Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Więcej szczęścia niż rozumu, ale brawa za walkę

    IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 13:26
    To był ciężko wywalczony, wybiegany, wydarty wręcz punkt Widzewowi.
    Technicznej acz nieskutecznej grze Widzewa Lech przeciwstawił niesamowitą
    walkę i zaangażowanie. I za to wielkie brawa i słowa uznania.
    Nie ulega wątpliwości,że paradoksalnie to Lech powinien wygrać, choć
    praktycznie cały mecz się bronił. Oglądałem spotkanie od 20 min i w tym
    okresie Lech oddał bodaj dwa strzały na bramkę po akcjach. Trochę mało.
    Jednak ja wolę punkty niż efekowną brazylianę.
    Pierwsza połowa niespecjalna i chaotyczna. Natomiast od 45-71 min mieliśmy
    popis ,taktyczny majstersztyk Baniaka i Lecha Poznań. Taką grę obronną można
    pokazywać dzieciakom na treningach. Daleko od pola karnego, rozbijanie ataków
    RTS na ich połowie, skuteczna gra pomocników.I co z tego,że Widzew biegał,
    grał szybko i dynamicznie, brazylijczycy kiwali się sami ze sobą? Bardzo
    dobra zmiana Miklosa za PIskułę.Szkoda,ze Lech zagrał znów w 10,5 zawodnika-
    Reiss praktycznie statystował, same straty, widać ,że wraca do formy, ale
    czemu, na Boga gra 90 min, skoro nawet 10 letnie dzieciaki widzą,że nie ma na
    to siły? Przełomowym moemnetem była zmiana Ślusarza na Bugaja w 71 min. Bugi
    nie dość,ze stanowi zerowe (słownie :zerowe) zagrożenie dla bramki rywala ,
    na dodatek w przeciwieństwie do Ślusarskiego w ogóle nie uczestniczy w grze
    defensywnej. Nie potrafił nawet przyjąć piłki, nie mówiąc o zastawieniu się,
    przytrzymaniu. Kończyliśmy więc mecz w dziewiątkę, bo Reiss zupełnie opadł z
    sił, więc Widzew musiał wcisnąć wyrównanie.
    Bramki. No cóż- wybranie Tyraja zawodnkiem meczu to w mojej skromnej opinii
    jakaś pomyłka. Po pierwsze najlepszym zawodnikiem tego meczu był Rafał
    Grzelak z Widzewa panujący niepodzielnie w środku pola. W Lechu
    nieprawdopodobną pracę wykonał Grzesiu Matlak. . Zostawił naprawdę mnóstwo
    zdrowia na boisku i dla mnie był nr 1, obok Madeja. Piotr Jacek znakomicie w
    defensywie, ale rozegranie ataku szwankuje u niego bardzo mocno. A ta
    sytuacja w I poł. po fantastycznym dograniu Madeja...W ogóle mamy tylko dwóch
    piłkarzy- Madeja i Ślusarskiego, którzy potrafią przytrzymać piłkę, minąć
    rywala zwodem .
    Norbi puścił półtorej szmaty. Pierwszą bramkę oglądałem kilkakrotnie i w 90%
    obciąża jego konto- 10% za to,że piłka skozłowała przed nim. Druga bramka w
    krótki róg w sytuacji, gdy napastnik przyjmuje piłkę i uderza z kroku, a nie
    wykańcza szybkiego rozegrania też moim zdaniem conajmniej w 70 % obciąża
    naszego "golkipera". Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy robimy dalej z
    niego gwiazdę pretendującą do kadry, czy uznajemy go za przeciętniaka , który
    w co drugim meczu może puszczać szmaty. Jeśli to drugie to OK- w takim
    układzie nie mam pretensji do Tyraja- takie szmaty wkalkulujemy w jego
    występy.Wtedy jednak przestańmy łączyć słowa Tyrajski-reprezentacja.
    Bogusław Baniak- ja już wiem, otrzymałem wczoraj odpowiedzi na moje pytania.
    Z drobnymi zastrzeżeniami, ale jednak. Spokój do końca rundy i zobaczymy
    gdzie jesteśmy. Nie ukrywam,ze odetchnąłem z ulgą (naprawdę lubię tego
    gościa:) ), bo sam nie mogłem już się powstrzymać od paru mocniejszych słów
    widząc co nasz trener wyrabia w pierwszych kolejkach. Teraz tylko życzę
    konsekwencji i będzie dobrze.
    I na koniec - kto jest debeściak? Kto przewidział ustawienie czwórką obrońców
    (wprwdzie bez Mowlika)? Kto przewidział zmianaę Miklosa za Piskułę na
    utrzymanie wyniku i Bugaja na Ślusarza? On sam jest zbyt skromny,żeby się
    ujawnić:)))
    Obserwuj wątek
      • Gość: Goldi Re: Więcej szczęścia niż rozumu, ale brawa za wal IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.09.02, 13:37
        zgadzam sie :)
        • jabo1 Re: Więcej szczęścia niż rozumu, ale brawa za wal 14.09.02, 14:16
          zgadzam się, ale:
          1. Jakoś nie pamiętam żeby Ślusarskiemu udało się minąć kogoś zwodem,
          przeważnie tracił piłkę (raz by mu się udało, ale - może na szczęście -
          Ciesielski zagarnął piłkę ręką).
          2. Jacek rozgrywał piłkę dobrze (widział kogo i co trzeba), tylko jakby mu siły
          kopnięcia brakowało.
          3. Przy pierwszej bramce Tyrajski był według mnie zasłonięty (chyba ze trzech
          zawodników w linii Batata-Tyrajski), a strzał był bardzo mocny.
          • Gość: waldek Re: Więcej szczęścia niż rozumu, ale brawa za wal IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 17:24
            To jest jakaś paranoja! Może ktoś wreszcie przestaniecie robić gwiazde z
            Tyrajskiego. W zeszłym sezonie był szybki, zdecydowany, słowem pewny punkt
            Kolejorza, a w tym jest gruby, ociężały i wolny (słowem żałosny). Wpuszcza
            szmate za szmatą (meczu z Wisłą nie muszę chyba przypominać). Obie bramki
            obciążają jego konto(choć druga w mniejszym stopniu). Ślusarski słowa uznania
            tylko za wywalczenie rzutu karnego, poza tym niewidoczny. Reiss byłby świetnym
            zmiennikiem, ale wystawienie go na 90 min. to już szczyt głupoty. (oczywiście
            rola zmiennika nie wchodzi w grę zważywszy na pozycję Rejsika w Lechu). Pomoc
            zagrała słabiutko, ale i tak lepiej niż zwykle, szczególnie słabo w destrukcji
            i tu słowa uznania dla obrońców za wywalczenie korzystnego rezultatu (nie
            mówiąc już o tym że nawet musieli strzelać bramki za napastników). Pomimo
            wszystkich niedociągnięć mecz jak dla mnie był dobrym widowiskiem i cieszę się
            z tego jednego punkcika (choć apetyt w trakcie meczu już był większy).
            pzdr.
            • Gość: marek_w Re: Więcej szczęścia niż rozumu, ale brawa za wal IP: *.icpnet.pl 15.09.02, 14:15
              > Pomoc
              > zagrała słabiutko, ale i tak lepiej niż zwykle, szczególnie słabo w
              destrukcji
              I tutaj się z Tobą nie zgodzę w drugiej połowie przecierałem oczy ze zdumienia,
              tak mądrze grającego Lecha dawno nie widziałem-głównie była to zasługa pomocy.
              Szkoda głupio straconej drugiej bramki, bo mogły czy nawet powinny być trzy
              punkty. Mecz był całkiem niezłym widowiskiem zarówno sportowym jak i poza (
              Kibice Widzewa + 500 naszych też robiło niezłą atmosferę). Teraz byle wytrzymać
              jakoś do niedzieli.
              pozdrawiam
              MarekW
              ps. byłem zły że trafiłem wynik w lidze typerów.
              • Gość: Radost Bylem i widzialem... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 16:43
                Pierwsza polowa dla Widzewa, druga dla Lecha. Brawa za to ze nie podlamala ich
                pierwsza bramka i od razu ruszyli do przodu. Druga polowa to wsciekle ataki
                Widzewa ale bradziej przypominaly walenie glowa w mur(niestety raz sie
                przebili) Wynik lepszy od gry to fakt. Ale jesli prawda jest ze Smuda nazwal
                gre Lecha prymitywna(podaje za Liga + a nie zawsze maja dobre zrodlo) to moze
                ktos wymysli odpowiedni epitet na gre Widzewa (prostacka?). Duzo walki , duzo
                emocji ,swietna oprawa:) Boooguuusllllawwwww Baaaaniaaaak:)

                Wiara Lecha

                Cytat tygodnia : " Napastnik Lecha lekko podbił piłkę, a ta trafiła w rękę
                widzewiaka" www.gazeta.pl iwan, jar 13-09-2002
                • misza01 Re: Podsumowując 16.09.02, 08:34
                  Mistrzostwo Świata generalnie-oddać jeden celny strzał na bramke i strzelić 2
                  gole. Co cieszy: dobrze w defensywie, naprawdę nieźle, odwróciła się tendencja-
                  Widzew grał a Lech bramki strzelał. Co martwi najbardziej: Lech nie stwarza
                  sytuacji, nie strzela z dystansu. Mecz bez celnego strzału z dystansu po akcji.
                  Właściwie Lech bez sytuacji bramkowej (poza Reissem w ostatnich minutach).
                  Każdy kto uważa,że Tyraj miał prawo puścić pierwszą bramkę- polecam powtórki z
                  c+, zwłaszcza świetne ujęcie na wprost bramki (polecam je również red.
                  Henszelowi, który zdaje się napisał,że piłka po strzale Bataty wpadła tuż przy
                  słupku). Ślusarski może faktycznie zbyt dużo strat, ale to chyba kwestia braku
                  ogrania. Generalnie umiał się zastawić, pomysleć (karny!!), przyjąć piłkę. Wg
                  mnie powoli się to wszystko zazębia, tylko nie traktujmy Reissa jak jakiegoś
                  półboga, niech gra tyle na ile ma sił.
                  • Gość: vice trener salog Misza to uzurpator ;))) IP: 62.233.246.* 16.09.02, 09:03
                    Wybacz Misza, ale według mnie przez więszkość meczu graliśmy 3-5-2 bo Bosy
                    przez więszką część dnia grał drugiego obok Jacka defensywnego pomocnika.
                    Dlatego to ja miałem rację i basta!

                    Teraz już ważniejsze - nie mogę oprzeć się wrażeniu, że rozszerza się wirus
                    Kaliszana, czyli nie oglądanie lub spóźnianie się na mecze przez pewnych
                    dziennikarzy. Trudno bowiem inaczej zinterpretować fakt wybrania Zenka
                    (najsłabszy na boisku!) do jedenastki kolejki. Z drugiej strony mecz został
                    oceniony jako przeciętny (Łódzki Dziennikarz Wyborczej i PS) - w takim razie
                    chyba gramy w Primera Division bo jeżeli tak wygląda przeciętne spotkanie...

                    Ozdoba meczu to pojedynki Grzelak, Madej. Ten pierwszy był najlepszy w
                    Widzewie, Madej w Lechu. Dwaj świetnie wyszkoleni technicznie i waleczni
                    piłkarze. Podobno kumple - na boisku o mało się nie pobili - brawo - "STADIONY
                    ŚWIATA"!

                    Trochę nie doceniamy Jacka, który pod nieobecność Piskuły ;( krył zarówno
                    Hermesa, jak i Batatę). Zenek tragedia - smuci fakt, że w przerwie udziela
                    wywiadu,w którym twierdzi,że gra dobry mecz - barwo Zenek tak trzymaj! Jacek ma
                    problem z podaniem i strzałem (może to brak pewności siebie), ale co w takim
                    razie ma Krzysiu P.?

                    Norbi, Norbi - co się z Tobą dzieje? To kolejny gracz po Goline, który odpływa
                    w nicość - nie wiem tylko dlaczego. Aha on też uważa, że zagrał dobry mecz -
                    może to jest wirusowe?

                    Gratuluję drużynie i trenerowi!

                    SALOG

                    P.S. Nie żebym się czepiał ale dlaczego zmienia Pan Ślusarza i zostawia
                    człapiącego Reissa? To tak gwoli tradycji...
                    • misza01 Re: Samochwała w kącie stała..:) 16.09.02, 09:29
                      zero dyplomacji. mama Cię nie uczyła,że nie wolno się przechwalać? Nie możesz
                      mi dac tej satysfakcji i powiedzieć,że trafiłem?

                      :)))))

                      • Gość: kolej Re: Samochwała w kącie stała..:) IP: *.stacje.agora.pl 16.09.02, 11:30
                        ostatnio jakoś ciągle się zgadzam z Salogiem, a niestety nie z Miszą;-<<<<
                        Grali przez trzy czawrte meczu z Bosym jako defensywnym pomocnikiem - I TO NIE
                        JEST JEGO POZYCJA!! Paradoksalnie - jako kryjący obrońca jest i lepszy
                        defensywnie i... w ofensywie.
                        Moim zdaniem pbrona powinna grać Bosy - Wójcik - Michalski. Kryger niech
                        odpocznie.
                        TYRAJ - zgadzam się z Miszą
                        MADEJ - rewelacja, to jest w tej chwili bezsprzecznie najlepszy zawodnik
                        Kolejorza!!!
                        Matlak - spoko wporzo, oby tak zawsze grał
                        JACEK - za walkę duże uznanie, ale z nim jest tak jak z Murawskim - w
                        defensywie skutecznoąć 90 proc., w ofensywie - 10, no może Jacek 15.
                        Piskuła - źle, choć już nie beznadziejnie jak z Wisłą P.
                        Atak - to jest problem, żaden z naszych napadziorów nie jest teraz w dobrej
                        formie. Nie podzielam zachwytów nad Ślusarzem - zafrał średni mecz. Rejsik - on
                        ma papiery, ustawia się, ale nie powinien grać więcej niż 45 min. - najlepiej
                        drugie. Czekajmy na Czeresia
                        pozdro
                        PS W Łodzi było fajnie
                        • misza01 Re dobra to poważnie 16.09.02, 12:01
                          Na boisku było 4 nominalnych obrońców, czterech nominalnych pomocników i dwóch
                          napastników (jak w Wawie, ale tam Bosy zdecydowanie bardziej ofensywnie
                          ustawiony). Bosy grał b. defensywnie i dlatego jestem skłonny zgodzić się z
                          red. Henszelem, iż w linii obrony Lecha zagrało 4 zawodników, choć macie rację-
                          Bosy lekko przed obrońcami. Niech więc będzie ,że to było 3-5-2, ale naciągane,
                          więc w sumie i tak wychodzi na moje.:))
                          • Gość: salog Re: Re dobra to poważnie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.200.* 16.09.02, 13:10
                            A pamiętacie jak mój ulubieniec Strejlau wypuszczał na boisko 8 obrońców i
                            mówił, że gra 4-4-2. Potem też trochę biadolił, że mu się gra nie kleiła... ;))
                            • Gość: kolej Re: Re dobra to poważnie IP: *.stacje.agora.pl 16.09.02, 17:11
                              Gość portalu: salog napisał(a):

                              > A pamiętacie jak mój ulubieniec Strejlau wypuszczał na boisko 8 obrońców i
                              > mówił, że gra 4-4-2. Potem też trochę biadolił, że mu się gra nie
                              kleiła... ;))
                              Mój ulubieniec Wójcik na Wembley toż samo uczynił - bez rezultatu. Na nogi i
                              ręce Scholesa w tym meczu nie było silnych...
                              • Gość: salog Wembley to jakoś tak działa na naszych trenerów IP: 62.233.246.* 16.09.02, 17:52
                                Tak, tak Andrzej S. też to uczynił w meczu na Wembley...
                                Co do Wójcika to do klasyki przejdzie już wystawienie w końcu meczu Tomka Kłosa
                                na prawym skrzydle! "Liczyłem na jego rajdy" powiedział nasz Menotti znad Wisły.
                                Myśl, Misiu, myśl...
                • sttn Re: Bylem i widzialem... 16.09.02, 13:25
                  Gość portalu: Radost napisał(a):

                  > Ale jesli prawda jest ze Smuda nazwal
                  > gre Lecha prymitywna(podaje za Liga + a nie zawsze maja dobre zrodlo) to moze
                  > ktos wymysli odpowiedni epitet na gre Widzewa (prostacka?).

                  Smuda nie nazwal gry Lecha prostacka. Dokladnie nie pamietam jak to powiedzial,
                  ale oceniajac gre swojego zespolu stwierdzil, iz Widzew gral zbyt techniczna
                  pilke. Uznal to blad i dodal, iz jego druzyna powinna prezentowac pilke mniej
                  wyrafinowana, prymitywniejsza tak jak to robil Lech.
                  Dziennikarzom nie mozna wierzyc, zawsze cos przekreca, zle zinterpretuja itd...
                  najgorsze, ze nawet C+ nie potrafi ustrzec sie takich wpadek (w tym przypadku
                  byl to Twarowski).

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka