    Ja dziś jestem jak flak, w ogóle się nie wyspałam, piję jak koń...ech...czy tak
                    wygląda 6 dzień? dzień śmierci klinicznej;)
                    dziś się jeszcze nie ważyłam (nie chce mi się iść na wagę, dobrze, że przez te
                    2 tygodnie nie pracuję), ale mój organizm jest zapalczywy i zachowuje się tak,
                    jakby mówił: nie oddam! moje!!!
                    współdietowicze, co z Wami?
                    pozdrawiam
                    słaba u.
                    • blodymarry Dzień trzeci :) 19.05.04, 11:10
                      Dzień trzeci.. i jakoś leci :), jestem strasznie głodna, bo ja zawsze śniadanko
                      musiałam wciąć, a porcji obiadowych nie jadam całych, bo za duże, ale... nie
                      wiem czy to możliwe - waga wskazuje 1kg mniej :), zobaczymy. A w 6 dniu jecie
                      calego kurczaka??? Bo ja zjem udko to juz bede miala dosc!
                      Pozdrawiam :)
                      • uli Re: Dzień trzeci :) 19.05.04, 18:03
                        :) dziś jest własnie ten uroczysty, 6 dzien z kurczakiem - i zjadłam tylko 2
                        piersi, takie niewielkie:-) nic mnie tak ostatnio nie ucieszyło;-)
    • Gość: Trinity to mój 3 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 17:28
      ja też zaczęłam od 17.waże 66 czyli dwa kilo mniej niż na początku;))) mój cel
      to 60-62kg.nie wiem czy wytrzymam.... ale spróbuję.dziś zjałam tylko 1 jajko i
      zamiast drugiego jabłko,mam nadzieję,że nie przerwałm diety...zamiast befsztyka
      jem piersi z kurczaka (tylko nie wiem ile dag można-prosze o podpowiedź)ide na
      step a potem zjem sobie pomidorka i brokułkę;))pozdro papapa
      • uli Re: to mój 3 dzień 19.05.04, 18:09
        2 kilo w 3 dni - super:-) zazdroszczę! ja schudłam właśnie (własnie teraz;)
        drugi kilogram - a to szósty dzień. myślę, że te piersi z kurczaka są +/- takie
        same: 150 gramów. też mam dość befsztyków, ale wczoraj kupiłam spory kawał
        woła, więc szkoda, żeby się zmarnował. ale dzisiejszy kurczak (tzn. piersi z
        kurczaka - zrobiłam kurczaka w piekarniku, w soli - bez tłuszczu) to było
        naprawdę święto:-)
        miłego stepowania, a potem smacznego:-)
        papa
        • Gość: zakrecona Re: to mój 3 dzień IP: *.net81-65-144.noos.fr 19.05.04, 18:24
          moj tez trzeci ;) kontynuuje ja do konca :) nie jestem wogole glodna!!! to nie
          najbardziej cieszy chociaz jek przecvhodze kolo boulangerie... i pachna
          wszystkie cudne ciasteczka francuskie z kolorowymi owocami to mi sie cieplo
          odrazu robi i czuje sie jak na delirce , heh chociaz nigdy za nimi nie
          przepadalam:) zwaze sie jutro , nie sadze zebym pobila rekord w chudnieciu heh
          ide zapytac joggera!
    • falochronka Re: kopenhaska od poniedzialku 20.05.04, 12:43
      Witajcie Dziewczyny:)))
      Tez jestem "Od Poniedziałku"
      Wczoraj byl moj najgorszy dzien. Lunch zjadlam z opóznieniem i w efekcie ssanie
      w zoladku towarzyszylo mi przez caly dzien. Dzis jest o niebo lepiej!!
      Przez te 3 dni stracilam 3 kilogramy.
      Bye bye fałdko na brzuchu. Mam nadzieje, ze sie dlugo nie zobaczymy....
      Ja dzis u was?
      Pozdrawiam
    • fune hello :) 20.05.04, 16:48
      ciagle jestem :) i trwam, chociaz nie jest latwo. we wtorek czulam sie
      strasznie, to byl moj najgorszy i kryzysowy dzien, caly dzien bylo mi
      niedobrze, bolala mnie glowa, bylo mi slabo i krecilo sie w glowie. teraz jest
      o niebo lepiej, lykam witaminki, moze mi pomagaja
      ogolnie nie czuje jakiegos ogromnego glodu, ale mam ochote na takie zwyczajne
      jedzenie, jakies kanapki czy makaron...heh...wszyscy w domu oprocz mnie (5
      osob) normalnie jedza!!! no, ale jestem twarda...za to jest cos fajnego - nie
      mam zupelnie ochoty na slodycze :)))))
      mam taki tryb zycia ze nie moge sobie ustalic takich samych por posilkow w
      kazdy dzien
      nie mam pojecia ile i czy schudlam, bo waga sie zepsula kilka tygodni temu i
      jakos nie zaopatrzylismy sie w nowa
      przyznaje sie tez, ze mialam duza ochote sie zlamac w poniedzialek i wtorek i
      glownie co mnie powstrzymalo to to forum
      pozdrawiam

      jeszcze 9dni i koniec dzisiejszego.......

      aha, i nie polecam dluzszego kontynuowania tej diety, owszem, raz na jakis czas
      przeczyszczenie organizmu i zwezenie zoladka jest korzystne dla organizmu ale
      na pewno nie dlugotrwale
      najbardziej rozsadne po tych trzynastu dniach jest po prostu odzywiac sie
      optymalnie - glowny posilek sniadanie, kolacja do dziewietnastej, a juz na
      pewno nic nie jesc po dwudziestej, male porcje, ale czesciej, wiecej warzyw i
      owocow, unikac slodyczy, fast foodow i kalorycznych potraw i przede wszystkim -
      RUCH
      no i pozytywne myslenie :)
      i zadne katowanie sie nie jest potrzebne. a juz na pewno nie jakas dieta 200
      czy 300 kalorii...to nawet wyglada przerazajaco.....
      • uli hi 21.05.04, 10:35
        dziś moj 8 dzien - właśnie zjadłam jajko na "wczesny lunch" :-) ale juz tak
        mnie ssało, nawet nie byłam głodna, ale słabiutka...
        ta dieta jest trudna przez to, że jest taka długa! ja tez tęsknię za normalnym
        żarciem, za mlekiem w kawie, za grzanką z nutellą (dobra, nie będę rozwijać
        tego wątku;)
        tak tak, trzymajmy się razem, pozdrawiam Fune, zastanawiałam się, co z Tobą.

        całusy dla wszystkich!
        • fune Re: hi 21.05.04, 10:54
          wciaz zyje...ale co to za zycie.... :))) wczoraj wieczorem znowu zrobilo mi sie
          niedobrze, w nocy czulam sie strasznie, rano mi przeszlo i teraz jest juz ok,
          nie wiem czy ma to zwiazek z dieta ale tak czy owak mi nie pomaga
          dzisiaj po kawce jestem glodna, zeby o tym nie myslec sprzata, prasuje, zaraz
          wychodze po zakupy - dla rodzinki normalny obiadek, dla mnie rybka...nie moge
          sie jej doczekac.......
          wczoraj wieczorem sie zwazylam (7kg wiecej niz rok temu o tej porze), zwaze sie
          jeszcze w niedziele (zeby zobaczyc czy waga ruszy)i potem w kolejna niedziele i
          zobaczymy
          chlebek z maslem.......heh.....jeszcze ile? dziewiec dni...
          ale bedzie dobrze, wytrzymamy, trzymam kciuki za nas wszystkie, pozdrowionka
        • fune Re: dzien dobry! 22.05.04, 13:08
          hej
          spieprzylam caly wczorajszy dzien...najpierw z rozpedu wypilam rano kawe
          chociaz piatego dnia w ogole jej nie ma (odkrylam to poltorej godz po
          grzeszku), a po poludniu musialam wyjsc z domu, wrocilam pol godz przed polnoca
          w zwiazku z tym stwierdzilam ze za pozno na obiad, zreszta bylam bardzo zmeczona
          no i piatkowego obiadku nie zjadlam
          teraz piecze sie kurczaczek, niech juz sie zrobi, bo jestem glodna.....
          za to jestem z siebie dumna, wczoraj u znajomych nie zjadlam zupki (chociaz
          cholera, mialam ochote!!) a potem odmowilam tez cukierkow, mimo ze moje
          ulubione z mieszanki wedlowskiej
          no ale coz, doszlo do tego ze ciesze sie kiedy na sniadanie moge zjesc kawalek
          chleba :))))
          pozdrowionka
          aha, bylo pytanie o cwiczenia, ja nie cwicze jakos dodatkowo, bo po pierwsze
          nie czuje sie dobrze, po drugie nie mam za bardzo czasu (dyplom)
          • uli Re: dzien dobry! 23.05.04, 10:52
            będzie dobrze:) pomyśl, ile modyfikacji przeszła ta dieta, ta herbatka z rana
            na pewno nic nie popsuła.

            a ja się pochorowałam, brzuch bolał (i inne niemiłe przygody - to od szpinaku,
            fuj), no schudłam w mniej przyjemny sposób jeszcze troszkę. ale dziś juz
            wszystko ok.
            polecam wam bardzo tofu w sosie sojowym podpiekane na patalni, jesli już macie
            befsztykowstręt. naprawdę dobre (co ciekawe, wcześniej nie przepadałam za tofu)
            dziś w ramach modyfikacji zjem sobie szparagi na lunch! nie mogę się doczekać!
            myślicie, że można zrobić omlecik z tych jajec, czy koniecznie na twardo?
            co wy dziś macie? no i jak waga?
            ja mam jakieś minus 2,5 kg
            • fune Re: dzien dobry! 23.05.04, 11:06
              czesc!!!
              mysle ze moze byc omlet moga byc tez na miekko (ja sobie zrobilam wczoraj
              wlasnie na miekko bo mi jzu na twardo wychodza bokiem) podobno moze byc tez
              jajecznica
              mam bardzo duzy befsztykowstret :)
              a schudlam ok2,3 kg
              za to dzisiaj niedziela, z wygladu najtrudniejszy dzien
              no Uli, juz nieduzo Ci zostalo, szybko zleci
              pozdrowionka
                • blodymarry A ja pass..... :) 24.05.04, 09:21
                  Witam :),
                  odpadłam w sobotę jak zobaczyłam piękne, czerwoniutkie truskaweczki i
                  stwierdziłam, że już mam dość mięcha, sałaty itp. ja chce owoców, warzywek,
                  pachnących pomidorków i ogóreczków ;), ale i tak się opłacała - 2kg. Pozdrawiam
                  i życzę powodzenia :)
                  • uli Re: A ja pass..... :) 24.05.04, 09:54
                    ech, zazdroszczę Ci;-)

                    ja odważyłam się wprowadzić tylko system zastępstw (żeby nie powiedzieć małych
                    oszustw;) - np. wczoraj zamiast jajek zjadłam mozarellę:-) ale dalej, dalej
                    jestem na diecie (3 dni jeszcze).

                    no to papa! gratuluję tych 2 kg!
                    • fune Re: A ja pass..... :) 24.05.04, 11:49
                      Uli nie narzekaj i tak Ci juz nieduzo zostalo.......
                      blodymarry wcale Ci sie nie dziwie. tylko pilnuj sie teraz zebys w konsekwencji
                      nie wyszla na plus za duzo....
                      pozdrowionka
                      milego tygodnia for all
      • blodymarry Dziewczyny macie już środę!!!! :) 26.05.04, 06:43
        Hejka :), cały czas trzymam za was kciuki :). Ja zastosowałam zasadę, pyszne
        śniadanko, skromny obiad, a na kolacje porcja ćwiczeń ;). I wiecie co ?? Od
        soboty 1,5 kg mniej!! :)))
        Polecam metodę:
        ŚNIADANIE ZJEDZ SAM, OBIADEM PODZIEL SIĘ Z PRZYJACIELEM, A KOLACJĘ ODDAJ
        WROGOWI ;))... to działa :), warto po kopenhaskiej zastosować.
        Powodzonka :)
    • Gość: kk Re: kopenhaska od poniedzialku IP: *.jci.com 25.05.04, 18:08
      hej dziewczyny... nie jestem na kopenhaskiej ale sie dopisze

      swego czasu wrocilam troche podpasiona z USA i sama sobie ulozylam diete na 2
      tyg. - teraz widze ze b. do kopenhaskiej podobna. do tego troche bieania i
      schudlam 5 kg, ale co wazniejsze zmienilam sposob odzywiania. to bylo... hmm,
      chyba z 12 lat temu!!! od tego czasu waga mi sie troche wahala, ale nigdy nie
      wrocilam do dawnego maxa.

      teraz na frytki, cukierki, chipsy, kielbase, ciastka z kremem itp. patrze jak
      na zywieniowe wynaturzenie. Jak mam ochote to jem troche, ale bez zludzen... w
      kuchni kroluja warzywa i owoce, chude mieso, tluste ryby ;) , pelnoziarnisty
      chleb (nawet bialy ryz jest rzadkoscia). I bardzo je lubie, a jak sie wezme za
      kremowe ciacho to w polowie mi niedobrze :)

      trzymam za Was kciuki - za diete i za to co PO NIEJ. Pamietajcie jaka
      przyjemnosc potrafi sprawic kawka z mlekiem i grzanka, albo piers kurczaka na
      obiad, jesli tylko przyprawicie je odrobina glodu ;) wcale nie mniejsza niz
      dopychanie sie jakas tam paczka ciastek. Co mi pomoglo: planowanie jak po
      diecie bede mogla jesc te wszystkie zdrowe rzeczy na ktore mialam w czasie
      diety taka straszna ochote!!!!!!!
    • fune Re: kopenhaska od poniedzialku 26.05.04, 12:40
      tak, planowanie jak bede sie odzywiala od przyszlego tygodnisa jest wielka
      przyjemnoscia :))
      nie mam ochoty na zadne slodycze czy ciastka, juz nie mowiac o porcji fast food
      to chyba dobrze :)))
      uli - jutro Twoj wielki dzien!!!!!!!
      milego dnia wszystkim
        • fune no i po :)))) 31.05.04, 11:04
          wczoraj to jeszcze bardzo ostroznie podchodzilam do jedzenia, chociaz bylo male
          skromne uczczenie dnia O :))))) Najpiekniejsze bylo rozpoczecie dnia od
          ukochanej kawki z mlekiem (bez cukru!!!!!!!!)
          dwa tygodnie minely....szybko w sumie.......
          mysle ze bede powtarzac dietke co roku, wlasnie tak przez letnimi miesiacami
          troche schudlam, wizualnie widac, nie jest to moze jakies porazajace, wiec to
          tez te tabletki, ale i tak sie ciesze
          teraz zeby nie poszlo w gore
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka